Cytat:Czemu w prywatnych kabinach i meiszkaniach nie wiszą jakieś plakaty, nie walają się ubrania ani resztki żarciamilitary, takie rzeczy tylko w Firefly...
30-09-2009, 14:27
|
Battlestar Galactica
|
Cytat:Czemu w prywatnych kabinach i meiszkaniach nie wiszą jakieś plakaty, nie walają się ubrania ani resztki żarciamilitary, takie rzeczy tylko w Firefly...
Why are you firing wallnuts at me?
30-09-2009, 14:27 military napisał(a):Czemu w prywatnych kabinach i meiszkaniach nie wiszą jakieś plakaty, nie walają się ubrania ani resztki żarcia? Nie ma mieszkań. Cyloni je wysadzili. Jest tylko flota. A Galactica miała być przerobiona na muzeum, stąd nie ma plakatów, a żarcie jest racjonowane, nie ma miejsca na marnowanie go. Sterylności nie widziałem w tym serialu, nawet u lekarza. No może na Baseshipie, ale to full CGI, na który zdecydowanie zabrakło kasy. 30-09-2009, 15:09 Cytat:Nie ma mieszkań. Są. Widać i mieszkanie jajogłowego, i gabinet jakiegoś doktora. Gabinet jest jak opuszczony bunkier - okno i puste wnętrze, żadnego dyplomu czy obrazu na ścianie, żadnego kwiatka, NIC. Dom doktorka - stół i meble. Nic na nich nie stoi. Co do floty - przy takich niebieskich świetlówkach, jakie są zamontowane na Galaktice, wszyscy tam powinni nosić bryle +40 dioptrii po tygodniu służby. -------------- Powyższe tyczyło się pilota. W serialu jest już OK. W ogóle sam serial pilota przebija o parę długości. Wciągnąłem się, choć parę wątków jest mega-dennych. 05-10-2009, 15:48
Skończyłem pierwszy sezon. Ogólnie jestem zadowolony, choć miejscami serial jest nierówny. Po bardzo dobrych i emocjonujących odcinkach bywały strasznie nudne. Na plus mogę zaliczyć bardzo dobrze dobraną obsadę i dobrze rozpisane postacie. Jedyne co bym pod tym względem zmienił to imię Szefa. Poza tym podoba mi się, że serial nie skupia się tylko i wyłącznie na wojnie z cylonami, a także stawia mocno na politykę i to wielowymiarową, od przepychanek o procedury, aż po .
To co zaliczam na minus to wszelkie religijno mistyczne pierdoły. Rozważania cylonów o bogu jakoś mnie nie przekonują.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
08-11-2009, 23:27
Religijnych pierdów będzie potem mniej (choć będą do końca) natomiast serial będzie coraz częściej niekonsekwentny.
No i z czasem Starbuck i Apollo są coraz bardziej wkurzający. 08-11-2009, 23:32 Azgaroth napisał(a):Jedyne co bym pod tym względem zmienił to imię Szefa.Imię? Co Ci się nie podoba w imieniu Galen? ;) Azgaroth napisał(a):Rozważania cylonów o bogu jakoś mnie nie przekonują.Mnie się, szczerze mówiąc, od początku podobał myk, że ludzie -- których kultura (zwłaszcza "mainstreamowa" czyli capricańska) ogólnie odpowiada naszej -- wyznają "prymitywną", bo politeistyczną religię, natomiast wiara Cylonów jest bliższa naszej. Craven napisał(a):Religijnych pierdów będzie potem mniejMniej?! Przecież (spoiler zakończenia całego serialu) A Starbuck, nawet wkurzającą, do końca lubiłem.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
08-11-2009, 23:42 Negrin napisał(a):Imię? Co Ci się nie podoba w imieniu Galen? ;) Chief Petty Oficer Tyrol - gdzie tu Galen? :P
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
08-11-2009, 23:45 Negrin napisał(a):Mniej?!Ano. W pierwszej serii to aż przytłacza. W kolejnych jest istotne ale nie dominuje, jest miejsce na postaci, fabuły poszczególnych odcinków, politykę itd. 08-11-2009, 23:46 Azgaroth napisał(a):Chief Petty Oficer Tyrol - gdzie tu Galen?A gdzie tu imię? ;) Jest ranga i nazwisko. Craven napisał(a):Ano. W pierwszej serii to aż przytłacza. W kolejnych jest istotne ale nie dominuje, jest miejsce na postaci, fabuły poszczególnych odcinków, politykę itd.Może i tak, choć w pierwszym sezonie też nie miałem wrażenia, że dominowało. Owszem, było, ale było świeże. Może z dopiero z czasem zaczęło mnie męczyć. A największą wadą bardzo dobrego skądinąd serialu, jakim jest BSG, jest to, że kiedy się zaczynał, nikt nie myślał o tym, jak się skończy.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
09-11-2009, 11:02
Taki standard ostatnimi czasy na moje oko. Z drugiej strony, gdyby BSG przemyśleli i nie było głupotek i niekonsekwencji wrzechświat by implodował z powodu powstania doskonałego serialu SF :P
A tak mamy tylko świetny ;-) 09-11-2009, 11:17
Obejrzałem pilota oraz kilka pierwszych odcinków i stwierdzam, że serial podoba mi się. jak do tej pory, porządna space opera z wzbudzającymi sympatię bohaterami, całkiem niezłą fabułą, genialną muzyka i porządnymi efektami. Gadki o Bogu i demokracji jak na razie mnie nie irytują. Szkoda jedynie, że tempo akcji z pilota nie zostaje utrzymane w dalszych odcinkach. Nie podoba mi się również wygląd 'tosterów" i cylońskich myśliwców, zwłaszcza czerwone światełko a'la Knight Rider - ale, jak rozumiem, to spuścizna ze starszej wersji.
Ciekawy byłem również Tricii Helfer, która przez dłuższy okres czasu była główną kandydatką do roli Cersei w Game of Thrones. No i niestety uważam, że obsadzenie zamiast niej Headey było wielkim błędem, podyktowanym zapewne większą rozpoznawalnością współczesnej Sary Connor. Tricia pasuje z wyglądu i świetnie sobie radzi jako czarny charakter. Nadal mam nadzieję że Lena mnie zaskoczy, ale szkoda decyzji castingowców, oj, szkoda.
Why are you firing wallnuts at me?
30-12-2009, 12:06
Początek 4 sezonu jest beznadziejny. Mam nadzieję, że im dalej tym będzie lepiej, szkoda by było, gdyby tak dobry serial miał słabe zakończenie.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
25-01-2010, 23:58
Oj to lepiej zbierz siły bo:
- Zakończenie jest konsekwentne, ale głupie. - Starbuck jest mega wkurzająca w tym sezonie. No i czwarty sezon dał kilka najlepszych tracków całego serialu 26-01-2010, 02:12
dobra, już nie spoileruj ;) jestem dopiero przed finałem 2 sezonu. Jak na razie to naprawdę dobry, mocny serial. Denerwują mnie ostatnie skoki w czasie, ostatnie odcinki często dzieli kilka tygodni od siebie, przydałaby się jakaś os czasu :P no ale nie marudzę, oglądam dalej ;)
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie. Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier 26-01-2010, 02:20
Początek 4. sezonu to najsłabsze, co spotkało BSG (nie licząc "The Plan"). Potem mimo wszystko jest lepiej - w tym jeśli chodzi o zakończenie.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
26-01-2010, 14:50
No i zakończyłem serial (choć nie do końca, zostały mi jeszcze speciale, The Plan, webepisody i nowy serial Caprica :) ). Tak więc czas na podsumowanie.
BSG to świetny trzymający w napięciu serial, może nie idealny, posiada kilka irytujących wad, ale ogólnie wypada bardzo dobrze. Punkt wyjściowy to nic nowego, ludzie stworzyli roboty, roboty się zbuntowały, mamy wojnę, ale wszystko co następuje później odbiega znacząco od standardowego sci-fi. Na początku co prawda irytujące, ale później staje się coraz ciekawsze kwestie boga, wiary i człowieczeństwa cylonów. Ogólnie stworzono bardzo interesującą mitologię całego serialu, choć pod sam koniec nic właściwie nie zaskakuje. To co mi się szczególnie podobało to realistyczne odwzorowanie życia we flocie, od codzienności poprzez kwestie polityki, demokracji i wyższości racji wojskowych nad cywilnymi w obliczu totalnej katastrofy. Kolejny aspekt to postacie i gra aktorska. Wszystkie są genialne rozpisane i zagrane (no może poza dość standardową postacią idealisty Lee Adamy :) ). Ciężko byłoby wskazać najciekawszą postać. Każda ma wady i zalety, każda przeżywa trudne chwile i ma słabości (najczęściej słabością jest alkohol :) ). Kilka minusów też się znajdzie. Po pierwsze pomimo realistycznego podejścia to życia floty i faktu kończenia się zapasów, whisky i papierosy nigdy się nie kończą. Cottle to chyba pół Glactici zapchał paczkami papierosów :) Jest też kilka nie kosekwencji, na przykład tyle cyloni mówili, że są identyczni z ludźmi i pod względem budowy są właściwie tacy sami, a w jednym odcinku Boomer (albo Atena, nie pamiętam :) ) . No i w każdym sezonie znajdzie się parę słabszych i nudnych odcinków. Generalnie jednak jest to świetny serial, którego oglądanie to sama przyjemność.
www.filmweb.pl/user/Azgaroth_2
03-02-2010, 15:36
Wiesz, można sobie racjonalizować, ale niestety prawda poza światem serialu jest taka, że BSG dotknęła choroba wielu seriali: brak zaplanowania fabuły z góry od początku do końca. Szkoda.
Klub OFILMIE | Podcast filmowy Radio Ofilmie
03-02-2010, 16:28 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |