(30-04-2018, 09:36)Dr Strangelove napisał(a): Thanos przecież ma machinę zagłady, która może wszystko, więc skoro doktorek mógł popatrzeć w przyszłość to i on popatrzy.
Myślę, że należy założyć, że kamienie w rękawicy są osłabione. Chyba tylko to wyjaśnia dlaczego jakiśtam pancerzyk jest w stanie wytrzymać fioletowy power stone, którym można pacyfikować planety.
(30-04-2018, 09:56)Szaman napisał(a): Samobójstwo nie pasuje do Thanosa. On jest człowiekiem pracy, napędzanym przez czyny. Rano wyszedł do roboty, wieczorem wrócił z niej zadowolony mimo pewnych poświęceń. Osiągnął to co sobie zaplanował, gdzie tutaj miejsce na samobójstwo, to nie jest człowiek który mści się z powodu traumy, a psychopatyczny wizjoner.
Patyczak, wyprawa po Thanosa byłaby chyba jednak zbyt słabym motorem napędowym A4. Strzelałbym, że będzie miał dużo mniejszą rolę w kolejnej części, być może nawet powróci dopiero na finał.
Kupuje takie wyjaśnienie (i nie twierdze ze finał nie pasuje do Thanosa), ale wydaje mi się, że gość jest złamany i styrany wszystkimi zdarzeniami i ciekawie byłoby go pokazać jako kogoś kto po wypełnieniu zadania wie, że zasłużył na śmierć więc odbiera sobie zycie.
Ale jest jak jest i jeśli będzie jakaś "wyprawa po Thanosa" to liczę, że przybierze forme okrutnej, bezwzględnej zemsty. Żadnego heroizmu i planu tylko paląca chęć zamordowania gościa. Hawkeye, Captain, Marvel, Thor, Rocket, Nebula polowaliby na niego a Stark z Langiem pracowaliby nad odkręceniem całej akcji - tak bym to widział.
Thaons musi skutecznie ukryć się w największym zadupiu Galaktyki. Ktoś powyżej słusznie zauważył, że Fioletowy wkurzył przecież nie tylko planetę Ziemia, ale cały wszechświat. Dlatego łatwiej będzie skupić się kolejnej części na konsekwencjach pstryknięcia i próbach jego odwrócenia przez Starka i resztę ocalałych bohaterów. Kosmiczna wyprawa zjednoczonych ras siłą rzeczy zakładałaby osłabienie wątków które przynajmniej dla mnie wydaja się w następnej części najciekawsze.
No bardzo się zdziwie jak w A4 nie będzie miał traumy po śmierci Gamory. A po za tym jeśli obserwowałeś śmierć całej swojej cywilizacji, nie mogąc nic zrobić a potem wyruszyłeś na wieloletnią krucjate, podbój kosmosu, zawodowe uprawianie ludobójstwa, poświęcając wszystkie swoje dzieci - bez względu na swoje zaparcie, oddanie sprawy musisz być nieco przybity. I mam wrażenie, że w A4 postawią na własnie rozterki Thanosa trochę bo to jest moment w którym powinno zaczać do niego docierać co właściwie się wydarzyło.
MCU wyszło już daleko, daleko poza świat geeków. Mniej więcej w tym samym czasie kiedy wyszło z niego Big Bang Theory :) Dla mnie definicja którą przytoczyłeś nie do końca pasuje do świata filmu.
IMHO to raczej definicja geeka się rozszerza
ale nie tego dotyczyło pytanie. pytanie dotyczyło tego czy można fanów MCU zdefiniować w jakiejś grupie społecznej
otóż można
To jeszcze ja z kilkoma pytankami bo nie oglądałem wszystkich filmów z tej serii i może czegoś po prostu nie wiem.
- Thanos zabija Lokiego tak w zasadzie dusząc go/łamiąc mu kark. Zabił go ot tak sobie, czy ma ku temu jakieś specjalne zdolności? W końcu to Bóg. Chyba nieśmiertelny?
- Olsenka zniszczyła ten kamyk Visiona, bo też ma jakieś specjalne zdolności?
Asgardczycy są bogami tylko z nazwy :P
Loki nawet nie jest Asgardczykiem.
Skoro ojciec i matka Thora mogli umrzeć w poprzednich filmach to czemu nie (adoptowany) brat?
Cytat:- Olsenka zniszczyła ten kamyk Visiona, bo też ma jakieś specjalne zdolności?
No, powiedziałbym, że Scarlet Witch prawdopodobnie ma jakieś "specjalne zdolności".
Wiecie co zrobił dla mnie ten film? Jakoś nigdy nie czekałem na dalsze odsłony uniwersum Marvela, a teraz pójdę na Ant Mam & The Wasp i Cap Marvel tylko dla scen po napisach ;)
Ta próba rozwalenia kamienia trochę mi nie siada. Skoro to takie potężne klocki LEGO, to czemu akurat jakiś minion z bieda-Ziemi mógłby go rozwalić?
To już bardziej Quill z racji jego kosmicznego pochodzenia bardziej nadaje się do takiej próby (tak, wiem - nie manifestują w nim się żadne moce).
Btw podobała mi się scena jak Star-Lord dostał szału i zniweczył cały misterny plan w pizdu. Fajnie to pokazuje ludzkie oblicze bohaterów (mimo, że gdy Mantis zaczęła gadać, to można było się domyśleć w jakim kierunku to pójdzie).
"Wake the fuck up, Samurai. We have a city to burn."
Cytat:To już bardziej Quill z racji jego kosmicznego pochodzenia bardziej nadaje się do takiej próby (tak, wiem - nie manifestują w nim się żadne moce).
Bo już żadnych nie ma. O ile Ego nie ściemniał.
Cytat:Btw podobała mi się scena jak Star-Lord dostał szału i zniweczył cały misterny plan w pizdu.
Jego typowa reakcja (vide: GOTG#2).
Cytat: a teraz pójdę na Ant Mam & The Wasp i Cap Marvel
Dokładnie. Z pozycji - obejrzę jak wyjdzie na Blu, ewentualnie - no pójdę, bo tak ustawili premiery, że nie zobaczyłbym na blu przed A4, przeskoczyły do grona kinowych pewniaków.
Cytat:Ale było coś w poprzednich filmach w stylu - "Musimy chronić Wandę bo tylko ona może zniszczyć kamyk" czy coś w ten deseń?
OK, sam psioczyłem na Wandę niszczącą Kamień, ale już nie psioczę. Dlaczego?
Bo przecież to z tego samego Kamienia wzięła się jej moc! O ile więc Thor w Dark World nie był w stanie zniszczyć Kamienia Rzeczywistości, tak kupuję motyw z Wandą.