Ankieta: Jak oceniasz film?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





A Quiet Place (2018) reż. Jim Halpert
#1
Ciche Miejsce (reż. Jim Halpert)
Tak wcześnie nie mogę z całkowitym przekonaniem stwierdzić, że to najbardziej przereklamowany film roku, ale z pewnością będzie mocnym kandydatem. Jim... znaczy się John Krasinski, znany wszystkim rzecz jasna głównie jako twardy komandos z 13 Hours, podjął kolejną śmiałą decyzję w swej karierze. Tym razem wcielił się w postać M. Night Sialalalamalana circa 2002 - 2004, reżyserującego kolejny niedorobiony horror.
Żartuję, Osada zdecydowanie bardziej mi się podobała od Cichego Miejsca.
Większość ludzkości została wyrżnięta przez ślepe potwory obdarzone wybitnie selektywnym super słuchem. Ocalała rodzina próbuje przetrwać zachowując się jak skończeni idioci. Jednym z głównych motywów budujących tzw. napięcie jest zaawansowana ciąża bohaterki granej przez Blunt. Ponieważ akcja dzieje się ponad 470 dni od rozpoczęcia monstro-apokalipsy, nasuwa się pytanie... kto, spłodziwszy już troje wadliwych na różne sposoby dzieci (głucha, panikarz, bezmózg) postanawia zrobić czwarte w sytuacji, gdy przeżycie zależy od zachowania całkowitej ciszy? Poza katolikami z Sensu Życia wg Monty Pythona?
Reżyseria jest chwilami cholernie toporna (motyw z gwoździem), potworki wyglądają jak pierwszy lepszy popapraniec z Resident Evil, jump scares rządzą i dzielą (film w większości opiera się na chwycie "cisza... ciiiiszaaa... HAŁAS!"), a końcówka to już całkowita żenada. Na plus aktorstwo (poza panem reżyserem, który tylko na zmianę robi zbolałą minę i wytrzeszcza oczy), w szczególności świetna córka. No i scena w silosie ze zbożem była niezła. A prolog jest całkiem zabawny, ale zdaje się, że niezamierzenie (dla znających zwiastun - tak, to ta scena z zabawką).
Takie tam 4-5/10.

Odpowiedz
#2
Cytat:Ponieważ akcja dzieje się ponad 470 dni od rozpoczęcia monstro-apokalipsy, nasuwa się pytanie... kto, spłodziwszy już troje wadliwych na różne sposoby dzieci (głucha, panikarz, bezmózg) postanawia zrobić czwarte w sytuacji, gdy przeżycie zależy od zachowania całkowitej ciszy?

Nie widziałem filmu, ale nie rozumiem co w tym jest głupiego i nielogicznego w kontekście fabuły. To jest głupie zachowanie, ale ludzie przecież głupio się zachowują.

Odpowiedz
#3
Cytat:Nie widziałem filmu, ale nie rozumiem co w tym jest głupiego i nielogicznego w kontekście fabuły. To jest głupie zachowanie, ale ludzie przecież głupio się zachowują.
Spora część filmu jest poświęcona mechanizmom i strategiom postępowania, które opracowali bohaterowie, żeby przetrwać (nawet granie w Monopoly miękkimi pionkami, coby nie stukały) i których trzymają się na każdym kroku - bo najmniejszy hałas błyskawicznie przyciąga jednego z trzech grasujących koło domu potworków. W tej sytuacji płodzenie kolejnego dziecka jest nie tylko głupie, ale wręcz samobójcze. Pewnie, nie jest niemożliwe, że ktoś jednak by to zrobił - ale jak mam sympatyzować czy też bać się o tych idiotów, którzy proszą się o szybki zgon? Zresztą sporo innych zachowań bohaterów jest praktycznie samobójczą głupotą.
Morał z tej historii: w razie monstro-apokalipsy przerzuć się na anal.

Odpowiedz
#4
Może po prostu wpadli i tyle. Ciche miejsce dobrze trzyma w napięciu, ale reżyserskie umiejętności Halperta nie są wcale najwyższej próby. Jeśli już uda mu się zbudować scenę z suspensem to rozładowuje ją w najbardziej banalny sposób- prostackim hałasem. To horror najbardziej ogranych sztuczek dźwiękowych, na czele z nagłym "booo!!!" gdy ktoś złapie kogoś za rękę. Najlepszy jest gdy udaje ambitniejszy, ponury dramat w konwencji horroru, ale zbyt często popada w mielizny współczesnych straszaków. Dobrze, że przynajmniej nie było komu demonicznie wykrzywić twarzy.

Ale mogę dać 7/10, chociaż podobało mi się bardziej w trakcie seansu niż już podczas napisów końcowych gdy przyszedł czas na pierwsze refleksje. Nie mam nic do ciąży z powodu o którym napisałem wyżej, nie mam nic do sceny z zabawką, bo
Za to cały koncept tych potworów jest dość wybiórczy i często oparty na tym, że jak już kogoś złapią to zapominają o całym, błogim świecie wokół. Przykład:
Przy finale ciężko też uwierzyć, że
Jeszcze co do zabawki

Odpowiedz
#5
No ale znowu, wszystkie te zachowania usprawiedliwiacie w kontekście tego, jak się ludzie zachowują zazwyczaj - te dzieciaki od kilku miesięcy mają na każdym kroku wpajane, że hałas = śmierć. Robienie wbrew rodzicom to jedno, a mentalność leminga to co innego. Tak samo rodzice powinni być tego świadomi. Tu nie ma, że ot gumka pękła. I nawet jeśli uznamy, że takie rzeczy się zdarzają (czego nie kwestionuję), ponawiam pytanie: dlaczego niby miałbym przejmować się losem bohaterów, którzy sami są swoimi największymi wrogami? A niech ich wpierdolą te bestyje.
Jeszcze co do finału: gwałtowna zmiana tonacji mnie wyjątkowo zniesmaczyła. Z thrillera o zaszczutych, niemal bezsilnych ludziach próbujących przetrwać dosłownie w ostatniej chwili robi się nagle
WTF?

Odpowiedz
#6
Powiem tak: Sam nie jestem jeszcze rodzicem, ale z obserwacji mam wrażenie, że dziecku to możesz powtarzać i ze sto razy, a i tak odbijesz się od ściany jeśli uczepiło się, że chce grającą rakietę.

Odpowiedz
#7
(07-04-2018, 22:48)Paszczak napisał(a): Ciche Miejsce (reż. Jim Halpert)

He he :) 
#TheOfficeJoke
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
#8
Krasinski wyraźnie się nie wysilił, to ja miałem?

Odpowiedz
#9
Mnie się wydaje, że całkiem spora część kinematografii opowiada o ludziach, którzy są swoimi największymi wrogami. Bohaterowie popełniają mnóstwo błędów i potem muszą sobie z tym poradzić - najlepsze filmy o tym mówią. Ja nie mam problemu z kibicowaniem idiotom, bo idiotyczne sytuacje zawsze napędzają historie.

Odpowiedz
#10
(09-04-2018, 15:28)Paszczak napisał(a): Spora część filmu jest poświęcona mechanizmom i strategiom postępowania, które opracowali bohaterowie, żeby przetrwać (...) i których trzymają się na każdym kroku - bo najmniejszy hałas błyskawicznie przyciąga jednego z trzech grasujących koło domu potworków. W tej sytuacji płodzenie kolejnego dziecka jest nie tylko głupie, ale wręcz samobójcze.


szczerze powiedziawszy nie oglądałem filmu (nie znam więc warunków tej inwazji), ale nie jest przypadkiem tak że płodzenie dzieci jest niezbędne by ludzie przetrwali dłużej niż jedno pokolenie?
to nie musi być działanie wbrew sobie, tylko dla pożytku całego gatunku
tak że o.

Odpowiedz
#11
Na tym etapie już mają dwoje dzieci. Ewentualna korzyść z posiadania kolejnego nijak nie równoważy zagrożenia, jakie ryczący niemowlak musi ściągnąć na rodzinę.
Poza tym para wyraźnie podkreśla, że ich najważniejszym celem w życiu jest ochrona tych dzieci.

Odpowiedz
#12
Mam wrażenie, że zarzut o płodzeniu został "spłodzony" przez osoby, które dzieci nie mają. Ludzie, różne rzeczy się dzieją w życiu, a mając obok taka kobietę jak Emily Blunt też by was "kuśka" swędziła i wtedy wszystkie "racjonalne" plany idą do piachu.
Poza tym Krasinski mysli ekonomicznie - więcej dzieci = więcej hajsu z 500% :)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
#13
Faktycznie nie mam, a przynajmniej się nie przyznaję.

Odpowiedz
#14
Moje pytanie jest takie:
Czy w filmie w jakikolwiek sposob jest chociaz wspomniane skad sa te stwory? I czy zeczywiscie sa tak smiertelnie grozne, ze wybily wiekoszosc ludzkosci wyposazonej w bron, ktora podejrzewam potrafi zrobic im krzywde. Chyba ze czegos o filmie nie wiem?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#15
Nie pamiętam, ale możliwe, że na jakimś wycinku z gazety pokazanym przez chwilę jest, że to inwazja obcych. A może po prostu było to w którymś z trailerów. Nic bardziej rozbudowanego w każdym razie nie podają.
Nie ma racjonalnego wyjaśnienia, czemu wybiły ludzkość, bo jak najbardziej są podatne na broń.

Odpowiedz
#16
Krasinski ma duźo wycinków z gazet które donoszą, że potwory opabowały cały świat. Niestety ciężko uwierzyć w naszą przegraną z tymi stworami i tutaj wymagane jest pewne zawieszenie niewiary.

Odpowiedz
#17
Alternatywna wersja sceny z gwożdziem:
PS. Zgadzam się w całej rozciągłości z Paszczakiem. Strasznie przereklamowany film.

Odpowiedz
#18
Myślę o nim coraz gorzej i obniżam ocenę do 6/10. Lubię Johna, ale tutaj tylko udaje, że kręci jakiś szlachetniejszy horror mimo loga Platinum Dunes.

Odpowiedz
#19
Eh. Dobrze zagrane i dobre momenty dramatyczne ale ta
. Strasznie durnowaty był ten scenariusz. Pościągane ze wszystkiego sceny (nawet Titanic się przypomniał), manipulowanie widownią, stwory zupełnie bez polotu i nic nowego w nich.....jak na debiut w tym gatunku to nieźle wyreżyserowane ale te role aktórw zasługiwały na to by były w lepiej napisanym filmie, 6/10

Odpowiedz
#20
A ja jestem jak najbardziej zadowolony z seansu. Film trzyma w napięciu przez cały seans, świetnie budowany klimat, fajny design potworów i świetne aktorstwo Blunt, Krasinskiego i tej dwójki dzieciaków. Znakomicie również Krasinski zakończył film, dobra podbudowa pod sequel. 9/10
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Seria Insidious (2010-2018) Mierzwiak 50 16,798 14-04-2026, 10:34
Ostatni post: slepy51
  Hereditary (2018) Szaman 68 14,658 23-10-2024, 22:31
Ostatni post: OGPUEE
  Apostle (2018) reż. Gareth Evans Paszczak 13 4,078 12-05-2022, 02:31
Ostatni post: shamar



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości