Eastbound & Down [HBO]
#61
Jedno z moich ulubionych rozpoczęć odcinka serialu




Odpowiedz
#62
Odkopuję, bo warto BARDZO

Poznałem to arcydzieło dzięki Mentalowi, kiedy wkleił scenę do wątku z żartami (tego lepszego). Oto ona:



Jestem w połowie trzeciego sezonu i już teraz jest to mój ulubiony serial komediowy. Humor tutaj to jakieś moje spełnienie marzeń. Nie wiedziałem, że takie rzeczy istnieją. No, poza "South Parkiem", który też lubi w absurd bezczelny. Jednak to i tak co innego.

KENNY POWERS to postać z kosmosu. Arogancki burak, skrajny egoista, w zasadzie socjopata, do tego ubóstwiający tworzenie wokół siebie skrajnie patetycznego klimatu. I to nie jest podane, jakoś "do połowy". Ten gość totalnie przegina. Tu nie ma taryfy ulgowej. Tak zdecydowanie nie ma. Wszystkie zachowania Kennego wynikają z tego, że jest utalentowanym miotaczem-bejsbolistą i w pewnym momencie był gdzieś w okolicach szczytu sportowego świata. I to go tak zniszczyło, że teraz nie potrafi odnaleźć się w normalnym świecie. Nie potrafi, ale nawet nie próbuje. To zderzenie jest komediowym patentem dość ogranym, ale nigdy nie widziałem tego tak docisniętego, jak w tym wybitnym serialu.

Przytaczanie scen, tekstów i motywów, to w zasadzie opowiadanie każdego odcinka po kolei. Jak ktoś lubi chamski i ostry humor, to niech bierze ten serial.

MENTAL, DZIĘKUJĘ
.

Odpowiedz
#63
Cytat:już teraz jest to mój ulubiony serial komediowy. Humor tutaj to jakieś moje spełnienie marzeń.

Jak wyżej. Dla mnie to arcykomedia.

Cytat: MENTAL, DZIĘKUJĘ

Kurde, NIE MA ZA CO!

Btw, znasz to? 100% improwizacja całej trójki:


Odpowiedz
#64
Ta scena to jakiś kosmos :D
Sam nie wiem, co tu cytować, całość chyba

- Is that cool?

- I don't know why you keep talking about dust when I'm the expert

- And she had alzheimer
- BONUS

Co za kosmos :D


Tymczasem skończyłem serial. Cudowne, wielkie dzieło. W zasadzie poziom nie spada. Każdy sezon jest inny i to tak wyraźnie. To zresztą świetny pomysł, bo jednocześnie jest tutaj ciągłość i odkrywanie kompletnie nowych rejonów. Ten serial jest kopalnią patentów komediowych. Jakby się temu przyjrzeć, to punkt wyjścia każdego z tych sezonów mógłby być podstawą całego serialu. Tutaj jednak wszystko dzieje się bardzo szybko, często niejasno, co jest zamierzone i bardzo dobre. Nie ma mowy o jakimś zmęczeniu materiałów, powtarzaniu tych samych patentów. No rewelacja. Coś czuję, że powtórki będą grane jeszcze nie raz.
.

Odpowiedz
#65
Rasistowskie uwagi i komentarze Kenny'ego są rozpierdalające: "Mam dwójkę białych dzieci i wiem, że są one znacznie droższe w utrzymaniu niż czwórka biednych meksykański dzieci" :)

Odpowiedz
#66
This is top masculinity peak right there down to the curly wet mullet.


Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości