(28-07-2017, 13:36)Phil napisał(a): Niestety najgorszy pomysł związany z Bondem wciąż jest twój - cyfrowe zastąpienie Lazenby'ego Connerym.
W sensie że jak i po co?
28-07-2017, 13:37
|
Bond - temat ogólny
|
|
Cavill nie ma charyzmy, a wizualnie? Niby spoko, ale wolałbym kogoś bardziej przystojnego, a nie ładnego, więc Hardy wygrywa z tej dwójki pod każdym względem.
28-07-2017, 13:46
@Phil
Naprawde uważasz, że moim faworytem jest Hardy bo dobrze wygląda w smokingu? Owszem, prezencja 007 jest ważna (a Hardy dobrze się prezentuje ubrany w smoking ), ale przede wszystkim Hardy jest dobrym, charyzmatycznym aktorem (i brytyjczykiem !). Lubię go, lubie jego role w filmach i uważam, że jest w odpowiednim wieku żeby zagrać tę postać.Co do Lazenby'ego - gdyby się dało go podmienić na Seana, byłoby idealnie Lazenby był mega fatalny jako Bond. To już nawet Jai w TG tak nie gwałci roli Reese, jak Lazenby robi to z rolą 007 w cz. 6 ![]() Cytat:Cavill nie ma charyzmy, a wizualnie? Niby spoko, ale wolałbym kogoś bardziej przystojnego, a nie ładnegoAmen.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
28-07-2017, 15:52
Ja tam dalej będę stął na posterunku #TeamLukeEvans. Do samego końca. Mojego albo etapu castingowego
![]() Cytat:Co do Lazenby'ego - gdyby się dało go podmienić na Seana, byłoby idealnie Uśmiech Lazenby był mega fatalny jako Bond. To już nawet Jai w TG tak nie gwałci roli Reese, jak Lazenby robi to z rolą 007 w cz. 6Facepalm 28-07-2017, 16:15 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-07-2017, 16:17 przez Corn.) (28-07-2017, 16:15)Corn napisał(a): Ja tam dalej będę stął na posterunku #TeamLukeEvans. Do samego końca. Mojego albo etapu castingowego Ej...to nie jest w sumie głupi pomysł castingowy. Evans ma lepszą prezencję od Hardy'ego do Bonda a jest znacznie bardziej charyzmatyczny od Cavilla. Aczkolwiek.. 28-07-2017, 16:19
Gość ma świetną prezencję, ten klasyczny Bondowski "smirk" wypisany na twarzy i jest totalnie zajarany tą rolą, więc w przeciwieństwie do Craiga nie będzie wyglądał po dwóch filmach jak zmęczony worek zieminiaków
28-07-2017, 16:38 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-07-2017, 16:38 przez Corn.)
Faktycznie, że też wcześniej o nim nie pomyślałem. Mam jednak wrażenie, że go nie zatrudnią, choć nie wiem czy jest bardziej/mniej popularny od Cavilla i który z nich jest bardziej "kasowy".
To od kolejnego Bonda, Nolan na reżysera, Evans na Jamesa a Hardy może być antagonistą, do tego musowy powrót Deakinsa za kamerę. 28-07-2017, 16:43
Gdyby nie to, że Fassbender pojawia się teraz w co drugim filmie to widziałbym go w głównej roli. Od Evansa i Toma wolałbym Dana Stevensa.
28-07-2017, 16:48 Cytat:Mam jednak wrażenie, że go nie zatrudnią, choć nie wiem czy jest bardziej/mniej popularny od Cavilla i który z nich jest bardziej "kasowy".A kim był Craig przed Casino Royale?
28-07-2017, 17:06
W sumie Luke Evans by był ok
Wolęoczywiście Hardy'ego, ale gdyby wybrali Evansa, to nie byłbym jakiś zawiedziony ![]() PS A co myślicie ludzie o Jacku ? Jest z UK, jest dobrym aktorem, ma talent, ma charyzme i jest młody więc mógłby grać tę role całymi latami. No i nie jest jeszcze za bardzo popularny do tej roli.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
28-07-2017, 17:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-07-2017, 17:14 przez szopman.)
