Collateral (2004)
#41
cyfra z kamer full pro rządzi, tyle powiem. na dzień dzisiejszy jak dla mnie absolutnie najlepsza forma utrwalania obrazu. nie ma powrotu do syfu z lat 70/80, więc trzeba szukać nowych środków wyrazu.

weźcie zodiaka i collateral --> obydwa nakręcone tym samym sprzętem (thompson viper), a jaka mega różnica. fincher nawalił milion filtrów koloryzujących w postprodukcji i w efekcie wyszedł jakiś dziwny, szarobury visual, gdzie ludzka skóra w niektórych scenach ma beżowo-sraczkowaty (?) odcień. Mann jedynie delikatnie podbił kontrast i wysycił kadry.

Odpowiedz
#42
Mental napisał(a):fincher nawalił milion filtrów koloryzujących w postprodukcji i w efekcie wyszedł jakiś dziwny, szarobury visual, gdzie ludzka skóra w niektórych scenach ma beżowo-sraczkowaty (?) odcień
Widziałem Zodiaka w HD i był to najlepszy obraz haj def z jakim miałem do czynienia : ) Jeśli piszesz na podstawie wersji DVD, no cóż, wcale mnie to nie dziwi, ale mówię ci z ręką na sercu że pod względem koloru skóra wyglądała mega naturalnie, jak cały film zresztą, którego zdjęcia uważam za znakomite.

To już kwestia reżysera/operatora jak całość ma wyglądać, nie wyobrażam sobie Collaterala nakręconego jak Zodiak i na odwrót, ale już sam fakt że jedną kamerą można uzyskać tak diametralnie różne efekty jest niesamowicie ciekawy.


Dla zainteresowanych artykuł poświęcony zdjęciom w Collateral:
http://www.theasc.com/magazine/aug04/collateral/index.html

Odpowiedz
#43
Cytat:ale już sam fakt że jedną kamerą można uzyskać tak diametralnie różne efekty jest niesamowicie ciekawy.

ja bym powiedział, że niesamowicie podejrzany:) najwyraźniej fincher przemielił materiał na kompie, żeby nadać mu typowy film look. nie wiem, może chłopak dorósł do green screena i renderowania domów i radiowozów, a do cyfry jeszcze nie:) odnośnie koloru skóry masz pewnie racje - to wina dvd. tak czy siak, ja wole 'zakładnika' z jego ostrym, surowym obrazem wzbogaconym o szumy z matrycy.

Odpowiedz
#44
Mental napisał(a):ja bym powiedział, że niesamowicie podejrzanyUśmiech
Trochę tak, ale 1) dla formalności sceny nocne w Collateral kręcono nie tylko Viperem, odsyłam do artykułu który podałem wcześniej 2) Zodiac w większości toczy się raczej w dzień, we wnętrzach, w scenach nocnych całe otoczenie to często CGI, do tego dodajmy ustawienia kamery o których wspomina się w artykule, nie wiem co oznaczają, ale brzmi ciekawie i wnioskuję że Viper daje niesamowicie szerokie możliwości.

Odpowiedz
#45
mierzwiak, a wiedziałeś, że w zakładniku gra javier bardem? bo ja się dowiedziałem parę dni temu, studiując napisy końcowe filmu. lekki zonk.

[Obrazek: MV5BMTgzNzUwMzc5MF5BMl5BanBnXkFtZTYwMjI0...SY323_.jpg]

Odpowiedz
#46
Mental, nie rozpierdzielaj mnie. Uśmiech Jak mozna nie rozpoznac Javiera w Collateral?

Odpowiedz
#47
w życiu bym go nie rozpoznał.

Odpowiedz
#48
Dziwne, przeciez nie ma zadnej charakteryzacji czy czegos takiego...
http://www.imdb.com/media/rm824940544/tt0369339

Ale Cruise'a rozpoznales? Uśmiech

Odpowiedz
#49
Mental napisał(a):mierzwiak, a wiedziałeś, że w zakładniku gra javier bardem?
Kiedyś Bardem nie był mi tak znany jak teraz, więc zostałem tak naprawdę uświadomiony dopiero po obejrzeniu NCFOM. W komentarzu Mann chwali Bardema za poważne podejście do tak małej rólki (jeśli dobrze pamiętam to był chyba tylko jeden dzień zdjęciowy).


Wracając do samego filmu: uwielbiam epizodzik z Debi Mazar z początku filmu.

Odpowiedz
#50
Odświeżyłam sobie niedawno Zakładnika. Aż mnie ściska w brzuszku od tego finału: to mannowskie Miasto, mannowska noc rozświetlana milionem migających świateł, Cruise w swej najlepszej (po Magnolii roli), poczucie pustki, małości, parność wielkomiejskiej dżungli (kojot - na chłodno łopatologia, ale dla mnie sama magia) - i na koniec takie coś. Trup w metrze, ale w wersji happy. Całą gorycz diabli wzięli. Trzeba być naprawdę perfidnym, by tak film zakończyć (a raczej kończyć, bo to jest przecież plus minus półgodzinny proces, to rozpieprzanie klimatu i idei zostało rozwleczone na maksa, to są tortury, kurna). Ja takich rzeczy nie przebaczam. Mnie Zakładnik wręca, a potem zostawia ze startymi łokciami na środku drogi, ze smakiem lukru w ustach, kiedy ja bym chciała czuć asfalt i spaliny. Najbardziej to metro mnie męczy. Metro to nie jest miejsce dla happy endów. No i Foxx wkurza. Rozumiem zamysł, bo miał być Pan Pierdoła, ale on akurat do moich ulubionych Panów Pierdołów nie należy. Zdarza się. Zdarza się i tak.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#51
Artemis napisał(a):Metro to nie jest miejsce dla happy endów
Nie wiem co wy macie z tym happy Endem w Zakładniku. Nie wiem może ja inaczej ten film odbieram. Może dlatego, że podczas seansu bardzo polubiłem postać Vincenta. Nie za to co robił, ale głównie za to jak barwną był osobowością. Zakończenie to takie dla mnie smutne podsumowanie jego życia. Pamiętacie co mówił na temat Nowego Yorku?
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#52
same banały?

Odpowiedz
#53
Danus napisał(a):Zakończenie to takie dla mnie smutne podsumowanie jego życia.

No ale wiesz, nosił wilk razy kilka, ponieśli i wilka. To polskie powiedzenie musiał znać Mann kręcąc ten film, prawda? I chyba nie muszę mówić do czego nawiązuję.

Odpowiedz
#54
Mental napisał(a):same banały?
Te banały mają istotną role w końcowym odebraniu filmu. Tak końcówki jak i całej reszty.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz
#55
Danus napisał(a):Pamiętacie co mówił na temat Nowego Yorku?
Los Angeles!!!

Zakończenie Zakładnika jest cholernie smutne. Myślisz że ktoś zauważy?

Odpowiedz
#56
Mierzwiu, one byłoby smutne, w sensie trup w metrze byłby smutny, gdyby nie ta fantastyczna ucieczka Foxxa i Pinkett-Smith, nagła wiara w cuda, sugestia nawrócenia.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.

Odpowiedz
#57
Mocno przeciętny to film, tworzony inaczej niż Heat i MV. Wydaje się, jakby Mann robił go wyłącznie dla kasy, aby sfinansować coś innego - nawet nie próbuje uczynić Zakładnika pamiętnym. Ot, kolejny wysokobudżetowy thriller z elementami akcji. Właściwie już prawie o nim zapomniałem. Plus za fajne ujęcie taksówki na tle rozświetlonych nocą wieżowców. Minus za studium przypadku, którym ten film wydaje się być. 5/10

Odpowiedz
#58
Cytat:Ot, kolejny wysokobudżetowy thriller z elementami akcji.

military, nie zgadzam się. zakładnikowi można wytknąć wiele, lecz nie to, że jest kolejnym nakręconym z łaski thrillerem. że najbardziej hollywoodzki film Manna - ok, ale na pewno nie jeden z wielu przeciętnych, niewyróżniających się thrillerów. to trochę tak, jakby powiedzieć, że 'azyl' finchera to "standardowy dreszczowiec, jakich na pęczki wyszło ostatnio'. jeśli zaś chodzi o sceny akcji, to pokaż mi druga taką, która może się równać ze strzelaniną w klubie. istna masakra i podpis w stylu "ja, Mann, robiłem ten film i nie można go pomylić z żadnym innym".

Odpowiedz
#59
Ale zdajesz sobie sprawę, że w tym zatłoczonym klubie nie ma żadnych przypadkowych ofiar?Uśmiech

Odpowiedz
#60
Mierzwiak napisał(a):Los Angeles!!!
To było Los Angeles? Muszę jeszcze raz sobie odświeżyć film.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości