Ant-Man (2015)
Dawać Strange'owi 9/10 przy jednoczesnym krytykowaniu Ant-Mana

Phil: level Phil
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Dlatego 8/10 dla Ant-Mana i Strange'a :)

[Obrazek: 730deff0401639f33ff29056ec46c3eb.gif]

Odpowiedz
(10-05-2017, 21:32)Corn napisał(a): Phil: level Phil

Zapoczątkowałem jakiś trend? :D

(10-05-2017, 19:07)Gieferg napisał(a):
Cytat:całość jest tak bardzo randomowym origin story, że ledwo przebrnąłem przez pierwszą połowę

Owszem. Dokładnie tak samo jak Strange (który jest w dodatku remakiem Green Lanterna).

Ant-Man przynajmniej wyróżnia się na tle reszty MCU (a także reszty originów i reszty filmów superhero w ogóle) tym, że jest heist movie. No i działa jako komedia jak mało który film Marvela, zapamiętałem go jako naprawdę śmieszny. Dlatego Strange nie ma do niego startu.

Odpowiedz
Cytat:Zapoczątkowałem jakiś trend? :D
Nie wiem, spodobało mi się to od czasu Szopmana :P

Cytat:Ant-Man przynajmniej wyróżnia się na tle reszty MCU tym, że jest heist movie. No i działa jako komedia jak mało, który film Marvela, zapamiętałem go jako naprawdę śmieszny.
Do tego ma świetny patent z Michaelem Peną i historyjkami a także ma bohatera, który wzbudza sympatię i nie jest Tonym Starkiem dla ubogich. Strange nie wykorzystuje nawet 20% potencjału jaki posiadał. Jest bezpiecznym i do bólu zgranym origin movie
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(10-05-2017, 19:07)Gieferg napisał(a): Akurat w tym motywie nie dopatrzyłem się niczego fajnego.
Yyy... To... spoko?

WTF :D

Cytat:Dokładnie tak samo jak Strange (który jest w dodatku remakiem Green Lanterna).
To dobrze, Lanternowi przydał się rimejk. :)

Gieferg, uwielbiam Twoje posty. :)

Odpowiedz
Kilka zabawnych żartów, kilka ciekawszych momentów i... tyle. Standardowo już standardowy komiksyjniak, gdzie najciekawsze jest to co "przed" czyli geneza a to co "po" nuży i nie oferuje niczego nowego.
Tutaj dodatkowy minus- wtręty marvelowskie czyli nie widziałeś innych filmów to nie będziesz wiedział o czym gadają...

6/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(16-07-2017, 14:53)shamar napisał(a): nie widziałeś innych filmów to nie będziesz wiedział o czym gadają...
W dwunastym filmie z serii? Niepojęte :)

Odpowiedz
Sekwencja z Falconem do wycięcia, była tak bardzo z dupy, że aż zęby bolały, ale trzeba przypominać, że "its all connected"!
Swoją drogą, Ant-Man jest podobny do Homecoming, przeciętny, podobna stylistyka i wyciera schematy aż do podeszwy, tyle tylko, że w Ant-Manie sceny akcji i efekty są o niebo lepsze i ciekawsze niż w nowym pajączku.
Ostatecznie jednak film wygrywa ze Spider-Manem i stąd 6/10.

Odpowiedz
Zgoda co do Falcona. Gdybym nie widział "Winter Soldier" (?) to zastanawiałbym się: co to za palant ze skrzydłami.

(16-07-2017, 14:56)Mierzwiak napisał(a): W dwunastym filmie z serii? Niepojęte :)


A nie uniwersum o różnych bohaterach? No tak, nazwa uniwersum ma jedynie przykryć, że to kolejne części tej samej serii, które wypada, czy nawet należy oglądać łącznie (i często w prawidłowej kolejności).
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(16-07-2017, 21:25)shamar napisał(a): to kolejne części tej samej serii, które wypada, czy nawet należy oglądać łącznie (i często w prawidłowej kolejności).
Jestem pod wrażeniem jak szybko doszedłeś do właściwego wniosku :)

Odpowiedz
Doszedłem do tego już wtedy kiedy obejrzałem "Avengers" nie znając "Thora".
Patrzę na scenę po napisach i... oczywiście nie wiem o co chodzi. Zapewne, żeby wiedzieć muszę obejrzeć "Avengers 2".

Ić pan w ch. z taką serią :)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Chodziło mi o scenę, po napisach, w Ant-manie, gdzie pokazują rannego (?) Bucky'ego i Falcon mówi, że zna gościa, który może mu pomóc.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Co Ty tu tera w ogóle piszesz :D

(17-07-2017, 13:01)shamar napisał(a): Patrzę na scenę po napisach i... oczywiście nie wiem o co chodzi. Zapewne, żeby wiedzieć muszę obejrzeć "Avengers 2".

Ić pan w ch. z taką serią :)

To można by spokojnie wrzucić do działu "humor" xD
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
To akurat fragment Civil War, czyli KOLEJNEGO filmu po Ant-Manie :)

Odpowiedz
A gość, który może mu pomóc, to właśnie Ant-Man :)

Odpowiedz
Hahah :D

Odpowiedz
Powtórki MCU ciąg dalszy.

Ant-Man obejrzany po raz trzeci - przy okazji, już w tym filmie Ant-Man to Ant-Man, a Wasp to Osa :P
Na plus trójka głównych pozytywnych postaci, fajne są niektóre sceny ze zmniejszaniem, humor bywa niezły.
Na minus - przeciwnik - kopiuj wklej z Iron Mana minus cała charyzma, którą miał Bridges, a której za grosz nie ma ten kolo tutaj. W ogóle cała fabuła to powtórka z pierwszego IM, z tą różnicą, że główny bohater zostaje do niej wrzucony "z zewnątrz". Zły chce przejąć technologię dobrego, a na koniec obaj walczą w swoich wersjach kostiumu.
Jest to też obok Dr.Strange'a i BP jeden z tych filmów, które ładują do MCU koncepty, które generalnie mi się nie podobają i nie działają dobrze w ramach uniwersum.

Co ciekawe - mimo 1.78:1 ten film jakoś nie wygląda nijako i telewizyjnie.

Takie tam 6/10. Jeden ze słabszych marveli, ale oglądało mi się lepiej niż Iron Mana 2.

Odpowiedz
Znowu przypomniałem sobie, czemu z MCU na bieżąco śledzę tylko "Strażników Galaktyki". Większość solowych filmów bohaterów to albo średniactwo albo słabizna.
W przypadku "Ant-mana" coś na pograniczu średniactwa i słabizny - znaczy generalnie byłby średniak (historyjka nie ma nawet za bardzo czym się wyróżnić), gdyby nie humor, który ciągnie całość w dół. Tak suchych żartów nie widziałem w żadnym innym Marvelu, a najgorsza jest postać, którą gra Michael Pena - w każdej scenie tak rozpaczliwie i bezskutecznie próbuje być zabawny, że aż się widzowi robi żal.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Avengers: Age of Ultron (2015) Gal Anonim 292 60,563 21-12-2023, 00:04
Ostatni post: Rozgdz



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
3 gości