Odcinek podcastexu opowiadający o filmie, jak i tle samej sprawy. Okazuje się, że przyznanie do winy nie było na zasadzie „Ojej, poczucie winy, nie wolno łamać prawa”. Otóż bohaterowie po zabiciu gnoja przytomnie siedzieli cicho. I dopiero jeden z nich pękł, gdy jeden policjant wezwał go na rutynowe przesłuchanie jako świadka (a nawet nie był w kręgu podejrzanych, bo sądzono że to mafijne porachunki). I potem ów policjant żałował, że wtedy go wezwał:
Przy okazji film jest w wersji odnowionej cyfrowo, więc może te głosy o słabym poziomie technicznym z poprzednich stron to kwestia kiepawo przetrzymywanej kopii.
Przy okazji film jest w wersji odnowionej cyfrowo, więc może te głosy o słabym poziomie technicznym z poprzednich stron to kwestia kiepawo przetrzymywanej kopii.
18-01-2024, 22:26 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-01-2024, 22:31 przez OGPUEE.)





