Ekranizacje prozy Stephena Kinga (temat ogólny)
Pierwsza zapowiedź serialowej ekranizacji "Bastionu". W roli Matki Abagail - Whoopi Goldberg. W obsadzie także Alexander Skarsgard, James Marsden, Amber Heard, Greg Kinnear i... Marilyn Manson. Reżyserem i scenarzystą serii jest Josh Boone ("Nowi Mutanci"). Premiera w grudniu.

Odpowiedz
Wygląda jak typowa telewizja produkcja sprzed dwóch dekad. Pierwsze wrażenie mocno mehowe.

Ale Skarsgarda jako Flagga chętnie zobacze. Jestem też całkiem ciekaw jak King zmienił zakończenie. Gorsze raczej nie będzie :P

Odpowiedz
Ale że Amber Heard nie wycieli!? Skandal!

Odpowiedz
Miniseria na podstawie "Historii Lisey". Julianne Moore w roli wdowy po pisarzu (Clive Owen), która odkrywa mroczne inspiracje do jego twórczości.

Odpowiedz
A myślałem, że świat litościwie zapomniał o tym gniocie. Pamiętam, jak ten słitaśny prywatny język bohaterów mnie denerwował, zaś sama historyjka jest żałośnie cienka.
Naprawdę nie ma potrzeby jeszcze grzebać po dnie beczki. Zostały lepsze nieruszone książki Kinga, Joyland chociażby.

Odpowiedz
Maglownica
Fajna obsada, fajne efekty zgonów, nawet klimat VHSowej c-klasy momentami. No i to na tyle.
Taka historia osadzona we współczesności śmierdzi sztucznością.
3/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Materiał promujący miniserię na podstawie "Historii Lisey

Odpowiedz
https://variety.com/2021/film/news/pam-grier-pet-semetary-sequel-1235025992/

Pam dołącza do prequelu Smętarza ;)

Odpowiedz
Tylko po co?
A chyba to.nie jest ekranizacja?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Nowa ekranizacja "Podpalaczki". W roli głównej Ryan Kiera Armstrong. Grają także Zac Efron i Sydney Lemmon. Premiera 13 maja.

Odpowiedz
[Obrazek: MV5BMjI4ODVkY2ItODUxZi00NTgxLWJjODgtOThk...@._V1_.jpg]

O żesz uj... Co to jest? Książki nie czytałem ale podejrzewam, że może być gorsza niż film.
To jest miniserial 6 godzin a interesująca jest właściwie tylko 1 godzina. A mimo tego, że ma 6 godzin wygląda jak pocięty. Od czapy pojawiają się na ekranie jakieś postaci, wydarzenia przeskakują "bo tak".
Jednocześnie jest rozwleczony na maksa w innych elementach. Tj. skupia się na pierdołach i poświęca zbyt dużo czasu poszczególnym wybranym osobom a inne, jak wspominałem: pojawiają się "ot tak".
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Cytat: Książki nie czytałem ale podejrzewam, że może być gorsza niż film.
Ja czytałem, a raczej próbowałem. Jakoś do połowy to jest naprawdę świetne postapo i upadek cywilizacji, ale potem dzieje się coś w rodzaju destylatu najgorszych elementów z twórczości Kinga, jakieś sny, wizje, czy inne demony, odpadłem i nie czytałem dalej. Z tego też względu nie tykam ekranizacji/adaptacji Bastionu :)

Odpowiedz
No to o tym pisałem. Ten klimat jest głównie w 1 odcinku kiedy jest jeszcze pandemia. Później gdy zaczynają już łazić po kraju i gadać o dupie Maryny jest wyjątkowo męcząco i nudno. Do tego dochodzą te elementy paranormalne. Szczególnie wkurwiającą jest "dobra babcia". Choć złol, wyglądający jak rockman ze wsi też bardziej bawi niż wzbudza grozę.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Podpalaczka (2022)

Nie widziałem pierwszej adaptacji. I możliwe, że jest lepsza.
Ale i tak nie będę sprawdzał. Bo ta historia to taki typowy, kiepski King o ludziach, którzy mają supermoce.
Ileż można.

3/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Creepshow (1982) - w tym całomiesięcznym maratonie halloweenowym musiało się coś  znaleźć z "ołówkowej sraczki" Stephena Kinga. Więc padło na ten tytuł, który od dawna chciałem ujrzeć. A, że całomiesięczny maraton u mnie trwa, film został 17. tytułem. I zarazem zaliczam coś od George'a Romero. Normalnie bym jeszcze napisał, że zarazem też to horrorowa antologia, ale przypomniałem sobie, że widziałem w tym miesiącu Kwaidan.

Nostalgia Critic miał chyba rację, że to najlepszy film biorący na warsztat twórczość Stephena Kinga. Wspaniały hołd dla EC Comics z próbami emulacji komiksowej stylistyki (prawdopodobnie pierwsza takowa). I Tomku Saviniemu robiącym za efekty sprawnie się udaje. Podobnie jak część tychże komiksów bardziej to ma feel komediowy. W pierwszym segmencie "Father's Day" aktorzy grający Granthamów mocno przerysowani, segment o Jordym (którego gra sam King) będący najbardziej chamskim pociskiem w stronę rednecków to komedia pełną gębą. Nawet Leslie Nielsen jeszcze nie w pełni aktor komediowy rozpoczyna kształtowanie postaci Enrica Palazzo.

Z luźnych myśli:
* The Crate jest najlepszy aktorsko. Aktor grający profesora najwierniej oddał przerażenie i ciągłe obawy przed potworem, a Adrienne Barbeau gra na medal wkurwiającą lambadziarę i chce się, żeby jej mąż spełnił swe fantazje.
* Kurde, widać jak Naga broń mocno zaszufladkowała Nielsena. I m.in. z tego powodu nadchodzący reboot będzie ssał.
* E.G. Marshall to idealny przykład jak wyobrażam przerysowanego covidiana. Nawet zużytą maseczkę momentalnie utylizuje :). W dodatku jest mendą, więc to potęguje to wrażenie (i oczywiście życzy mu się jak najgorszego).
* Nie wiem jak, ale na moje prędzej to matka powinna się sapać, ze młody czyta horrorowe komiksy, gdyż to matki maja tendencje do czarnowidzenia. Ojcowie to tak lachę kładą.

9/10

Odpowiedz

Odpowiedz
(24-07-2021, 11:16)shamar napisał(a): Tylko po co?  
A chyba to.nie jest ekranizacja?

Po co? Dla pieniążków, jak to co po. Pet Sematary: Bloodlines to nie jest ekranizacja, czy jakaś adaptacja, to jest... zbędny film. No i prequel, ale ten z kolei totalnie niepotrzebny. Największa krzywdę robi mu podczepienie pod Smętarz i próba stworzenia franczyzy czy cholera wie czego (a taki można wysnuć wniosek, patrząc na retrospekcję do siedemnastego czy osiemnastego wieku, gdy pierwsi osadnicy dopiero co pojawili się na terenach późniejszego Ludlow). Chociaż nie, gdyby iść właśnie w tym kierunku, to jest olać młodość Juda i skupić się na samym początku-początku, indiańskich podaniach, legendach, wendigo, cmentarzysku i nie wiem, konflikcie wierzący osadnicy i prymitywne dzikusy, to coś z tego mogło by być, jak na przykład trzecia część Ginger Snaps czy Drapieżcy z Guyem Pierce, coś takiego. Innego, klimatycznego...

A tak jest nie wiadomo co. Ojciec grzebie na smętarzu syna, ten ożywa, ale jest zły i od razu morduje psa, a potem zaczyna mordować innych. Tyle dobrego, że to krótki film, całkiem soczysty i względnie pozbawiony cgi (może ze dwie, trzy sceny mają takie efekt, a reszta to charakteryzacja, wiadro sztucznej krwi i świńskie podroby), ze zdecydowanie lepszą pierwszą połową, gdy jeszcze nie do końca wiadomo, co i jak się może wydarzyć i jaki naprawdę będzie udział Muldera, bo Duchovny też tam jest. 

4/10, bo jak pisałem, początek nie jest wcale taki zły. Dopiero potem wszystko siada.

E: Dzieci kukurydzy, oryginał z '84 to kolejna pozycja w tegorocznym spooktoberze. Literackiego oryginału nie czytałem (albo czytałem i zapomniałem, bo King tyle tego natrzepał, że część się zlewa w jedno, a sam motyw wściekłej bandy dzieciaków też jest przemielony), więc do filmu podchodziłem niejako na świeżo. Podobnie jak z brytyjską Krwią na szponach szatana, folkowym, satanistycznym horrorem, tutaj też dzieciarnia zaczyna oddawać cześć i hołd złu - o ile u brytoli są to nastolatki mniej lub bardziej wyrośnięte, tak tutaj nastolatków jest tylko kilku, ale za to grają naprawdę niezłe, zwłaszcza Isaac i Malachiasz, temu pierwszemu chce się dać w pysk za samą twarz i religijne gadki, temu drugiego za fanatyzm i za to, że jest rudy. No i sama młodziutka Linda Hamilton urocza, choć za wiele nie ma do roboty, tu pokrzyczy, tam powisi na krzyżu i w sumie tyle... co tu więcej pisać, miasteczko wspaniale wygląda, puste, zakurzone, porośnięte chwastami kukurydzy, tyle. Może efekty ssą, o. 6/10, sequeli RACZEJ nie tknę.

Odpowiedz
Taka ciekawostka ad. Isaaca - jego akurat grał 25-latek cierpiący na schorzenie spowalniające wzrost (coś na co chorowali Gary Coleman i Dick Beals). 

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Universal Classic Monsters - newsy i plotki, czyli temat o Dark Universe Pelivaron 41 3,520 17-04-2026, 23:22
Ostatni post: shamar
  Ekranizacje Poe'go Rogera Cormana (Zagłada domu Usherów i reszta) Scheckley 5 1,025 21-01-2024, 22:25
Ostatni post: Gieferg
  Triangle (2009, temat ze spojlerami) military 6 3,371 27-07-2010, 10:55
Ostatni post: Mierzwiak



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości