23-08-2018, 10:24
|
Bond - temat ogólny
|
|
Mnie zastanawia jedno, jak to jest, ze media tak propusja tego Mendesa, oni widzieli w ogole ostatnie Bondy?
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
No przecież nad Skyfall panuje ogólny zachwyt. Niektóre filmy odbierają ludziom zdolności poznawcze, albo jest tak że ogólny wygląd i feeling filmu przykrywa niedostatki scenariusza
23-08-2018, 10:27
Nie do końca wierzyłem że Boylowi pozwolą Bonda zrobić bo tutaj rządzi Broccola i było wiadome, że nie pozwoli za bardzo mu odlecieć ze swoimi pomysłami. Choć przyznam że chciałbym film z Craigiem gdzie goni Kota w Rosji putinowskiej. A jeszcze jakby na koniec okazało się, że Bond-Craig jest tak naprawdę podwójnym agentem pracującym dla Putina to byłby niezły twist/trolling do wszystkich, którzy odkąd go obsadzono mówią, że bardziej pasuje do roli przeciwnika 007:-D
A tak na serio to nie rozumiem do końca skąd wzięła się ta moda by ściągać reżyserów którzy raczej nie siedzą w kinie sensacyjnym. Quantum to film Forstera, który kręci chyba filmy w każdym gatunku, ale raczej z kinem akcji mi sie nie kojarzy. Pamiętam że Quantum zebrał mieszane recenzje a jak źle mi się wydaje to mnie poprawicie. Więc nie rozumiem do końca czemu do następnych Bondów wzięto reżyserów którzy kojarzą się z innym kinem jak 007, bardziej ambitnym. Może jednym z powodów było to że chcieli uczłowieczyć Bonda, ale nie trzeba do tego specjalisty od dramatów jako reżysera bo za czasów świetności cyklu powstały takie filmy jak Licencja na zabijanie czy W tajnej służbie jej królewskiej mości nakręcone przez stałych reżyserów cyklu. Przecież od czasów Seana Connery do ostatniego filmu z Daltonem seria miała swoich reżyserów - rzemieślników co się wymieniali co film jak Terence Young, Guy Hamilton, Lewis Gilbert czy John Glen. Oczywiście teraz część już nie żyje, a część jest na emeryturze jak Glen, ale od Brosnana zaczęto ściągać rzemieślników jak Campbella, Spottiswooda, Tamahori. Nie mogli by zostać przy nich, podpisać z nimi umowę jak z aktorami na kilka filmów, jak pewnie było w latach 60-80 z Bondami skoro co film się reżyser zmieniał. W takim wypadku nie byłoby tak długiej przerwy jak jest obecnie. Choć pod koniec lat 80 to jedynie Glen został który zrobił większość Bondów z Moorem i wszystkie z Daltonem. Ale ciekawe że za czasów Brosnana zaczęto już eksperymentować z reżyserią, bo Świat to za Mało jest Apteda, który nie kojarzy się z kinem sensacyjnym/akcji i akurat ten film wyszedł. Nie ma dobrych reżyserów kina akcji obecnie, że znowu próbują ściągnąć Mendesa z którym może wyjść albo nie. Jest JJ Abrams (kolejna seria którą by uratował po MI), czy Bird, który świetnie czuje się w kinie akcji. A nawet Bay gdy ma mniejszy budżet to by się nadał, w końcu nakręcił kiedyś Twierdzę z emerytowanym 007 - ok, tutaj za bardzo pojechałem:-) 23-08-2018, 12:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-08-2018, 13:00 przez michax.) (23-08-2018, 10:24)Bucho napisał(a): Mnie zastanawia jedno, jak to jest, ze media tak propusja tego Mendesa, oni widzieli w ogole ostatnie Bondy?Na pewno widzieli wyniki finansowe: Skyfall + Spectre to 2 mld$ przychodu, a to że oba filmy mają na naszym forum sporo hejterów, to niewiele zmienia. 23-08-2018, 13:04
Niedoszły (chyba) czarny charakter wydał oświadczenie:
https://film.wp.pl/tomasz-kot-tak-zostalem-zaproszony-przez-rezysera-bonda-6287413296899713a PS. O włos pierwszy. Szach-mat Proteus
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
23-08-2018, 14:56 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-08-2018, 14:57 przez Dr Strangelove.) (23-08-2018, 10:23)Szaman napisał(a): Kot ma swoje pięć minut sławy i ciekawe co z nim zrobi. Szkoda, że Kot zdecydowanie za wysoki na Polańskiego, bo tak to QT rozwiązałby się jeden problem obsadowy ![]() Chociaż jakiś epizodzik jako Frykowski (od razu piszę, że nie wiem jakiego był wzrostu, ale akurat przy nim można by to nagiąć i zaangażować Kota) przy boku np. takiej Debicki jako Abigail Folger. Czemu nie. (23-08-2018, 10:23)Dr Strangelove napisał(a): Niedoszły (chyba) Nie nastawiłabym się już na nic. Boyle'a nie zatrudnią ponownie, a producentom i tak nie uśmiechał się scenariusz Hodge'a, więc prawdopodobnie wrócą do pierwotnego pomysłu na Bonda25, z jakimś mniej wymagającym reżyserem na stołku.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
23-08-2018, 20:15
David Mackenzie
Yann Demange Edgar Wright Jean-Marc Vallee Podobno to jest krótka lista kandydatów. W Wrighta nie wierze, w resztą jestem w stanie uwierzyć W sumie Vallee to jeszcze mniej prawdopodobny kandydat.Jakbym miał wybierać to David Mackenzie!
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
24-08-2018, 18:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-08-2018, 18:02 przez Pelivaron.)
lol wright, jasne
a po odejsciu Wrighta kandydatem kolejnym bylby Von Trier albo Herzog
24-08-2018, 18:02
Pewnie angaż dostanie Yann Demange. Ponoć to on był faworytem zanim nie pojawił się Boyle.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
24-08-2018, 18:11
Mackenzie ma spore szanse, znowu jest jednym z faworytów a chyba nie ma żadnych swoich projektów. Plus jest typem wyrobnika, nakręci to co mu dadzą. Wolałbym jednak najpierw obejrzeć jego "Outlaw King" aby zobaczyć jak sobie radzi z większymi i bardziej skomplikowanymi produkcjami.
Gdyby nie nawał projektów których i tak nie ruszy oraz ponowne poważne problemy osobiste chciałbym ujrzeć na stołku...Bena Afflecka. Też nie narzuci producentom niemożliwych do spełnienia wymagań, scenariusz napisze za niego ktoś inny więc mogłoby być dobrze. Jak nie on to może Brad Bird? Chyba, że Craig i ekipa bardzo chcą iść w stylistykę produkcji Mendesa, to raczej wyklucza taki wybór 24-08-2018, 18:13 (23-08-2018, 13:04)simek napisał(a):(23-08-2018, 10:24)Bucho napisał(a): Mnie zastanawia jedno, jak to jest, ze media tak propusja tego Mendesa, oni widzieli w ogole ostatnie Bondy?Na pewno widzieli wyniki finansowe: Skyfall + Spectre to 2 mld$ przychodu, a to że oba filmy mają na naszym forum sporo hejterów, to niewiele zmienia. Tyz prowda, kierowniku
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
24-08-2018, 18:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-08-2018, 20:10 przez Bucho.)
Rozwala mnie to Holly, jest tyle świetnych reżyserów, którzy co prawda od dawna nie mieli hitu na koncie, ale świetnie spisaliby się na stołku reżyserkim Bonda, no ale wiadomo, że nikt ich nigdy nie weźmie pod uwagę - choćby taki De Palma (marzy). Z bardziej realnych opcji, to ja bym chciał Finchera albo takiego Fukunagę...
24-08-2018, 19:42 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-08-2018, 19:42 przez Albertino.)
Hmm wydaje mi się, że obu tych panów taki projekt nawet by nie zainteresował. Fincher może i pasuje do tonu i stylu jaki serii narzucił "Skyfall", ale czy chciałoby mu się przygotowywać taki czysty film akcji z masą pościgów, ciągłych strzelanin i wybuchów? No nie wiem. Fukunaga to kompletnie mi nie pasuje do Bonda ani kina rozrywkowego w ogóle. To zbyt niezależny i kontrowersyjny reżyser który raczej przy swojej obecnej pozycji nie będzie kręcił bezpiecznych blockbusterów. Zresztą mi osobiście szkoda byłoby jego akurat do Bonda, lepiej niech wreszcie nakręci do kina coś autorskiego, mocnego i konkretnego.
24-08-2018, 19:51
Albertino trafił w punkt. Fincher byłby jak najbardziej realny, ale ekipa Bonda25 nie ma tyle czasu, żeby pracować kilka kolejnych miesięcy/lat, nad scenariuszem, który usatysfakcjonowałby go.
WWZ2 zalicza z tego względu kolejne obsuwy.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
24-08-2018, 21:06 (24-08-2018, 20:51)Albertino napisał(a):WWZ2 to przecież raczej wyjątek potwierdzający regułę. Przy okazji poczekałbym też aż ten film wyjdzie i zobaczymy, jak będzie wyglądał. Raczej wątpie, że będziemy mieli tutaj doczynienia po prostu z sequelem. Seriale Netflixa... nie wiem jak to się ma? Przecież produkuje swoje własne seriale, a nie seriale dla jakiejś franczyzy. Moim zdaniem jest to nierealne głównie ze względu na to, że Fincher lubi robić swoje rzeczy i ma duże wymagania względem kontroli produkcji (co przy franczyzie tego typu musiałby odpuścić przynajmniej do pewnego stopnia).(24-08-2018, 19:46)Crov napisał(a): "Z bardziej realnych Finchera". Fincher robiący Bonda to byłoby zaskoczenie podobnej skali, co Tarantino robiący Star Treka, czyli "Fajnie, ale wyjdzie film to uwierze".
24-08-2018, 21:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-08-2018, 21:26 przez Gal Anonim.)
Wydaje mi się, że niektórzy nadal traktują robienie produkcji dla Netflixa jako hmm..zejście półkę niżej? Przejście do produkcji rozrywkowych? Nie wiem. Tez nie rozumiem czego to dowodzi. Skoro Scorsese kręci dla nich film to znaczy, że jesli pojawi się news, że go biorą pod uwagę do nakręcenia kolejnego Bonda czy innego Supermana to znaczy, że jest prawdopodobnym wyborem bo pracował z Netflixem?
A WWZ2 to nie jest wielka marka, a przynajmniej nie na tyle aby zabronić Fincherowi popuścić wodzę fantazji. A to oznacza, że zapewne po prostu wykorzysta nazwiska i motyw wyjściowy do opowiedzenia własnej, konkretnej historii. Rka etc. Przy Bondzie, nie ma opcji, ewentualnie jakiś telewizyjny spin-off czy kiedyś film w stylu "Logana" jak seria już zacznie dogorywać i zechcą ją jakoś interesująco i świeżo zamknąć. 24-08-2018, 21:37 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Quantum of Solace (Bond 22) | Q | 498 | 81,902 |
16-12-2025, 00:15 Ostatni post: samuuel |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |


W sumie Vallee to jeszcze mniej prawdopodobny kandydat.

To ja już bym szybciej w tego De Palme uwierzył.






