Kolejna superprodukcja Marvela będzie miała swoją premierę 17 lipca 2015 roku, w ten dzień zadebiutuje zarówno w polskich, jak i amerykańskich kinach. Reżyserem jest Edgar Wright, twórca "Trylogii Cornetto" (Shaun of the Dead, Hot Fuzz, The World's End), oraz szalonego "Scott Pilgrim vs The World", brytyjski reżyser odpowiada także za scenariusz, pod którym podpisuje się również Joe Cornish, scenarzysta i reżyser "Attack the Block", oraz współscenarzysta "Tintina" Spielberga.
Głównym bohaterem będzie Scott Lang (Paul Rudd), złodziej specjalizujący się w łamaniu elektronicznych zabezpieczeń, który po spotkaniu na swej drodze naukowca, Hanka Pryma (Michael Douglas), zostaje superbohaterem zwanym Ant-Manem, potrafiącym zmieniać rozmiar swojego ciała. Edgar Wright i Paul Rudd sugerują bardzo komediowe podejście do tej historii, oficjalnie potwierdzono również udział Evangeline Lilly i Patricka Wilsona, na giełdzie nazwisk prowadzących negocjacje krążą tacy aktorzy jak Corey Stoll, Michael Pena, czy Cliffton Collins Jr. Za muzykę odpowie nagrodzony niedawno Oscarem, twórca ścieżki dźwiękowej do "Grawitacji", Steven Price.
Edgar Wright nakręcił krótki filmik koncepcyjny, pokazany na Comic Conie w San Diego, w 2012 roku, niestety chyba nie można go obejrzeć w zadowalającej jakości.
Na przełomie maja i czerwca 2014 roku, na niewiele ponad miesiąc przed rozpoczęciem zdjęć, doszło do konfliktu na linii Edgar Wright-Marvel/Disney. Twórca nie zaakceptował nowej wersji scenariusza podesłanej mu przez wytwórnię i odszedł z projektu. Po burzliwych poszukiwaniach następcy, w trakcie których przewijały się takie nazwiska jak Adam McKay, Rawson Marshall Thurber, Ruben Fleischer, Nicholas Stoller, czy David Wain, nowym reżyserem "Ant-Mana" został Peyton Reed. Twórca "Do diabła z miłością" i "Jestem na tak" zajmie się nową wersją scenariusza przygotowaną przez bliżej nieokreślonych ludzi z Disneya i wspomnianego Adama McKaya (Anchorman 1 i 2).
30-03-2014, 11:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-01-2016, 19:29 przez Phil.)
Nie byłem zbyt zainteresowany tym filmem, ale jestem bardzo zaskoczony. Ciekawe o co poszło. Chyba nie o pierdołę, skoro jest zaangażowany w realizację tego filmu od jakiś 5-6 lat(?). Przecież aktualnie trwa pre-produkcja...
WTF Marvel
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
23-05-2014, 22:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-05-2014, 23:39 przez zombie001.)
O kurde... przyznam szczerze że na film bardzo czekałem głównie ze względu na Wrighta. Podobno Marvel nawet nie rozpoczął jeszcze z nikim negocjacji, więc trochę trudno im będzie się wyrobić na zaplanowaną datę premiery.
Ciekawy tekst na hataku o tym jak to Disney "ingeruje" w produkcje Marvela i nie tylko. Już mówi się o tym, że Whedon zakończy współpracę z Marvelem po Avengers: Age of Ultron.
Patrząc na nazwiska:
a) Reżyserzy (przez duże R) boją się tego filmu jak ognia,
b) Disney musi być zdesperowany by zdążyć na wyznaczoną datę premiery, bo biorą jakieś totalnie przypadkowe nazwiska.
Rozumiem, że się śpieszą i nie warto pisać nowego skryptu, ale kontynuować koncepcję* Wrighta (stary Pym i Scott Lang jako Ant-man) bez niego na pokładzie, to totalna żenada...
Niemal taka sama jak sytuacja z A.I. Spielbergiem i Kubrickiem, z tym że tam to jeszcze było jakieś usprawiedliwienie. Kubrick zmarł, a i sam Spielberg przerobił scenariusz pod siebie, ale tutaj? Łee..
*z drugiej strony czytałem ten nowy opis filmu i wychodzi na to, że modyfikują (czytaj. niszczą) scenariusz Wrighta i zmieniają nieco historię... eh wyczuwam pierwszego totalnego gniota MCU
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
(07-06-2014, 20:31)zombie001 napisał(a): Niemal taka sama jak sytuacja z A.I. Spielbergiem i Kubrickiem
No chyba raczej nie taka sama
Sam chciałem się tego niegrzecznie przyczepić. Tym bardziej, że ciągle krąży ta opinia, że A.I. byłoby super, gdyby Spielberg go nie ogrzecznił itd. Ale akurat zakończenie było pomysłem Kubricka. Ale już mniejsza oto.
Bardziej mnie intryguje co zaważyło na decyzji Wrighta. Aż tak mała wolność twórcza? Hm...
No dobraaa... może podając ten przykład poszedłem trochę na skróty, ale głównie chodziło mi o to, że jeden reżyser przejmuje projekt od drugiego i go delikatnie mówiąc 'psuje'. Wiem, że można by znaleźć jakiś lepiej pasujący przykład, ale akurat to mi przyszło do głowy.
A skojarzyło mi się z Kubrickiem i Spielbergiem, bo zawsze uważałem, że Kubrick nakręciłby to o wiele, wiele, wiele, WIELE, lepiej. Spielbergowskie A.I. to przyzwoity film, ale trochę jednak rozczarowujący. W przypadku Ant-mana efekt będzie pewnie podobny...
Co do zakończenia A.I., które niby było pomysłem Kubricka - to nie kojarzę czegoś takiego. O ile dobrze pamiętam, to jednym z wielu powodów dla których Kubrick ciągle przesuwał produkcję (oprócz pomysłu użycia prawdziwego robota w roli głównej =/) był fakt, że mu się właśnie zakończenie nie podobało.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
(08-06-2014, 20:35)zombie001 napisał(a): Co do zakończenia A.I., które niby było pomysłem Kubricka - to nie kojarzę czegoś takiego. O ile dobrze pamiętam, to jednym z wielu powodów dla których Kubrick ciągle przesuwał produkcję (oprócz pomysłu użycia prawdziwego robota w roli głównej =/) był fakt, że mu się właśnie zakończenie nie podobało.
Z tego co ja kojarzę to chyba sytuacja była taka, że scenarzyści starali się przekonać Kubricka, że takie zakończenie, jakie w sumie stworzył Spielberg nie będzie działać. A zresztą ciągnąc tego offtopa:
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#OfficialJames Francis CameronandChristopher Johnathan James NolanHejter# :D