Battlestar Galactica
#81
"Unfinished Business" za mną. Świetna odskocznia, już zapomniałem, że pani Prezydent z Admirałem palili jakieś zioło :)

Generalnie świetnie wypadł cały wątek okupacji, Saul debeściak, jak już wspominałem tutaj dopiero dopieścili tą postać. Nie pamiętałem, że już w drugim sezonie był motyw z Caprica Six, która widzi Baltara. Myślałem, że to dopiero czwarty sezon. Nie podobał mi się "Hero" niepotrzebny niby-twist, nie przekonujący motyw przeczący logice pierwszego sezonu. "Collaborators" też kapitalny, no ale zaliczam to do wątku okupacji.

Przy całym geniuszu muzyki z BSG pianino w sekwencjach Baltara u Cylonów męczy.

Odpowiedz
#82
Przyznaję się bez bicia... jestem wyznawcą BSG.
Seria urzekła mnie od "pierwszego spojrzenia" i wciągnęła na dobre. Głównie za sprawą gęstego, mrocznego klimatu apokalipsy dokonanej, z którą mamy do czynienia już w pierwszym odcinku.
Fenomenalna atmosfera ciągłego zagrożenia, bezustannej ucieczki i braku nadziei którą czuć aż do ostatniego odcinka. Wykreowano świat w którym - jak słusznie się potem okazuje - żaden z bohaterów nie może czuć się bezpieczny.
Genialne cliffhangery i twisty. Koniec 3 serii jest MEGA epicki i to właśnie z tymi kilkoma fenomenalnymi minutami będzie mi się kojarzyć do końca życia utwór "All Along The Watchtower".

Seria oczywiście posiada okresy wzlotów ( punkty kulminacyjno-orgazmowe to dla mnie okres Galactica/Pegasus oraz bunt we flocie ) oraz dołków ( IMO drażniące i przynudzajace rozkminki tosterów o Jedynym Wszechmogącym ) a także zakończenie zrobione ewidentnie na siłę, tak jakby z braku dalszych pomysłów przy ewidentnej blokadzie twórczej. Nadrabia to jednak na inne sposoby, np. dzięki pełnometrażowemu "Razor" w któym dostajemy to co tygrysy lubią najbardziej. :cool:

Krótko mówiąc BSG przywróciła mi wiarę w gatunek SF.

P.S.
Aktualnie jestem po 1szym ( i jedynym jak się okazuje ) sezonie prequela do BSG czyli serialu Caprica, który niedługo będzie można obejrzeć na antenie C+. Z komentarzami i opiniami, które nie da sie ukryć są głównie negatywne, podzielę się oczywiście gdy powstanie odpowiedni temat na forum.

Tymczasem
So Say We All !

Odpowiedz
#83
Wiesz, że możesz zakładać sam nowe tematy? :)
Ale jak coś to ja Caprice szerokim łukiem ominąłem. Mam małą wiarę w to nowe, co mają robić (robią?) ale może dam im szanse, bo ponoć ma iść w klimaty napierdalanki a nie biadolenia :)

Odpowiedz
#84
Cytat:żaden z bohaterów nie może czuć się bezpieczny
Nie przesadzajmy. Przez pierwsze trzy sezony główna obsada jest nieśmiertelna, dochodziło nawet do kuriozalnych motywów w stylu "cudowne uzdrowienia". Powetowali sobie dopiero w sezonie finałowym.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#85
No nie wiem. Po pierwszym sezonie niewielu z
wrocilo. Zreszta ogolnie klimat jest taki, ze nie czulem ze ktokolwiek jest niesmiertelny. A potem juz leci. Chyba od
sie zaczelo.

Odpowiedz
#86
Craven - wiem że mogę ale się nie wychylam póki co... ;) A co do Caprici stosunek biadolenia do napierdalanki wynosi na oko tak 2:1. Mimo wszystko polecam się zapoznać, choćby z tą panną :razz:

http://hlifemedia.com/wp-content/uploads/2010/01/Alessandra-Torresani-HLife-Exclusive.jpg



Drogi Jarod'zie - statystycznie pierwszy sezon pochłania najwięcej ofiar ze wszystkich czterech :twisted: mamy przecież do czynienia z totalną anihilacją 12 kolonii. Po raz kolejny prawdziwy okazuje się niesławny cytat "Gdy ginie jednostka to jest tragedia lecz gdy giną tysiące, to tylko statystyki". Zresztą trudno od razu uśmiercać głównych bohaterów, w sytuacji gdy dopiero co ich się poznało.

Zgodzę się jednakże z faktem że w BSG uśmiercano głównie drugoplanowe postacie, jednak wciąż rozpoznawalne i lubiane, z którymi widz zdążył się zapoznać i utożsamić.

Odpowiedz
#87
no ale on to chyba dosyć szybko padł, w drugim sezonie? w ogóle od tego momentu, kiedy wydawało się, że romanse są dość poukładane, wszystko rypsło odwrotnie, niż się spodziewałem.
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#88
Craven, powiem tak - po finale sezonu pierwszego jedynie pokiwałem głową i mruknąłem "ta, jasne" :-) I nie zaprzeczysz - chwyt z uzdrowieniem był cienki jak diabli, zwłaszcza że zrezygnowano zeń kiedy tylko przestał był fabularnie potrzebny i jakoś nikomu z załogi do głowy nie przyszło by ten "myk" powtórzyć. Co do kolesia w spoilerze - fakt, zapomniałem o nim. A autentycznie skubańca lubiłem :-)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#89
Ja tam go nie lubiłem :D

Lasia spoko, ale Six czy Dualli nie przeskoczy :P
Może kiedyś w desperacji, ale nie planuję wciąż Caprici.

Jarod - co do "myku" to naciągany, ale jakoś tam tłumaczyli czemu potem to już miało nie działać. Zresztą umówmy się, że 1 sezon jest najsłabszy :)

Odpowiedz
#91
Wypas wypasem, ale gdyby jeszcze cokolwiek dało radę z tego odczytać...
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#92
A czego tam nie możesz odczytać?

Odpowiedz
#93
Niczego, chyba, ze siedzę z nosem 5 cm od ekranu :-)
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#94
Smuteczek. Może ctrl+ pomoze :) Niestety lepsza jakość to na płatnym wydruku ;)

Odpowiedz
#95
http://farm6.static.flickr.com/5175/5431188960_00362d912b_b.jpg znowu się ktoś nudził :)

Odpowiedz
#96
IMO Twoje najlepsze tribute, obok tego z Buffy. Ale jedna sprawa - zastąp tą panoramę Caprici z ostatniego kadru "czystym" ujęciem.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#97
Ale ostatnie ujęcia to nie Caprica, tylko Ziemia :P

Mię się bardzo podobało. Ech, świetny serial...
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
#98
Skończę BB to zobaczę, jak sądzę.
Why are you firing wallnuts at me?

Odpowiedz
#99
Fajny, ładnie zmontowany ale kapkę za długi. Narzucasz bardzo duże tempo i trzymasz je przez 4 minuty. Jakbym nie był takim fanem BSG to by to pewnie było lekko nużące.
Jedna konkretna uwaga to ok. 40s jest aż za dużo randomowych ujęć Adamy.

Odpowiedz
Oglądał ktoś te krótkie webisodes, wnosi to coś do serialu, warto?
Battlestar Galactica: The Resistance
Battlestar Galactica: Razor Flashbacks
Battlestar Galactica: The Face of the Enemy

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości