Alexander (2004)
#1


@Mental przypomniał mi o istnieniu tego filmu Oczko

Oglądałem go jeszcze za czasów licealnych. Seans pamiętam, jak przez mgłę, ale czułem chyba lekkie rozczarowanie bo spodziewałem się nowego Gladiatora, a dostałem w sumie 3-godzinne mehowe historyczne nie-widowisko. Wydałem wtedy ciężko zarobione pieniądze rodziców, przeznaczone na moje kieszonkowe, na wydanie 2-płytowe DVD "Aleksandra".

Dużo gadania, mało podbojów. Oliver Stone generalnie rozczarował, co nie? Niby wystawiłem 6/10, ale film na pewno do powtórki.

Przygody Aleksandra będą jednym z moich priorytetów, zaraz obok filmu o wikingach Mela, jak już założę tę swoją wytwórnię filmową. Może nawet w formie 10-odcinkowego miniserialu.

PS Chalamet na pewno nie dostanie roli Aleksandra.

Odpowiedz
#2
Farrell nigdy nie miał charyzmy, żeby grać tę postać. Szczerze to nie wiem, kto w wieku 25-35 mógłby dzisiaj zagrać Macedończyka.

Odpowiedz
#3
Dzisiaj pewnie daliby rolę Chalametowi Uśmiech

No i to jest dobre pytanie - kto by się nadał do zagrania kogoś takiego? Może Taron Egerton?

Odpowiedz
#4
Ostatni raz oglądałem pewnie z dekadę temu, ale film uwielbiam, wszystko mi tam się podobało, uważam, że ciężko znaleźć lepszego odtwórcę głównej roli niż Farrel. Też kupiłem jakieś wydanie 2, czy 3 DVD z rozszerzoną wersją (Final Cut) i tylko taką należy oglądać: po >200 minutach seansu człowiek czuje się, jakby sam uczestniczył w wyprawach Aleksandra od samego początku Uśmiech
Na Filmwebie wisi ocena 9/10, pasowałoby powtórzyć i potwierdzić, ale czekam aż odnowią w 4K, bo widzę, że tylko zwykły Blu Ray dostępny. Może na dwudziestą rocznicę się postarają?

W ogóle na początku XXI wieku to był rynek na tego typu filmy: Gladiator, Troja, Alexander, Królestwo Niebieskie, może nie wszystkie wybitne, ale świetnie, że jednak powstały i są teraz dostępne.

Odpowiedz
#5
ok, simek, w ten weekend jak znajdę czas, to obczaję sobie te wersje 200-minutową. Oby była tak dobra, jak mówisz.

Odpowiedz
#6
Istnieje jakiś consensus która wersja jest najlepsza? Bo chyba cztery istnieją. Oglądałem wersję kinową w okolicach premiery i poza cyckami Dawson to nic z tego nie pamiętam. Więc w zasadzie mógłbym sobie to odświeżyć.

Odpowiedz
#7
Skoro jest temat to wrzucam tez tutaj:



Asha to bardziej bard-poeta niz historyk, takze wszystko nalezy brac z pewnym dystansem.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#8
(13-05-2022, 11:45)Mental napisał(a): ok, simek, w ten weekend jak znajdę czas, to obczaję sobie te wersje 200-minutową. Oby była tak dobra, jak mówisz.
Hehe, tylko potem nie przychodź z pretensjami Język 
W każdym razie wrażenia pozostały we mnie takie, że bardzo dobrze oddawał epickość wypraw Aleksandra, wcale mi tam nie brakowało bitew, są fajne starcia na czele z pojedynkiem Bucefał vs słoń bojowy Uśmiech Podobało mi się też ujęcie tematu samych wieloletnich podbojów, poświęcenia jakie trzeba zaakceptować, tarć do jakich dochodziło wewnątrz armii, dobrze jest pokazany fakt, że jak bardzo wybitny taktycznie byś nie był, to w pewnym momencie opór materii w postaci ludzi z którymi musisz współpracować cię ograniczy: gdyby to była gra komputerowa, to Aleksander podbiłby Japonię, a następnie popłynął do Ameryki i wyrżnął Indian na dwa tysiąclecia przez Europejczykami Uśmiech a że kierował prawdziwymi ludźmi, to musiał wracać. Nie wiem na ile jest to wierne historycznie, ale kupuję wersję Stone'a i jego scenarzystów.
Poza tym film jest świetnie nakręcony i zmontowany, z plejadą gwiazd, które nie odwalają fuszerki: dla mnie po prostu kawał dobrego kina jakiego dzisiaj ze świecą szukać.