Gorszego zdjęcia nie mogłeś wybrać. I podobnie, jak Hardy - na Bonda się nie nadaje.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
28-07-2017, 18:24 (28-07-2017, 13:46)Huntersky napisał(a): Cavill nie ma charyzmy, a wizualnie? Niby spoko, ale wolałbym kogoś bardziej przystojnego, a nie ładnego ![]() (28-07-2017, 17:12)szopman napisał(a): W sumie Luke Evans by był ok Polska język trudna. ![]() Ani Hardy'ego, ani Fassbendera, ani Cavilla nie chciałbym jako Bonda. 29-07-2017, 10:27
Zaraz, a co niby w zdaniu "W sumie Luke Evans by był ok" jest niepoprawnego? Bo nie ogarniam. Że "by był", a nie "byłby"? Przecież to jak najbardziej można przestawiać, tak jak zamiast "Chętnie zobaczyłbym Evansa w roli 007" mogę napisać "Chętnie bym zobaczył" i dalej jest 100-procentowo poprawnie.
A żeby nie robić jakichś dłuższych językowych dygresji, to dodam, że owszem, Luke Evans by był ok, ale ja już jestem na takim etapie zmęczenia Craigiem (którego putinowski pysk zresztą od samego początku mi nie pasował do 007), że z chęcią obejrzałbym w tej roli kogokolwiek innego. Szkoda, że Jackman już za stary, chyba swojego czasu był kandydatem. 29-07-2017, 11:05
Evans jest najsensowniejszą z padających tu propozycji - Hardy, Fassbender -> nope, nope, nope.
Cytat:Zaraz, a co niby w zdaniu "W sumie Luke Evans by był ok" jest niepoprawnego? Juby się dopierdolił bez sensu
29-07-2017, 11:08
Luke Evans jest mi zupełnie obojętny, ale po przemyśleniu to dobry kandydat. Ma urodę bliższą klasycznemu Bondowi niż wielu tutejszych kandydatów (Jack O"Connell, o rany! może jeszcze Jerry O'Connell!?), jest Brytyjczykiem, w 2021 roku będzie miał 42 lata. Co ważne, ludziom jest w najgorszym przypadku obojętny, nieopatrzony, od lat puka bez rezultatu do drzwi pierwszej ligi. W dodatku gej w roli Bonda już na starcie zapewni entuzjazm zachodnich mediów.
29-07-2017, 11:36
Fassbender? Meh, niby lepszy od Cavilla, ale nie chciałbym go w tej roli. Jest wszędzie a do roli 007 nie pasuje mi kompletnie.
No właśnie, Evans jest gejem więc ma od razu większe szanse na wygranie castingu Ale pojawił się on w ogóle w jakiś doniesieniach kiedyś castingowych?
29-07-2017, 11:43
Bzdura, że większe szanse na wygraną. Ale większe szanse, że nie zdepczą nowego Bonda hasłem "a mogła być kobieta!", bo po Doktorze Who mogli poczuć krew. W końcu Bond to taki symbol "maczyzmu" i w końcu ktoś się go czepi. Natomiast kwestię orientacji naszego Evansa gustującego w modelach, poruszyłem tylko wobec reakcji mediów na jego wybór.
Fassbender raczej może pożegnać się z jakąkolwiek superprodukcją, chyba, że Snowman zarobi 100 mln$ w Ameryce, albo w ciągu najbliższych trzech lat dostanie Oscara. 29-07-2017, 11:47 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-07-2017, 11:48 przez Szaman.) (29-07-2017, 11:43)Kuba napisał(a): Ale pojawił się on w ogóle w jakiś doniesieniach kiedyś castingowych? A czemu miałby się pojawiać, skoro przez ostatnią dekadę Bonda grał Craig i nikogo nie szukano? Nawet jak Craig się wahał czy zagra kolejny raz, to w sieci hulały bardziej pobożne życzenia fanów, niż aktorzy, którzy byli na oku producentów.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
29-07-2017, 11:50
Były poważniejsze plotki o Tomie Hiddlestonie i Jamiem Bellu, prawdopodobnie po prostu przyłapanych na kolacji z kimś z Broccolich. Ten pierwszy mógł też być wykorzystywany jako straszak w negocjacjach z Craigiem.
29-07-2017, 11:52
@Juby
Może nie zabieraj głosu w kwestii poprawnej polszczyzny (biorąc pod uwagę, że jak widać żaden z Ciebie polonista) i trzymaj się po prostu głównego wątku? Zaczynam się przekonywać do " #teamEvans "
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau
29-07-2017, 13:24 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Quantum of Solace (Bond 22) | Q | 498 | 81,364 |
16-12-2025, 00:15 Ostatni post: samuuel |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |