Chapter 27
#1
[Obrazek: jaredletoadevan72463094mm1.jpg]

nie uwierzyłem dopóki nie zobaczyłem...się spasł misiek ale wracajmy do sedna

film krótki ( ok.80 min. ) i może to lepiej...jakoś "nasz spaślak J.L." nie do końca do mnie przemówił w roli M.Chapmana - zabójcy Johna Lennona ( co ciekawe role Lennona zagrał...Mark Lindsay Chapman, który próbował już w przeszłości wcielić sie w role genialnego muzyka ale udało mu się to dopiero teraz z wiadomych i widocznych względów...
klimat filmu polepsza narracja "głosów" których uświadcza Mark oraz notorycznie poprawiane w charakterystycznym geście okulary
nie wydaje mi się również aby scena samego zabójstwa zgadzała się z przebiegiem zdarzeń z 1980 roku

plusy dla charakteryzatorów !

Odpowiedz
#2
A po tym filmie schudł i przeniósł się do porażkowej kapeli i jest bożyszczem nastolatek. Szkoda, bo zapowiadał się świetny aktor... :(

Odpowiedz
#3
Nie, przesadzaj, 30 seconds to Mars mają fajne kawałki. Ekhem. Niektóre fajne kawałki. Po Requiem for a Dream pokładałem w nim ogromne nadzieję, ale widzę że już nic poza "Emo w super kapeli z fankami na całym świecie" z niego nie będzie :x

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości