![[Obrazek: jaredletoadevan72463094mm1.jpg]](http://img337.imageshack.us/img337/2282/jaredletoadevan72463094mm1.jpg)
nie uwierzyłem dopóki nie zobaczyłem...się spasł misiek ale wracajmy do sedna
film krótki ( ok.80 min. ) i może to lepiej...jakoś "nasz spaślak J.L." nie do końca do mnie przemówił w roli M.Chapmana - zabójcy Johna Lennona ( co ciekawe role Lennona zagrał...Mark Lindsay Chapman, który próbował już w przeszłości wcielić sie w role genialnego muzyka ale udało mu się to dopiero teraz z wiadomych i widocznych względów...
klimat filmu polepsza narracja "głosów" których uświadcza Mark oraz notorycznie poprawiane w charakterystycznym geście okulary
nie wydaje mi się również aby scena samego zabójstwa zgadzała się z przebiegiem zdarzeń z 1980 roku
plusy dla charakteryzatorów !
29-09-2007, 23:27