Odpowiedz
#9
Ja ten film zapamiętałem jako wyjątkowe gówno, ale widziałem go ostatnio ponad dekadę temu.

Odpowiedz
#10
Mam bardzo zbliżone wspomnienia z seansu, czyli sprzed piętnastu lat. Zatem może coś się u mnie zmieniło i po prostu nie dorosłem do tego filmu.

Odpowiedz
#11
Film jest po prostu nudny. I tak, wiem, taki subiektywny gowno-argument, ale ten film po prostu nie dziala. Za to bitwy jedne z najbardziej realistycznych w historii Holly.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
#12
To może lepiej oglądać krótszą wersję?

Odpowiedz
#13
Gdzieś będąc na studiach, czyli kilka lat temu powtarzałem film (który wcześniej widziałem w kinie będąc młodzianem) w wersji Alexander Revisited: The Final Unrated Cut. Okazał się spoko, rozmachu nie można odmówić i Colin wypadł świetnie jako Macedończyk. A także pamiętny motyw muzyczny Vangelisa:


Za to co mnie negatywnie rozwalało, to że Angelina Jolie grająca matkę Aleksandra wygląda tak samo. I debile z produkcji uznali, by to Colina charakteryzować na młodszego, by zniwelować widoczny brak różnicy wieku. Gdy w filmach (szczególnie tych historycznych), to daje się postarzającą charakteryzację.

Odpowiedz
#14
Widziałem dwa razy, bo właśnie liczyłem, że za drugim razem może do tego dorosłem i odbiór będzie lepszy. Ale nie. Nuda do potęgi trzeciej.

Film ma trzy godziny, a ja już naprawdę niewiele pamiętam. Blond peruka Colina, jakiś LGBT wątek z jakimś jego ziomkiem, słonie bojowe, goła Rosario Dawson. Jeszcze chyba Anthony Hopkins coś tam robił, ale za cholerę już nie wiem co.

Odpowiedz
#15
(13-05-2022, 14:22)al_jarid napisał(a): goła Rosario Dawson
Na 15-letnim simku te łóżkowe przepychanki Colina z Rosario robiły spore wrażenie Język 

Odpowiedz
#16
(13-05-2022, 14:22)al_jarid napisał(a): Jeszcze chyba Anthony Hopkins coś tam robił, ale za cholerę już nie wiem co.

Hopkins był jednym z diadochów Aleksandra, który dożył sędziwego wieku i robił za narratora.

I owego ziomka grał też Jared Leto (swoją drogą wtedy była ostra gównoburza i nikt nie przyjmował do wiadomości, że starano być wiernym do faktów historycznych). 

Odpowiedz
#17
E? A ja właśnie słyszałem, że te homo-ciągoty Aleksandra to coś, czego żadne historyczne źródła nie podają. Wtedy była taka moda, żeby sugerować, że każda ważna postać, historyczna czy literacka, to gej (włącznie z chłopakami uwiecznionymi w "Kamieniach na szaniec"). Wtedy to nawet McKellen sugerował, że Gandalf jest gejem.

Ale skoro mówisz, że to fakty historyczne z tym Aleksandrem, to będę musiał zrobić research. Bo na słowo nie uwierzę Oczko

Odpowiedz
#18
Dobry film, dziadersy, nie wiem co wam odwaliło nagle Język Dziś na kolanach byście taki przyjęli zapewne Uśmiech A Rosario tam chyba zalicza swój prime time wyglądu, zwłaszcza, że ma cycunie w akcji 10/10. Ech, piękne wspomnienia. Inna sprawa, że tej ostatecznie ostatecznej wersji, którą Stone se po latach dorobił nie widziałem. Kinówka chyba najlepsza, bo Revisited niby sporo miesza, ale film nie wydaje się przez to jakiś lepszy.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#19
Oczywiście, że film jest bardzo dobry, a Farrell jest znakomity.
Spokojnie 8/10 i jeden z lepszych "fresków historycznych".
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
#20
Ależ mi toi ciężko ocenić. W kinie się męczyłem, na DVD obejrzałem i byłem zły, a po 10 latach uznałem, że jest okej (parę tygodni temu leciał gdzieś w TV). Obejrzałem ponownie i uważam, że jest wybrakowany i przerysowany. Farrel mnie w swej roli wkurwia. Ogólnie, mnie wkurwia, ale w tej roli robił to wybitnie.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości