Die Hard (1988-2013)
Uwielbiam "Die Hard 2", jak napisał Mefisto - wątek terrorystyczny wcale nie jest taki z czapy, w sumie scenarzysta pomyślał o większości spraw, do których można byłoby się przyczepić, łącznie z komunikacją satelitarną. Plus nieziemski klimat zimna, to chyba najzimniejszy film w historii kina, podczas seansu cały czas czuję, że McClane zgrzyta zębami i biega w przemoczonym swetrze. Wyraźnie ma to być zamiennikiem wentylacyjnego brudu i szkła w pierwszej części. I druga sprawa - jedne z lepszych solówek. McClane wyraźnie odstaje w walkach od wyszkolonych komando, ale scena, gdy dostaje po mordzie na skrzydle samolotu, a następnie po sekundzie znowu staje na nogi... bardzo prawdziwa, jeśli mówimy o postaci, która brak wyszkolenia nadrabia zadziornością. Znamy takich.

Mogę się przyczepić do żony w samolocie i pojawienia się dziennikarza. Tutaj można było bardziej pokombinować z motywacją bohatera.

8/10, serio.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
(27-12-2012, 14:34)EL-Kal napisał(a): Mogę się przyczepić do żony w samolocie i pojawienia się dziennikarza.

Jakby nie było żony, nie miałby o co walczyć - jak dla mnie ten wątek gites. Natomiast z dziennikarzem faktycznie lipa, bo lecą sobie już ileś godzin i nagle on się pojawia i robi awanturę, tak jakby wcześniej siedział gdzieś na dole w spiżarni :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Dwójka jest meh. To przeciętny do granic możliwości rimejk jedynki.

A propos. Bruce postujący w obronie Die Hard 4 na AICN (jako Walter b):

http://www.aintitcool.com/node/32511

Odpowiedz
Bzdura. Die Hard to John McClane - zwykły, choć inteligentny glina, który zostaje wplątany w sprawe, w którą nie chce się mieszać, ale sytuacja go do tego zmusza, by podejść do sprawy osobiście. Dwójka wygląda jak nieudolna podróba jedynki. Taki film, który ktoś wypuścił na fali popularności Die Hard, a nie pełnoprawna kontynuacja znakomitej jedynki. Dwójka nie mówi NICZEGO nowego.

Odpowiedz
A trójka nie? Chyba, że pełnoprawny sequel to taki, który robi to samo, co pierwsza część. Dla mnie to zwykle "zły sequel", a nie "pełnoprawny sequel".

Odpowiedz
Trójka od reżysera JEDYNKI też jest pełnoprawnym sequelem i nic (ze zdaniem Gieferga włącznie) tego nie zmieni. ;)

Odpowiedz
Ale to właśnie trójka pokazuje McClane'a jako kolesia z supercelem, tak fajnie z odległości stu metrów przestrzeliwuje kabel z prądem, policjanta o superpamięci (raz usłyszany numer odznaki/lotto przywołuje z pamięci, mimo że wymieniano go, gdy był na ostrej bani), poza tym prowadzi ciężarówki, rozwiązuje zagadki. To znakomity film, ale to w dwójce McClane wywraca się na śniegu, przegrywa solówki z silniejszymi od siebie i właśnie - jest zwykłym, choć inteligentnym gliną.

W przypadku "Die Hard" nie czuję potrzeby ciągłego dopowiadania mi nowych wątków z życia McClane'a. Pogodził się z żoną? Spoko, pogodził. Ma osobista motywację? Spoko, niech ma, choć wątek z żoną, zgadza się, wtórny. Ale poza tym nie ma tam żadnego rimejku, tylko wyraźnie pokazano, że dla żony McClane potrafi sam się wciskać w tarapaty (zresztą, motyw wywalanego za drzwi McClane'a i wracającego - dosłownie - oknem albo szybem wentylacyjny przewija się przez większość drugiego filmu).

W jedynce napędzała go też chęć przeżycia. Cala trylogia fajnie pokazuje postać Johna: 1) robi, co trzeba, bo walczy o swoje życie i ma osobistą motywację, 2) robi, co trzeba, bo ma osobistą motywację i uważa, że inni partaczą robotę, 3) robi, co trzeba, bo go do tego zmuszono i walczy o swoje życie.

Tylko czwórka ma motywację z czapy. Nie wiadomo, po co robi... Poza tym w serii "Die Hard" zawsze mamy mocno zarysowany wątek proceduralny łotrów - przygotowanie, militaria, tło terrorystyczne (nie pamiętam, jak to ma się do czasu ekranowego, ale zawsze mi się wydawało, że scen z perspektywy łotrów w pierwszych trzech Szklanych jest bardzo dużo jak na tego typu kino), jak napisał Mefisto - w dwójce to dobrze zorganizowana i nieźle napisana grupa.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
No, tym wywracaniem się na śniegu mnie kupiłeś. McClane jest tak samo inteligentny i celny w jedynce, tak samo bije się w trójce. W jedynce też wygrywa z super-nieśmiertelnym-Karlem, więc nie świruj. Dwójka tylko potęguje to wrażenie, bo jest boleśnie odtwórcza (a elementy kopiuje, robi gorzej, a elementy, których nie kopiuje - jak złoczyńca - też). Gdyby McClane nie był inteligentnym i stosunkowo sprawnym gosciem, to nigdy nie przeżyłby. Oczywistym jest, że to nie kompletny przeciętniak, który dopiero oderwał się po 3 latach od fejsbuka.

Odpowiedz
1. To nie było 100 metrów, a policjanci trenują na strzelnicy, więc nie ma nic nadzwyczaj "super" w jego celności (tym bardziej, że w finale jedynki trafia typka prosto w czoło bez celowania, tylko szybko wyciągając spluwę zza pleców).

2. Numer odznaki usłyszał w filmie raz, ale w dialogu kiedy o tym mowa jest też zaznaczone, że ten policjant typuje dokładnie ten sam numer OD LAT, i od lat zna go John. Po prostu w filmie jego kolega mówi numer na głos, aby widz później wiedział o co chodziło z odznaką.

3. W rozwiązywaniu zagadek nigdy nie jest sam, pomaga mu Zeus i spotkany kierowca ciężarówek. A co do kierowanie ciężarówką to... Syrjusly? Aż tak niebywale inaczej jeździ się ciężarówka niż zwykłym samochodem?

Podsumowując = John jest tu tak samo zwykłym człowiekiem jak i w dwóch poprzednich filmach.

Odpowiedz
(27-12-2012, 18:50)Juby napisał(a): A co do kierowanie ciężarówką to... Syrjusly? Aż tak niebywale inaczej jeździ się ciężarówka niż zwykłym samochodem?

O ile uda Ci się w ogóle ruszyć ciężarówką to gwarantuję, że różnicę zobaczysz bardzo szybko, np. 16 biegowa skrzynia ;)

Odpowiedz
Cytat:1. To nie było 100 metrów, a policjanci trenują na strzelnicy, więc nie ma nic nadzwyczaj "super" w jego celności (tym bardziej, że w finale jedynki trafia typka prosto w czoło bez celowania, tylko szybko wyciągając spluwę zza pleców).
Pewnie, nie napisałem tego, aby udowodnić, że w trójce robią z McClane'a supercelnego Universal Soldiera, ale mimo wszystko - to koleś z celem na poziomie Martina Riggsa, który przeszedł przeszkolenie komandosa i był jednym z najlepszych snajperów w czasie wojny.

Co do ciężarówki to sam miałem okazję przejechać kilka metrów, ale w zakręt już bym raczej nie próbował tym cholerstwem wchodzić, to tylko przykład na to, że McClane w trójce to człowiek wielu talentów. Prowadzi auto jak marzenie przez park, blokuje pedał gazu w ciężarówce i choć jedzie po linii prostej, widocznie już kiedyś pracował jako TIR-owiec. Nie wiem, na ile taki superfajny McClane (uwaga, to ciągle realistyczny glina, facet z krwi i kości, który powinien umieć choćby uruchomić ciężarówkę, a film jest świetny) zainspirował Wisemana, który postanowił McClane'owi dać też uprawnienia pilota, ale zwyczajnego, choć sprawnego glinę, mamy w jedynce i dwójce.

Ach, i Janku, z czysto narracyjnego punktu widzenia trójka to majstersztyk pod względem wplątania McClane'a w cały ten bajzel, wypadło naturalnie i przekonująco, ale dwójka to film, który miał: a) nawiązać do siły "Die Hard", czyli klaustrofobii, b) znowu wpędzić w ruch zwyczajnego policjanta, który wcale nie chce być bohaterem. Czy ten film jest bardziej odgrzewanym kotletem niż na przykład kolejne "Zabójcze bronie"? To po prostu pełnoprawny sequel w stylu lat 80. i żenady nie zanotowano. 8/10, serio.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
(27-12-2012, 19:08)EL-Kal napisał(a):
Cytat:1. To nie było 100 metrów, a policjanci trenują na strzelnicy, więc nie ma nic nadzwyczaj "super" w jego celności (tym bardziej, że w finale jedynki trafia typka prosto w czoło bez celowania, tylko szybko wyciągając spluwę zza pleców).
Pewnie, nie napisałem tego, aby udowodnić, że w trójce robią z McClane'a supercelnego Universal Soldiera, ale mimo wszystko - to koleś z celem na poziomie Martina Riggsa, który przeszedł przeszkolenie komandosa i był jednym z najlepszych snajperów w czasie wojny.
W jedynce strzela świetnie z pistoletów maszynowych i uprawia akrobacje godne wyszkolonego kaskadera. Nie świrujmy z tym realizmem. John McClane jest prawdziwą, trójwymiarową postacią filmu akcji, ale nigdy nie był człowiekiem z ulicy, a "Die Hard" nie było dokumentem.

(27-12-2012, 19:08)EL-Kal napisał(a): a) nawiązać do siły "Die Hard", czyli klaustrofobii,
"Die Hard 2" to nie "nawiązywanie" do jedynki, tylko brak pomysłu i chęć trzepnięcia kasy na tytule.

Cytat:b) znowu wpędzić w ruch zwyczajnego policjanta, który wcale nie chce być bohaterem.
A trójka co robi? Wypędza z ruchu niezwykłego policjanta, który chce być bohaterem? Nie, robi dokładnie to samo.

Cytat:Czy ten film jest bardziej odgrzewanym kotletem niż na przykład kolejne "Zabójcze bronie"? To po prostu pełnoprawny sequel w stylu lat 80.
Nie wiem czym jest "pełnoprawny sequel w stylu lat 80.", ale jeżeli nim jest "Die Hard 2" to nie widzę w tym nic pozytywnego. Dlaczego więc używasz tego jako wytłumaczenia? To jakbyś mi powiedział: "Gówno śmierdzi, ale czyż nie jest wydaleniem z odbytu?" Chuj mnie to obchodzi, to ciągle smród i to ciągle gówno.

O sequelach "Lethal Weapon" nie będę mówił, bo dawno je widzialem. Choć dwójka nie kopiowała jedynki w taki sposób. No, a trójka i czwórka są dość cienkie, o ile pamiętam.


Odpowiedz
A dla mnie to jest najzajebistsze w pierwszym "Die Hard" - McClane zachowuje się momentami jak ktoś, kto ewidentnie wie, iż nie jest superkomandosem. Uwielbiam scenę, jak skacze na plecy Karla z zaskoczenia niczym dziecko i tłucze go na oślep, rzucając "ku*wami". I dokładnie ten sam typ mężczyzny mamy w dwójce - zbiera solidne bęcki, w solówkach z komandosami jest wręcz masakrowany, ale i tak wstaje i próbuje oddać strzały w niezbyt czysty sposób. Kocham jedynkową scenę, jak - nie mając bladego pojęcia, do jakich zniszczeń to doprowadzi - rzuca pakiecik C4 z windy. Cały McClane, nie superbohater, ale narwany chłopina.

Notabene: nie mogę się doczekać retrospektywy trylogii "Die Hard", którą planujemy z Jankiem do Urwanego Filmu, bo akurat mamy bardzo odmienne zdanie o dwójce i często wracamy do tego tematu. Gamart, który miałby być obecny, też dorzuci swoje trzy grosze. So excited!
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz
(27-12-2012, 19:39)EL-Kal napisał(a): A dla mnie to jest najzajebistsze w pierwszym "Die Hard" - McClane zachowuje się momentami jak ktoś, kto ewidentnie wie, iż nie jest superkomandosem.
Nie gadaj, kapitanie oczywistośc. Przecież ta seria zyskała popularność dzięki fajnym wybuchom i masie CGI, a nie temu, że McClane nie jest superkomandosem (świadomym tego)...


Odpowiedz
(27-12-2012, 19:31)Crov napisał(a): John McClane jest prawdziwą, trójwymiarową postacią filmu akcji, ale nigdy nie był człowiekiem z ulicy, a "Die Hard" nie było dokumentem.

Właśnie mnie olśniło! McClane to Banksy!
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Twoje kłamstwa jak zwykle żałosne :)

W dodatku trollujesz jak panienka. "O usunę posta, żeby zrobić zamieszanko. Hihi, a teraz schowam penisa między udami i pokażę wszystkim, jaka ładna ze mnie dziewczynka."

To było do Gieferga, który najpierw pisze jakąś głupotę, a potem po czyjejś odpowiedzi ją celowo usuwa jak ostatnia pizda.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
Cytat:Trójka to nudny, kiepawy filmik zrobiony na podstawie scenariusza który powstał z myślą o innych postaciach

Chyba dwójka, bo trojka to mistrzostwo świata. Częściej do niej wracam niż do jedynki. Dialogi z dwójki przy tych w trójce to na maksa infantylizm, a samo otwarcie trójki zmiata z powierzchni ziemi wszystkie wygibasy McClane'a na lotnisku.

Odpowiedz
Ano. Die Hard to trylogia, która wygląda tak: Die Hard, Die Hard with a Vengeance i Last Boy Scout.

Odpowiedz
To wyżej oprawić w ramkę i powiesić.

Odpowiedz
Cytat:Ano. Die Hard to trylogia, która wygląda tak: Die Hard, Die Hard with a Vengeance i Last Boy Scout.

Ładnie to wygląda, jeśli wyjmiesz z tego... "Die Hard". "Die Hard III" świetnie wypada w zestawieniu z "Last Boy Scout", mamy zapijaczonego bohatera, który albo jest bliski wykolejenia, albo już lekko się wykoleił. Taki szeryf z westernów, który w sumie już fleja, ma depresję i chuja mu się chce, ale jak przyjeżdża banda złych do miasta, robi swoje, choć z apatią na gębie. Świetny model postaci, można się utożsamiać, ale...

To nie McClane. Dobrze (ale nie bardzo dobrze) radzi sobie jako naturalna ewolucja postaci, nie gwałci postaci tak jak T3 zgwałcił narwanego i wyszczekanego Connora z T2, zamieniając go na stłamszoną przez życie dupę wołową, ale McClane to nie kowboj z coraz większym tumiwisizmem. McClane to koleś narwany, aktywny, w jedynce widać, że jest pełny werwy, macha łapami jak szalony, rzuca tekstami, nie cedząc je przez zęby (czy ja zamawiam pizzę, paniusiu?). Ten z trójki zapowiada Willisa i McClane'a apatycznego, przygaszonego (i znowu cholernie rozwinięto to w "Die Hard IV", wręcz nie mogłem patrzeć na nieobecnego Willisa). To tak jakby twórcy zupełnie nie jarzyli, że John przeżył w Nakatomi nie dlatego, że jest takim super twardym miśkiem z ciężką ręką i kowbojską odwagą, ale swojskim gościem biegającym po piętrach jak poparzony. McClane to ogień, a nie lód.

Niestety w trailerze piątki widać to samo - nie szybkiego, zwinnego policjanta, który narwanie wykorzystuje produktywnie, ale samotnego kowboja z zapałką w zębach.
Dyskretny urok burżuazji, Ran, Terminator 2, Big Lebowski, Fanatyk, Cries and whispers, Annie Hall, Eraserhead, Mroczny przedmiot pożądania, Noc na Ziemi, Lot nad kukułczym gniazdem, Capote, Boogie Nights, Zed i dwa zera, Żywot Briana.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Pacific Rim (2013-2018) Danus 2,202 314,360 12-02-2026, 17:25
Ostatni post: Bucho
  Seria The Purge (2013 - 2018) Mierzwiak 69 23,202 28-11-2021, 10:03
Ostatni post: Snappik
  The Hangover (2009-2013) Anonymous 108 24,636 26-09-2019, 21:25
Ostatni post: Mierzwiak
  Die Hard vs Lethal Weapon dillu 32 10,930 07-08-2011, 16:26
Ostatni post: piczympoom
  alternatywne zakończenie DIE HARD 3 Mental 25 10,897 09-08-2007, 13:24
Ostatni post: Predator895



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości