Co w duszy gra / Soul (2020, PIxar)
#1
[Obrazek: DaSbtrU.jpg]

Co w duszy gra, czyli ostatnia wielka premiera tego roku, która zawita do polskich kin (bo w Wonder Woman chyba nikt nie wierzy). Premiera będzie miała miejsce 20 listopada.

Natomiast Walt Disney podjął decyzję, że tam, gdzie jest dostęp do Disney+, to tam animacja zadebiutuje. Aczkolwiek dopiero na święta - 25 grudnia.

Cytat:Joe Gardner nauczyciel muzyki, którego największą pasją jest jazz, otrzymuje życiową szansę: będzie mógł grać w najlepszym klubie jazzowym w mieście. Dosłownie jedno małe potknięcie sprawia, że przenosi się z ulic Nowego Jorku do Przedświatów – fantastycznego miejsca, w którym nowe dusze, zanim udadzą się na Ziemię, zdobywają swoje osobowości. Zdeterminowany by powrócić do swojego ziemskiego życia, Joe łączy siły z duszą 22, której zupełnie obce są uroki ludzkiej egzystencji. Kiedy Joe usilnie próbuje pokazać 22, dlaczego ludzkie życie jest wspaniałe, sam ma szansę znaleźć odpowiedzi na niektóre spośród najważniejszych życiowych pytań.


Odpowiedz
#2
Kolejny zwiastun:

https://www.facebook.com/MialoBycSwiatlaKameraAkcjaAleNazwaBylaJuzUzywana/
- "Światła, kamera, akcja", czyli mój blog na FB, na którym dzielę się swoją milością do kina. Zapraszam do polubienia! ;)

Odpowiedz
#3
25 grudnia premiera na Disney+



Data specjalnie wybrana, co by Wonder Woman trochę poddenerwować? :)

Odpowiedz
#4
Z racji tego, że w Polsce wciąż nie ma Disney+ to jestem ciekaw, kiedy premiera w naszych kinach. Mam nadzieję, że najpóźniej w styczniu (o ile PiS-owi znowu nie zachce się tego opóźnić :P)
https://www.facebook.com/MialoBycSwiatlaKameraAkcjaAleNazwaBylaJuzUzywana/
- "Światła, kamera, akcja", czyli mój blog na FB, na którym dzielę się swoją milością do kina. Zapraszam do polubienia! ;)

Odpowiedz
#5
Zacznę od tego, że polecam obejrzeć Soul z zerową wiedzą o jego fabule, ja wiedziałem tyle, że film jest o jakimś muzyku i cudowne było zaskoczenie, gdy po paru minutach okazało się, że ten
Jak to przeważnie z animacjami Pixara bywa: po początkowym zachwycie i oryginalności film wskakuje w bardziej standardowe tory i tak już jest aż do szczęśliwego końca, ale w sumie nie uznaję tego za jakąś wadę, te historie po prostu tak mają, nie przeszkadza im to w dostarczeniu masy satysfakcji z oglądania. Jest to film zrobiony z pomysłem, sercem, umiejętnościami i pieniędzmi, więc idealne połączenie :) 
Animacja jest przepiękna, a kompozycja kadrów taka, że nie obraziłbym się, gdyby wpadła nominacja (nie wiem czy to możliwe) za zdjęcia - w (zbyt krótkich niestety) fragmentach muzycznych można się zakochać w połączeniu obraz+muzyka. To jedna z najładniejszych animacji 3D jaką widziałem, ustępuje chyba tylko Rango, no ale tam za "zdjęcia" odpowiadał sam Roger Deakins. 
Ze wszech miar polecam, świetna historia, genialne wykonanie, pyszna muzyka od duetu Reznor&Ross - Pixar znowu dostarczył. Jeden z najlepszych filmów roku (chociaż w podsumowaniach w Polsce to chyba będzie uważany za 2021?), dam 8/10

Odpowiedz
#6
Bardzo sympatyczny film, aczkolwiek wypuszczanie rzeczy z morałem typu "żyj każdą chwilą" w samym środku quasi-pandemicznego bajzlu, który nie pozwala na normalne życie jest cokolwiek masochistyczne. Niemniej oglądało się to dobrze, choć ja na moje za bardzo nasrane efekciarstwem w prostej w sumie fabule. Gdyby skupić się tylko na głównym wątku, byłoby o wiele lepiej, a tak rozmydlanie wątków i jakieś głupoty.

7/10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#7
Niesamowity film. Tak sobie myślę, że Ci scenarzyści w Pixarze to są zdecydowanie lepszymi i skuteczniejszymi psychologami, niż niejeden z dyplomem i gabinetem z kozetką. Inteligentne kino zarówno dla dzieci, jak i dorosłych o tym, że warto cieszyć się życiem.

Jak wspominałem po obejrzeniu zwiastuna - widać tutaj doskonale pewne podobieństwa do twórczości Chazelle'a. Pomijając fakt, że kadry i kolorystyka jakby żywcem wzięte z jego filmu, to jeszcze główny bohater jest marzycielem zakochanym w jazzie. A jednak ten film finalnie okazuje się trochę odbiegać przesłaniem zarówno od "Whiplasha", jak i "La La Landu". Tak jak u Chazelle'a ważnym jest by walczyć o realizację swoich marzeń, tak u Doctera marzenia nie są wszystkim. Myślę jednak, że Chazelle z pewnością byłby i tak filmem zachwycony.

Ponownie tak jak w poprzednim filmie Doctera - "Inside Out" mamy rewelacyjny high-concept. Sam pomysł na to by dusze przed trafieniem na Ziemię kształtowały w specjalnym miejscu swoją osobowość i zainteresowania to istne miodzio. W ogóle dla mnie też bombowym rozwiązaniem jest uczynienie ich mentorami postaci historycznych. Ich wykorzystanie zawsze uważam za pretekst do kopalni fajnych żartów. Nawet jeden polski akcent się w tym wszystkim przewija ;)

Strona wizualna? Istny kosmos. Zarówno ulice Nowego Jorku, jak i całe te Przedświaty prezentują się niesamowicie. Świetne są te projekty tych pracowników Przedświatów, pachnące przy tym hołdem dla kreskówek "La Linea", jak i w ogóle cały ten design owego przedstawionego świata. Aż uwierzę, że w Pixarze robili w tamtej dekadzie tyle sequeli po to, by oszczędzać swoją kreatywność na coś naprawdę wyjątkowego. Chciałoby się tego więcej i więcej.

Oficjalnie mogę chyba ogłosić, że Pete Docter to najwybitniejszy reżyser jaki kiedykolwiek miał swoje własne biurko w Pixarze.

9/10

I jeszcze odnośnie polskiego dubbingu -
https://www.facebook.com/MialoBycSwiatlaKameraAkcjaAleNazwaBylaJuzUzywana/
- "Światła, kamera, akcja", czyli mój blog na FB, na którym dzielę się swoją milością do kina. Zapraszam do polubienia! ;)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Onward (Pixar) Pelivaron 30 3,853 06-07-2020, 20:01
Ostatni post: Kryst_007
  The Incredibles (Pixar) Pelivaron 48 6,385 24-06-2019, 18:38
Ostatni post: marsgrey21
  Pixar Animation Studios Bogdan 120 23,652 26-05-2019, 20:27
Ostatni post: Pehov



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości