Bond - temat ogólny
(28-07-2017, 13:36)Phil napisał(a): Niestety najgorszy pomysł związany z Bondem wciąż jest twój - cyfrowe zastąpienie Lazenby'ego Connerym.


W sensie że jak i po co?

Odpowiedz
Cavill nie ma charyzmy, a wizualnie? Niby spoko, ale wolałbym kogoś bardziej przystojnego, a nie ładnego, więc Hardy wygrywa z tej dwójki pod każdym względem.
http://huntersky.deviantart.com
''WHATTUP, BIOTCH!" - Harrison Ford

Odpowiedz
@Phil
Naprawde uważasz, że moim faworytem jest Hardy bo dobrze wygląda w smokingu? Owszem, prezencja 007 jest ważna (a Hardy dobrze się prezentuje ubrany w smoking Duży uśmiech ), ale przede wszystkim Hardy jest dobrym, charyzmatycznym aktorem (i brytyjczykiem !). Lubię go, lubie jego role w filmach i uważam, że jest w odpowiednim wieku żeby zagrać tę postać.

Co do Lazenby'ego - gdyby się dało go podmienić na Seana, byłoby idealnie Uśmiech Lazenby był mega fatalny jako Bond. To już nawet Jai w TG tak nie gwałci roli Reese, jak Lazenby robi to z rolą 007 w cz. 6 Uśmiech

Cytat:Cavill nie ma charyzmy, a wizualnie? Niby spoko, ale wolałbym kogoś bardziej przystojnego, a nie ładnego
Amen.
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Ja tam dalej będę stął na posterunku #TeamLukeEvans. Do samego końca. Mojego albo etapu castingowego Oczko

Cytat:Co do Lazenby'ego - gdyby się dało go podmienić na Seana, byłoby idealnie Uśmiech Lazenby był mega fatalny jako Bond. To już nawet Jai w TG tak nie gwałci roli Reese, jak Lazenby robi to z rolą 007 w cz. 6
Facepalm
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(28-07-2017, 16:15)Corn napisał(a): Ja tam dalej będę stął na posterunku #TeamLukeEvans. Do samego końca. Mojego albo etapu castingowego Oczko

Cytat:Co do Lazenby'ego - gdyby się dało go podmienić na Seana, byłoby idealnie Uśmiech Lazenby był mega fatalny jako Bond. To już nawet Jai w TG tak nie gwałci roli Reese, jak Lazenby robi to z rolą 007 w cz. 6
Facepalm

Ej...to nie jest w sumie głupi pomysł castingowy. Evans ma lepszą prezencję od Hardy'ego do Bonda a jest znacznie bardziej charyzmatyczny od Cavilla. Aczkolwiek..

Odpowiedz
Gość ma świetną prezencję, ten klasyczny Bondowski "smirk" wypisany na twarzy i jest totalnie zajarany tą rolą, więc w przeciwieństwie do Craiga nie będzie wyglądał po dwóch filmach jak zmęczony worek zieminiaków
[Obrazek: luke-evans-600x400.jpg]
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
Faktycznie, że też wcześniej o nim nie pomyślałem. Mam jednak wrażenie, że go nie zatrudnią, choć nie wiem czy jest bardziej/mniej popularny od Cavilla i który z nich jest bardziej "kasowy".

To od kolejnego Bonda, Nolan na reżysera, Evans na Jamesa a Hardy może być antagonistą, do tego musowy powrót Deakinsa za kamerę.

Odpowiedz
Gdyby nie to, że Fassbender pojawia się teraz w co drugim filmie to widziałbym go w głównej roli. Od Evansa i Toma wolałbym Dana Stevensa.
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
Cytat:Mam jednak wrażenie, że go nie zatrudnią, choć nie wiem czy jest bardziej/mniej popularny od Cavilla i który z nich jest bardziej "kasowy".
A kim był Craig przed Casino Royale? Oczko
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
W sumie Luke Evans by był ok Uśmiech Wolęoczywiście Hardy'ego, ale gdyby wybrali Evansa, to nie byłbym jakiś zawiedziony Uśmiech

PS
A co myślicie ludzie o Jacku ? Duży uśmiech Jest z UK, jest dobrym aktorem, ma talent, ma charyzme i jest młody więc mógłby grać tę role całymi latami. No i nie jest jeszcze za bardzo popularny do tej roli.
[Obrazek: _79821829_jackreuter.jpg]
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz
Gorszego zdjęcia nie mogłeś wybrać. I podobnie, jak Hardy - na Bonda się nie nadaje.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
(28-07-2017, 13:46)Huntersky napisał(a): Cavill nie ma charyzmy, a wizualnie? Niby spoko, ale wolałbym kogoś bardziej przystojnego, a nie ładnego

[Obrazek: giphy.gif]

(28-07-2017, 17:12)szopman napisał(a): W sumie Luke Evans by był ok Uśmiech

Polska język trudna. Uśmiech


Ani Hardy'ego, ani Fassbendera, ani Cavilla nie chciałbym jako Bonda.

Odpowiedz
Zaraz, a co niby w zdaniu "W sumie Luke Evans by był ok" jest niepoprawnego? Bo nie ogarniam. Że "by był", a nie "byłby"? Przecież to jak najbardziej można przestawiać, tak jak zamiast "Chętnie zobaczyłbym Evansa w roli 007" mogę napisać "Chętnie bym zobaczył" i dalej jest 100-procentowo poprawnie.

A żeby nie robić jakichś dłuższych językowych dygresji, to dodam, że owszem, Luke Evans by był ok, ale ja już jestem na takim etapie zmęczenia Craigiem (którego putinowski pysk zresztą od samego początku mi nie pasował do 007), że z chęcią obejrzałbym w tej roli kogokolwiek innego. Szkoda, że Jackman już za stary, chyba swojego czasu był kandydatem.

Odpowiedz
Evans jest najsensowniejszą z padających tu propozycji - Hardy, Fassbender -> nope, nope, nope.

Cytat:Zaraz, a co niby w zdaniu "W sumie Luke Evans by był ok" jest niepoprawnego?

Juby się dopierdolił bez sensu Uśmiech

Odpowiedz
Luke Evans jest mi zupełnie obojętny, ale po przemyśleniu to dobry kandydat. Ma urodę bliższą klasycznemu Bondowi niż wielu tutejszych kandydatów (Jack O"Connell, o rany! może jeszcze Jerry O'Connell!?), jest Brytyjczykiem, w 2021 roku będzie miał 42 lata. Co ważne, ludziom jest w najgorszym przypadku obojętny, nieopatrzony, od lat puka bez rezultatu do drzwi pierwszej ligi. W dodatku gej w roli Bonda już na starcie zapewni entuzjazm zachodnich mediów.

Odpowiedz
Fassbender? Meh, niby lepszy od Cavilla, ale nie chciałbym go w tej roli. Jest wszędzie a do roli 007 nie pasuje mi kompletnie.

No właśnie, Evans jest gejem więc ma od razu większe szanse na wygranie castingu Język Ale pojawił się on w ogóle w jakiś doniesieniach kiedyś castingowych?

Odpowiedz
Bzdura, że większe szanse na wygraną. Ale większe szanse, że nie zdepczą nowego Bonda hasłem "a mogła być kobieta!", bo po Doktorze Who mogli poczuć krew. W końcu Bond to taki symbol "maczyzmu" i w końcu ktoś się go czepi. Natomiast kwestię orientacji naszego Evansa gustującego w modelach, poruszyłem tylko wobec reakcji mediów na jego wybór.

Fassbender raczej może pożegnać się z jakąkolwiek superprodukcją, chyba, że Snowman zarobi 100 mln$ w Ameryce, albo w ciągu najbliższych trzech lat dostanie Oscara.

Odpowiedz
(29-07-2017, 11:43)Kuba napisał(a): Ale pojawił się on w ogóle w jakiś doniesieniach kiedyś castingowych?

A czemu miałby się pojawiać, skoro przez ostatnią dekadę Bonda grał Craig i nikogo nie szukano? Nawet jak Craig się wahał czy zagra kolejny raz, to w sieci hulały bardziej pobożne życzenia fanów, niż aktorzy, którzy byli na oku producentów. 
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Były poważniejsze plotki o Tomie Hiddlestonie i Jamiem Bellu, prawdopodobnie po prostu przyłapanych na kolacji z kimś z Broccolich. Ten pierwszy mógł też być wykorzystywany jako straszak w negocjacjach z Craigiem.

Odpowiedz
@Juby
Może nie zabieraj głosu w kwestii poprawnej polszczyzny (biorąc pod uwagę, że jak widać żaden z Ciebie polonista) i trzymaj się po prostu głównego wątku?

Zaczynam się przekonywać do " #teamEvans " Duży uśmiech
"Y es que eso es y, creo, será siempre el cine: una manera maravillosa de soñar" J. Potau

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Quantum of Solace (Bond 22) Q 498 81,364 16-12-2025, 00:15
Ostatni post: samuuel



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości