kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
Na początek cytat:
(...)
Ten myślał, że jest ptakiem,
Ten, że psem,
A ten myślał, że jest człowiekiem,
Zwyczajnym człowiekiem,
I krzyczał i krzyczał Nie Nie Nie Nie
Przez cały dzień.
Donald Justice, "Liczenie szaleńców"
WAKE UP, DONNIE...
"donnie darko" - film nietuzinkowy, fantastyka najwyższych lotów, bo zakrzywiająca rzeczywistość, aby się tej rzeczywistości baczniej przyjrzeć. film bardzo specyficzny, opowieść o dojrzewaniu, największym poświęceniu i samotności - a przy tym kapitalna satyra na bezmyślność, na łatwiznę, na schemat jako taki ("when people run in circles..."). bohaterem jest nastolatek - i "donnie..." nosi znamiona pewnej artystycznej młodzieńczości. nie jest to jednak infantylizm - to wiarygodny portret diabelnie bystrego, trochę zblazowanego, cynicznego nastolatka. dlaczego donnie jest samotny? dlaczego jest smutny? bo ludzie biegają w kółko, a wokół nic się nie dzieje? wciąż te same twarze? o czym śni donnie, kiedy nie spotyka królika franka...?
kilka elementów, za które kocham ten film:
jake gyllenhaal - dla mnie istnieje tylko jako donnie. po prostu.
królik frank - od czasu mm w "lost highway" zadna postac nie wywolala u mnie takiej paranoi.
scena w kinie - szczyt napiecia. fascynuje mnie w niej niekompatybilnosc tego wszystkiego: 3 rodzaje muzyki, najpierw ave maria i ciemnosc, i frank zdejmujacy maske, i "juz powinienes o tym wiedziec", i "ostatnie kuszenie chrystusa" (patrz: poczatek) pod "evil dead", a potem kretynski konkurs na wielkiej scenie, zachwyceni rodzice, znuzona karen, wszystko zwalnia, donnie podpala dom cunninghama, cherita placze pod pieskiem, i to wszystko w ramach jednej w gruncie rzeczy sekwencji.
szkola - nie przychodzi mi do glowy zaden inny film, ktory tak dobrze oddawal by specyfike takiej placowki pomiedzy wszystkimi "za" i "przeciw" - nauczyciele znakomici (jak karen) spotykaja na korytarzach takie kitty farmer; oglupienie, a wrecz m o d a na oglupienie, zostala tu pokazana po mistrzowsku. trywializacja wszystkiego, co laczy sie z dusza, chec zaszufladkowania wszystkich uczniow w celu "wkazania im wlasciwej drogi" - owszem, to jest satyra, ale tak bliska rzeczywistosci, jak tylko moze byc; przerysowanie jest minimalne.
kitty farmer - beth grant jako personifikacja (he, he) wszystkich kiepskich nauczycielek na swiecie.
dyskusja na temat smerfow - kapitalne i zyciowe :)))
spotkanie z jimem cunninghamem - modne pranie mozgow w pigulce. to nie jest ideologiczna propaganda, to medialny cyrk ze sponsorami, fanami, i inna masa dupereli. cunnigham wybiega na scene, "good morning!!!", "ktos sie tu boi powiedziec dzien dobry!", i slynne "zlapac sie w pulapke narkotykow, alkoholu i przedmalzenskiego seksu" :))). arcygenialna jest jego rozmowa z donniem.
cunningham: son... do you see this? this is an anger prisoner. a textbook example. do you see the fear, people? this boy is scared to death of the truth. son, it breaks my heart to say this, but i believe you are a very troubled and confused young man. i believe you are searching for the answers in all the wrong places...
a donnie: you're right, actually. i am pretty- i'm, i'm pretty troubled and i'm, i'm pretty confused. But i... and i'm afraid. really, really afraid. really afraid. but i... i... i think you're the fucking antichrist.
ost - "mad world" to juz legenda chyba jest :). a poza tym "the killing moon", "head over hills" i "under the milky way tonight". z instrumentalnych - "manipulated living" przeszywa i nie zostawia na sluchaczu suchej nitki.
i to by bylo na tyle :)
ps. najlepsze jest to, ze nie widzialam dir cuta. o.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
23-09-2007, 10:34
Nowy
Liczba postów: 573
Liczba wątków: 4
Kurcze, Artemis, przez Ciebie naszła mnie ochota na ponowny seans... Niewątpliwie Donnie to pozycja obowiązkowa. Jeśli ktoś do tej pory nie zapoznał się z nim to radze jak najszybciej nadrobić zaległości.
Film ma niesamowity klimat i to z pewnością największy, acz niejedyny plus. Jake Gyllenhaal powala, jest conajmniej świetny [uwielbiam scena podczas prezentacji Jim Cunningham, i te wszystkie babszytle co stoją za nim murem prawie jak mohery za rydzykiem]
Take the best orgasm you ever had, multiply it by a thousand and you're still nowhere near it.
23-09-2007, 11:18
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
- good morning.
- good morning.
- how much are they paying you to be here?
- excuse me? what is your name, son?
- gerald.
- well, gerald, i think you're afraid.
(zamierzam prowadzić ten wątek jak mental swoje. a nóż widelec jakiś dystrybutor tu wejdzie i postanowi wprowadzić do kin "southland tales" :)))
i jeszcze jedno: fascynuje mnie ilosc osemek w tym filmie. kopnij osemke. otrzymasz nieskonczonosc.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
23-09-2007, 11:40
Nowy
Liczba postów: 343
Liczba wątków: 1
Donnie Darko jest jedynym filmem (oprocz Lost in Translation) , w ktorym ostatnia scena sprawia, ze chce mi sie plakac. Powiedzial milosnik kina akcji, uznajacy Reservoir Dogs i Heat za swoja religie :)
DD jest genialny, strasznie zakrecony, zmuszajacy do myslenia, nie dajacy spokoju i diabelnie wciagajacy. Po skonczeniu seansu ma sie ochote obejrzec go jeszcze raz.
"Mad World" Garrego Julesa jest strasznie przygnebiajace. Przywodzac na mysl film, doluje mnie bardziej niz "Everybody Hurts" R.E.M.u. Jak zobaczylem w kinie trailer Gears of War z ta piosenka, lecialem biegiem kupic gre. Teoretycznie nie powinna sie taka muzyka komponowac ze strzelanka, ale w wydaniu ludzi z EPICa, efekt jest powalajacy.
Swoja droga, czemu DD ma R?
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10
23-09-2007, 11:50
Nowy
Liczba postów: 2,101
Liczba wątków: 29
Naprawdę warto zobaczyć ten film? Bo tak się zastanawiam...
23-09-2007, 11:57
Stały bywalec
Liczba postów: 1,636
Liczba wątków: 8
Powiedzmy może tak - nie znam osoby, której by się ten film nie podobał. I na 20 osób uważających ten film za kapitalny trafią się max 2, którym film nie podejdzie. Jeśli lubisz takie klimaty to koniecznie :)
Aktualnie rządzi: ja
23-09-2007, 12:00
Nowy
Liczba postów: 343
Liczba wątków: 1
D'mooN napisał(a):Naprawdę warto zobaczyć ten film? Bo tak się zastanawiam...
Nie czytaj tego topicu, tylko lec biegiem kupic dvd :)
Na wyspach kosztuje funcika, wiec i w Polsce pewnie chodzi za grosze.
Do MM marsz ale juz :)
Swoja droga, sam DD obejrzalem dopiero w zeszlym roku, wczesniej cos zawsze mnie powstrzymywalo.
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10
23-09-2007, 12:03
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
warto. nawet jak nie podejdzie. to wazny film.
ps. dd na dvd w polsce? :P
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
23-09-2007, 12:03
Dużo pisze
Liczba postów: 541
Liczba wątków: 4
szybkie pytanie: ktora wersja lepsza - pierwsza czy dir cut? Jak Artemis widzialam tylko pierwsza, a wiem, ze w dir cut sa spore zmiany
23-09-2007, 12:04
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Deckard napisał(a):Nie czytaj tego topicu, tylko lec biegiem kupic dvd :)
Na wyspach kosztuje funcika, wiec i w Polsce pewnie chodzi za grosze.
W Polsce tego filmu nie ma.
Czy warto... No cóż, sympatyczny film, choć trochę przekombinowany i zrozumiały chyba tylko dla autora. Życia nie zmieni. :)
23-09-2007, 12:04
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
dux sie nameczyl...
ps.
military napisał(a):Czy warto... No cóż, sympatyczny film, choć trochę przekombinowany i zrozumiały chyba tylko dla autora. Życia nie zmieni.
obviously, military, you've never been a 17-year-old teenager.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
23-09-2007, 12:05
Nowy
Liczba postów: 343
Liczba wątków: 1
Dir Cut jest przeszlo 20 minut dluzszy, tlumaczy wiele rzeczy i jest imho ciekawszy. Pare zmian wydaje sie gorszych, ale generalnie mozna lepiej ten film zrozumiec. Sam mam 3 wydania dvd ;)
edit:
military napisał(a):Deckard napisał(a):Nie czytaj tego topicu, tylko lec biegiem kupic dvd :)
Na wyspach kosztuje funcika, wiec i w Polsce pewnie chodzi za grosze.
W Polsce tego filmu nie ma.
Czy warto... No cóż, sympatyczny film, choć trochę przekombinowany i zrozumiały chyba tylko dla autora. Życia nie zmieni. :)
Dziwne - widzialem u znajomego w Polsce na polce DD, moze sprowadzal z zagranicy :)
Normalna edycja + Director's Cut + strona o filmie i prawie wszystko sie wyjasnia.
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10
23-09-2007, 12:05
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Artemis napisał(a):obviously, military, you've never been a 17-year-old teenager.
Urodziłem się trochę po terminie, akurat na 18-stkę. ;) A poważnie to trochę mnie wkurza w Donniem to tworzenie tajemnic na siłę i totalny brak chęci do ich wyjaśnienia. Cenię ten film za ciekawą - ogólnie - intrygę, świetne aktorstwo, dialogi itp. Ale co do przesłania, znaczenia całości, mam tylko domysły - i nie jestem pewny, czy na pewno to poeta miał na myśli. Za mało tropów.
23-09-2007, 12:15
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
nie rozumiem takiego podejscia, wybacz. "donnie..." - niechec do wyjasnienia? no coz, lynch rzeklby, ze w zyciu tez wszystkiego nie rozumiemy, ale ja nie bede prowokowac - powiem tylko, ze po kilkakrotnym obejrzeniu prawie wszystko zaczyna sie ladnie wiazac. (chociaz ja moge miec troche poluzowane klepki, nie przeszkadza mi zahaczanie o surrealizm i przeskakiwanie pomiedzy swiatami - syndrom fantasty, parowski ostatnio przy okazji "inland empire" o tym pisal). jezeli chcesz miec wszystko ladnie wyjasnione, jezeli wolasz o "wieksza ilosc tropow", to albo obejrzyj dir cuta, ktory rozwiewa niektore watpliwosci, albo przestan marudzic - bo bedziesz jak mental, marudzacy, ze w "personie" nie mowia 'kurwa'.
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
23-09-2007, 12:26
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
a czy w personie grają dorośli ludzie? tak tylko pytam, bo jeżeli ten film opowiada o życiu osesków w piaskownicy i na zjeżdżalni to faktycznie - domaganie się bluzgów byłoby czepialstwem.
23-09-2007, 12:31
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
A kto powiedział, że ja lubię Lyncha na tyle, żeby zgadzać się z jego usprawiedliwieniami? ;)
Nie wymagam - ba, nie chcę - dosłowności. Ale jeśli czytam kryminał, to wolałbym na końcu wiedzieć kto - i dlaczego - zabił. Choćbym miał się tylko domyślać. Bo inaczej jaki jest sens jego czytania? Obejrzałem i powiem - wow! Ale forma. Ale o czym jest ten film? O trudności dorastania? O chorobie psychicznej? O podróżach międzywymiarowych? Można powiedzieć - o tym wszystkim. Można BY było powiedzieć - gdyby autor dał znak, że chodzi o to wszystko. Bo jak dla mnie bardziej tu nie chodzi o nic. Ot, film o kolesiu któremu spadł na głowę silnik. I nie ma żadnych dowodów, że jest inaczej.
Dlatego waham się często z oceną DD - od świetnej "zagadki" do marnej próby wzbudzenia dyskusji czymś zupełnie pustym i nierozwiązywalnym.
23-09-2007, 12:33
Nowy
Liczba postów: 343
Liczba wątków: 1
military napisał(a):Nie wymagam - ba, nie chcę - dosłowności. Ale jeśli czytam kryminał, to wolałbym na końcu wiedzieć kto - i dlaczego - zabił. Choćbym miał się tylko domyślać. Bo inaczej jaki jest sens jego czytania? Obejrzałem i powiem - wow! Ale forma. Ale o czym jest ten film?
Popadne w banal, ale w takim razie o czym jest wychwalany pod niebiosa przez wszystkich forumowiczow (w tym mnie) "Zodiak"? Film o niczym, nie wiemy kto zabil, caly czas jestesmy spychani na zly tor a film konczy sie "nijako". Genialna forma, ale wyjasnienia nie ma. Straszne. Od jutra chyba znienawidze Finchera.
A teraz bardziej serio, bez blaznowania: magia DD polega na braku doslownosci, gdyby wszystko zostalo wytlumaczone lopatologicznie pod koniec filmu, uznalbym go za strasznego gniota. Trzeba sie samemu domyslic o czym to dzielo mowi. Zabawa w szukanie lini oddzielajacej jawe od snu jak najbardziej mnie wciaga.
Ostatnio obejrzane:
TDK - 8/10 jako film, 10/10 jako Batman
Once Upon A Time In America - 11/10
Alien^3 - 9+/10 | 11/10 (se)
Heat - 11/10
23-09-2007, 12:43
McMillan Man
Liczba postów: 6,532
Liczba wątków: 51
Jest po prostu doskonałym, każda scena wyważona, zresztą wszystko uważam tak jak Artemis. Dzieło! Dir Cut nie oglądałem, mam zamiar. A Mad World, i utwór który leci na początku np. trailera, a w samym filmie np. podczas podpalania domu (skoków na trampolinie) przyprawia o dreszcze.
I kilka cytatów
I'll tell you what he said! He told me to forcibly insert the lifeline exercises into my anus!
Donnie: Why do you wear that stupid bunny suit?
Frank: Why are you wearing that stupid man suit?
23-09-2007, 12:43
kimber henry
Liczba postów: 6,015
Liczba wątków: 18
military napisał(a):Ale jeśli czytam kryminał, to wolałbym na końcu wiedzieć kto - i dlaczego - zabił.
to sie nazywa zamkniecie w konwencji :)
ja np. nie zamierzam ogladac "twin peaks: ogniu krocz za mna", przynajmniej nie teraz. na niektore pytania lepiej nie odpowiadac.
Cytat:Ale o czym jest ten film? O trudności dorastania? O chorobie psychicznej? O podróżach międzywymiarowych? Można powiedzieć - o tym wszystkim. Można BY było powiedzieć - gdyby autor dał znak, że chodzi o to wszystko. Bo jak dla mnie bardziej tu nie chodzi o nic. Ot, film o kolesiu któremu spadł na głowę silnik. I nie ma żadnych dowodów, że jest inaczej.
ach, ty chcesz dowodow. nie no, stary, nie udowodnie ci, ze to nie jest film tylko o silniku. ale mi osobiscie wydaje sie, ze nie jest. imho elementy fantastyczne i realistyczne zostaly tu idealnie rozlozone, bez przeladowania, za to z miejscem na wlasne odczucia i interpretacje - tyle.
jakich ty znakow chcesz...?
Cytat:pustym i nierozwiązywalnym.
jezeli rozwiazanie zagadki "jak to bylo z tym silnikiem" jest dla ciebie priorytetem, to chyba nie ma dalej co dyskutowac...
DON'T BLINK AND TURN LEFT.
23-09-2007, 12:44
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Nie chodzi o "ten silnik". Chodzi o to, że ten film wydaje się zlepkiem niezbyt powiązanych scen i wątków, które można połączyć tylko ostro kombinując, a i tak zawsze wychodzi że coś nie pasuje.
23-09-2007, 12:47
|