.
Liczba postów: 27,728
Liczba wątków: 62
"Ciunek napisał(a):proszę Cię, oglądałeś ten film?
No wiesz, ze dwóch bohaterów/dwa grzechy to bym potrafił przyporządkować, ale szkopuł w całej reszcie którą wymieniłeś :p
Nie wiem czy w ostatecznej wersji filmu wszystko dzieje się w ciągu tygodnia(bo chyba trochę dłużej), ale tytuł 7 dni byłby o wiele lepszy, pewnie dlatego, że nic gorszego od Drogówki nie idzie wymyśleć.
03-02-2013, 22:09
Stały bywalec
Liczba postów: 6,804
Liczba wątków: 6
Ten nowy przełożony na odprawie mówi, że mają za sobą 7 trudnych dni.
03-02-2013, 22:28
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(03-02-2013, 20:29)Mierzwiak napisał(a): A co powiedzieć o autorach plakatu?
Że chyba ich pojebało. ;) Nie jest jakoś niebywale źle ale czekam, aż jakiś film Smarzowskiego dostanie plakat równie dobry jak ten do Domu złego.
03-02-2013, 23:01
Miss Avatara 2012
Liczba postów: 1,149
Liczba wątków: 14
The 7 Day Theory. Smarzowski będzie mógł skleić piątkę z Tupacem.
"Byłem królem traktorzystów przy wyrębie lasu na cały Oregon i sąsiednie stany, a królem szulerów od powrotu z Korei i nawet królem opielaczy groszku na farmie w Pendleton - więc pomyślałem sobie, że skoro już mam być wariatem, to też muszę być pierwszym i najlepszym." Randle McMurphy
03-02-2013, 23:34
Początkujący
Liczba postów: 1
Liczba wątków: 0
zauważcie, że nawet zmieniony tytuł nie jest dłuższy niż cztery sylaby.
małżowina - 4 sylaby
kuracja - 3
wesele - 3
dom zły - 2
róża - 2
drogówka - 3
anioł - 2
gdyby zlecić nadawanie tytułów polskim dystrybutorom, film pewnie nazywałby się: "wszystko co chcielibyście wiedzieć o drogówce, ale boicie się zapytać, historia prawdziwa"
04-02-2013, 12:45
Początkujący
Liczba postów: 6
Liczba wątków: 1
Jestem niedawno po seansie filmowym, nie zawiodłam się. Smarzowski jest moim zdaniem najlepszym reżyserem ostatnich lat, żałuję, że tak późno zaczął tworzyć. Co do filmu rewelacją, mogę podpisać się pod waszymi recenzjami. Doskonale przedstawiony problem polskiej policji - pracy jedynie nad statystykami, umywaniu rąk przy sprawach niebezpiecznych i skomplikowanych.
blanka, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Feb 2013.
05-02-2013, 13:40
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
"Drogówka" to młodszy, słabszy brat "Psów". Czy dużo słabszy? Dowiecie się we wtorek w Urwanym Filmie! :P
06-02-2013, 20:13
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
Będziecie najebani w tym "urwanym filmie"? Pasowałoby to do omawianego filmu? ;)
06-02-2013, 23:33
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Powiem tak zaraz po Psach i Długu najlepszy polski film jaki widziałem :>
06-02-2013, 23:55
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-02-2013, 00:02 przez Predator895.)
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
(06-02-2013, 23:33)Juby napisał(a): Będziecie najebani w tym "urwanym filmie"? Pasowałoby to do omawianego filmu? ;)
Mylne wrazenie jest takie, ze nagrywamy pijani. Prawda jest taka, że jestesmy pijani zawsze pomiędzy nagrywaniem. Będziemy pili maślanke pewnie przy nagrywaniu znow!
07-02-2013, 00:05
Stały bywalec
Liczba postów: 6,804
Liczba wątków: 6
No przecież w tym przypadku aż się prosi o to, żebyście byli pijani. Nie mówię, żeby od razu prostytutki, ale jak nie będziecie pijani to przestaje Was oglądać.;)
07-02-2013, 00:20
Miami Vice
Liczba postów: 8,055
Liczba wątków: 43
No to chociaż niech pozdrowią jakąś Szybką Zochę czy inną osobiście znaną kurtyzanę ;)
Co to jest „FIUT”? FIUT to jest skrót moich zainteresowań „Film I Uwentualnie Telewizja”
バリバリ グシャグシャ バキバキ ゴクン
#Official James Francis Cameron and Christopher Johnathan James Nolan Hejter# :D
07-02-2013, 11:49
Nowy
Liczba postów: 22
Liczba wątków: 5
Smarzowski znowu uderza z grubej rury w polskie piekiełko i wychodzi z tego obronną ręką. Dobry film. Jako, że zgadzam się z przedmówcami, nie będę się rozwodził na tematy techniczne, scenariusz czy aktorstwo – wszystko jest miodne.
Bardzo mi się podoba, że Smarzowski próbuje zasiać w widzu ziarno niepewności. Prawda czasu, prawda ekranu chciałoby się napisać. W dobie kiedy ludzie związani z władzą, z ciemnymi interesami, znający jakieś tajemnice, co rusz popełniają samobójstwa, giną w dziwnych wypadkach, takie kino, głośno i otwarcie mówiące o tym co się dzieje, jest niemalże ewenementem. Najlepsze w tym wszystkim, że film produkowała między innymi Agora – czyli właściciel największej polskiej gadzinowy. Nie pierwszy raz mam wrażenie, że Smarzowski jest wentylem bezpieczeństwa polskiego kina – lemingi mają TVN, „niewierni” dostali Wojtka i niech siedzą cicho ;)
Chyba czas na porządne spoilery ;)
Baaardzo podobał mi się mały szczególik – świetna klamra fabularna z butem. Na początku, przy jakimś wypadku drogowym, Madecka pyta Króla o ofiarę. Król odpowiada coś w stylu (nie pamiętam dokładnie, film widziałem dopiero raz ;)) „jak spadł jej but to już nie ma szans”. W finale, kiedy wywrotka rozwala Króla (i głowę widza), Madecka początkowo w szoku obchodzi samochód, jakby nie wiedziała co się stało, jakby nie mogła sobie tego uświadomić. Zagląda pod koła i wyciąga buta martwego Króla – dopiero wtedy pada na kolana, totalnie zamroczona i dobita. Z rozmów ze znajomymi i przeglądnięciu opinii o filmie widzę, że mało kto zauważył ten detal. A moim zdaniem, takie właśnie małe, niewyeksponowane szczegóły świadczą o Wojtkowym kunszcie i świetnym reżyserskim wyczuciu. Ktoś jeszcze to wyczaił, czy to tak oczywista oczywistość, że nikt nie zwraca na nią uwagi? ;)
Co mi się nie podobało, choć przyznaję, że to już trochę czepialstwo – jak Lena (ta dziwka z dzieckiem), nakręciła bunga bunga polityków? Na imprezie wszystkie panienki chodziły nago, do tego co chwila miały jakąś pałę do obrobienia. Nie sądzę, że ktoś z obecnych pozwoliłby, żeby któraś z nich paradowała z telefonem czy kamerą i wszystko uwieczniała. Schować jej raczej też nie mogła – bo niby gdzie, jak „możni” zapewne dogłębnie sprawdzili wszystkie otwory na imprezie? ;) Nie ma to wielkiego znaczenia dla odbioru filmu ale trochę drażni.
Sam stawiam film na równi z „Domem Złym”, miejscami miałem wrażenie, że to bez mała „Dom Zły 2”. Nie jest to oczywiście wada. Z kwestii formalnych, początek filmu istotnie jest mocno chaotyczny i nieczytelny. Na szczęście wszystko potem się klaruje, ale mimo wszystko – można to było zmontować bardziej zrozumiale, bez uszczerbku czy „spoilerowania” reszty filmu.
Ode mnie 8/10.
P.S.
Jak głupim trzeba być, żeby iść na nowy film Smarzowskiego, i oczekiwać komedii? Ręce opadają czytając komentarze na necie. Debilna kampania reklamowa zrobiła swoje. Kwiatek wybrany:
Cytat:Nie widzę za wielkiego sensu w tym filmie - może coś nie tak z moim gustem- ale mało śmieszne, przerabiane tysiąc razy żarty, seks, dziwki i alkohol to już mało interesujący temat. W dodatku irytujący sposób reżyserii.
Mózg rozj*bany.
07-02-2013, 15:33
Stały bywalec
Liczba postów: 6,804
Liczba wątków: 6
Motywu z butem nie zauważyłem. Rzeczywiście fajny a takich smaczków jest zapewne więcej. Co do bunga bunga to też zwróciło to moją uwagę i moim zdaniem dużo fajniej byłoby gdyby Smarzowski...
nie pokazywał nam tego poziomu aż tak dosłownie. W kilku momentach słyszymy radiowe doniesienia o różnych aferach. Jedynym, przynajmniej z pozoru, niedotyczącym korupcji raportem jest ten o unijnych dotacjach. Nie pamiętam czy jest tam mowa o autostradach, ale tak czy inaczej nietrudno byłoby domyślić się, że ma to jakiś związek z sprawą ujawnioną przez Króla.
Co do chaotycznej formy narracji to moim zdaniem nie utrudnia ona śledzenia historii a jedynie trochę dystansuje nas od głównego wątku. Bo sam w sobie ten chaos jest fajny i sprawnie podany. Stopniowo wyłania się z niego coraz więcej szczegółów, tak jakbyśmy trzeźwieli wraz z głównym bohaterem.
07-02-2013, 18:36
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(07-02-2013, 15:33)zdarteglany napisał(a):
Baaardzo podobał mi się mały szczególik – świetna klamra fabularna z butem. Na początku, przy jakimś wypadku drogowym, Madecka pyta Króla o ofiarę. Król odpowiada coś w stylu (nie pamiętam dokładnie, film widziałem dopiero raz ;)) „jak spadł jej but to już nie ma szans”. W finale, kiedy wywrotka rozwala Króla (i głowę widza), Madecka początkowo w szoku obchodzi samochód, jakby nie wiedziała co się stało, jakby nie mogła sobie tego uświadomić. Zagląda pod koła i wyciąga buta martwego Króla – dopiero wtedy pada na kolana, totalnie zamroczona i dobita. Z rozmów ze znajomymi i przeglądnięciu opinii o filmie widzę, że mało kto zauważył ten detal. A moim zdaniem, takie właśnie małe, niewyeksponowane szczegóły świadczą o Wojtkowym kunszcie i świetnym reżyserskim wyczuciu. Ktoś jeszcze to wyczaił, czy to tak oczywista oczywistość, że nikt nie zwraca na nią uwagi? ;)
Nie wspominałem o tym, bo była to dla mnie oczywista oczywistość (a motyw zajebisty). Ja z kolei nie wiem, czy ktoś wychwycił, że...
...na początku, kiedy do Króla zatrzymany facet mówi zwiastunowe "Mam 40 złotych. Może zgredka ma jeszcze z dychę." przejeżdża czerwone ferrari (TE CZERWONE FERRARI)? Albo czy ktoś zauważył, że na pogrzebie Króla jeden z policji jest wyprowadzany (chyba Świtoń)? Albo, że Madecka była w ciąży z Królem (po przespaniu się na stacji benzynowej, kiedy następnym razem Król ją spotyka - tuż przed śledzeniem ferrari - mamy cięcie, a od tamtego momentu Petrycki mówi na niego "szwagier", a był chyba jej bratem???
07-02-2013, 18:51
Banned
Liczba postów: 20,755
Liczba wątków: 63
Odnośnie zakończenia:
(07-02-2013, 15:33)zdarteglany napisał(a): W finale, kiedy wywrotka rozwala Króla (i głowę widza), Madecka początkowo w szoku obchodzi samochód, jakby nie wiedziała co się stało, jakby nie mogła sobie tego uświadomić.
Dlaczego głowę widza? Byłeś zaskoczony, że Król zginął? Bo dla mnie to było oczywiste, jak 2+2. To był gość, który nie miał prawa przeżyć, bo nie miał jaj Franza Maurera, tylko autentycznym szaraczkiem. Tak samo jak nie było żadnym zaskoczeniem, że organizował to ktoś na wyższym szczeblu, bo przecież oczywiste, że polityczna i biznesowa mafia nie wysługuje się krawężnikami.
(07-02-2013, 18:51)Juby napisał(a): Albo czy ktoś zauważył, że na pogrzebie Króla jeden z policji jest wyprowadzany (chyba Świtoń)?
No tego akurat trudno nie zauważyć, bo ujęcie jest tak kurewsko długie, że aż czeka się na wybuch bomby i "Summer in the city". Ale nie wiedziałem kogo konkretnie zabierają, ani dlaczego. Może ktoś to wyjaśnić?
Cytat:Albo, że Madecka była w ciąży z Królem (po przespaniu się na stacji benzynowej, kiedy następnym razem Król ją spotyka - tuż przed śledzeniem ferrari - mamy cięcie, a od tamtego momentu Petrycki mówi na niego "szwagier", a był chyba jej bratem???
No to może być po prostu taki zwrot. Mój kumpel nazywa chłopaka swojej siostry "szwagier", więc wiesz. Moze to byc po prostu nie wiem kurtuazyjne. :)
07-02-2013, 18:56
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-02-2013, 19:00 przez Gal Anonim.)
Nowy
Liczba postów: 22
Liczba wątków: 5
@Juby
Czerwone Ferrari - istotnie, było. Wygląda na to, że scenariusz jest ładnie zazębiony takimi małymi szczegółami.
Tak, na pogrzebie kogoś prowadzą do samochodu. Kogo, nie wiem, nie zdążyłem się przyjrzeć, ale może to był Świtoń.
Madecka mogła "wpaść" z Królem. Zresztą, jak wynika ze sceny na stacji - sama chciała. Pozostaje niedopowiedzenie. Jak napisał Crov - Petrycki mógł się zwracać per szwagier do kumpla, który posuwa jego siostrę ;)
@Crov
Oczywiście, że śmierć Króla była do przewidzenia. Tego jednak, że zostanie wyjątkowo brutalnie (kierowca jeszcze zarywa maszynę do przodu zaraz po uderzeniu!) rozmazany przez pędzącą wywrotkę się chyba nikt nie spodziewał, no przynajmniej nie ja. Szczerze, myślałem raczej o "zwykłym" wypadku, gdzie Król sam rozbije się swoim samochodem na jakimś drzewie. Byłoby ładne odniesienie do "Domu Złego" - "taki zakręt, poruczniku, niebezpieczny"...
Co do "odprowadzania" kogoś w finale - cholera wie dlaczego, nie pytaj bo będziesz miał wypadek :) Była scena przy ucieczce Króla z aresztu - na klatce schodowej podsłuchał dialog o lewych przetargach. Nie powinno dziwić, że i oficjele z komendy byli zamieszani w brudne interesy. A śmierć Króla przecież ani niczego nie zmienia ani niczego nie kończy - gra toczy się dalej. Kolejne przekręty, kolejne kozły ofiarne. Myślę, że to aresztowanie na pogrzebie, miało to dobitnie zasugerować.
07-02-2013, 19:15
Stały bywalec
Liczba postów: 9,121
Liczba wątków: 44
(07-02-2013, 19:15)zdarteglany napisał(a):
Madecka mogła "wpaść" z Królem. Zresztą, jak wynika ze sceny na stacji - sama chciała. Pozostaje niedopowiedzenie. Jak napisał Crov - Petrycki mógł się zwracać per szwagier do kumpla, który posuwa jego siostrę ;)
Ale właśnie on go zaczyna nazywać "szwagier", chyba po tym jak Madecka idzie porozmawiać z Królem na stronę. Chociaż skąd by mogła wiedzieć czy jest w ciąży, skoro minęło kilka dni? Sam nie wiem, takie małe niedopowiedzenie.
07-02-2013, 19:27
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Ależ zajebisty, ZNAKOMITY film!
Nie "jak na polskie warunki", ale po prostu. Smarzowski to twórca, którego filmy na każdym poziomie przewyższają większość tego, co wydalają z siebie inni rodzimi filmowcy. Scenariuszowo, aktorsko, realizacyjnie (forma "Drogówki" jest DO-SKO-NA-ŁA), reżysersko - obojętnie. Wybierzcie sobie dowolny aspekt "Drogówki", a okaże się, że inni do tego poziomu nie dorośli, albo jest dla nich nieosiągalny.
Bardzo prosta, ale zgrabna, świetnie rozpisana intryga z końcowym ciosem prosto w ryj widza (bądźmy szczerzy - że TO się stanie było oczywiste, ale JAK to się stało... chciałbym zobaczyć swoją minę), cała masa genialnych dialogów/scen/momentów i ten charakterystyczny dla Smarzowskiego syf, który wcale nie jest przesadzony. To wszystko jest tak wiarygodne, że momentami - w czym pomaga oczywiście forma - ogląda się to niemal jak dokument.
9/10
07-02-2013, 21:56
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Film jeszcze w kinach czy już na torrentach? ;)
07-02-2013, 22:06
|