BLADE RUNNER FINAL CUT
(21-04-2026, 10:20)Scheckley napisał(a):
Przy czym Ford jedzie moim zdaniem na kliszy, ot kolejna inkarnacja detektywa noir
Ale to zarzut jest?
Czy Al Pacino w "Gorączce" jedzie na kliszy bo gra policjanta nie widzącego życia poza pracą, a Pszoniak w "Ziemi Obiecanej" gra stereotypowego Żyda myślącego tylko o szeklach?
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
No zarzut czy nie zarzut - po prostu wczoraj trudno mi nie było tego dostrzec, ale to pewnie dlatego, że miałem ostatnio fazę na noir.

Odpowiedz
Szkoda że Ford celowo odwalił fuszerę przy wersji narracji z offu. Ciekawe jakby się to oglądało gdyby się postarał.
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz
(21-04-2026, 11:21)Scheckley napisał(a): No zarzut czy nie zarzut - po prostu wczoraj trudno mi nie było tego dostrzec, ale to pewnie dlatego, że miałem ostatnio fazę na noir.
Ale czego właściwie dotyczy ten zarzut? Że Deckard jest taki jak dziesiątki innych policjantów/detektywów w historii książek/filmów, czyli zapewne taki jak miliony prawdziwych policjantów/detektywów w historii świata? Gdyby był zupełnie inny, radosny i na przykład był po godzinach pasjonatem tańca towarzyskiego to film byłby lepszy?

Odpowiedz
Sugerujecie ze postać Deckarda powinna być zagrana inaczej, wiedzac kim tam naprawdę jest/nie jest?

Odpowiedz
Skoro "Blade Runner" jest właśnie wariacją kina noir, to raczej Deckard nie powinien być zagrany inaczej.

Odpowiedz
(22-04-2026, 08:08)Ted napisał(a): Szkoda że Ford celowo odwalił fuszerę przy wersji narracji z offu. Ciekawe jakby się to oglądało gdyby się postarał.


Tak samo, bo ta narracja z offu jest niepotrzebna, sama w sobie jest cienka, Ford to sredni aktor, a finalnie jego narracja brzmi tak jak wyglada i zachowuje sie jego postac - zmeczona i zblazowana.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
(22-04-2026, 08:59)Doppelganger napisał(a): Sugerujecie ze postać Deckarda powinna być zagrana inaczej, wiedzac kim tam naprawdę jest/nie jest?
Czyli jak?

Odpowiedz
(21-04-2026, 11:21)Scheckley napisał(a): No zarzut czy nie zarzut - po prostu wczoraj trudno mi nie było tego dostrzec, ale to pewnie dlatego, że miałem ostatnio fazę na noir.

Zapewne jestem niepotrzebnie i nadmiernie złośliwy, ale zauważyłeś, że "Blade Runner" jest filmem noir, chociaż Scott wielokrotnie mówił, że chciał stworzyć po prostu film noir w dekoracjach s-f?
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
No to to wiem, ale moim zdaniem film broni się jako twór oryginalny a nie tylko noir sf, podczas gdy rola Forda to (całkiem zgrabna, ale jednak) klisza. Jak zauważył Bucho Ford to średni aktor, który w filmie zagrał "tylko" poprawnie. A czy mogło być lepiej? Może tak, ale tego się już nigdy nie dowiemy. Powtórzę się się więc tylko, że "Blade Runnera" tworzą zasadniczo takie elementy jak muzyka, strona wizualna, postacie replikantów i sam pomysł. Rola Forda była ok, ale bez szału, niemniej pasuje do przyjętej konwencji.

Odpowiedz
Aha, czyli problemy z komunikacją. Trzeba było napisać, że rola Forda taka se i po sprawie :)

Z ciekawości jednakowoż. Powinien być starszy, młodszy, być alkoholikiem, mieć żonę i dzieci, być kobietą? Czy po prostu - Daniel Day-Lewis, panie on by to zagrał, że klękajcie narody!
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
No w sumie Lewis z l. 90-tych by zjadł rolę Forda w tym filmie :) Przy czym mam rażenie, że Gosling w kontynuacji dał z siebie zdecydowanie więcej niż Ford w oryginale.

Odpowiedz
Ciekawe jakby zagrał Dustin Hoffman, który pierwotnie miał być Deckardem. Nawet pamiętam storyboardy z dodatków dvd i jak miała wyglądać i jaki był pomysł na jego interpretację postaci.

Wysłane z mojego CPH2481 przy użyciu Tapatalka
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.

Odpowiedz
Szczerze mówiąc podejrzewam że dość podobnie, z tym że Ford gra pewnego siebie gliniarza -twardziela który po każdym starciu się "otrząsa" a Hoffman prawdopodobnie byłby bardziej "zagubiony" i "wyniszczony" z czasem.
Z tym że to nie tylko kwestia gry aktorskiej tylko Ford ma taką a nie inną fizyczność więc pewnie i reżyser go tak ustawił.

Odpowiedz
Ford idealnie zagrał człowieka, który po latach zabijania androidów sam stracił gdzieś człowieczeństwo i duszę.

Gosling idealnie zagrał Androida, który po latach pracy jako zabójca swoich nagle zyskał jakiś sens życia i stara się być człowiekiem, za którego mylnie się uważa.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
(22-04-2026, 09:16)Bucho napisał(a):
(22-04-2026, 08:08)Ted napisał(a): Szkoda że Ford celowo odwalił fuszerę przy wersji narracji z offu. Ciekawe jakby się to oglądało gdyby się postarał.


Tak samo, bo ta narracja z offu jest niepotrzebna, sama w sobie jest cienka, Ford to sredni aktor, a finalnie jego narracja brzmi tak jak wyglada i zachowuje sie jego postac - zmeczona i zblazowana.

Chodzi o ciekawostkę, skoro Scott narobił pierdyliard różnych cutów, to w formie dodatku na dvd wersja z narracją offową byłaby ciekawą odmianą przy którymś rewatchu. 
Właśnie to, że mówię głupstwa, czyni mnie człowiekiem

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości