Complications (USA Network)
#1
[Obrazek: 7691619.3.jpg]

Obejrzałem na razie 3 odcinki i zostałem kupiony, w sensie: będę oglądał dalej. Tak jak głosi tagline na plakacie - uratowanie komuś życia może wywołać nieprzewidziane komplikacje, zwłaszcza jeśli ratujesz od śmierci 11-letniego Murzynka, syna szefa czarnego gangu.

Atlanta, Georgia. Zaczyna się od retrospekcji: główny bohater, wzięty chirurg, jedzie do weterynarza z ranną wiewiórką zwiniętą w ręcznik (nie ściemniam). Nieco wcześniej pozszywał ją w domu. Nagle strzały na placu zabaw - Meksykanie napierdalają się z Murzynami. Jakiś dzieciak dostaje kulkę w obojczyk. Krwotok. Lekarz wysiada z auta i podbiega do rannego, udziela pierwszej pomocy. Na końcu ulicy dostrzega auto - to samo, z którego przed momentem strzelano. Samochód pędzi w jego kierunku. Samarytanin podnosi Berrettę porzuconą na miejscu przez jednego z czarnych, wstaje z kolan, mierzy, po czym trzykrotnie naciska spust. Kule wlatują przez przednią szybę nadjeżdżającego pojazdu i rozwalają kierowcę, haratając przy okazji pasażera obok. Niebezpieczeństwo zażegnane. Na chwilę. Jak się później okazuje, nasz chirurg trafił w sam środek porachunków między dwoma gangami. Celem był dzieciak. I teraz Latynosi wydają na niego wyrok, a Murzyni trzymają jako niewolnika-prywatnego opiekuna rannego bachora.

Realizacyjnie nic specjalnego. Aktorstwo bez fajerwerków. Ale historia ma mega potencjał. No i główny bohater - od razu go polubiłem, bo się nie pierdoli w tańcu. W dodatku jak pani psycholog, która miała zdecydować, czy może dalej pracować, zapytała go podczas ewaluacji, czy lekarz powinien odbierać życie bronią, to zgasił ją aż miło :)

Odpowiedz
#2
Mówisz, że warto? No to wypożyczam.

Odpowiedz
#3
Warto po trzech epach, co będzie później to nie wiem ;)

edit

4 odcinek i serial ciągle trzyma poziom z poprzednich. Finał zapowiada niezłą jatkę w dalszej części. Niestety, zauważyłem, że twórcy zaczynają eksponować wątki poboczne w postaci perypetii emocjonalnych żony lekarza. Chyba będzie trzeba to jakoś przeboleć. I dziwne, że nie ma jeszcze 5 epa.

Odpowiedz
#4
Jestem po trzech odcinkach i faktycznie ten serial coś w sobie ma. Są oczywiście, jak już wspomniałeś, akcje z dupy typu operacja na wiewiórce czy jednak drętwa gra aktorów, ale pomysł na serial przykuwa do fotela i pozwala zapomnieć o reszcie niedociągnięć. Dziś jadę z czwartym, ale skoro stale eksponują problemy żony doktora, może się zrobić niestrawnie. Zobaczymy.

Odpowiedz
#5
Ta akcja z wiewiórką była mimo wszystko solidnie umotywowana przeszłością rodziny, więc nie hejtowałbym tak scenarzysty ;)

Odpowiedz
#6
Masz rację, ale wyobraź sobie co myślały osoby, którym zachwalałem ten serial wspominając przy okazji o kluczowej akcji z wiewiórką:P

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  The Sinner (USA Network, 2017) Pelivaron 12 3,733 18-12-2018, 20:39
Ostatni post: Snuffer



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości