Phil: level Phil
10-05-2017, 21:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-05-2017, 21:33 przez Corn.)
|
Ant-Man (2015)
|
|
Dawać Strange'owi 9/10 przy jednoczesnym krytykowaniu Ant-Mana
Phil: level Phil 10-05-2017, 21:32 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10-05-2017, 21:33 przez Corn.) (10-05-2017, 21:32)Corn napisał(a): Phil: level Phil Zapoczątkowałem jakiś trend? :D (10-05-2017, 19:07)Gieferg napisał(a):Cytat:całość jest tak bardzo randomowym origin story, że ledwo przebrnąłem przez pierwszą połowę Ant-Man przynajmniej wyróżnia się na tle reszty MCU (a także reszty originów i reszty filmów superhero w ogóle) tym, że jest heist movie. No i działa jako komedia jak mało który film Marvela, zapamiętałem go jako naprawdę śmieszny. Dlatego Strange nie ma do niego startu. 10-05-2017, 22:03 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-05-2017, 06:29 przez Juby.) Cytat:Zapoczątkowałem jakiś trend? :DNie wiem, spodobało mi się to od czasu Szopmana :P Cytat:Ant-Man przynajmniej wyróżnia się na tle reszty MCU tym, że jest heist movie. No i działa jako komedia jak mało, który film Marvela, zapamiętałem go jako naprawdę śmieszny.Do tego ma świetny patent z Michaelem Peną i historyjkami a także ma bohatera, który wzbudza sympatię i nie jest Tonym Starkiem dla ubogich. Strange nie wykorzystuje nawet 20% potencjału jaki posiadał. Jest bezpiecznym i do bólu zgranym origin movie 10-05-2017, 23:29 (10-05-2017, 19:07)Gieferg napisał(a): Akurat w tym motywie nie dopatrzyłem się niczego fajnego.Yyy... To... spoko? WTF :D Cytat:Dokładnie tak samo jak Strange (który jest w dodatku remakiem Green Lanterna).To dobrze, Lanternowi przydał się rimejk. :) Gieferg, uwielbiam Twoje posty. :) 11-05-2017, 15:24
Kilka zabawnych żartów, kilka ciekawszych momentów i... tyle. Standardowo już standardowy komiksyjniak, gdzie najciekawsze jest to co "przed" czyli geneza a to co "po" nuży i nie oferuje niczego nowego.
Tutaj dodatkowy minus- wtręty marvelowskie czyli nie widziałeś innych filmów to nie będziesz wiedział o czym gadają... 6/10
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 16-07-2017, 14:53
Sekwencja z Falconem do wycięcia, była tak bardzo z dupy, że aż zęby bolały, ale trzeba przypominać, że "its all connected"!
Swoją drogą, Ant-Man jest podobny do Homecoming, przeciętny, podobna stylistyka i wyciera schematy aż do podeszwy, tyle tylko, że w Ant-Manie sceny akcji i efekty są o niebo lepsze i ciekawsze niż w nowym pajączku. Ostatecznie jednak film wygrywa ze Spider-Manem i stąd 6/10. 16-07-2017, 15:04 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-07-2017, 15:05 przez Szpeku.)
Zgoda co do Falcona. Gdybym nie widział "Winter Soldier" (?) to zastanawiałbym się: co to za palant ze skrzydłami.
(16-07-2017, 14:56)Mierzwiak napisał(a): W dwunastym filmie z serii? Niepojęte :) A nie uniwersum o różnych bohaterach? No tak, nazwa uniwersum ma jedynie przykryć, że to kolejne części tej samej serii, które wypada, czy nawet należy oglądać łącznie (i często w prawidłowej kolejności).
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 16-07-2017, 21:25
Doszedłem do tego już wtedy kiedy obejrzałem "Avengers" nie znając "Thora".
Patrzę na scenę po napisach i... oczywiście nie wiem o co chodzi. Zapewne, żeby wiedzieć muszę obejrzeć "Avengers 2". Ić pan w ch. z taką serią :)
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 17-07-2017, 13:01
Chodziło mi o scenę, po napisach, w Ant-manie, gdzie pokazują rannego (?) Bucky'ego i Falcon mówi, że zna gościa, który może mu pomóc.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 17-07-2017, 13:14
Co Ty tu tera w ogóle piszesz :D
(17-07-2017, 13:01)shamar napisał(a): Patrzę na scenę po napisach i... oczywiście nie wiem o co chodzi. Zapewne, żeby wiedzieć muszę obejrzeć "Avengers 2". To można by spokojnie wrzucić do działu "humor" xD
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
17-07-2017, 13:16
Powtórki MCU ciąg dalszy.
Ant-Man obejrzany po raz trzeci - przy okazji, już w tym filmie Ant-Man to Ant-Man, a Wasp to Osa :P Na plus trójka głównych pozytywnych postaci, fajne są niektóre sceny ze zmniejszaniem, humor bywa niezły. Na minus - przeciwnik - kopiuj wklej z Iron Mana minus cała charyzma, którą miał Bridges, a której za grosz nie ma ten kolo tutaj. W ogóle cała fabuła to powtórka z pierwszego IM, z tą różnicą, że główny bohater zostaje do niej wrzucony "z zewnątrz". Zły chce przejąć technologię dobrego, a na koniec obaj walczą w swoich wersjach kostiumu. Jest to też obok Dr.Strange'a i BP jeden z tych filmów, które ładują do MCU koncepty, które generalnie mi się nie podobają i nie działają dobrze w ramach uniwersum. Co ciekawe - mimo 1.78:1 ten film jakoś nie wygląda nijako i telewizyjnie. Takie tam 6/10. Jeden ze słabszych marveli, ale oglądało mi się lepiej niż Iron Mana 2. 02-03-2018, 09:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-03-2018, 09:55 przez Gieferg.)
Znowu przypomniałem sobie, czemu z MCU na bieżąco śledzę tylko "Strażników Galaktyki". Większość solowych filmów bohaterów to albo średniactwo albo słabizna.
W przypadku "Ant-mana" coś na pograniczu średniactwa i słabizny - znaczy generalnie byłby średniak (historyjka nie ma nawet za bardzo czym się wyróżnić), gdyby nie humor, który ciągnie całość w dół. Tak suchych żartów nie widziałem w żadnym innym Marvelu, a najgorsza jest postać, którą gra Michael Pena - w każdej scenie tak rozpaczliwie i bezskutecznie próbuje być zabawny, że aż się widzowi robi żal. 08-04-2018, 13:17 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Avengers: Age of Ultron (2015) | Gal Anonim | 292 | 60,563 |
21-12-2023, 00:04 Ostatni post: Rozgdz |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 3 gości |