Dexter
Bardzo dobry odcinek, byłby jeszcze lepszy, gdyby ktoś zastrzelił LaGuertę i Angela, bo coraz bardziej mnie wkurzają i wydają się niepotrzebni.

Odpowiedz
mariusz napisał(a):

No nie zupełnie. Miał podsunięty pod nos rysopis, wiedział gdzie się pojawi. Lundy zrobiłby to samo.

Odpowiedz

Odpowiedz
Twórcy od drugiego sezonu konsekwentnie pokazują, że nie mają już jaj i przede wszystkim, że nie mają kompletnie pomysłu na kończenie sezonów. Moim zdaniem pierwszym błędem jaki popełnili (a po którym posypała się wręcz fala kolejnych nierozważnych pomysłów) było pozbycie się postaci Lily.
Nie ma już tutaj zaskoczenia - Dexterowi zawsze się udaje, zawsze ma rację etc. Wiem, że to ma być takie przewrotne i stawiać mordercę w dobrym świetle, ale niestety odbija się to na poziomie serialu.

Odpowiedz
Mi tam się nieparzyste sezony podobały, w sumie tutaj Trinity daje radę, zobaczymy jak się potoczy. Natomiast masz rację, z kończeniem sezonów - ewidentnie dążą do tego, żeby pod koniec sezonu zachować status quo.

Odpowiedz
Podczas tej rozmowy na krześle u psychoanalityka poczułem jakby ten sezon zmierzał rzeczywiście ku ujawnieniu tożsamości Dexa przed Ritą. No ale to takie straszenie ofkors i do tego nie dojdzie. W sumie to jestem ciekaw co oni jeszcze na te kolejne 6 odcinków wymyślą, bo szczerze mówiąc to z dzisiejszego wyciąłbym z połowę scen. Ogólnie nuda i nic nowego...

Odpowiedz
Heh, ta Debra dowiaduje się tyle czasu, że straciłem nadzieję, pozostaje mi Rita :) Ale nie dowiedzą się, bo co? Co w tej sytuacji musiał zrobić Dexter? Zbyt ekstremalne to jest na ten serial.
Tak sobie teraz pomyślałem, że gdyby twórcy byli sprytni, to po pierwszym sezonie robiliby z Dexa coraz większą mendę, która łamie kodeks i staje się coraz mniej reformowalna. Po doświadczeniach z pierwszej serii wystarczająco byśmy go polubili i wybaczalibyśmy mu wszystkie jego wybryki - mogliby puścić do nas oczko raz za czas, sprawić byśmy poczuli się winni kibicowania takiemu rozrabiace. Ale im brakuje odwagi, boją się chyba przekroczyć granicę, boją się, że widownia tego nie zaakceptuje i idą w drugą stronę zmieniając Dextera w ideał, którym przecież nie jest. Tony Soprano robił gorsze rzeczy, a my mu i tak wszystko wybaczaliśmy.

Btw. Dexter już od paru odcinków nikogo nie pociął na kawałki :) Nie żebym jakoś za tym tęsknił, już wyrosłem z ekscytacji szlachtowaniem na ekranie, ale dylematy moralne każdego z bohaterów są po pięć razy na odcinek.

Odpowiedz
Tam miałem oczywiście na myśli dylematy miłosne, nie moralne ;)


Odpowiedz
Eee, zdupili wątek z Ritą. Miałem nadzieję, że w końcu się dowie o "hobby" Dexa, a tu jakaś terapeutka wyskoczyła i wszystko zepsuła: "Dexter, you see what happens when you're honest?". OMG! :shock:
22.04.2011

Odpowiedz
Jedyne co mi się podobało w ostatnim odcinku to tytuł "Gdybym miał młotek" ("If I Had a Hammer") oraz większa rola Johna Lithgowa. Reszta była słaba i przegadana. I co z tego, że niektóre dialogi i monologi były bardzo dobre, skoro akcja niewiele posunęła się do przodu. Wydawało się, że LaGuerta i Batista odejdą, ale ponieważ wpisani są w głównej czołówce muszą do końca drażnić widzów. Pozostałe wątki także rozegrane banalnie. W dodatku jest to gatunek Thriller/Kryminał, więc powinny być regularnie morderstwa - w tym odcinku nie było żadnego (bohaterowie odwiedzili miejsce zbrodni, popełnionej jednak w poprzednim odcinku). Mam nadzieję, że Arthur Mitchell szybko się dowie tożsamości Dextera, a nie do końca sezonu Dexter będzie się bawił w jego przyjaciela.

Odpowiedz
LaGuerta i Batista są spoko, gówniany jest ich wątek, totalnie wciśnięty na siłę, bo wyraźnie totalnie nie mieli dla nich pomysłu.

Odpowiedz
Racja, bo w sumie nic dla serialu ten wątek nie dał - był, chwilę pobył i się zakończył i wszystko wróci do normy w ich stosunkach, ,tak jak było to w poprzednich sezonach, nic to nie daje dla wydarzeń, żeby ten chwilowy związek chociaż ciekawy był.

Dexter na pewno nie zabije Trinity'ego, gdyby chciał już by to dawno zrobił :) Ewidentnie ich relacje dążą do tego, aby Trinity dowiedział się kim jest Dexter. A Trinity'ego aż mi się zrobiło szkoda, że go zabiją, mimo jego serial killerstwa - ojciec szczęśliwej rodziny, diakon kierujący dobroczynną organizacją.

Wątek z Quinnem może być ciekawy, jeśli nie pójdą w schemat Doakesowy, wszystkie wątki, w których ktoś coś widzi i podejrzewa w Dexterze jest dobry dla serialu, daje mu niezłego kopa.

Wątki z Ritą irytują mnie czasami, bo jest oczywista oczywistością, że ta nigdy nie pozna kim jest, ale ograniczenie przestrzeni życiowej dla Dexa sprowadzić się może do tego, że będzie on zabijał jeszcze mniej niż dotychczas, dojdzie do tego, że w następnym sezonie zabije tylko bad guy'a nr 1.
Demokracja: Bóg, który zawiódł

Odpowiedz
Ronaldinho napisał(a):Racja, bo w sumie nic dla serialu ten wątek nie dał - był, chwilę pobył i się zakończył i wszystko wróci do normy w ich stosunkach, ,tak jak było to w poprzednich sezonach, nic to nie daje dla wydarzeń, żeby ten chwilowy związek chociaż ciekawy był.
Hmm, zbyt daleko idące wnioski jak dla mnie. Nie możemy być pewni tego, że ich stosunki wrócą do neutralnego stanu. Szkoda by było, żeby scenarzyści poszli na takie uproszczenie. :)
22.04.2011

Odpowiedz
Kumpel powiedział, że jemu akurat się podobał motyw z Batistą, bo obstawiał kto z tej dwójki odejdzie z serialu. Cóż. :)

Odpowiedz
wojtky napisał(a):Nie wiem też czy można sobie pobierać akta z archiwum i ich nie oddawać... :lol:

Jak mają taki burdel, jak u nas, to można ;)

Przede wszystkim serial się okropnie powtarza - już nie tyle Dexter-Quinn, co Dexter-Trinity (w zapowiedzi widać, że ich związek nabierze kształtów tego z trzeciego sezonu). I widać tutaj jak zbędny w ogóle był trzeci sezon. Gdyby go nie było, to serial nic by nie stracił. Tutaj też Dexter będzie w coraz bardziej zażyłym związku z seryjnym mordercą i tutaj też zabił człowieka, o którym myśli, że jest niewinny. Tym razem wygląda jednak na to, że fotograf rzeczywiście był niewinny i jest to póki co najlepszy pomysł sezonu. Niestety nie sądzę by twórcy jakoś sensownie go rozwinęli, mam tylko nadzieję że nie będą wybielać Dextera, ale chyba złudne po jego końcowym poczuciu winy - przecież Dexter zabijał winnych, bo tak mówił kodeks, a nie dlatego, że jest jakimś Supermenem i karze tylko zasługujących na karę ;) Tak naprawdę nie obchodziło go kogo zabija, chodziło o to żeby nie wpaść. I widzę tutaj jakieś rozdwojenie jaźni u scenarzystów - z jednej strony Dexter zabija sobie bez problemu tę sarenkę (wiem, że to tylko zwierze, ale...), a z drugiej strony ma jakieś wyrzuty sumienia, bo zabił niewinnego człowieka. Nie klei mi się to wszystko.
Co do dochodzenia Debry w sprawie Harry'ego to trzeba pamiętać, że Dexter nie zmielił zdjęcia Laury Moser, co uważam za debilny pomysł scenarzystów, którego mam nadzieję nie wykorzystają w przyszłości :)

I wydaje mi się, że Killer (Trinity) nie zginie tym razem z ręki Dexa (cóż za oryginalność;). Zrobił sobie trumne :) Może sam chce się w niej położyć?

Odpowiedz
Może Trinity chce, by Dexter go zabił - dlatego chciał wypróbować czy zabije sarnę. Odcinek nie był zły. Podobało mi się to, że tym razem w łapaniu przestępców koledzy Dextera okazali się skuteczniejsi od niego samego. Odcinek zapowiada ciekawy finał. Niestety obawiam się, że w ciągu 5 kolejnych odcinków finał będzie się strasznie dłużył. Powtórki z poprzednich sezonów jakoś mi nie przeszkadzają - oby tylko zostały dobrze wykorzystane.

Odpowiedz
mariusz napisał(a):Może Trinity chce, by Dexter go zabił

To pod warunkiem, że wie kim jest Dexter, ale niby skąd miałby wiedzieć?

[ Dodano: Pon Lis 16, 2009 19:06 ]
Nowy (ósmy) odcinek słaby. W sumie nic nowego, Trinity mnie już nudzi ;) Rozwiązanie wątku, który miał potencjał gigantyczny (Dex zabija niewinnego) jest wręcz fatalne. Dużo w tym odcinku było nielogiczności na mój gust. Jeden z najsłabszych epizodów.

Tak myślałem, że to nie Arthur ustrzelił Lundy'ego, bo nie wyglądał jakby go miał na sumieniu. Tylko kto zatem? Obawiam się, ze twórcy polecą po bandzie... No nie wiem, kto taki niski był w tym serialu? Jedynie przychodzi mi do głowy ta dziennikareczka, ale to by był najgłupszy pomysł na jaki wpadli scenarzyści. A zatem zabójca Lundy'ego się prawdopodobnie dopiero pojawi.

Odpowiedz

Odpowiedz
Cytat:
Ronaldinho napisał(a):Racja, bo w sumie nic dla serialu ten wątek nie dał - był, chwilę pobył i się zakończył i wszystko wróci do normy w ich stosunkach, ,tak jak było to w poprzednich sezonach, nic to nie daje dla wydarzeń, żeby ten chwilowy związek chociaż ciekawy był.
Hmm, zbyt daleko idące wnioski jak dla mnie. Nie możemy być pewni tego, że ich stosunki wrócą do neutralnego stanu. Szkoda by było, żeby scenarzyści poszli na takie uproszczenie. :)

A nie mówiłem? ;)
22.04.2011

Odpowiedz
Coś z tą dziennikarką będzie i jeśli to co myślę, to przestaje oglądać ten serial (oświadczenie).

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości