Captain America: The Winter Soldier (2014)
(30-04-2016, 19:32)shamar napisał(a): No przecież napisałem, że obejrzę w niedzielę cały :)  A najpewniej to se nagram i obejrzę bez reklam. TADAM.  

Nagrywasz tefałenowskie seanse na fałhaes? ;)


Cytat:Ale to tylko potwierdza, że w tych filmach "nikt" nie ginie  więc nie posiadają żadnego ładunku emocjonalnego. Nie to, co przy "Martha" ;)

No tak. W końcu DC na bank będzie miało odwagę odstrzelić , któregoś ze swoich dojących kasę bohaterów. A ta ostatnia scena z BvS to pewnie tylko dla jaj była...
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Na razie to jest ich zbyt mało, żeby kogoś eliminować. Ale chodzi o wagę - po prostu oglądając film M. nawet jeśli pokażą czyjąś śmierć, połamanie, stan krytyczny etc. to wiem, że to i tak bullshit bo 2 sceny później ten kolo będzie "fruwał i latał" w pełni sił.
Prędzej uwierzę, że DC uśmierciłoby taką Lois czy właśnie Marthę, żeby popchnąć fabułę w danym kierunku.

Do do ostatniej sceny - oczywiście, że to ściema ale jak fajnie podana i podejrzewam, że dla niewiedzących/nieznających może być wiarygodna.
Jakież to przeciwieństwo tego taniego cyrku w "Thorze"


(30-04-2016, 19:40)Proteus napisał(a): Nagrywasz tefałenowskie seanse na fałhaes? ;)

Czasem się zdarza. Wiesz, łatwo jest przegapić jakiś odcinek "Na wspólnej" ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Ale zdajesz sobie sprawę, że "śmierć" Thora to nie tania zagrywka prowadząca do późniejszego "A jednak żyje!" tylko coś co wynika z poświęcenia głównego bohatera, a co za tym idzie ściśle związanego z jego przemianą o której opowiada ten film? Niby takie głupiutkie i infantylne te filmy Marvela (nie to co dorosłe produkcje DC) ale jak przychodzi co do czego, to się taki shamar wykłada na podstawach.

Thor zmartchwychwstał po minucie, a DC na powrót Supermana (czy na pewno?! <obgryza paznokcie i czyta teorie na forach>) każe ci czekać do Justice League i 2017 roku. Kto tu robi cyrk?

Dojrzałe DC może sobie uśmiercić Lois albo Marthę i co z tego? To są zbędne postaci (Superman i tak ma wieczną depresję więc co za różnica), a nie główne na miarę Iron Mana czy Kapitana.

Odpowiedz
Czemu w tym wątku swobodnie latając spoilery do BvS?
Im częściej na mnie kamieniem rzucicie,
sami złożycie stos - - stanę na szczycie.


Grastroskopia - Bortal dobrze wpływa na trawienie gier


Odpowiedz
Fuck. A myślałem, że jestem taki cutting edge, a newsy na moim fejsowym wallu takie świeże :(
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
(30-04-2016, 22:36)Mierzwiak napisał(a): Ale zdajesz sobie sprawę, że "śmierć" Thora to nie tania zagrywka prowadząca do późniejszego (... wycinam, żeby nie było zbyt dużo tekstu) Niby takie głupiutkie i infantylne te filmy Marvela (nie to co dorosłe produkcje DC) ale jak przychodzi co do czego, to się taki shamar wykłada na podstawach.

No właśnie - nie :) Bo ciągle to straszny plastik. Ale cóż - jedni nie lubią "nadmuchanych" z kijem w... pseudomrocznych akcji rodem z BvS a ja widocznie nie lubię tych kolorowych, plastikowych, przewidywalnych filmów, gdzie wszystko (?) i tak skończy się happy-endem.


(30-04-2016, 22:36)Mierzwiak napisał(a): Thor zmartchwychwstał po minucie, a DC na powrót Supermana (...) Kto tu robi cyrk?


Ale abstrahując od samego wydarzenia, które do tego doprowadziło (było denne) to sam motyw jest bardzo fajny i dobrze pokazany.


(30-04-2016, 22:36)Mierzwiak napisał(a): Dojrzałe DC może sobie uśmiercić Lois albo Marthę i co z tego? To są zbędne postaci (Superman i tak ma wieczną depresję więc co za różnica), a nie główne na miarę Iron Mana czy Kapitana.


Chwila moment - Lois (mniej Martha) to jednak bardzo ważna postać w "Supermanie". Podobnie... Jimmy Olsen ;) Trudno mieć pretensje do tego, że jest mniejsze nagromadzenie superbohaterów a za ważne postaci robią tu zwykli ludzie.


(30-04-2016, 23:36)Phil napisał(a): Proteus, wstawiałem honest reaction dwa dni temu :<. Shamara świętą wojnę z Marvelem przemilczę.

Poczekaj na reakcję z "Deadpoola" Czy nie można go podpinać pod Marvela? ;)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Dobra... Podobały mi się choreografie walk, podobały mi się efekty, podobał mi się umiarkowany rozmach.

Nie podobał mi się... przesadyzm w walkach, postaciach. Piruety, dupety, kule zbierają, skakają z mostów.
Po raz kolejny - film o nieśmiertelnych ludziach, którym nic się nie stanie i wiemy, jak się skończy.
Do tego - telenowelowość - ten zginął, ale jednak przeżył, tamtego znałem i myślałem, ze nie żyje, łączy mnie z nim więź - nie mogę z nim walczyć... Serio komiksowa "moda na sukces".

Koleś wybija mnóstwo niewinnych osób ale sorry "mnie też zabij - ja cię nie skrzywdzę". Ch... tam, tekst pada po tym, jak dostało się z 5 kulek od tego "brata".

6+/10

Aaaa... PS - co z tą tarczą? Co to tarcza nadprzyrodzona, która wraca jak bumerang, tnie jak piła i zatrzymuje pociski z największego kalibru?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Cytat:przesadyzm w walkach, postaciach. Piruety, dupety, kule zbierają, skakają z mostów. Po raz kolejny - film o nieśmiertelnych ludziach, którym nic się nie stanie i wiemy, jak się skończy.
Co? Przecież Wdowa w starciu z Buckym wyszła ledwo żywa, i jeszcze kulkę zarobiła. Cap i Bucky to weterani wojenni, do tego po programach wzmacniających ich umiejętności, to nie są ziomki z ulicy co się napieprzają jak leci, tylko mistrzowie w swoim fachu.

Cytat:co z tą tarczą? Co to tarcza nadprzyrodzona, która wraca jak bumerang, tnie jak piła i zatrzymuje pociski z największego kalibru?
Jeśli dobrze pamiętam, to Steve rzuca tarczą, a ta się odbija i do niego wraca. Ma też krzepę, więc może ciąć uber metalowym dyskiem co zechce. No i to vibranium, materiał który sprawia, że państwo nim dysponujące jest największa potęgą bo a) jest praktycznie niezniszczalne, b) absorbuje większość jak nie całą energię kinetyczną, c) jest ekstremalnie rzadkie.

Odpowiedz
(01-05-2016, 20:40)shamar napisał(a): tamtego znałem i myślałem, ze nie żyje, łączy mnie z nim więź - nie mogę z nim walczyć... Serio komiksowa "moda na sukces". 
Ja też uważam że czarny charakter w filmie nie powinien mieć żadnego związku z nikim i niczym, zwłaszcza głównym bohaterem, bo to dziecinne strasznie jest. Najlepiej niech będzie żądną destrukcji kupą ryczącego CGI, tak jest poważniej i doroślej.

Odpowiedz
Ale dziwakiem milionerem bez sensownej motywacji, za to mówiącym z mega irytujacą manierą ;)
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(01-05-2016, 20:53)raven.second napisał(a): Co? Przecież Wdowa w starciu z Buckym wyszła ledwo żywa, i jeszcze kulkę zarobiła. Cap i Bucky to weterani wojenni, do tego po programach wzmacniających ich umiejętności, to nie są ziomki z ulicy co się napieprzają jak leci, tylko mistrzowie w swoim fachu.


Ta sama, która na początku filmu skoczyła z 3ciego (?) pięterka i strzelała do ludzi (na innych piętrach), w locie. Ona też jest superbohaterką?
No to pytam - kim oni są? Jest gdzieś jakieś wyjaśnienie? Podrasowali Capa ale... co ma do tego "magiczna tarcza"? Albo mechaniczna ręka?

(01-05-2016, 20:53)raven.second napisał(a): Jeśli dobrze pamiętam, to Steve rzuca tarczą, a ta się odbija i do niego wraca. Ma też krzepę, więc może ciąć uber metalowym dyskiem co zechce. No i to vibranium, materiał który sprawia, że państwo nim dysponujące jest największa potęgą bo a) jest praktycznie niezniszczalne, b) absorbuje większość jak nie całą energię kinetyczną, c) jest ekstremalnie rzadkie.


Sorry ale to jest naciągane.

(01-05-2016, 21:01)Mierzwiak napisał(a): Ja też uważam że czarny charakter w filmie nie powinien mieć żadnego związku z nikim i niczym, zwłaszcza głównym bohaterem, bo to dziecinne strasznie jest. Najlepiej niech będzie żądną destrukcji kupą ryczącego CGI, tak jest poważniej i doroślej.

Zupełnie nie zrozumiałeś oferty :)
PS - czy w cz. 1 są jakieś wspominki o tej osobie - tym złym? Czy nagle postanowili go "wynaleźć" do cz.2?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
shamar, odpowiedź na swoje pytanie masz w filmie. Wystarczyło oglądać, nie wiem, oczami?

Podoba mi się, że podchodzisz do tego filmu jak do dokumentu National Geographic i ze zdumieniem odkrywasz rzeczy, które kino robi od trzech czy więcej dekad. Przezabawnie się to czyta. Czekam na reckę Czasu Ultrona, tylko żeby TVN się wyrobił maks do 2018 bo nie zniosę tego napięcia!

Odpowiedz
LOL. To świadczy o tym ile z tego filmu pamiętam czyli... jaki to film :)

EDIT - to było do Philla, oczywiście

EDIT 2 - nie zamierzam się tu wdawać w "civil war" ;) Po prostu - uniwersum marvelowskie to nie moja bajka (wiem, to z każdym kolejnym filmem). Nie zaprzeczam też, że "Cap 2" to chyba drugi najlepszy film w tymże (pierwszy jest "Iron Man", którego wysoko cenię za pierwszą połowę czyli genezę).

Podsumowując - jednak wolę "płaczącego Kenta". Może to sentyment do DC...
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Cytat:Ta sama, która na początku filmu skoczyła z 3ciego (?) pięterka i strzelała do ludzi (na innych piętrach), w locie. Ona też jest superbohaterką?
Jakiego piętra? Na początku filmu wszystko dzieje się na statku, który Cap, Wdowa i Crossbones atakują z powietrza, przy pomocy spadochronów (poza Capem). Wymiękam normalnie, ty naprawdę widziałeś Winter Soldier? Jedyny skok z piętra w tym filmie to skok Capa z siedziby Shield na swoją tarczę, która amortyzuje uderzenie, bo jest z vibranium (czekam aż będziesz marudził, dlaczego tylko Thor może podnieść Mjolnira, w końcu to tylko młotek).

Odpowiedz


Początek tego klipu, Wdowa ZJEŻDŻA NA LINCE.

shamar, może już czas pozbyć się tego 12-calowego kineskopowca?

Odpowiedz
Hej, mam 15... :)
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Po powtórce nadal mocna 8. Film jest świetnie zrealizowany i ma dużo dobrych momentów, ale jednak zabrało pewnego emocjonalnego kopa by dobić do 9 (no i fabularne podwaliny trzeciego aktu nadal mnie trochę bolą). Ale mimo wszystko serduszko na filmwebie i wzorcowy blockbuster.

Powtórka natomiast naprawdę uwypukliła mi jak bardzo podoba mi się postać Nicka Fury'ego w wykonaniu L. Jacksona i jak bardzo lubię interakcje tej postaci z superbohaterami tego uniwersum. Podoba mi sie ta idea cynicznego, nieufnego pragmatyka, który jest trochę ponad tą gromkopierdną idealistycznością herosów, ale którego światopogląd jest w filmie jak najbardziej uzasadniony i nie jest traktowany jedynie jako pretekst dla superbohaterów do walenia swoich sentymentalnych komunałów. My kind of hero. Chciałbym aby w przyszłości takie lekkie światopoglądowe napięcie i ying i yang jak te pomiędzy nim a Capem, zostało jeszcze lepiej wykorzystane w przyszłych filmach Marvela. No i Jackson jest po prostu świetny w tej roli. Więcej go.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Z każdym kolejnym seansem film robi się coraz lepszy. Już pierwsza akcja na statku to istny majstersztyk i aż zapomniałem jak świetne są tu sceny walki. Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałem takie pojedynki, choreografię i montaż na ekranie. W żadnym Bournie nie ma takiej akcji jak w tym filmie. Ogromnym plusem jest relacja Cap + Wdowa, bo czuć w tej relacji chemię, ale bardziej buddy niż love. Falcon to nowa świetna postać, której nie wepchali na siłę. Fury w wykonaniu Jacksona to również perełka, najlepszy występ w MCU. Redford dobry jako villain z motywacją. Sebastian Stan jako Winter Soldier stał się jedną z moich ulubionych postaci, bo i aktor i bohater są świetni. Muzyka, a zwłaszcza motyw Zimowego Żołnierza to po prostu sztos, ale Henry Jackman już motywem Magneto w First Class dał popis. Zdjęcia również są bardzo ładne. Kapitan powinien nosić częściej ten uniform, bo sam bym chciał nosić taki mundur. 9.5/10.[Obrazek: mv5bmtqxndc0mjm4m15bml5banbnxkftztgwmdc0...sy651_.jpg]
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz
(30-08-2016, 01:07)Krismeister napisał(a): W żadnym Bournie nie ma takiej akcji jak w tym filmie.

Pomijając, że to porównanie zupełnie innego typu walk i innego sposobu realizacji, w Bournea'ch są lepsze sceny akcji, zwłaszcza w Ultimatum.

(30-08-2016, 01:07)Krismeister napisał(a): Muzyka, a zwłaszcza motyw Zimowego Żołnierza to po prostu sztos, ale Henry Jackman już motywem Magneto w First Class dał popis. Zdjęcia również są bardzo ładne.

Muzyka i zdjęcia takie se. A największy problem tego filmu to finał, w którym kolejny raz musiano ratować świat.

Odpowiedz
Czy ja wiem czy świat? Bardziej to było zatrzymanie NWO, przez który ginęły by osoby zagrażające nowemu rządowi. Ten cały Nowy Porządek Świata Hydry fajnie wyszedł, bo ma swoje odzwierciedlenie w rzeczywistości patrząc jak ludzie giną w "niewyjaśnionych okolicznościach".
http://www.filmweb.pl/user/tynarus120
Forum światopoglądowe filmowe

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Guardians of the Galaxy (2014) Mierzwiak 1,155 209,960 15-06-2024, 21:35
Ostatni post: slepy51
  Captain Marvel (2019) Kuba 555 74,893 06-04-2024, 01:56
Ostatni post: Gieferg
  The Falcon and the Winter Soldier (2020) serial Disney+ Mickey 264 38,250 25-07-2022, 17:23
Ostatni post: Grievous
  Captain America: Civil War (2016) Pelivaron 1,203 190,804 07-11-2021, 18:31
Ostatni post: Rozgdz
  Captain America: The First Avenger (2011) EL-Kal 266 84,239 18-03-2019, 20:38
Ostatni post: Martinipl



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości