Ankieta: Czy to b
Z pewno
[Wyniki ankiety]
 
 





Ekranowa Cisza
#1
Temat do rozwinięcia, ale zakładam go z okazji artykułu-in-progress (się wydało). Otóż chodzi mi o najlepsze sceny, jakie utkwiły Wam w pamięci, a w których panuje cisza (może być cisza podkreślona muzyką, ale żeby ta muzyka się nie wybijała) lub pozornie nic się nie dzieje, ale napięcie wzrasta. Mam już parę swoich typów (których nie zdradzę - niech przynajmniej to pozostanie tajemnicą), ale jestem żądny krwi..tj. ciszy. Tak więc, cicho sza! Czekam na przykłady, byle dobre :>
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#2
Natychmiastowe skojarzenie: genialna scena egzekucji w deszczu z Road to Perdition.

Odpowiedz
#3
Oj ciężko będzie mi sobie przypomnieć, ale mam jeden przykład który od razu przychodzi mi do głowy:

Cube i scena z pułapką uaktywniającą się pod wpływem dźwięku. Absolutna cisza, do tego to napięcie. Na sali kinowej było wtedy tak cicho, że niemal mogłem usłyszeć bicie swojego serca :wink:

Odpowiedz
#4
Pierwsze co mi się przypomina to "Mission Impossible" i pamiętna scena w centrali CIA w Langley. Dodałbym jeszcze lot helikopterów w "Black Hawk Down", ale tam muzyka trochę się wybijała na pierwszy plan :D

Odpowiedz
#5
Super Green napisał(a):Pierwsze co mi się przypomina to "Mission Impossible" i pamiętna scena w centrali CIA w Langley.

Hm, czy ta scena byla "wyciszona"?

Odpowiedz
#6
Faktycznie jeśli chodzi o kompletny brak dźwięków, a nie tylko ich zredukowanie i ściszenie wynikające ze specyfiki sceny to nie jest najlepszy przykład :roll: . Chyba nie doczytałem posta Mefiego. Jak coś sobie przypomnę to dam dobre przykłady :)

Odpowiedz
#7
Scena z obozu rozbitych aliantów oczekujących na ewakuację na wybrzeżu Francji w dość nowym filmie: "Atonement". Cisza tam może nie panuje, ale nie ma też żadnych dialogów, tylko jedna długa, ciągła sekwencja. Mnie poraziło!
https://the-twilight-area.com/ - strona poświęcona serialowi "The Twilight Zone"
http://www.strefamrokupodcast.pl/ - podcast o "Strefie Mroku"
https://readersinitiative.podbean.com/ - podcast o literaturze wszech treści

Odpowiedz
#8
Super Green napisał(a):Faktycznie jeśli chodzi o kompletny brak dźwięków, a nie tylko ich zredukowanie i ściszenie wynikające ze specyfiki sceny to nie jest najlepszy przykład :roll: . Chyba nie doczytałem posta Mefiego. Jak coś sobie przypomnę to dam dobre przykłady :)

przykład dobry - zresztą ta scena to klasyk :) dźwięków może jest w niej trochę, ale generalnie wygrywa cisza :)
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#9
1. Zakonczenie Inwazji porywaczy cial, wersja z lat 70.
2. Autostopowicz - w sumie wiekszosc filmu. :) Scena rozrywania ciezarowka, kiedy slychac bylo tylko ryk silnika.
3. Matrix - agent Smith odwiazujacy sznurek z teczki
4. Wypatrywanie wrogiego statku i oczekiwanie na wystrzaly w Panu i wladcy na krancu swiata

Jak sobie przypomne wiecej, to wypisze. ;)

Odpowiedz
#10
Cytat:Zakonczenie Inwazji porywaczy cial, wersja z lat 70.

to zamyka dyskusje. genialne.

ja bym dodał jeszcze sceny w Aliens jak marines przeszukują korytarze.

Odpowiedz
#11
military napisał(a):2. Autostopowicz - w sumie wiekszosc filmu. :) Scena rozrywania ciezarowka, kiedy slychac bylo tylko ryk silnika.

bosko! w sumie inna scena mi tu na myśl przyszła, ale przypomniałeś sam film :D

Cytat:3. Matrix - agent Smith odwiazujacy sznurek z teczki

za krótka i bardziej do działu humor - ja tam napięcia za bardzo nie odczuwałem w tej scenie ;) niemniej dzięki
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#12
Kultowy szwedzki rape&revenge thriller "Thriller: A cruel picture" (wychwalany przez Quentina Tarantino) - przy praktycznie każdej strzelaninie włącza się zwolnione tempo i słychać tylko strzał, lub ewentualny krzyk ofiary.
"to że gej sobie nie może wziąć ślubu to jest sprawa kościoła" - vast

Odpowiedz
#13
Szeregowiec Ryan Miller klęczący na plaży obserwuje w szoku to, co się wokół niego dzieje. Oczywiście w tym przypadku to zabieg dźwiękowca, podkreslający stan umysłu Millera, a cisza jest bardziej porażająca niż huk wystrzałów i eksplozji.

Gladiator końcówka początkowej bitwy z plemieniem germańskim. Wyciszenie dźwięków bitwy i wejście pięknego śpiewu Lisy Gerrard. Walka nabiera przez to jakiegoś mistycznego charakteru, ale też czuć żałobną nutę.

Collateral/Zakładnik Max przychodzi do pracy, przygotowuje taksówkę do wyjazdu wśród otaczającego go zgiełku, po czym zamyka drzwi i następuje cisza zakłócana tylko delikatnym tętnieniem uderscorowej muzyki (jakiś syntezatorowy dźwięk powtarzający się w monotonnym rytmie, jakby ciśnienie w mózgu, który przed chwilą narażaony był na odbieranie sygnałów pochodzących z tego chaotycznego świata). Później podróż taksówką z panią prokurator, przez miasto skąpane w mroku, rozświetlone jedynie żółto-pomarańczowym światłem latarni. Szczególnie utkwiło mi w pamięci ujęcie ulicy, przechodzącej w zjazd (taki zbiór "ślimaków", jak zjazd na autostradę), po którym suną auta (a raczej reflektory). Cisza i delikatna muzyka, podkreślająca atmosferę wieczoru, kiedy metropolia powoli usypia.

Odpowiedz
#14
nie, nie, nie! żadne wytłumiania dźwięków podczas bitwy! Collateral też nie bardzo (nie mówiąc już o tym, że LA nie zasypia ;) ) Chodzi bardziej o ciszę, w której coś się dzieje, którą potęguje się napięcie i która sprawia, że za chwilę może zdarzyć się 50 różnych rzeczy na które nie jesteśmy przygotowani
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
#15
Jestem świeżo po, więc:

Aliens - Ripley z Newt na rękach biegnie i nagle... zatrzymuje się. Widzimy że stoi wśród jaj. Powoli odwraca się, i widzi Królową składającą jaja. Fantastyczna scena, rozegrana bez muzyki.

Odpowiedz
#16
Dziwię się, że jeszcze nikt nie wspomniał o znakomitej scenie z "Odyseji Kosmicznej" w której Bowman włamuje się do swojego statku przez śluzę awaryjną. Najlepsze jest to, że tym razem brak dźwięku jest w pełni uzasadniony prawami fizyki - toż to akcja rozgrywa się w próżni.

Odpowiedz
#17
Więcej napięcia miała scena, w której HAL odwraca kapsułę, by zabić Poole'a. W ogóle "2001: Odyseja Kosmiczna" to film długch epizodów w naturalnej ciszy (bądź cichości). Na przykład finał ze starym Bowmanem na salonach.

Inny przykład z Kubricka - "Lśnienie" i powrót Hallorana do hotelu, zakończony sami-wiecie-czym :) .
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.

Odpowiedz
#18
Ale czy w tym, sami-wiecie-którym momencie muzyka nie robi głośnego TADAAAM? :)

choć, co racja to racja, cisza w momencie w którym Halloran wchodzi do hotelu jest piorunująca.
Aktualnie rządzi: ja

Odpowiedz
#19
przypomniał mi się fantastyczny początek Apocalypto; kamera powolutku zagłębia się w soczysto zieloną puszczę statyczną dzwiękiem natury. super.
najlepsze, co można zrobić z dobrą radą, to podać ją dalej

Odpowiedz
#20
przyznać się - kto zagłosował na 4 opcję :P
Odysei nie dam z takich względów, jakie napisał Adi - cały film by trzeba było opisać :D
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości