BŁĘDY, literówki, omsknięcia, potknięcia na stronie KMF
W Krabach 2001 widać bordery tabelki; nie wiem może czegoś jeszcze brakuje ale zbędne obramowanie najbardziej się rzuca w oczy
http://www.film.org.pl/prace/nagrody2001/n2001.html

EDIT
problem dotyczy Firefoxa i Opery. W IE jest OK.

Odpowiedz
Cytat:Podczas meczu inauguracyjnego nowy sezon baseballowy,

chyba meczu inaugurującego :)

poza tym kwiatki w moich reckach nadal stoją

dodatkowo coś nie działa odnośnik do spisu recek w większości nowych tekstów
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Literówki w zgonach

Cytat:Obcy zbiża się w stronę Lambert

no dobra, po Aliens, czy też jak kto woli po Alienach trzech odechciało mi się czytać :oops:

Odpowiedz
Poprawione :)
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.

Odpowiedz
nie czaję
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Jako że to mój pierwszy wpis tutaj, witam serdecznie wszystkich użytkowników. :)

Nie jestem pewien, czy piszę na odpowiednim wątku, jednakże czuję się z obowiązku wyprowadzić z błędu autora nowego artykułu "Czołówki Bondów", który pisze o zespole Duran Duran:
"Albert Broccoli dał brytyjskiej grupie okazję do napisania swego największego hitu, z którego ekipa Simona LeBona jest pamiętana do dziś. I chyba tylko z niego."
W pewne osłupienie wprowadziło mnie konkretnie to drugie zdanie. A tego to się nie zna?:


Pierwszy utwór jest przez wielu (w tym autora niniejszego wpisu) uważany za jedną z absolutnie najlepszych piosenek lat 80.

Odpowiedz
Każdy fan każdego wykonawcy znajdzie coś, co dla niego jest absolutnie mega i must-know. Ja też pamiętam "Wild boys" i klipa stylizowanego na trzeciego Mad Maxa. Niemniej uważam, że utwór bondowski jest ich najbardziej znanym numerem i znakiem rozpoznawczym. Jako nie-fan, choć dobrze pamiętający new romantic, tym bardziej wybiórczo ich kojarzę, a bez bonda DD byłoby zapomnianą ciekawostką bez jednego sztandarowego hitu, granego wszystko-jedno-gdzie w ramach jakiegoś "80's weekend". Gdyby chodziło o np. Yazoo, to wstawiłbym "Don't go", choć wielcy fani od razu rzuciliby mi w twarz analogowym singlem "Happy people" i połowę zawartości "Upstairs at Eric's".
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.

Odpowiedz
Stanisław napisał(a):W pewne osłupienie wprowadziło mnie konkretnie to drugie zdanie. A tego to się nie zna?:
http://www.youtube.com/wa...Ig&feature=fvst
http://www.youtube.com/wa...feature=channel

Mnie nawet dalekim echem te piosenki o uszy sie nie obily.

Odpowiedz
Hungry like a wolf? Nie żartuj.
Tak znany utwór, pojawił się chociażby w Vice City albo The Shield (Dutch sobie podśpiewywał podglądany przez chłopaków ze Strike Team ;) )

Odpowiedz
Adi napisał(a):Jako nie-fan, choć dobrze pamiętający new romantic, tym bardziej wybiórczo ich kojarzę, a bez bonda DD byłoby zapomnianą ciekawostką bez jednego sztandarowego hitu, granego wszystko-jedno-gdzie w ramach jakiegoś "80's weekend.
No cóż, muszę wkleić tu tego linka:
http://www.rockonthenet.com/archive/2006/vh180s.htm

To utwór "Hungry Like The Wolf" (a nie piosenka z Bonda) znalazł się na 3. miejscu skompilowanego przez VH1 zestawienia najlepszych piosenek lat 80.
Mozna by polemizować z poszczególnymi miejscami na tej liście, jednakże niewątpliwie obecność na niej takich a nie innych kawałków świadczy o ich popularności. Wystarczy bowiem spojrzeć, jakie utwory reprezentują Madonnę, Prince'a, Michaela Jacksona, U2, Guns N' Roses czy innych znanych - same największe hiciory.

Odpowiedz
dodałbym jeszcze to:


Odpowiedz
A ja dla odmiany raz coś pochwalę: impresję Deiny o "Parnassusie". Tekst jest bowiem zredagowany niemal wzorcowo – moim zdaniem (i to skromnym), rzecz jasna – i naprawdę nie widzę w nim niczego, co przyprawiałoby o choćby lekki zgrzyt zębów. Owszem, w trzech miejscach widać małe niedoróbki, ale są one tak nieznaczne (choć z interpunkcyjnego punktu widzenia raczej istotne), że nie ma potrzeby się nad tym rozwodzić. Ktokolwiek zajmował się tym tekstem, należą mu się duże brawa. Rzetelna robota, prawdziwa przyjemność czytania. <ok>

Odpowiedz
Cytat:W dziale MUZYKA FILMOWA czekają na Was trzy nowe recenzje ścieżek dźwiękowych, z filmów: "The Hurt Locker", "Ninja Assassin" oraz "Daniel Bloom"
"Tulipany" powinny zastąpić "Daniela Blooma" :)

Odpowiedz
dzięki Cass, a mógłbyś wskazać te interpunkcyjne niedoróbki?
It has been said that time heals all wounds. I do not agree. The wounds remain. In time, the mind, protecting its sanity, covers them with scar tissue, and the pain lessens, but it is never gone.

Odpowiedz
Proszę uprzejmie.

Dwa razy brak przecinka zamykającego zdanie podrzędne rozpoczęte od 'który', po którym następuje 'i'.

Pokazywał człowieka, którym zawsze chciałeś być, i pozwalał ci poczuć

rycerzy, którzy chociaż raz w życiu nie staliby się złymi wilkami, i gwarancji

Nie trzeba też przecinka przed powtórzonym spójnikiem 'że' (i że), bo w tym przypadku łączy on obiekty równorzędne składniowo (w przeciwieństwie do powyższych zdań).

powtarzał sobie, że żadna z tych twarzy nie jest jego własną [] i że gdyby kiedyś zdołał uciec

Często mam w tych kwestiach wątpliwości, ale obecnie tak to widzę.

Odpowiedz
O ile w dwóch pierwszych przypadkach wypada mi się zgodzić, to w trzecim usunięcie przecinka zaburza rytm narracyjny: zdanie gramatycznie równorzędne pełni bowiem rolę zdania wplecionego, stąd przecinek. Dzięki w każdym razie:)
It has been said that time heals all wounds. I do not agree. The wounds remain. In time, the mind, protecting its sanity, covers them with scar tissue, and the pain lessens, but it is never gone.

Odpowiedz
No to proszę bardzo. Tekst będzie teraz jeszcze lepszy. ;)

Odpowiedz
A ja, jeśli to coś wniesie, zgodzę się jednak z Cassem. Tyle że, jak by nie było, to tylko (a może aż?:P) przecinek.
22.04.2011

Odpowiedz
Cass napisał(a):Proszę uprzejmie.

Dwa razy brak przecinka zamykającego zdanie podrzędne rozpoczęte od 'który', po którym następuje 'i'.

Pokazywał człowieka, którym zawsze chciałeś być, i pozwalał ci poczuć

rycerzy, którzy chociaż raz w życiu nie staliby się złymi wilkami, i gwarancji

Nie trzeba też przecinka przed powtórzonym spójnikiem 'że' (i że), bo w tym przypadku łączy on obiekty równorzędne składniowo (w przeciwieństwie do powyższych zdań).

powtarzał sobie, że żadna z tych twarzy nie jest jego własną [] i że gdyby kiedyś zdołał uciec

Często mam w tych kwestiach wątpliwości, ale obecnie tak to widzę.
W dwóch pierwszych miejscach nie brak wcale przecinka (a przynajmniej nie jest tam wymagany wg mnie). Jeżeli po zdaniu podrzędnym następuje spójnik "i", nie wstawiamy na końcu tego zdania podrzędnego przecinka.

Odpowiedz
Rację ma Cass. Przecinki w tych dwóch miejscach wymagane. :)
22.04.2011

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  NOWOŚCI NA STRONIE DUX 7,900 836,070 06-12-2023, 16:41
Ostatni post: shamar
  Krótka piłka na stronie KMF desjudi 52 19,317 29-08-2012, 15:17
Ostatni post: desjudi
  RELACJE Z FESTIWALI NA STRONIE KMF - WĄTEK DO WYŻYWANIA SIĘ Beowulf 26 10,145 20-07-2008, 13:53
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości