Co jeszcze oprócz Holiłud zeżre politykal korektnes?
(18-12-2014, 15:35)Cator napisał(a): Holy fuck. Myślałem, że w połowie żartujesz, ale widzę, że ty na serio. Naprawdę wydaje ci się, że nie ma czarnych z dużymi sukcesami w terytorium naukowym?

Mowa była o konkretnej nauce. Zamieniam się w słuch.

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Cytat:Ale to co tu jest rasistowskie, kręcenie filmów z cool murzynami, czy kręcenie filmów o tej reszcie która nie jest cool?

Nierasistowskie jest tylko kręcenie filmów o czarnych zabitych przez białych - to prawda historyczna i prawda chwili obecnej :)

Odpowiedz
@Negatywny

Człowieku, czego ty niby oczekujesz, że podam ci przykłady ludzi w "technologiczno-cybernetycznych przełomach"? Rotfl. Talenty i geniusze w naukach ścisłych, to nie jest coś ekskluzywnego dla białych. Jasne, pewnie nie byłoby problemem znalezienie jakichś statystyk, według których biali liczbowo przodują w kwestiach akademickich, czy że takie np. MIT wypuściło więcej białasów z dyplomami. Ale to tutaj gówno znaczy. Bo, to w żaden sposób nie przekreśla tego, że żyje i żyło przecież wielu czarnych prodigy z sukcesami na naukowym frontier, kierujących, lub obstawiających wysokie stanowiska w ważnych, naukowym projektach. Nie będę się bawił w podawanie przykładów, bo nie jestem pieprzonym naukowcem i nie prenumeruję Scientific American, ale żyje na tym świecie i przez te dwadzieścia kilka lat czytanie czy zasłyszenie o czarnym biorącym czynny udział w jakimś ważnym projekcie, to nie było jak zobaczenie pieprzonego jednorożca na polanie.

Dla tego w życiu nie pomyślałbym, że ze wszystkich ról, ktoś mógłby podać Dysona jako przykład politpoprawności na siłę.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
Cator, ale czarny geniusz sektora it/ai to byłoby wydarzenie - NYT i Scientific American pisałby o tym codziennie. Nie mógłbyś tego przegapić :) Dyson to postać fantasy jak elfy - tak samo jak z fantasy wywodzi się Charming Suttera-Szekspira oraz innej białe miasteczka, w których toczą się wojny.

Odpowiedz
@Cator:

właśnie dałeś doskonały przykład jak bardzo skuteczne jest wsadzanie czarnych na superprestiżowe stanowiska w filmach.
Kiedy przychodzi do nazwisk to jest pustka, ale jestem pewny, że jest mnóstwo czarnych geniuszy cybernetyki, bo terminator 2 :)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Nie podałem ci konkretnych nazwisk, z tego samego powodu, z którego nie byłbym wstanie wymienić teraz nazwisk białych. Czarni nie przodują statystycznie w kategoriach akademickich, ale śmieszne jest myślenie, że nie żyją i nie żyli nigdy czarni naukowcy związani z prestiżowymi projektami, ani to, że amerykańskie uniwersytety technologiczne nie wypuściły nigdy czarnoskórych prodigy. Jak cie to zadowoli, to możesz sobie wytłumaczyć, że są oni wyjątkiem od reguły. Utalentowane umysły ścisłe znajdziemy wszędzie, nawet jeżeli ktoś wychodzi z założenia, że pewne rasy są mają do tego statystycznie mniejsze predyspozycje niż inne.
"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
Cytat:To jest dla ciebie niby przykład wciskania czarnych na siłę? Idąc takim myśleniem to nie byłoby dla nich miejsca w niczym co nie nawiązuje tematyką do Afryki...
Jak to nie byłoby? Nikt nie czepia się, że w filmach o koszykówce i footballu są czarni, bo oni tam naprawdę są. Nie są problemem również czarni w policji, czarni obsługujący w fast foodzie, czarni w administracji publicznej, ba, nawet czarny prezydent jest ok, bo naprawdę też taki jest :)

Cytat:nie byłbym wstanie wymienić teraz nazwisk białych.
Nie znasz żadnych biały geniuszy IT? Jobs, Gates - takie nazwiska Ci nic nie mówią? :)

Odpowiedz
(18-12-2014, 15:56)Negatywny napisał(a): Kiedy przychodzi do nazwisk to jest pustka, ale jestem pewny, że jest mnóstwo czarnych geniuszy cybernetyki, bo terminator 2 :)

Skoro deGrasse Tyson może być znanym astrofizykiem, to tak trudno uwierzyć w jakichś noname'ów odpowiedzialnych za cybernetykę? Takich, którzy nie spędzają czasu na, nie wiem - pierdolenie w necie, by przekonać resztę ludzkości o swym debiliźmie, tylko robią 24/7, gdzie w jakimś tajnym laboratorium? Ty tak na serio czy tylko lubisz pierdolić często i gęsto?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Cytat:ba, nawet czarny prezydent jest ok, bo naprawdę też taki jest :)

Wielu czarnych uważa, że on nie jest czarny, bo wychowywała go biała matka i biali dziadkowie. To nigga farbowany lis, zdrajca rasy :)

[Obrazek: obamagrandparents1.jpg]

Odpowiedz
(18-12-2014, 16:06)simek napisał(a): Nie znasz żadnych biały geniuszy IT? Jobs, Gates - takie nazwiska Ci nic nie mówią? :)

A kto powiedział, że tu jest mowa o ludziach z sukcesami kalibru Gatesa? To nie jest przepychanka z rodzaju - "czarni naukowcy są równie dobrzy co biali". Ani przez moment nie próbuję tego powiedzieć. Ba, napisałem jak byk, że pod względem akademickim, statystycznie u czarnych w stanach, pewnie nie jest tak kolorowo (ha).

Ale to nie znaczy, że nie ma, ani nie było czarnych naukowców, czy że MIT nie wydało nigdy czarnego geniusza. Dyson nie jest żadnym reprezentatywnym przedstawicielem jakiejś statystyki/prawdziwego obrazu mniejszości. Ale nie jest to też żadna fantastyka. Bez przesady.

Btw. Jobs? Geniuszem?

"What writer wants to make compromises with story? Story is the only reason you're in it."
David Simon

Odpowiedz
(18-12-2014, 16:19)Cator napisał(a): Btw. Jobs? Geniuszem?

Geniusz nie geniusz, chodzi o to, który level wbił, a Jobs wbił taki, że dyktuje kierunek całej branży. Podobnie byłoby z Daysonem w T2, gdyby dłużej pożył (czarni szybko giną w filmach) i takiego czarnego szukamy - znaczącego nazwiska. Bo że jakiś czarny myje szkło w laboratorium to ja wierzę :)

(18-12-2014, 16:13)Mefisto napisał(a): tak trudno uwierzyć w jakichś noname'ów odpowiedzialnych za cybernetykę? Takich, którzy nie spędzają czasu na, nie wiem - pierdolenie w necie, by przekonać resztę ludzkości o swym debiliźmie, tylko robią 24/7, gdzie w jakimś tajnym laboratorium?

No to dopiero rasizm, nonamowi czarni zapierdalający 24/7, wręcz tego już chyba zakazano, co najmniej w części stanów :)

For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
No ale co ma Jobs do Dysona? Toż to nie ten kaliber postaci. Dyson w filmie nie był IT celebrytą/bogiem jak np. Gates. To był po prostu utalentowany naukowiec, który swoją pracą sie dorobił, zarządzał konkretnym działem w większej firmie cybernetycznej, i który swojego naukowego breakthrough dokonał w oparciu o reverse-engeenering technologii z przyszłości, której poza nim nikt nie miał. To nie był celebryta, to był po prostu utalentowany, "zakulisowy" naukowiec, których część z pewnością stanowią czarni.

Tym bardziej śmieszne jest stawianie przeciw nim nazwisk jak Gates, o których słyszeli nawet tacy, co to myślą, że wirus komputerowy to choroba.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Cytat:Wielu czarnych uważa, że on nie jest czarny
Tak prawdę powiedziawszy, to ja też go nie uważam za czarnego. Uważam też, że taki tru czarny nie zostanie prezydentem USA za mojego życia.

Odpowiedz
Kawa z mlekiem?
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Proteus, sugerujesz, że czarni nie potrafią być celebrytami - nie umieją się pokazać tylko zapierdalają w podziemiach jakiegoś laboratorium jak Winstony-niewolnicy? ;) Przecież wszystkie filmy rozrywkowe o czarnych ukazują ich na modłę rozkrzyczanych, rozpychających się gwiazd, a tutaj nagle ma być cisza, skromność i anonimowa robota ku chwale ludzkości? Nie wierze w to :)

Odpowiedz
Mental, błagam Cię, nie pisz takich rzeczy nawet z emoticonami. Bo znając życie, ktoś tu zaraz potraktuje to poważnie. :)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Proteus, szkopuł w tym, że ja tego tak do końca dla beki nie pisałem :) Nie potrafię sobie przypomnieć żadnego czarnego na stanowisku ceo jakiejś firmy z sektora it/ai czy też jako lidera grupy odpowiedzialnej za przełomowe odkrycia technologiczne. Tylko Dyson z T2 mi przychodzi do głowy :)

edit

Gdy w 2006 roku do Seattle zjechały się delegacje rozkminiające hipotezę Reimanna - jedną z największych matematycznych zagadek ludzkości - to tylko biali tam byli ;)

Odpowiedz
(18-12-2014, 15:35)Cator napisał(a):
(18-12-2014, 15:20)Negatywny napisał(a): No to niech sobie do kroćset fur beczek! założą właśne hollywood z parytetem dla murzynów i niech walą swoje miliony na murzyńskie scenariusze. Wolny kraj.

Tak, bo to takie proste jest.
Ale przecież istnieje czarny odłam przemysłu filmowego, który tworzy filmy o czarnych dla czarnych. Tyler Perry jest jego gwiazdą (chyba największą obecnie).
http://www.filmweb.pl/user/Corn

"Pierdu-pierdu, siala-lala; Braveheart kosmos rozpierdala" - Bucho


Odpowiedz
(18-12-2014, 16:33)Proteus napisał(a): To był po prostu utalentowany naukowiec, który swoją pracą sie dorobił, zarządzał konkretnym działem w większej firmie cybernetycznej, i który swojego naukowego breakthrough dokonał w oparciu o reverse-engeenering technologii z przyszłości, której poza nim nikt nie miał.

Bo czarny to nie mógłby dokonać prawdziwego brakethroug prawda? ;)

Ale technicznie rzecz biorąc Dyson chyba mówi, że znalezione części robota tylko przyspieszyły ich pracę, z czego wynika, że gdyby nie terminatory podróżujące w czasie to on prędzej lub później położyłby fundamenty pod skynet i jego zabawki, tak więc nie odbieraj mu zasług tylko dlatego, że jest czarny :)
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.

Odpowiedz
Gdyby przyszło wymieniać czarnoskórych artystów, to tu (nawet gdybyśmy się ograniczyli tylko do obszaru filmowego), sytuacja wyglądałaby już całkiem inaczej. A ilu z Was potrafi na poczekaniu wymienić np. słynnych informatyków z Indii, Chin czy Rosji? Czy to znaczy, że ich tam nie ma? Polacy generalnie dołują w dziedzinie wynalazczości, bo mamy fatalne warunki ku temu, aby rozwijać zaplecze badawcze, nowe technologie. Mimo to, każdy słyszał np. o niebieskim laserze lub grafenie (abstrahuję od kwestii praktycznego ich wykorzystania, zwłaszcza w warunkach polskich, bo to temat na osobną dyskusję). Polscy studenci dosyć regularnie zajmują wysokie pozycje w międzynarodowych konkursach technicznych (np. budowy elementów wykorzystywanych w technice kosmicznej i generalnie robotyce). Zdarzyli nam się tacy ludzie jak Aleksander Wolszczan, nasi rodacy majstrowali też przy wielu misjach, np. sondy Cassini i budowie LHC. Jednak twierdzić, że Polska jest potęgą naukową, to zdecydowanie przesada i tu chyba będziemy zgodni. Gdyby zapytać przeciętnego Brytyjczyka lub Amerykanina o nazwiska wybitnych naukowców z Polski, to pewnie też wiele byśmy nie usłyszeli. Ale czy lepiej by poszło, gdyby pytanie dotyczyło ich ziomków? Wątpię. Kto ciekaw, niechaj grzebie w zasobach sieciowych. Zapewniam, czarnoskórzy naukowcy istnieją i jest ich całkiem sporo.
Fujfilm, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Dec 2014.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Scenariusze, które nie doczekały się realizacji (jeszcze) Craven 92 32,522 07-01-2018, 19:05
Ostatni post: Anibas
  Zagraj to jeszcze raz, Sam Anonymous 2 1,982 20-01-2008, 13:05
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości