07-09-2016, 09:26
|
Bond - temat ogólny
|
|
Wiem, tylko że CR to 10/10 i jeden z moich ukochanych filmów, a ja nawet fanem Bonda nie jestem. Nie ma takiej opcji (nie przy obecnym podejściu studia do tej serii i nie w sytuacji jakiej znajduje się blockbusterowe kino w ogóle) by taka sytuacja się powtórzyła
07-09-2016, 09:26 (07-09-2016, 09:26)Mierzwiak napisał(a): Wiem, tylko że CR to 10/10 i jeden z moich ukochanych filmów, a ja nawet fanem Bonda nie jestem. Gdybym dostawał pensa za każdym razem, kiedy ktoś tak mówi o CR...
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
07-09-2016, 09:55
I jeszcze jednego ode mnie. Chociaż, w sumie zawsze w miarę lubiłem Bonda a po CR stałem się poniekąd jego małym fanem. Aż tak świetne było CR.
07-09-2016, 20:09
Pamietajcie ze aktor grajacy Bonda nie powinien byc bardziej znany niz sama postac Bonda.
Sent from my Motorola Moto G2
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
08-09-2016, 00:54
Moore nie był znany przed Bondem?
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 08-09-2016, 10:04
Chyba średnio, biorąc pod uwagę, że gość kojarzony głównie z Bondem. Wcześniej grał w dość popularnym w UK serialu "Święty", więc może w Anglii był już wcześniej dość znany, ale taką prawdziwą sławe przez duże S to chyba zdobył dzięki roli 007. Poza tym, większość ludzi kojarzy go chyba tylko i wyłącznie z Bondem. Zresztą prócz Connery'ego i ewentualnie Brosnana, to chyba inni aktorzy grający Jamesa, kojarzeni są niemal tylko z tą rolą.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
08-09-2016, 10:39 Cytat:Tak! Bo jedyne czego potrzebuje świat to Bond zadeklarowany homoseksualista.Od kiedy preferencje płciowe aktora mają wpływa na graną postać? Huh oO 08-09-2016, 11:15
Bond ma się kojarzyć z takim samcem-alfa, kobieciarzem.
Jesli Bonda zagra aktor, którego ludzie kojarzą jako geja, to chyba nie wypadnie to przekonująco ?
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
08-09-2016, 11:49
Ja nie twierdze, że gej nie może świetnie zagrać kobieciarza, bo Barney z HIMYM jest świetnym przykładem, że jak najbardziej można.
Z tym, że wizerunek Bonda to jest typowy twardy mężczyzna, kobieciarz, taki trochę macho. Jeśli widownia kojarzyła by aktora grającego Bonda jako geja, to jednak troche by to do wizerunku postaci nie pasowało :p Poza tym, NPH był świetny w HIMYM ale wyobrażasz go sobie jako Bonda ? D
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
08-09-2016, 13:30 (08-09-2016, 10:39)szopman napisał(a): Chyba średnio, biorąc pod uwagę, że gość kojarzony głównie z Bondem. Wcześniej grał w dość popularnym w UK serialu "Święty", więc może w Anglii był już wcześniej dość znany... Ten serial leciał i u nas i Moore był przede wszystkim "Świętym". Pozostali też nie byli "bezimiennymi" bo już filmy, seriale na koncie mieli.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 08-09-2016, 14:08
Brosnan dla mnie był przede wszystkim Phineasem Foggiem, a Dalton księciem Barinem (a potem jeszcze Juliuszem Cezarem
). Moore - wiadomo: święty.Connerego sprzed Bonda nie znam, ale obecnie to dla mnie głównie - Juan Sánchez Villa-Lobos Ramírez, William/Wilhelm z Baskerville, kapitan Marko Ramius, prof. Henry Jones i John Mason (wiadomo - Twierdza to jedyny dobry Bond z Seanem ).Tylko Craig (i Lazenby, wiadomo) to dla mnie przede wszystkim Bond. 08-09-2016, 14:16 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-09-2016, 14:26 przez Gieferg.) (08-09-2016, 11:49)szopman napisał(a): Bond ma się kojarzyć z takim samcem-alfa, kobieciarzem. Jestem przekonany, że jeśli internet tego faktu by nie rozdmuchał, to większość ludzi nie ma pojęcia, że ten aktor jest gejem. 08-09-2016, 14:25
Ja nie miałem pojęcia, póki nie wlazłem na wiki, żeby sprawdzić ile ma lat / cannot unsee
![]() Z tym, że jakby miał zostać Bondem to pewnie wszyscy zaraz się dowiedzą. 08-09-2016, 14:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-09-2016, 14:31 przez Gieferg.) Cytat:Poza tym, NPH był świetny w HIMYM ale wyobrażasz go sobie jako Bonda ? Absolutnie nie, ale też nie miałbym raczej problemu z gejem grającym Bonda, jeśli pasowałby do roli i odpowiednio dobrze się prezentował, wizualnie i aktorsko. Gdyby - w abstrakcyjnej sytuacji - gejem okazał się taki Hugh Jackman, to Wolverine w X-filmach nie stałby się nagle mniejszym twardzielem. Widzę Iana McKellena jako Gandalfa i też nie mam w głowie, że gejowy z niego czarodziej I tak dalej.
08-09-2016, 14:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-09-2016, 14:28 przez Bogdan.) (08-09-2016, 11:15)Corn napisał(a):Cytat:Tak! Bo jedyne czego potrzebuje świat to Bond zadeklarowany homoseksualista.Od kiedy preferencje płciowe aktora mają wpływa na graną postać? Huh oO A zatem żeby nie było wątpliwości tłumaczę, że nie chciałem nikogo dyskredytować ze względu na jego, jak to trafnie określiłeś, "preferencje płciowe". Nic mi bowiem do tego co dana osoba publiczna lubi robić w wolnym czasie i, że tak to ujmę co, komu i gdzie wsadza. Moim ulubionym reżyserem jest Roman Polański, mimo jego "ekscesów". Doceniam twórczość Xaviera Dolana i Pedro Almodovara. Uwielbiam Freddy'ego Mercury. Dwóch aktorów, których lubię i uważam za wspaniałych czyli Andrew Scott i Ian McKellen to zdeklarowani homoseksualiści. Ba! Po obejrzeniu kilku filmów z jego udziałem ("High Rise" czy "Nikt nie przeżył") jestem pewien, że Luke Evans mogłby być wiarygodny w roli agenta 007. Po prostu mam graniczące z pewnością przeczucie, że fani Bonda (do których zresztą sam się zaliczam) mogliby go nie zaakceptować skoro, jak zapewne pamiętasz, ciężko im było przyjąć do wiadomości blondyna Craiga. Byłoby to bowiem zbyt wielkim odejściem od ukształtowanego wizerunku, który tak ładnie określił Szopman. Tak na marginesie podobnie uważam jeśli chodzi o kwestię Idrisa Elby. Jeszcze chyba nie jesteśmy gotowi na tak wielkie zmiany. Cytat:@ Mierzwiak A ja się trochę wyłamię z tłumu i powiem, że dla mnie "Casino Royale" to głównie ciekawy przeciwnik grany przez jednego z moich absolutnie ulubionych aktorów Madsa Mikkelsena oraz dziewczyna Bonda grana przez nieziemsko piękną i nieprzyzwoicie wręcz utalentowaną Evę Green. Sam Craig niespecjalnie mnie zachwycił.
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood Najlepszy film 2019: Parasite Najlepszy film 2018: Suspiria 08-09-2016, 14:41
Moim zdaniem najlepszy film z Craigem to Skyfall.
Sent from my Motorola Moto G2
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
08-09-2016, 15:14 Cytat:wiadomo - Twierdza to jedyny dobry Bond z SeanemWyjdź. Cytat:Jestem przekonany, że jeśli internet tego faktu by nie rozdmuchał, to większość ludzi nie ma pojęcia, że ten aktor jest gejem.Oczywiście masz racje. Ale w tym przypadku internet już to rozdmuchał i po prostu dla wielu widzów mogłoby być to nieprzekonujące, że gej gra Bonda, i tyle. Cytat:Pozostali też nie byli "bezimiennymi" bo już filmy, seriale na koncie mieli.Oczywiście, że nie byli bezimienni. Byli rozpoznawalni, ale nie jacyś super-znani. Cytat:Juan Sánchez Villa-Lobos RamírezAkcenty nad literkami - to się ceni ; )
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
08-09-2016, 15:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-09-2016, 15:28 przez szopman.) (08-09-2016, 12:05)Bogdan napisał(a): Neil Patrick Harris grał kobieciarza i jakoś nikt nie miał z tym problemu No nie wiem - wolał garnitury niż kobiety
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 08-09-2016, 16:55 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Quantum of Solace (Bond 22) | Q | 498 | 81,358 |
16-12-2025, 00:15 Ostatni post: samuuel |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |