I po takim docenieniu głównego bohatera filmu, wystawiasz całości 1/10?
28-08-2018, 14:53 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-08-2018, 14:55 przez srebrnik.)
|
Avengers: Infinity War (2018)
|
|
Bądź Moniką:
- napisz, jaki to Thanos, główny bohater filmu jest genialny, wybitny i 11/10 - określ Starka i Thora jako kompletnie bezbarwne postacie - daj filmowi 1/10 Da fuq Ten sam Thor, który dopiero co przeszedł wielką przemianę z młokosa do władcy, przejął schedę po Odynie... któremu potem zginęli wszyscy bliscy i ruszył na zemstę. O Starku to nawet nie ma co mówić - ta rola spowodowała eksplozję filmów komiksowych, to kaliber Jacka Sparrowa (jak nie większy). Tony charyzmy (heh), a w poprzednim filmie na nim oparto kręgosłup emocjonalny. Nie rozumiem jak można nie docenić warsztatu w tym filmie - scenariusz tak zgrabnie łączący tysiąc wątków, rozpisany pod czarny charakter, z którego perspektywy opowiedziana jest historia, zgrabnie wyważający humor z emocjami i wartką akcją, dobrze odegrany, ze świetnymi zdjęciami, efektami, muzyką i klimatem. Jednocześnie pierwszy film w swoim rodzaju, pod względem skali i właściwie narracyjnie też pierwszy taki film komiksowy. 28-08-2018, 15:36
Kapitanie, odpowiedź na Twoje zdziwienie znajduje się w pierwszej linijce Twojego postu ;)
28-08-2018, 15:52
Dokładnie. Tu nawet niechęcią do gatunku nie da się uzasadnić oceny 1/10. Czysto filmowa robota w IW jest na bardzo wysokim poziomie.
Rozumiem, że można mieć podejście "głupie komiksy" i generalnie nie przejmować się filmami o fioletowych gigantach w towarzystwie gadających szopów. Serio to kumam. Znam ludzi, którzy z marszu przy tego typu kinie są odrzuceni. Jednak oni nie piszą na forach filmowych w tematach o takich produkcjach. Sory - chcąc na forum pogadać o czymś takim jak IW, musisz wznieść się ponad tekst "głupie bo dużo CGI". Weźmy choćby świeży przykład Mefisto, który nie lubi "Fallout" wbrew większości forum, a jednak jedzie po nim bardzo konstruktywnie. Po IW też na pewno można, ale no właśnie - trzeba do niego podejść trochę inaczej niż "debilne, bo super moce". No a jak już się podejdzie trochę bliżej, to jednak nawet Monika dostrzega jak dobrze np. napisano Thanosa. W tym filmie jest zbyt dużo plusów, żeby ocena potencjalnego miłośnika kina wynosiła 1/10. To może być tylko trolling
.
28-08-2018, 15:55
Na resztę pytań odpowiedź znajduje się w ostatniej linijce postu srebrnika, z tymże ja bym jeszcze dodał kompleks niższości. :)
28-08-2018, 16:04 Monika napisał(a):Gdyby nadać ludzkich słabości tym postaciom ten film, to universum byłoby czymś wybitnym. Star Lord - daje się ponieść w kluczowym momencie walki z Thanosem rujnując cały plan. Zachowuje się jak dzieciak przy Gamorze gdy wszyscy zachwycają się Thorem. Tony Stark - w części drugiej upijał się do nieprzytomności w stroju Iron Mana niszcząc swój image i ryzykując życiem cywili. W części trzeciej pełen strachu, zrezygnował (na chwilę) z bycia superbohatetem. W Civil War wbrew sprawiedliwości (w końcu Bucky był marionetką) i poświęcając Avengersów a więc bezpieczeństwo świata próbuje zabić Bucky'ego. Czyli pijak o przeroście ego, arogancki dupek i egoista. W Age of Ultron z arogancji - pewny swojej nieomylności - tworzy Ultrona. Kapitan Ameryka - niezależnie od prawa chciał uratować Bucky'ego (a jest przecież "uosobieniem prawa"). To tak rzucone z głowy. 28-08-2018, 16:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-08-2018, 18:36 przez Capt. Nascimento.)
Ja tam Starka lubie i doceniam, ale odczuwam już przesyt jego postacią. Za to Thora? Tak jak juz napisano, ostatnie dwa filmy to gigantyczny skok dla niego. Już pomijając, że jest bezdyskusyjnie najbardziej tragicznym Avengerem. Jego scena z Rocketem to cudo, prześmieszna a jednoczesnie głeboka i smutna.
28-08-2018, 18:22
Film z komentarzem obejrzany, bardzo spoko choć w sumie za wiele się nie dowiedziałem, ale dwie rzeczy są ciekawe:
- Pokazy testowe Infinity War odbyły się już w styczniu / lutym, jeszcze przed Black Panther. Jak to się stało że spoilery nie latały po sieci? A może latały i czegoś nie wiem? - Pamiętacie moment w którym już w finale Cap ratuje Visiona przed Corvusem? (chwilę później Vision przebija go od tyłu) W jednej z wczesnych wersji scenariusza było to pierwsze (!!!) pojawienie się Kapitana w filmie. 29-08-2018, 12:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-08-2018, 12:03 przez Mierzwiak.)
Nie wiem, może w pierwotnej wersji scenariusza Wakanda grała inną, mniejszą rolę? :)
29-08-2018, 12:20
Powtórka na Blu zaliczona.
![]() Świetnie się to udało, z jednym zastrzeżeniem - ograniczeniem czasowym. Strasznie mało tu mojego ulubionego Avengera (Kapitana Ameryki), zabrakło choć jednej sceny Banner-Natasza - która ewidentnie powinna być - w niektórych scenach, nawet w pojedynczych ujęciach można dotrzec szybkie nożyce montażysty... No po prostu widać, że twórcy mieli odgórnie narzucone, że mają się zmieścić z czasem trwania do max. 150 minut. Szkoda, bo film byłby jeszcze lepszy gdyby mógł złapać trochę oddechu między akcjami, gdyby dał trochę się pokazać większej liczbie postaci, których jest tu aż tyle. Znając politykę Disneya i MCU nie doczekamy się wersji rozszerzonej, a przecież to powinno jak LOTR trwać ze 3h. :/ Reszta jest wspaniała. Tzn. jest tu kilka ewidentnych uproszczeń scenariuszowych i niedopracować, które możnaby wypomnieć, tylko po co? Braciom Russo udała się rzecz niezwykła, połączyli dwa tuziny superbohaterów rozprzestrzenionych po różnych krajach, planetach, światach, w jednym, gigantycznym, naładowanym akcją i emocjami widowisku! Uwielbiam Thanosa, uwielbiam humor, uwielbiam muzykę, uwielbiam wejście Thora w Wakandzie! Myślę, że scenariuszowo to najsłabszy film MCU od braci Russo, ale nadrabia całą resztą. Jest kolorowo (w końcu!!), jest dobry i wpadający w ucho soundtrack, jest znakomity villain i nie mam poczucia, że po 80-90 minutach całość siada. Wręcz przeciwnie, to finał jest tutaj wisienką na torcie. Czyli udało się poprawić niemal wszystkie niedoskonałości - co by nie było bardzo dobrych - Zimowego żołnierza i Wojny bohaterów. Jeśli znajdę trochę czasu, może również obejrzę raz jeszcze, z komentarzem braci Russo, bo reszta dodatków na płycie to straszna nędza. 07-09-2018, 15:23
Wątku Natasza-Banner to w ogóle nie powinni wprowadzać, bo poza AoU nie ma on żadnego znaczenia.
07-09-2018, 15:26
Juby, wejście Thora w Wakandzie to taka scena, którą się wspomina wiecznie. Cała sekwencja to jest arcydzieło dramaturgii filmowej - Thor otwiera tę przysłonę, kowal robi topór, Groot oddaje rękę i później cięcie do bitwy, uderzenie energii, kamera lecąca za Stormbreakerem, AVENGERS THERE, reakcje bohaterów, tekst Bannera, BRING ME THANOS i czarne niebo. To jest za dobre. Za dobre.
.
07-09-2018, 16:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-09-2018, 16:53 przez srebrnik.)
Tutaj skrót montażowy akurat pomógł, z trailera wynika że mieliśmy zobaczyć odrodzenie Thora:
![]() Plus jeszcze to ujęcie z peleryną i patrzący z podziwem Rocket. 07-09-2018, 17:15 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Avengers: Doomsday (2026) & Avengers: Secret Wars (2027) | Pelivaron | 165 | 17,490 |
23-05-2026, 17:52 Ostatni post: OGPUEE |
|
| The Avengers (2012) | Gal Anonim | 1,349 | 156,650 |
07-07-2025, 00:40 Ostatni post: marsgrey21 |
|
| Black Panther (2018) | Grievous | 614 | 97,681 |
16-01-2025, 15:28 Ostatni post: Ted |
|
| Avengers: Age of Ultron (2015) | Gal Anonim | 292 | 60,564 |
21-12-2023, 00:04 Ostatni post: Rozgdz |
|
| Avengers: Endgame (2019) | Mierzwiak | 1,516 | 180,521 |
08-02-2022, 23:39 Ostatni post: Rozgdz |
|
| Ant-Man and The Wasp (2018) | Pelivaron | 164 | 31,354 |
11-04-2021, 17:23 Ostatni post: Rozgdz |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |