Cutter's Way (1981) reż. Ivan Passer
#1
[Obrazek: cutter-s-way-affiche_480402_31736.jpg]
Przyklejam z krótkiej piłki, bo dziełko naprawdę warte uwagi. Minął już prawie rok od ostatniego seansu a filmidło nadal siedzi na bani. Po remoncie mieszkania na pewno odświeżę po bożemu na kinie. Ciekawi mnie też ,czy ktokolwiek miał już styczność z tym filmem ?? , bo to raczej zapomniana pozycja.




Cutter's Way - 1981 Whoa cóż za klasyk... Przez przypadek natrafiłem na ten film przez portal blu-ray.com. Opublikowali tam newsa z tym kozackim posterem , zapomnianego filmu z początku lat osiemdziesiątych i postanowiłem dać mu szansę. Historia prosta >> Jeff wraca któregoś wieczoru po swojego kompletnie odjechanego kumpla Cuttera ( cierpiącego na lekką schizofrenię związaną z urazem po wojnie w Wietnamie ) w tej roli znakomity młodziutki John Heard ( Ojciec Kavina Sam w Domu :) ), po drodze jednak psuje mu się auto i zupełnie przypadkowo zostaje świadkiem tajemniczej zbrodni. Policja rozkłada ręce a jego szalony kumpel Cutter pragnie rozwikłać zagadkę naprowadzając Jeffa na prawdziwego mordercę. Rola Hearda kompletnie niszczy system, koleś sadzi co chwila takimi onlinerami , że głowa mała. Znakomicie uzupełnia się z Jeffem, a wszystko to świetnie okraszone motywem tajemniczości i domysłów. Końcówka ryje beret do tego stopnia , że nie zamyka się mordy przez co najmniej 30 sek. Majstersztyk 9/10

P.S. Chcę mieć taki plakat na ścianie :D

Odpowiedz
#2
to ja również przeklejam

Cutter's Way - Holy mother of Jesus fuckin Christ! Jak to się stało, że John Heard nie dostał za ten film ani jednej nagrody? Koleś rozwala system! Jest po prostu bezbłędny. Fabularnie jest to co prawda jedynie połowicznie udana historia, potem mamy bowiem mocno irytujący nurt wydarzeń (acz z mocarnym zakończeniem jednego wątku), a i brak tu większych zaskoczeń, ale solidny oldskul to słowa idealnie oddające ogólny feel tej produkcji. W sumie dałbym 7, ale za Hearda jeszcze jeden punkcik, bo aż trudno uwierzyć, że koleś przeszedł od tego do roli taty Kevina i na tym pozostał.

P.S. Oglądać w deszczową i najlepiej jeszcze upalną noc z ostatnim piwem w ręku i dogasającym fajkiem - to musi być wtedy poezja.

8 / 10
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#3
Postać Johna Hearda można tu spokojnie zestawić z Mafju - True Detective. Dwie świetne postacie, które dużo przeszły w życiu, a teraz mogą prawić na lewo i prawo zajebistymi mądrymi sucharami ;)

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Dragonslayer (1981) (Reż. Matthew Robbins) Lawrence 6 3,490 16-09-2025, 20:23
Ostatni post: OGPUEE
  My dinner with Andre (1981) reż. Louis Malle Dr Strangelove 3 608 18-10-2024, 12:53
Ostatni post: Bucho
  Gallipoli (1981), reż. Peter Weir SonnyCrockett 4 3,406 01-09-2013, 11:30
Ostatni post: Predator895



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości