Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Cast Away - część wyspiarska świetna, Hanks świetny, ale poza tym:
- aż dziwne, że przez cały film nie było w rogu ekranu znaczka FedEx
- wprowadzenie i zakończenie przewidywalne do bólu, nawet obowiązkowy zabieg podniesienia dramaturgii przez skomplikowanie rozterek sercowych bohatera się znalazł
- początek, czyli startowanie z firmą w Rosji, niesamowicie głupi (masz tu amerykańskiego snickersa, biedny mały Rusku, to czekolada, wiesz czym jest czekolada?)
- ogólnie ten film to product placement obudowany w fabułę
- końcówka mnie nie usatysfakcjonowała. Wolałbym już, żeby film zaczynał się w chwili wejścia na pokład samolotu, a kończył kiedy koleś się ratuje. 10 zakończeń a la Spielberg to nie jest dobry pomysł.
Ogółem: ujdzie. Nie jest to Zemeckis-reżyser z czasów BTTF czy Forresta, ale i nie jest to Zemeckis-informatyk od oprogramowania graficznego z czasów Beowulfa. 6/10
22-02-2011, 00:13
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,279
Liczba wątków: 4
Cytat:- początek, czyli startowanie z firmą w Rosji, niesamowicie głupi (masz tu amerykańskiego snickersa, biedny mały Rusku, to czekolada, wiesz czym jest czekolada?)
Koniec komuny, maly co najwyzej zna smak brazowego wosku zwanego wyrobem czekoladopodobnym, zreszta dostal tez discmana <ok>
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
22-02-2011, 00:42
Miami Vice
Liczba postów: 8,058
Liczba wątków: 43
Bucho napisał(a):Koniec komuny, maly co najwyzej zna smak brazowego wosku zwanego wyrobem czekoladopodobnym, zreszta dostal tez discmana <ok>
Skoro dostał discmana to znaczy że tej komuny nie ma już od kilku lat i chyba poznał już smak pysznych i pożywnych batonów.
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
22-02-2011, 00:53
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,279
Liczba wątków: 4
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
22-02-2011, 00:58
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,430
Liczba wątków: 67
military napisał(a):Cast Away - część wyspiarska świetna, Hanks świetny, ale poza tym
Zważywszy na to, że część wyspiarska to 2/3 filmu, to nie wiem czemu masz takie "wielkie" wąty.
Cytat:- wprowadzenie i zakończenie przewidywalne do bólu, nawet obowiązkowy zabieg podniesienia dramaturgii przez skomplikowanie rozterek sercowych bohatera się znalazł
Znaczy co jest niby przewidywalne? Podróż paczki z prologu? Przewidzenie katastrofy z trailera? Czy może to, że koleś musi porzucić kobietę swego życia, ale nie jest to takie łatwe?
Cytat:początek, czyli startowanie z firmą w Rosji, niesamowicie głupi (masz tu amerykańskiego snickersa, biedny mały Rusku, to czekolada, wiesz czym jest czekolada?
O MOOY BORZE!!! Hanks zbył dzieciaka batonikami i innymi giftami i film z miejsca robi się niesamowicie głupi! Bogowie! :roll:
SonnyCrockett napisał(a):Skoro dostał discmana to znaczy że tej komuny nie ma już od kilku lat i chyba poznał już smak pysznych i pożywnych batonów.
Ale Hanks jest Amerykańcem, który pierwszy raz jest w Rosji (a discmana i wszystko inne przywiózł z sobą, a nie kupił na miejscu). A dzieciak na niezwykle bogatego nie wyglądał i był dzieciakiem, więc każdy prezent "darmo" go ucieszy.
Cytat:- aż dziwne, że przez cały film nie było w rogu ekranu znaczka FedEx
- ogólnie ten film to product placement obudowany w fabułę
Bo główny bohater pracuje w Fed Ex? I stwierdza, że jednej z paczek nie otworzy iją dostarczy? Straszne. To jak w takim razie nazwać filmy z prawdziwym produkt placementem, który nawet nie jest fabularnie uzasadniony?
Cytat:- końcówka mnie nie usatysfakcjonowała. Wolałbym już, żeby film zaczynał się w chwili wejścia na pokład samolotu, a kończył kiedy koleś się ratuje.
Znaczy, żeś kurwa nic nie zrozumiał z zakończenia. :roll: I objaśnij mi, co by wynikało z zakończenia, w którym bohater się ratuje?
Reasumując - znowu podkurwiasz ludzi, czepiając się rzepu zamiast psiego ogona.
A Cast Away jest uber-mega-cool i jedyne co drażni, to lekko rozciągnięty (ale bez przesady) wątek romantyczny i fakt, że jest w nim Helen Hunt.
10/10
22-02-2011, 01:25
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,279
Liczba wątków: 4
Mefisto napisał(a):Ale Hanks jest Amerykańcem, który pierwszy raz jest w Rosji (a discmana i wszystko inne przywiózł z sobą, a nie kupił na miejscu). A dzieciak na niezwykle bogatego nie wyglądał i był dzieciakiem, więc każdy prezent "darmo" go ucieszy.
Filmu dawno nie widzialem, ale zawsze wychodzilem z zalozenia, ze startuje na poczatku lat 90. Dlatego ten pager/brak komorki, dlatego upadajacy pomink/sciagana tablica w Moskwie, dopiero startujacy FedEx.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
22-02-2011, 01:33
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,430
Liczba wątków: 67
Tak chyba właśnie jest, że to początek lat 90. Niemniej myślę, że Hanks zachowywałby się podobnie i 10 lat później - chłopak dostałby dokładnie to samo, czyli batonika plus jakiś gadżet (jak nie discmana, to mp3). Ale oczywiście military'emu to rozpierdala cały koncept filmu, bo dzieciak dostał amerykańskiego batonika. Pewnie jakby dostał w ryja, byłoby ok. :lol:
22-02-2011, 01:40
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
EDIT: Autocenzura.
Nie jesteś warty moich nerwów, Mefisto.:)
22-02-2011, 09:29
Nadkomisarz
Liczba postów: 218
Liczba wątków: 0
Cytat:wątek romantyczny i fakt, że jest w nim Helen Hunt.
Swoją drogą ciekawym jak to się stało, że udało jej się "grać" z Nicholsonem, Gibsonem i Hanksem.
Cast Away 9/10 - Wilsooon! ;)
22-02-2011, 12:06
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Może by tak ktoś w końcu wydzielił temat o Cast Away? Chętnie wypowiem się o tym knocie.
22-02-2011, 12:10
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Uwielbiam Cast Away:)
Najlepsze jest to, że zawsze jak oglądam, to sam czuję się oderwany od cywilizacji na te kilka godzin.
Zawsze jak myślę o wątku z zębem to mnie ciary przechodzą.
9/10
22-02-2011, 12:14
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
widziałem dobrych parę lat temu, jednak film pamiętam jako ten bardzo dobry. Być może teraz ocena uległaby zmianie, ale film aż tak zły nie może być: świetna rola Hanksa, emocjonujące sceny na wyspie... Nie pamiętam jak z ckliwością, ale jakby nie było - żaden z argumentów Wojskowego nie brzmi przekonująco 8)
imdb napisał(a):Contrary to popular belief, FedEx did not pay the filmmakers anything for their presence in the movie. The director has made this clear in a number of interviews.
Kultowa rola:
22-02-2011, 13:28
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Des, ale jakich argumentów? Pisałem CO mi się nie podobało, a nie DLACZEGO.:)
22-02-2011, 13:55
VIP
Liczba postów: 7,127
Liczba wątków: 292
CO potraktowałem jako odpowiedź na pytanie: "dlaczego tylko ujdzie?", choć "część wyspiarska świetna, Hanks świetny" 8)
22-02-2011, 14:16
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
No tak, ale zanim doszło do świetności, musiałem przebrnąć przez kilkadziesiąt stron "scenariuszy dla początkujących" - mamy podręcznikowe przedstawienie bohatera (już bardziej podkreślić się jego obsesji na punkcie czasu nie dało), mamy podręcznikowe przedstawienie zacofanego postkomunistycznego kraju, podręcznikowo przegięte pokazanie dobroci i zaradności bohatera, podręcznikową relację z ukochaną, podręcznikowo zarysowany problem (ząb) z którym później bohater będzie musiał dać sobie radę... Ależ ten facet był NUDNY! Hanks z tej części filmu to absolutny przeciętniak, dopiero na wyspie rozwija skrzydła. Choć jeśli chodzi o usuwanie zęba, to słabo zostało ono pokazane - slo-mo wydało mi się bardzo nie na miejscu.
No i później powrót. OCZYWIŚCIE bohaterka zdążyła wyjść za mąż, bo przecież zwykły happy end byłby zbyt prosty; zwykły problem "niedobrze się czuję przy tylu ludziach" byłby zbyt banalny. Trzeba na koniec rozedrzeć gościa moralnie w najtańszy z możliwych sposobów. To niepotrzebny, a na dodatek słabo wykonany dodatek - film byłby lepszy, gdyby zostawić tylko mięso, czyli Hanksa na wyspie.
A właśnie - jeśli już szli w stronę realizmu, to gdzie wątek zaspokajania seksualnego? Hanks sra, sika, żre dziwne rzeczy, wyrywa zęba, ale zmasturbować się już nie może? Holiłód.:)
22-02-2011, 14:27
.
Liczba postów: 27,864
Liczba wątków: 62
A w jakim filmie przedstawiającym w miarę podobne okoliczności bohater się masturbuje?
22-02-2011, 16:42
Użytkownik
Liczba postów: 133
Liczba wątków: 3
Pozostaje pytanie co wspomniana scena masturbacji wniosłaby do filmu, bo wydaje mi się że absolutnie nic.
22-02-2011, 16:50
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
simek napisał(a):A w jakim filmie przedstawiającym w miarę podobne okoliczności bohater się masturbuje?
Mało brakowało, a Franco by to zrobił w 127 Hours ;)
22-02-2011, 16:54
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,430
Liczba wątków: 67
military napisał(a):Des, ale jakich argumentów? Pisałem CO mi się nie podobało, a nie DLACZEGO.:)
No właśnie, bo jak zwykle argumentów to Ty żadnych nie masz - bo i po co?
military napisał(a):mamy podręcznikowe przedstawienie bohatera (już bardziej podkreślić się jego obsesji na punkcie czasu nie dało)
Wolałbyś żeby nie został w ogóle przedstawiony czy żeby pokazali go jak skacze ze spadochronem, to wtedy bardziej byś go pokochał?
Cytat:mamy podręcznikowe przedstawienie zacofanego postkomunistycznego kraju
Dalej z tym batonem masz problem? Czy to dlatego, że w dzieciństwie sam ich nie dostawałeś?
Cytat:podręcznikowo przegięte pokazanie dobroci i zaradności bohatera
Jakiej znowu zaradności?
Cytat:podręcznikową relację z ukochaną
Pewnie powinni się non-stop kłócić, żeby było łatwiej uwierzyć w ich miłość :>
Cytat:Ależ ten facet był NUDNY! Hanks z tej części filmu to absolutny przeciętniak, dopiero na wyspie rozwija skrzydła.
I o to między innymi chodzi tutaj - na to już nie wpadłeś? Hanks przed wyspą to zwykły przeciętniak, jakich wiele. Jedynie pracę ma "niezwykłą".
Cytat:OCZYWIŚCIE bohaterka zdążyła wyjść za mąż, bo przecież zwykły happy end byłby zbyt prosty
Bo przecież powinna zostać zakonnicą albo zmarnować sobie życie, bo jej ukochany odszedł! To byłby dopiero happy end!
Cytat:zwykły problem "niedobrze się czuję przy tylu ludziach" byłby zbyt banalny.
Tak, bo wyżej opisane przez Ciebie elementy nie są zwykłe. Weź się ogarnij czasem.
Cytat:film byłby lepszy, gdyby zostawić tylko mięso, czyli Hanksa na wyspie.
No, tylko co by z takiego filmu wynikało? Koleś jest na wyspie, koleś wydostaje się z wyspy. Po prostu dzieło oscarowe!
Cytat:A właśnie - jeśli już szli w stronę realizmu, to gdzie wątek zaspokajania seksualnego? Hanks sra, sika, żre dziwne rzeczy, wyrywa zęba, ale zmasturbować się już nie może? Holiłód.:)
Mówiąc dosadnie: po chuj byłaby Ci taka scena? Jarają Cię samozaspokajający się faceci po 30-tce? Chyba łatwo się domyśleć co robił sam po nocach w jaskini, patrząc na zegarek.
22-02-2011, 17:36
Stały bywalec
Liczba postów: 3,484
Liczba wątków: 39
Co by nie mówić, punkt dla Mefista.
Mefisto napisał(a):Mówiąc dosadnie: po motyla noga byłaby Ci taka scena? Jarają Cię samozaspokajający się faceci po 30-tce? Chyba łatwo się domyśleć co robił sam po nocach w jaskini, patrząc na zegarek.
A Ciebie jarają wyrywający sobie zęby faceci po 30? Jak pokazali to, to czemu nie mieliby zasugerować że Hanks trzepie sobie konia?
Bodie: He's a cold motherfucker.
Poot: It's a cold world Bodie.
Bodie: Thought you said it was getting warmer.
Poot: The world goin' one way, people another yo'.
22-02-2011, 18:03
|