22-09-2018, 17:40
|
Bond - temat ogólny
|
|
A co wpłynęlo na Twoją opinie o Fukunadze, Albertino? Tj. pytam, bo nie widziałem żadnego jego filmu, a sam "True Detective" wydaje się być wynikiem dość unikalnej alchemii i kilku zmiennych, więc jestem ciekaw jestem czy coś poza nim jest warte szczególnej uwagi z jego filmografii.
Jeśli mogę wtrącić się do dyskusji to w przypadku "Detektywa" wydaje mi się, że za sukces 1 serii odpowiada właśnie bardziej Fukunaga, który ma bardzo wyróżniający się reżyserski styl, a nie showrunner/scenarzysta serialu (choć 2 sezon nie jest aż tak tragiczny jak się mówi, ma dobre momenty).
Z filmów tego reżysera to "Beasts of No Nation" jest warte uwagi. 22-09-2018, 18:00 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-09-2018, 18:02 przez michax.) (22-09-2018, 18:00)michax napisał(a): Z filmów tego reżysera to "Beasts of No Nation" jest warte uwagi.Jak najbardziej nie jest. Nie czytaj plotek, Crov ![]() True Detective uwielbiam, ale akurat reżyserii nie postawiłbym w ścisłej czołówce zalet tego serialu. Była dokładnie taka jak powinna, ale czy jakoś się wyróżniała? 22-09-2018, 18:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-09-2018, 18:08 przez Mierzwiak.)
Maniac (jestem w trakcie), True Detective - dla mnie wystarczy, by stwierdzić, to co napisałem. No i "It" ma na tyle "fukanagowskie" elementy, że jestem pewien, że jakaśtam część jego wizji przedostała się do tego filmu.
22-09-2018, 18:10 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-09-2018, 18:15 przez Albertino.)
Pierwszy sezon True Detective jest lepszy od wszystkiego co zrobił Boyle, ale z nazwaniem Fukunagi lepszym reżyserem bym się wstrzymał dopóki nie nakręci jeszcze ze dwóch pełnometrażowych filmów.
22-09-2018, 18:19
Fukunaga ma na koncie trzy filmy... Ile ma ich jeszcze kręcić, by coś komuś udowadniać? Oglądałem z nich tylko Jane Eyre i to taki przeciętniak, nie przeczę, ale reżysersko akurat się wyróżniał (a to chyba najniżej oceniany z całej trójki) - jak wszystkie prace Fukunagi, z którymi do tej pory miałem do czynienia.
22-09-2018, 18:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-09-2018, 18:27 przez Albertino.)
Może mieć ich na koncie nawet piętnaście, ale dopóki to będą filmy zaledwie niezłe (nie widziałem Sin Nombre) to przede mną niczego nie udowodni.
22-09-2018, 20:32
Z tego artykułu wynika jaki film może być i w sumie to wygląda na wersję jaką chciał Boyle zrobić.
https://www.indiewire.com/2018/09/daniel-craig-bond-25-finale-cary-fukunaga-1202005592/ 22-09-2018, 21:25 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-09-2018, 21:26 przez michax.) (22-09-2018, 18:22)Albertino napisał(a): Oglądałem z nich tylko Jane Eyre i to taki przeciętniak, nie przeczę, ale reżysersko akurat się wyróżniał (a to chyba najniżej oceniany z całej trójki) - jak wszystkie prace Fukunagi, z którymi do tej pory miałem do czynienia. Na tyle się wyróżniał, że uznajesz go za lepszego reżysera od Boyle'a czy tak nisko oceniasz Boyle'a po prostu. Bo o ile pierwszy sezon Detektywa oczywiście doceniam i często wyróżniał się on też reżyserią, tak nie do końca rozumiem szacunek, jakim niektórzy najwyraźniej darzą Fukunagę i niemal za każdym razem jak ktoś go tu chwali zastanawiam się czy przypadkiem nie zapomniałem o jakichś wybitnych dziełach, które zrobił. Wybór wydaje się na tyle nieoczywisty, że jest to intrygujące. Na tyle na ile gościa kojarzę, nie jest to reżyser, którego zatrudnili na szybko, żeby uratował sytuację i gładko wykonał robotę kręcąc co mu każą. No chyba, że to deal, w którym robi to, żeby dostać kasę na kolejny autorski film. Albo coś jak Cuaron robiący Pottera. Dla mnie i tak Boyle wydawał się wyborem dużo bardziej ekscytującym, dającym nadzieję na coś świetnie wyreżyserowanego, dynamicznego, bardzo brytyjskiego i bardziej rozrywkowego, bezpretensjonalnego niż ostatnie części. 23-09-2018, 12:20 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-09-2018, 21:57 przez PropJoe.)
Ciekawa plotka, która pewnie okaże się tylko plotką. Dla mnie fajny pomysł.
https://www.thesun.co.uk/tvandshowbiz/7489861/bodyguard-richard-madden-james-bond-daniel-craig/?utm_medium=Social&utm_source=Twitter#Echobox=1539497704
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
15-10-2018, 10:30
Jako Robb Stark był super, a po jego finale było czuć ten brak jego postaci. Za to byłby najniższym Bondem (1,77m, o 1cm mniej od Craiga), dopiero zobaczyłem, że przed Craigiem każdy Bond miał +/- 1,88m.
15-10-2018, 10:41
Tom Cruise pokazuje że wzrost to nie wszystko
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
15-10-2018, 10:55
Kombinują jak koń pod górę. Wzięliby Fassbendera i mieliby wszystko na tip-top. A co do tego nowego pretendenta to no cóż! Nie widziałem go chyba w żadnym filmie, więc trudno mi powiedzieć coś o aktorstwie, ale z wyglądu wydaje się pasować.
Najlepszy film 2021: Titane
Najlepszy film 2020: Pewnego razu w Hollywood Najlepszy film 2019: Parasite Najlepszy film 2018: Suspiria 16-10-2018, 00:47
Acha... Czyli jeszcze nie nakręcili następnego Bonda a już lud się podnieca kto będzie następnym?
Czyli można tluszczom sprzedać wszystko? Bo bondy mają się kręcić a kogo obchodzi jakość.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 16-10-2018, 01:03 (16-10-2018, 00:47)Bradesinarus napisał(a): Kombinują jak koń pod górę. Wzięliby Fassbendera i mieliby wszystko na tip-top. A co do tego nowego pretendenta to no cóż!Aktor grający Bonda nie powinien być sławniejszy od postaci Bonda. Sent from my Mi A1 using Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
16-10-2018, 07:24 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 16-10-2018, 15:21 przez Nemo.)
Nieważne kto zagra następnego Bonda. Fukunaga powinien zaczac zdjęcia jak najszybciej bo Craig się...no starzeje
![]()
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
16-10-2018, 08:04 (16-10-2018, 07:24)Nemo napisał(a):(16-10-2018, 00:47)Bradesinarus napisał(a): Kombinują jak koń pod górę. Wzięliby Fassbendera i mieliby wszystko na tip-top. A co do tego nowego pretendenta to no cóż!Aktor grający Bonda nie powinien być slawniejszy od postaci Bonda. To chyba Bonda powinien zagrać Batman, Superman czy inny Harry Potter żeby być sławniejszym. 16-10-2018, 08:16 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Quantum of Solace (Bond 22) | Q | 498 | 81,364 |
16-12-2025, 00:15 Ostatni post: samuuel |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |










