Co jeszcze oprócz Holiłud zeżre politykal korektnes?
(07-02-2026, 13:18)PropJoe napisał(a): Obejrzałem pierwszy odcinek. Jesteście mi winni pół godziny życia. Pół godziny a nie 50 min, bo przewijałem dwie 10-minutowe sceny lizania fiutów. Nie widzę w tym nic ani dobrze napisanego, ani zagranego, ani tym bardziej zrealizowanego. Może się rozkręca w kolejnych odcinkach. Wątpię. Pierwszy to coś pomiędzy gejowskim soft-porno udającym, że ma fabułę a banalnym rom-comem dla nastolatek. Całość w dużej części w formie takiego montażu, kolejnych spotkań bohaterów, czasami na lodowisku, ale głównie w hotelowych pokojach ze skokami w czasie. Ja lubię choćby Euforię i nie pogardzę gejowską tematyka, ale Brokeback Mountain it ain't.

No właśnie poczytałem opinie społeczności na Filmwebie i jest tak - albo 10/10 i 9/10 bo to piękny romans gejów i do tego erotyk albo 1/10 bo gejoza.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
(07-02-2026, 12:16)PropJoe napisał(a): Zastanawiam się na ile super entuzjastyczne opinie to głównie dlatego, że jest o gejach czy rzeczywiście postaci, scenariusz i realizacja są takie dobre.

No zgadnij :D
Wystarczy zresztą wejść w linka i kliknąć w oceny - większość maksów leci od piekła kobiet, bo przecież mogą oglądać na ekranie dwa kutasy (i zapewne także dwa kaloryferki) na raz.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Tak, miałem pisać, że to może trafiać do młodych dziewczyn. 1/10, "bo gejoza" też raczej nie jest uczciwą oceną, chociaż znamienne, że momenty, w których w hetro scenach seksu mielibyśmy pewnie cięcie, tu tych cięć nie mamy. To już nawet nie chodzi o wrażenia estetyczne, po prostu jest to irytujące, bo nie ma żadnego uzasadnienia, poza pokazywaniem pięknych chłopaków w różnych pozach dłużej.

Bucho, przewijałem nerwowo zaniepokojony tym, jak zaczyna mi się to podobać. Masz mnie. Subwersja, subwersją, ale uważam, że nadal mogłaby to być spoko historia też dzięki jej umieszczeniu w takim męskim świecie. Tu się pewnie różnimy. Dobry gejowski romans daje możliwości fabularno-emocjonalne inne niż hetero. Ale to, przynajmniej w tym pierwszym odcinku, jest po prostu banalne i słabe.


Odpowiedz
(07-02-2026, 13:47)PropJoe napisał(a): chociaż znamienne, że momenty, w których w hetro scenach seksu mielibyśmy pewnie cięcie, tu tych cięć nie mamy.

Zaraz, zaraz - czyli w mainstreamowym serialu pokazują de facto wszystko? WTF?

Zresztą, jak pisałem, komentarze mówią wszystko:

Cytat:oglądając to, czułam się tak samo jak wtedy, kiedy miałam 15 lat i oglądałam trzeci sezon SKAM

Chyba nadal masz te 15 lat, dziewko.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(07-02-2026, 13:24)shamar napisał(a): BUEHEHE



I jeszcze ten wystraszony wzrok spierdoxa... na koniec pewnie okaże się, że to potomek Worfa xD Niemniej tak już chodzili w TNG w pierwszym odcinku i był to oficjalny, chociaż opcjonalny mundur:

[Obrazek: F979CC5E-7CC4-4312-A436-6E0ED7C96CC.png]

 Ale już abstrahując od tego to serial to typowy kurtzmanowski trek, tylko bardziej. W sumie nie wiem kto to ogląda nawet, bo franczyza od czasu STD to równia pochyła karykaturalna wręcz wersja produkcji female and gay friendly, przy pisarstwie nastawionym na wywołanie płytkich emocji (a przy okazji niezła pralnia pieniędzy). 

Odpowiedz
Mefi, wszystko nie. Ale to samo po kilka razy. ;) A potem jeszcze ze dwa razy w drugą stronę. NIE WIEM! PRZEWIJAŁEM!
Z tym soft-porno przesadziłem, jest to raczej erotyk, ale sceny seksu są po prostu przeciągnięte. Nie chodzi o to, że nie ma cięć i pokazują za dużo. Nie ma cięć i pokazują za długo. Niby jest to romans i niby w trakcie są chyba (NIE WIEM! PRZEWIJAŁEM!) jakieś dialogi, ale raczej nie takie, których nie możnaby dać po.

Filmweb to jedno, ale oceny odcinków na imdb 9.9 i 9.8 to już nie jest śmieszne. Wiecie, że ja jestem "tolerancyjny" i nawet chciałem, żeby to było dobre, ale wygląda na to, że formą i tematyką trafiło to w określoną demografię tak, jak w naszych czasach trafiało co? Beverly Hills, 90210? Dawson’s Creek? Wyjątkowo nawet ja przyznam, że smutny znak czasów to jest.


Odpowiedz
Jeden z odcinków był chyba w pewnym momencie top1 tam i przebił Ozymandiasza.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
(07-02-2026, 14:07)PropJoe napisał(a): Mefi, wszystko nie. Ale to samo po kilka razy.

To może porównajmy to z Boogie Nights, bo PTA i akurat wczoraj powtarzałem i jest tam naprawdę mało nagości, a w scenach seksu praktycznie nic nie widać. Na 2,5 godziny seansu mamy dosłownie kilka cycków, jeden full frontal i jednego, zwisającego penisa (a film prawi o branży porno). To tu jak jest?

Cytat:Filmweb to jedno, ale oceny odcinków na imdb 9.9 i 9.8 to już nie jest śmieszne.

Przecież to jest dosłownie to samo, co na filmwebie:

Cytat:As a straight woman in my 40s (married to a wonderful man for 14 years), this is by far the best show on television I've ever seen.

:)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(07-02-2026, 13:18)PropJoe napisał(a): Obejrzałem pierwszy odcinek. Jesteście mi winni pół godziny życia. Pół godziny a nie 50 min, bo przewijałem dwie 10-minutowe sceny lizania fiutów. Nie widzę w tym nic ani dobrze napisanego, ani zagranego, ani tym bardziej zrealizowanego. Może się rozkręca w kolejnych odcinkach. Wątpię. Pierwszy to coś pomiędzy gejowskim soft-porno udającym, że ma fabułę a banalnym rom-comem dla nastolatek. Całość w dużej części w formie takiego montażu, kolejnych spotkań bohaterów, czasami na lodowisku, ale głównie w hotelowych pokojach ze skokami w czasie. Ja lubię choćby Euforię i nie pogardzę gejowską tematyka, ale Brokeback Mountain it ain't.

Doczytałem, że trzeba przetrwać pierwszy odcinek i później jest lepiej xd
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Nie podpuszczaj mnie. No właśnie też widziałem sporo opinii w tonie: zaczyna się jak tandetne romansidło a rozwija w coś super zniuansowanego i zaskakującego głębia postaci i relacji. Nie chcę mi się wierzyć, ale nie obiecuję wam i sobie przede wszystkim, że nie obejrzę drugiego odcinka.

Mefi, co tak drążysz? ;) Boogie Nights to nie jest dobry trop, bo tam owszem widać mało, ale seks jest raczej brzydki, naturalistyczny, mechaniczny jak to w porno. Przy wielu moich zarzutach do Andersona, lubię w Boogie tę bezczelność. Przeciąganie ujęć na wykrzywione twarze bohaterów podczas gdy akcja dzieje się zaraz za kadrem ma sens. Mimo, że widać jak piszesz niewiele, sceny są przyznasz całkiem odważne, może odważniejsze niż gdyby pokazano więcej, ale ładniej.

Tutaj seks jest jak z Instagrama albo jakiegoś magazynu dla gejów. Pozwany. Fiutów nie widać. Widać umięśnione klaty i brzuchy. Nie dziwię się, że 40-letnim babom się podoba. I 20-letnim pewnie też.


Odpowiedz
(07-02-2026, 13:47)PropJoe napisał(a): Dobry gejowski romans daje możliwości fabularno-emocjonalne inne niż hetero.
A dobry lesbijski romans daje tych możliwości jeszcze więcej niż gejowski :)

Odpowiedz
Ja jakiś czas temu oglądałem "Noc w Rzymie". Film słaby, ale sceny lesbijskie spoko. Polecam.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
(07-02-2026, 16:38)simek napisał(a):
(07-02-2026, 13:47)PropJoe napisał(a): Dobry gejowski romans daje możliwości fabularno-emocjonalne inne niż hetero.
A dobry lesbijski romans daje tych możliwości jeszcze więcej niż gejowski :)
Też prawda.
Blue is the Warmest Color! I to wcale nie za sceny seksu. Portrait of a Lady on Fire!
Wychodzi na to po prostu, że homo > hetero romans w kinie. ;)


Odpowiedz
(07-02-2026, 13:27)Pelivaron napisał(a):
(07-02-2026, 13:18)PropJoe napisał(a): Obejrzałem pierwszy odcinek. Jesteście mi winni pół godziny życia. Pół godziny a nie 50 min, bo przewijałem dwie 10-minutowe sceny lizania fiutów. Nie widzę w tym nic ani dobrze napisanego, ani zagranego, ani tym bardziej zrealizowanego. Może się rozkręca w kolejnych odcinkach. Wątpię. Pierwszy to coś pomiędzy gejowskim soft-porno udającym, że ma fabułę a banalnym rom-comem dla nastolatek. Całość w dużej części w formie takiego montażu, kolejnych spotkań bohaterów, czasami na lodowisku, ale głównie w hotelowych pokojach ze skokami w czasie. Ja lubię choćby Euforię i nie pogardzę gejowską tematyka, ale Brokeback Mountain it ain't.

No właśnie poczytałem opinie społeczności na Filmwebie i jest tak - albo 10/10 i 9/10 bo to piękny romans gejów i do tego erotyk albo 1/10 bo gejoza.
 Kurde może ten serial jest zbyt realistyczny?

[Obrazek: 44341737a6509249d12f0ad8d59612ce88f0fa9a...09b53c.jpg]

Odpowiedz
:)


welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Jedyna możliwa reakcja potężnego Duńczyka Madsa:




Stare, ale jare.

Chodziło o film "Bękart" (świetny btw).
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz

Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Nie pyklo:


Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
A sam show został wykreowany przez czarnego autora i scenarzystkai też była pigmentododatnia :). 

Odpowiedz
:)




https://twitter.com/Provokatov/status/2024702198186463360?t=AwBS31IbrsruJNwLRsztyg&s=19
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Scenariusze, które nie doczekały się realizacji (jeszcze) Craven 92 32,522 07-01-2018, 19:05
Ostatni post: Anibas
  Zagraj to jeszcze raz, Sam Anonymous 2 1,982 20-01-2008, 13:05
Ostatni post: simek



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości