Ahsoka (2023)
#41
Ładnie tam się niektórym styki poprzepalały.
[Obrazek: ce858774f68f14a3e53edb7790f6745f.jpg]

Wysłane z mojego H8216 przy użyciu Tapatalka
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
#42
Nic nowego, fanboye zawsze sikają po nogach gdy dostają coś nowego, dlatego nawet nie można w sieci poczytać ciekawych dyskusji, bo większość dyskusji to wyścig w masturbacji nad daną rzeczą.

Prawda jest taka, że gdyby wyciągnąć lubiane postacie z tej konkretnej historii to zostaje wielkie nic, w prequelach treść jest sama w sobie interesująca, w tym serialu wszystko dźwiga nostalgia.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#43
Tak wyobrażam sobie dorosłych ultra fanów TCW walących sobie do Ashoki Tano
[Obrazek: soy_boy_meme_by_thedevilsdaughters_ddk4h...JcQhZanTH8]
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
#44
Po 6 epizodzie... Ten serial to jednak straszne gówno.

1. Na jaki chuy nazwali to "Ahsoka", skoro to ewidentnie Star Wars Rebels sezon 5? Ahsoka pojawia się w nowym odcinku w dosłownie jednej scenie. przecież to kpina.

2. Te Filonowe podejście opowiadania jakie oferował w animacji działało tam, ale nie działa już w wersji live action, więc po co to zmienili? Te próby wprowadzenia humoru nie działają, z prawdziwymi aktorami wydają się pokraczne i dziecinne, zrobione przez kogoś kto nie ma doświadczenia w temacie. Do tego znowu kłania się brak treści, 40 minut, a fabułę można opisać dosłownie w kilku zdaniach.

3. Jedyny pozytyw to Thrawn, który pokazuje też jak jednowymiarową i płytką (dodatkowo irytującą) postacią jest ta cała Morgan. Ezra też wydaje się trafiony w 10, ale co z tego skoro to wszystko jest sztuczne i nienaturalne?
To tyle był warty ten wątek na który Filoni poświęcił cały serial?

Ić pan w chuy. George był jaki był, nie oczekiwałem po nim jakichś rasowych, pięknych dialogów, tylko interesujących historii, postaci, mitologii i emocji, tutaj mamy do czynienia z bajką live action robioną przez kogoś kto zupełnie nie czai praw rządzących się w serialach aktorskich bo całe życie robił animacje.

Ten serial zaczyna mnie irytować bardziej niż Kenobi.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#45
A wg. Mnie to był najlepszy dotychczasowy odcinek. Oczywiście to nadal nie jest poziom "Andora" czy drugiego sezonu Mando, ale było dużo mniej głupotek oraz przeciaganych, niepotrzebnych dialogów.

Każda scena z Baylonem to złoto. Nareszcie jakis ciekawy, niejednowymiarowy dark-sider. Aktor kradnie każda scene swoją charyzma. Mega szkoda, że aktor zmarł ;(

Tym razem pacing odcinka był w porządku, mało było momentów, które bym wyciął. Wizualnie całkiem fajnie.

Największym minusem odcinka był dla mnie Thrawn. Uważam, że w wersji live action wypadł jak tani cosplay. Aktor może sprawdził się dobrze jako głos Thrawna (nie wiem, nie oglądałem serialu), ale jako Thrawn na ekranie wyglada słabo. Thrawn z książek miał zdecydowanie lepsza prezencję - wysoki, postawny, wysportowany mężczyzna, kwadratowa szczeka, zimne/przenikliwe spojrzenie. Tutaj wygląda jak niebieski Janusz.
Na plus motyw muzyczny, który towarzyszy postaci. Ogólnie soundtrack serialu jest jednym z lepszych jeżeli chodzi o seriale SW od D+.

Na ten moment, gdybym miał ocenić ten serial, to takie 4.5/10.
Kenobi oceniłbym na 2.5 (+1.5 tylko za walkę z finałowego odc.)
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#46
Pierwsze spojrzenie na Thrawna rzeczywiście niekorzystne, ale im więcej go widziałem, tym lepiej się prezentował i zachwycał swoim charakterem, bo mimo wszystko to jak gra chłodno kalkulującego stratega jest bardzo naturalne, wystarczy spojrzeć na Morgan który jest kompletnie zyebana po całości, Mikkelsen z kolei dodaje mnóstwo takich subtelnych akcentów czy to mimiką czy tonem głosu który nadaje postaci wielowymiarowości.

Druga prawa, że Thrawn w tym serialu już nie jest młodym admirałem jak kiedyś, tylko ma swoje lata.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#47
No cóż, jestem fanem starej książkowej serii z Thrawnem i ten live action mnie nie powalił niestety. no ale cóż, uroki adaptacji filmowych ;-)

Za to Baylon to jest sztos antagonista, uważam, że takiej postaci w uniwersum Star Wars od dawna brakowało.

Jakby się serial nie starał tego wyjaśnić, fakt, że tam nie ma Luke'a Skywalkera nie ma za grosz sensu.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#48
Nie bój żaby, jak Filoni w końcu nakręci ten swój film to na bank pojawi się Luke i Leia, Han, Chewie, Lando, po prostu wszyscy i dostaniemy taką bieda wersję Dziedzica Imperium.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#49
No właśnie po tym co zobaczyłem w tym serialu, nie chciałbym już nawet ubić muchy w kiblu z Filonim.
Gość zrobił dwa dobre odcinki z Ahsoka w innych serialach, ale poza tym, jego wkład w to uniwersum to straszny syf.

Mój hype na ten film spadł do zera Duży uśmiech wolę po raz kolejny przesłuchać audiobooka Dziedzica Imperium.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#50
Jedyne co się FIloniemu udało to Baylon i Shin Hati, tyle, że niestety Ray Stevenson odszedł, więc zostaje tylko Shin, ale to dużo, bo porównajmy próbę zbudowania fajnej żeńskiej postaci to dostajemy kurde Rey, Rose Tico, Holdo i wisienkę na torcie Revę.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#51
Shin Hati mogła by mi rozpierdolić uniwersum Uśmiech)

Baylon fajna postać, Thrawn powoli zaczynał mnie kupować, natomiast cała reszta to jedna wielka kupa. Ja te odcinki dosłownie przewijam, czego w przypadku tworów marki SW - nawet pomimo disneyowskich standardów - nigdy nie robiłem. Ahsoka i Sabine to tak mdłe, nudne postacie, że na ich los mam kompletnie wyjebane. Musze przewijać póki na ekran nie wróci kosmiczna alternatywka i jej mistrz.

Odpowiedz
#52
Mi się Sabine podoba, problem mam jedynie z fabułą i dialogami jakie jej oferuje Filoni, dla mnie o wiele większym niewypałem okazuje się Ahsoka, coraz bardziej zaczynam myśleć, że angaż Rosario Dawson był nietrafiony albo Filoni z jakiegoś powodu robi z niej kompletnie inną postać.

Ludzie piszą, że to dlatego, że była pogrążona w smutku, wątpliwościach, ale to gówno prawda, Ahsoka miała ten sam problem w Rebels i tam też już była dorosła i co? Nie była taka nijaka, była aktywna i energiczna, nie wiem czemu Dawson gra ją tak... Wolno, wszystko co robi jest wolne, nawet spojrzenia.

Thrawn pomimo bardzo subtelnej gry, ruchów, mowy, wydaje się wulkanem energii. Gdyby Rosario grała Ahsokę tak jak Claire w Daredevilu to by było co innego, w ogóle nie lubię Ahsoki, najsłabszy punkt serialu... O Ahsoce, każda inna postać, nawet Sabine jest lepsze od niej.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#53
Zabawne, że najlepszy odcinek Ahsoki to ten, w którym prawie jej nie ma. Najlepszy, nie oznacza oczywiście bardzo dobry. Ale kontrastuje z pięcioma odcinkami padaki.

Sceny Baylonem wyśmienite. Wejście Thrawna kapitalne wizualnie i muzycznie. Aktor - spoczko. Rzecz w tym, że dzięki przeczytaniu tej overhypowanej trylogii nie miałem zupełnie hajpu na ekranowego Thrawna, więc to co zobaczyłem jest po prostu dobre. A potem wracamy do perypetii Sabine i do poziomu tego serialu. Randomowe gówno i ewoki schowane pod żółwiowymi skorupami.

Odpowiedz
#54
(22-09-2023, 17:45)Craven napisał(a): Zabawne, że najlepszy odcinek Ahsoki to ten, w którym prawie jej nie ma. Najlepszy, nie oznacza oczywiście bardzo dobry. Ale kontrastuje z pięcioma odcinkami padaki.

To taka chyba już tradycja w Mandoverse, najpierw odcinki TBOBF bez Boby, potem odcinek s03 Mando bez Mando.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
#55
[Obrazek: cbdc49c7f2a23e97e199cf6f3a9b81a4be8a676b...d1cf13.jpg]

Odpowiedz
#56
Gogle to pikuś, czemu nosi majtki na głowie? W sumie od tyłu wygląda jak dupa.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#57
Nikt nic o nowym epizodzie? Fakt faktem, szkoda gadać.
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
#58
Oglądałem ostatnio nowy odcinek i coś tam się działo, pojawił się wiadomo kto ze starszych postaci i... znowu przysnąłem Oczko
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
#59
Nie miałem specjalnego parcia w środę i dopiero teraz nadrobiłem. Odcinek jak odcinek, Mikkelsen jak zwykle świetny, Stevenson również, poza tym nudna padaka.

Cameo C3PO całkowicie po mnie spłynęło, a Andor wyglądał 1000 razy lepiej od tej nieznośnej ciągłej projekcji tła za aktorami. BTW teraz nawet blachy C3PO zrobili w CGI.

Odpowiedz
#60
Nuda kiła i mogiła. Także serial z grubsza trzyma poziom od początku do końca.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości