.
Liczba postów: 28,267
Liczba wątków: 62
Szaman napisał(a):irytujący film
Chyba najlepszy przymiotnik opisujący moje odczucia po seansie. Mnóstwo rzeczy mnie wkurzało, chociaż muszę powiedzieć, że oglądało się nieźle i byłem ciekawy co będzie za chwile, ale na powtórkę za cholerę nie mam ochoty.
Takie pytanka:
Czy mi się źle wydaje, czy jak się dzwoni na policję to oni wszystko nagrywają, a ten co odbiera telefon nie może niczego zlekceważyć i ma obowiązek coś zrobić w każdej, nawet najbardziej nieprawdopodobnej sytuacja? W filmie wszyscy traktują Paula jakby chciał u nich rentę przez telefon załatwić...
Zapis w kontrakcie, że nie mogę bzyknąć koleżanki z pracy? Serio? Jeśli tak, to Paul jest po prostu frajer, że tego nie doczytał.
05-01-2011, 23:47
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
simek napisał(a):W filmie wszyscy traktują Paula jakby chciał u nich rentę przez telefon załatwić...
Racja, ale to co mnie najbardziej zirytowało, to aktorstwo rozmówców. Z jednej strony mamy dramatycznego Reynoldsa, a z drugiej totalnych drewniaków, zupełnie jakby za każdym razem Ryan rozmawiał z jakimiś cholernymi robotami, totalny brak z ich strony reakcji na to co dzieje się po drugiej stronie słuchawki, w tym miejscu reżyser ostro dał ciała.
05-01-2011, 23:51
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
A gdy kolejny z rzędu rozmówca okazuje się średnio rozgarniętym lub złośliwym robotem to mnie jako widzowi pozostaje tylko wzruszyć ramionami i właśnie zirytować się.
Ale akurat Tobolovsky ładnie odegrał swoją standardową rolę urzędnika, w scenie o której wcześniej wspominano.
05-01-2011, 23:53
.
Liczba postów: 28,267
Liczba wątków: 62
Ewidentnie brakowało przez większość filmu kogokolwiek kto powiedziałby "o kurwa, jesteś w trumnie, zakopany pod ziemią? serio? ja pierdolę - lecę na policję, do telewizji, do twojej rodziny".
Nie podoba mi się też nagromadzenie wydarzeń w końcówce - wojsko w końcu jedzie do Paula, żona odbiera telefon, piasek zasypuje Paula, a to wszystko w tym samym momencie. Niby to normalka, ale mnie wkurza.
06-01-2011, 00:04
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,703
Liczba wątków: 67
Mierzwiak napisał(a):Niech będzie. Ale atrakcja tani to i zbędna, scenarzysta za bardzo silił się na urozmaicenie fabuły.
Oryginalnie były zdaje się mrówki.
06-01-2011, 02:28
Nowy
Liczba postów: 61
Liczba wątków: 0
Mrówki były w odcinku CSI LV reżyserowanym przez Quentina :wink: Wtedy pojawiłby się zapewnie zarzut o kopiowanie pomysłów.
06-01-2011, 14:45
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Mierzwiak napisał(a):Z jednej strony mamy dramatycznego Reynoldsa, a z drugiej totalnych drewniaków, zupełnie jakby za każdym razem Ryan rozmawiał z jakimiś cholernymi robotami, totalny brak z ich strony reakcji na to co dzieje się po drugiej stronie słuchawki, w tym miejscu reżyser ostro dał ciała.
Nie rozumiem tego zarzutu. Czego się spodziewałeś? Że jego rozmówcy zaczną płakać? Chyba zdajesz sobie sprawę z tego, że rolą takiej osoby jak Dan Brenner, jest przede wszystkim uspokoić delikwenta. Stąd taki, a nie inny ton głosu, dobór słów. Polecam poszukać na youtube zapisków rozmów z osobami uwięzionymi w płonacym WTC, czy innych podobnie dramatycznych dla dzwoniącego sytuacjach. Nie spodziewaj się, że usłyszysz zgoła inną reakcję. Ci ludzie są tak po prostu szkoleni.
06-01-2011, 15:28
.
Liczba postów: 28,267
Liczba wątków: 62
Dan Brenner jest akurat jedynym spoko kolesiem, który przechodzi do rzeczy i gada na temat. Zdziwiło mnie tylko to, że w pewnym momencie mówi, że nic się już nie da zrobić - według mnie nie powinno się takich rzeczy mówić i zawsze twierdzić, że jest cień szansy, no ale może się nie znam.
06-01-2011, 15:57
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Perfik napisał(a):Nie rozumiem tego zarzutu.
Czego nie rozumiesz? Tego że na dramatyczny telefon od gościa zakopanego żywcem reagują jak na zaproszenie na kawę i ciastko? Nie interesują mnie szkolenia i zapiski rozmów z 11 września, oglądając film chcę mieć wrażenie że oglądam rzeczywistą sytuację, której uczestnikami są prawdziwi ludzie, a nie roboty.
06-01-2011, 16:58
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Mierzwiak napisał(a):oglądając film chcę mieć wrażenie że oglądam rzeczywistą sytuację
A to już nie problem twórców filmu, że masz mylne wrażenie tego jak takie sytuacje wyglądają w rzeczywistości... To tak jak mieć pretensję do jakiegoś filmu, że samochód po postrzale w bak nie wyleciał w powietrze :P I napisz proszę, jakiej reakcji spodziewałeś się po kolesiu, który już od kilku lat zajmuje się takimi sytuacjami i takich rozmów odbył pewnie setki.
06-01-2011, 17:22
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Cytat:A to już nie problem twórców filmu, że masz mylne wrażenie tego jak takie sytuacje wyglądają w rzeczywistości...
Od czego zacząć... Może od "zacznij czytać ze zrozumieniem"?
Wróć do tego posta http://forum-kmf.fc.pl/viewtopic.php?p=239447#239447 i zwróć uwagę na aktorstwo rozmówców [liczba mnoga!] oraz brak z ich strony reakcji na to co dzieje się po drugiej stronie słuchawki. Powodzenia.
06-01-2011, 17:47
Stały bywalec
Liczba postów: 13,611
Liczba wątków: 77
Mierzwiak, weź zrób telefon do MSZ i powiedz "Jestem w trumnie, Irakijczycy żądają okupu". Sprawdź reakcję urzędasów i porównaj ;)
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
06-01-2011, 18:08
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Spoko - spodziewałem się ze zarzut "zacznij czytać ze zrozumieniem" się w koncu pojawi, bo zawsze się pojawia, wiec nie mam pretensji :) Ale przeczytałem drugi raz... i trzeci i dalej nie łapie. Nie wiem jakich reakcji się spodziewałeś :(
06-01-2011, 18:20
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,684
Liczba wątków: 30
No tak. Spodziewałem sie dobrego filmu. Ostatecznie niezlego. I w polowie mialem mieszane uczucia - niby jest niezle ale czy napewno bedzie dalej tak dobzre by zaslugiwalo na te peany ?
I zakonczenie było przewidywalne ( znaczy takiego sie spodziewałem ) ale KU...WA na Allaha ten motyw mnie , w nim, zmiazdzył
"To Mark White" - mam nadzieje, że wszsycy doskonale skojarzyli tą postać z wczesniejszej cz. filmu
To zagranie było... ku...wa brutalne. Nie sam wlasnie koniec - ktory byl do pzrewidzenia ale wlasnie ten tekst...
7/10 lub 8/10
EDIT - to już po ochlonieciu. Zirytowały mnie niektóe głupoty np.
skad tam sie wziela dziura w tej skrzyni ? no przeciez gdyby byla dziurawa od poczatku to sypalby sie tam piasek a czegos takiego nie bylo.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
06-01-2011, 23:24
Nowy
Liczba postów: 79
Liczba wątków: 9
shamar, piasek to nie woda, nie wsypuje sie w kazde wolne miejsce. Pod ziemia mozesz kopac tunel i jak to dobrze zrobisz to Cie nie zasypie.
08-01-2011, 15:12
Samurai Cop
Liczba postów: 4,396
Liczba wątków: 28
127 hours- tak właśnie powinno wyglądać Buried! No ale w jednym mieliśmy aktora i reżysera, a w drugim Aktora i Reżysera.
08-01-2011, 15:14
CGI Paul Walker
Liczba postów: 22,684
Liczba wątków: 30
peju napisał(a):shamar, piasek to nie woda, nie wsypuje sie w kazde wolne miejsce. Pod ziemia mozesz kopac tunel i jak to dobrze zrobisz to Cie nie zasypie.
Z tym , że tam była dziura wielkosci pesci, a moze i wieksza. A piasek to nie zmienia. Piasek jest sypki.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.
08-01-2011, 18:36
Red Crow
Liczba postów: 12,758
Liczba wątków: 50
Szaman napisał(a):127 hours- tak właśnie powinno wyglądać Buried! No ale w jednym mieliśmy aktora i reżysera, a w drugim Aktora i Reżysera.
Taa. Dziś obejrzałem film Boyle'a i w bezpośrednim starciu z "Buried", "127 Hours" wygrywa tylko tym, że jest oparte na prawdziwej historii. Dramatyzm, napięcie, realizacja - to wszystko stoi na wyższym poziomie w "Pogrzebanym". Boyle postawił na efekciarskość, a powinien na surowy klimat.
08-01-2011, 21:38
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
I nie przesadzałbym z tym, że 127 Hours ma "Aktora" :lol: Lubię Jamesa Franco, ale to chyba jego pierwsza naprawdę dobra rola...
08-01-2011, 21:45
Red Crow
Liczba postów: 12,758
Liczba wątków: 50
Dwa słowa: Boski Chillout.
08-01-2011, 21:50
|