Myślę, że do originu nie wrócą a M, Tanner, Eve, Q zostaną w obsadzie i tyle. I bardzo dobrze. Liczę, że seria wróci do kierunku z CR i QoS.
09-11-2021, 13:15
|
Bond - temat ogólny
|
|
Ja akurat jestem spokojny odnośnie tego, co będzie dalej z serią. Mają mój kredyt zaufania odnośnie wyboru następcy. Najbliżej mi z tych realnych opcji do Maddena, bo fajnie zagrał w Bodyguardzie czy jak to się tam nazywało. Ale obstawiam, że następcą będzie ktoś, o kim obecnie się nigdzie nie mówi.
Myślę, że do originu nie wrócą a M, Tanner, Eve, Q zostaną w obsadzie i tyle. I bardzo dobrze. Liczę, że seria wróci do kierunku z CR i QoS.
The key of joy is disobedience.
09-11-2021, 13:15 Cytat:Liczę, że seria wróci do kierunku z CR i QoS.Nie wróci, niestety, bo większość ludzi zagłosowała portfelem za zakopaniem żywcem świeżej energii rebootu i za powrotem do Brosnana czy Moore’a 09-11-2021, 13:34
Ktoś będzie musiał zastąpić Broccolich a następcy nie widać, więc jak już to martwi mnie, że to wszystko po prostu trafi do bezosobowego zarządu Amazona.
Welcome to my nightmare No nic dzisiaj Licencja na zabijanie. Nie wrzucam recenzji, ale lista faktycznie trochę mi się zmieniła. Szkoda Daltona. Gdyby każdemu przypisać staty jak w RPG miałby więcej czaru niż Brosnan i Craig, ale mniej humoru niż ten pierwszy. W scenach akcji jeden z lepszych. Brak wyraźnych słabych stron, choć niektórzy narzekają na rzekomy brak charyzmy. 09-11-2021, 13:35
Ja narzekam, dla mnie Dalton to najsłabszy Bond, snujący się po ekranie.
The key of joy is disobedience.
09-11-2021, 17:19 (09-11-2021, 13:34)Corn napisał(a): Nie wróci, niestety, bo większość ludzi zagłosowała portfelem za zakopaniem żywcem świeżej energii rebootu i za powrotem do Brosnana czy Moore’aWydaje mi się, że problemem nie był sam fakt, że wrócono, czy też raczej próbowano wrócić, do elementów z poprzednich filmów, tylko na tym że producenci sami nie bardzo wiedzieli co chcą zrobić - dalej odświeżać Bonda, czy jednak pomału przywracać bombastyczną konwencję. W "Skyfall" to jeszcze (powiedzmy) jakoś tam koślawo zadziałało (epizodyczność, nowy Q, mrugnięcia okiem), ale później powstał ten koszmarek na S, gdzie prawie nic nie ma sensu. A NTtD, wprawdzie lepsze od poprzednika, to taka hybryda starego z nowym.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
10-11-2021, 15:20
Dla mnie akurat Another Time To Die to jeszcze gorsza hybryda niż Spectre. Ta finalna kryjówka to spokojnie mogłaby być w filmie z Brosnanem czy Moorem.
10-11-2021, 19:18
Siedzę sobie w piątek w pracy i tylko czekam, aż mi dzień zleci, więc mam czas na myślenie o bzdurach i tak do mnie dotarło, że Skyfall byłby idealnym ostatnim filmem a zarazem zamknięciem ery Brosnana.
Mamy podstarzałego agenta, który nie ogarnia się w nowych czasach bez granic. Mamy Judi Dench jako M, której kompetencje są podważane, ale która jako jedyna wierzy w agenta, który nie zawiódł jej przez tyle poprzednich misji. Mamy wreszcie nowego Q, który zastępuje Desmonda Llewyna, który odchodzi w TWINE (jest niby Cleese w DAD, ale jego nikt nie traktował poważnie) co dodatkowo podkreśla zmiany no i wreszcie - przeciwnikiem jest zbiegły agent, podobnie jak w Goldeneye, ale tym razem jego celem nie jest Bond tylko M, więc mamy ładną klamrę spinającą całą kadencję Brosnana. Pasuje to o tyle bardziej do Brosnana, że nie ma się wrażenia wciskania motywy starego człowieka na siłę, po dwóch filmach stanowiących początek czegoś nowego. Idealne byłoby tylko zakończenie ze Spectre, czyli po pogrzebie odjazd Astonem w kierunku zachodzącego słońca. Seria dobiegła końca, można rebootować. 12-11-2021, 13:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 12-11-2021, 13:07 przez Corn.)
Zakończyłem swój maraton. 25 dni 25 Bondów. Koniec końców w bottom five są trzy filmy z Craigiem. NTTD widziałem po raz pierwszy i mnie... wkurzył. Rozumiem nawiązania do OHMSS chociaż różnica poziomów jest gigantyczna. Zastanawiam się dlaczego, pomimo smutnego zakończenia, OHMSS zostawia mnie w dobrym nastroju i pamiętam głównie akcję, muzykę, romans także a po NTTD chodzi mi po głowie ta smętna melodia z filmu i ostatnie sceny. I to pomimo tego, że film ma trochę fajnej akcji głównie w pierwszej połowie (tak jak Spectre film pikuje w ostatnim akcie). I chyba poszli o krok za daleko. Za dużo melancholii a za mało eskapizmu. Szkoda. I szkoda ery Craiga przez te kuriozalne decyzje. Może przyszłość będzie dla niej łaskawa, ale ja nie zamierzam oglądać jej dopóki nie dostaniemy kolejnej części. Powiedziałbym, że Bond zasługuje na odpoczynek, ale przerwy między filmami tak się wydłużyły że jak chcą tę serię kontynuować to niech lepiej się uwiną w 2-3 lata.
18-11-2021, 21:20
Pojawiają się pierwsze ploteczki. Elba rozmawia z producentami, ale nie jest kandydatem na rolę 007. Może chcą go jako M?
Biorę tę opcję, że tak powiem, w ciemno ;) https://www.nme.com/news/film/idris-elba-reportedly-in-talks-to-star-in-next-james-bond-film-but-not-as-007-3100587?fbclid=IwAR0C_Tioo5Djwr8klTQlIOBk920ZTK0gncet0wJM0MsKcS22kvdEK5SbUiI 22-11-2021, 20:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-11-2021, 20:20 przez Corn.)
Może Moneypenny a z Bonda zrobią geja.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン #Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D 22-11-2021, 20:27
Fajnie, Elba jest spoko. Choć M, Q i Moneypenny zostawiłbym obecnych, są bardzo dobrze dobrani (ze wskazaniem na Fiennesa). A Elba mógłby villaina zagrać (co zresztą jest sugerowane w tym artykule). Albo jakiegoś starego kumpla Bonda, z którym razem ruszaliby na akcję.
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
22-11-2021, 20:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-11-2021, 20:31 przez Dirk.)
M: Jarred Harris, Colin Firth.
Enviado desde mi Redmi Note 8 Pro mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
22-11-2021, 20:47 (22-11-2021, 20:31)Dirk napisał(a): Albo jakiegoś starego kumpla Bonda, z którym razem ruszaliby na akcję. Quarrel jr?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 22-11-2021, 20:51 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-11-2021, 20:51 przez Mefisto.)
Aprobuję, tym bardziej, że był już w "Live and Let Die"
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
22-11-2021, 21:12
Felixa (o ile wróci) raczej zagra Amerykanin.
Cytat:Albo jakiegoś starego kumpla Bonda, z którym razem ruszaliby na akcję.Ostatnio się dowiedziałem, że w pierwszej wersji scenariusza Goldeneye (jeszcze z Daltonem na pokładzie) film miał opowiadać o starym 007 (chciano żeby Connery wrócił do tej roli, a w razie jego odmowy zatrudnionoby Hopkinsa), który przechodzi na stronę wroga i Daltonie, który próbuje go powstrzymać. Ostatecznie ewoluowało to w postać 006, ale myślę że jest tutaj super potencjał i powinni zrobić film o mentorze, który zdradza swojego ucznia 22-11-2021, 21:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 22-11-2021, 21:30 przez Corn.) (22-11-2021, 21:28)Corn napisał(a): ale myślę że jest tutaj super potencjał i powinni zrobić film o mentorze, który zdradza swojego uczniaW sumie mentora Bonda jeszcze w zasadzie nie było, więc byłaby to całkiem świeża rzecz w cyklu. A co do Connery'ego, to były chyba też plany, żeby zagrał tego ciecia w "Skyfall". Moore z kolei chciał zagrać villaina . W zasadzie fajnie by było, gdyby któryś z poprzednich odtwórców Bonda zagrał czarny charakter. Może właśnie teraz jest dobry czas na taki zabieg?
Wszystko jest możliwe, niemożliwe zabiera tylko trochę więcej czasu.
22-11-2021, 21:51
Pomysł jak najbardziej zacny. Mieliśmy już dwóch 00, którzy przeszli na drugą stronę.
Enviado desde mi Redmi Note 8 Pro mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
22-11-2021, 21:56
Ralph Fiennes jest godnym M dla Bonda. Powinien zostać. Reszta do wymiany. Może był tylko w trzech filmach, ale to chyba mój drugi ulubiony M za Bernardem Lee. Nie wiem jak im się kiedyś udawało znaleźć takich szacownych aktorów gotowych by grać tą samą postać przez kilkanaście, czasem kilkadziesiąt lat aż do grobowej deski. Elba byłby niezły. Nawet lepszy jako czarny charakter. Tak jakoś pasuje.
23-11-2021, 01:51 Cytat:Nawet lepszy jako czarny charakter. Tak jakoś pasuje. You fookin' racist!!! 23-11-2021, 01:52 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 23-11-2021, 01:52 przez Gieferg.) |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Quantum of Solace (Bond 22) | Q | 498 | 81,358 |
16-12-2025, 00:15 Ostatni post: samuuel |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |