Fhtagn
Liczba postów: 5,347
Liczba wątków: 9
Cytat:ktoś mógłby w końcu ruszyć dupę i wydzielić temat ;)
No. The Pitt to świetny serial, bardzo, hm, naturalistyczny. Wspomniany poród wziął mnie z zaskoczenia, nie sądziłem, że w takim dosłownym kierunku to pójdzie, a niektóre inne zabiegi aż mnie skręcały (np. grzebanie przy opuchniętym oku było ponad moje siły, musiałem się odwrócić bo wymiękłem, oczy to moja słabość widocznie), no i bardzo mnie cieszy skupienie się na samym sorze - tu szefostwo drze mordę, tam poczekalnia pęka w szwach, tu trzeba żebrać o dodatkowe łóżka na innym oddziale, tam pacjenci sprawiają problemy (do wyboru, do koloru, od incela, poprzez przedawkowanie, aż po upartych i tępych rodziców)...
To taki Ostry Dyżur w pigułce. Dosłownie, pamiętacie te odcinki jak się coś działo, jakaś katastrofa, zamach, wybuch, czy co? Zero marudzenia, sama akcja, napięcie i medycyna, dziesiątki pacjentów, zamieszanie, chaos? To jest tutaj, ale mocniej i nowocześniej (aczkolwiek te wszystkie tablety, ekrany i inna technika trochę mnie szokowały, zwłaszcza scena gdy recepcjonistka z socjalną idą do poczekalni i rzucają o kodach qr, logowaniu się, skanowaniu itd., nie wiem jak jest teraz w szpitalach, ostatni raz byłem na sorze z pół roku temu, wieczorem, a na moim zadupiu jest cicho i spokojnie i staro XD). Bałem się trochę rzucenia na tak głęboką wodę z armią postaci na pierwszym, drugim i trzecim planie, ale wszystko działa zaskakująco sprawnie - jasne, widać, kto tu rządzi i na kim się serial skupia, ale to akurat dobrze wyszło, bo zamiast rozwleczonej, obyczajowej części która mogłaby nudzić, nużyć, męczyć i drażnić jest samo medyczne mięsko przerywane czasem wtrąceniem (tu relacja matka-córka, tam ciąża, tu trauma covidowa, tam sądowy spór o opiekę nad dzieckiem i tak dalej), no i retro mogły być zbędne albo ograniczone do pokazania na samym początku, bo trochę łopatologicznie to wypadło...
29-04-2025, 08:09
Stały bywalec
Liczba postów: 2,181
Liczba wątków: 14
The Pitt - serial medyczny z HBO.
Zachwalaliście, a mnie rzucały jakieś ciągoty, do obejrzenia nowych rejonów w tematach medycznych. I jest spoko, a mogło być zaj3biście. Dla mnie przede wszystkim to jest "House MD.rar", a jak na produkcje HBO to nawet przeciętnie na poziomie realizacyjnym. Gorzej rzeczy się mają na poziomie scenariusza, bo HBO poleciało takim ideolo i blackwashingiem, że mnie z kapci wyrwało. Spodziewałem się ciut propagandy, no ale przelecieli poza skalę. Co się zaś tyczy samego tworu, to bardzo propsuję pomysł zrobienia całego odcinka złożonego z godzin. To jest oryginalne i fajne, lecz zaraz po zakończeniu ostatniego odcinka naszła mnie myśl, że to trochę fantastyka posmarowała propagandą. Bardzo nie chce mi się wierzyć, że przedstawiony szpital, w na pewno prestiżowym miejscu (sarkazm). patrząc na okratowaną poczekalnie, ochronę i liczbę lekarzy na poziomie czterech, dałby radę funkcjonować tak przez cały czas, a ci ludzie z kadry nie popełniliby samobója po jednej zmianie. To wszystko jest tak zintensyfikowane, iż ciężko mi to łyknąć w takiej dawce. Taaaa, wiadomka, bywają gorsze dni i akurat ten przedstawiony dyżur mógłby być taki powalony, no ale nope, jakieś to przeciągnięte na maxa. Ale już na poziomie aktorskim jest cacy, to akurat mocna strona The Pitt, a i od stronny technicznej czy nawet medycznej jest w porządku. Więc bardzo dobre miesza się z pewną dozą przesady. Tutaj dałbym ocenę w okolicach 9, machając ręką na intensity. Lecz za ten blackwashing, i to jeszcze od HBO, to ja podziękował, bo czasem przymykam oko, gdy sprawa jest marginalna lub delikatna, ale tak się striggerowałem, widząc kolejne fikołki, że końcowa ocena będzie na poziomie 6/10
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
08-05-2025, 05:12
Stały bywalec
Liczba postów: 6,795
Liczba wątków: 6
Właściwie co zdanie to się nie zgadzam. :P Może nie rozumiem czym jest whitewashing, ale ideolo wygrywającej z kapci też nie widzę tam za dużo - już o tym pisaliśmy tutaj. Realizacja nie na poziomie HBO? Nie wiem czego tu się można przyczepić. Intensywność? Owszem, jest podkręcona na potrzeby serialu... bo to serial fabularny, nie dokument, ale czy aż tak bardzo różni się od rzeczywistości? Nie wiem, nie byłem na SORze w Stanach, ale myślę, że nie jest to jakaś totalna fantastyka. Nie większa niż House, na Ile pamiętam House'a. Liczba lekarzy na poziomie czterech? Raczej bym powiedział, że czasami mało realistyczne jest, że czterech na raz diagnozuje albo ratuje jednego pacjenta.
08-05-2025, 08:23
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-05-2025, 09:56 przez PropJoe.)
Fhtagn
Liczba postów: 5,347
Liczba wątków: 9
Nie wiem, na ile yt jest coś wart teraz, ale przynajmniej jeden lekarz prowadzący tam kanał (Dr Mike) zachwala to wszystko i przyczepił się w sumie tylko do jednej rzeczy z medycznego punktu widzenia, a w komentarzach ludzie z branży szpitalnej twierdzą, że "tak to właśnie jest". Może to po prostu amerykańska norma? Albo kupione i komcie, i sam lekarz-influencer :)
08-05-2025, 09:23
Stały bywalec
Liczba postów: 3,054
Liczba wątków: 28
Wydzielcie w końcu temat na The Pitt!!!
08-05-2025, 09:29
Stały bywalec
Liczba postów: 2,181
Liczba wątków: 14
(08-05-2025, 08:23)PropJoe napisał(a): Właściwie co zdanie to się nie zgadzam. :P Może nie rozumiem czym jest whitewashing, ale ideolo wygrywającej z kapci też nie widzę tam za dużo - już o tym pisaliśmy tutaj. Realizacja nie na poziomie HBO? Nie wiem czego tu się można przyczepić. Intensywność? Owszem, jest podkręcona na potrzeby serialu... bo to serial fabularny, nie dokument, ale czy aż tak bardzo różni się od rzeczywistości? Nie wiem, nie byłem na SORze w Stanach, ale myślę, że nie jest to jakaś totalna fantastyka. Nie większa niż House, na Ile pamiętam House'a. Liczba lekarzy na poziomie czterech? Raczej bym powiedział, że czasami mało realistyczne jest, że czterech na raz diagnozuje albo ratuje jednego pacjenta.
realizacja jest w porządku: zdjęcia, montaż, dźwięk, ale nie ma tutaj polotu, znaczka Q, to raczej standard przyzwoitych produkcji i ja się nie czepiam, tylko piszę że to poniżej HBO. Spodziewałem się więcej.
ideolo i blackwashing wyrywa z kapci, a to już fakt, a nie moje "widzisię'. Wszystkie postaci są odwrócone, no więc mamy taki przekrój pacjentów i kadry.
- Biały wielkolud w poczekalni jest nerwowy, uderza babkę z personelu i jest wulgarny
- Dwie białe babki robią awanturę i burdę w poczekalni
UNO!
- Czarny dziadek w poczekalni jest miły jak baranek, tylko chce kanapkę.
Na oddziale pojawiają się aż CZTERECH Ćpunów, i każdy jest BIAŁY.
- Babka z festiwalu, chłopak ze śmiercią mózgu, dziewczyna z tej samej ekipy, biały bezdomny w Izolatce.
Natomiast Czarni pacjenci to:
- Dziadek co żonę na urodziny zaprosił i ale smutno zmarł na korytarzu, czarny dziadunio z rozrusznikiem wielka osobistość dawnych ERów, czarny samarytanin co rzucił się pod pociąg.
Dalej, lecimy:
- Białasy ukradły karetkę i miały wypadek. Tak, studenci.
- Białas ma listę killerską
- Biała babka z kadry ma dozór policyjny na kostce
- Biały lekarz kradnie piguły
- Biała babka jest stręczycielką czy tam alfonską (hehehe).
- Biała, starsza baba, jest turbo wulgarna i za karę przykuta do wózka kajdankami (to jest sprytne, kurwa. Czarnego na łańcuchu by bali się dać!)
I normalnie rodzynek w cieście:
- Postrzelony czarny WOW
Z kadrą jeszcze lepiej:
- Mentorem Robbiego jest czarnoskóry lekarz
- Managerką soru jest czarnoskóra babka
- zastępczynią soru jest czarnoskóra kobieta
- czarna babka pracuje w wolontariacie jako psycholog
Czyli na 5 osób z wyższej kadry, aż 4 to POC
Podsumowując, każdy negatywny charakter ma biały kolor skóry, a każdy czarnoskóry jest po prostu turbo dobry i miły.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
08-05-2025, 12:29
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-05-2025, 18:49 przez Debryk.)
Stały bywalec
Liczba postów: 13,336
Liczba wątków: 77
Porządny człowiek - lepszy scenariusz i ocena poleciałaby ze 2 punkty w górę. Czeczot w roli głównej jest świetny (nie znałem go z takiej strony), pierwsze 4 odcinki ogląda się nieźle, bo ma to posmak (lekki bo lekki, ale jednak) Falling Down z Douglasem, czyli w bohaterze coś pęka i zaczyna popełniać głupotę za głupotą (tu - porywa nastolatka, który brutalnie pobił jego syna). Tutaj oczywiście Polaki musiały spieprzyć sprawę i dorzucić infantylny, zupełnie niepotrzebny background z ojcem, ale pomijając ten wątek (oraz 2 inne mniejsze, które nie mają większego sensu bo nie prowadzą do żadnej konkluzji) aż do momentu finału w 6 odcinku uważałem, że to po prostu fajny, klimatyczny i dobrze zrealizowany thriller psychologiczny pomieszany z kryminałem.
No i niestety, zakończenie zasysa mocno. Jest kuriozalne.
5/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
26-05-2025, 07:54
Stały bywalec
Liczba postów: 2,181
Liczba wątków: 14
UNTAMED / Netflix 2025 Miniserial, 6 odcinków
Babka o imieniu Lucy spada w parku Yosemite i zalicza zgona. Zaczyna się śledztwo, które prowadzi niejaki Kyle (Eric Bana). Wraz z odkrywaniem faktów, intryga robi się bardziej mętna i wszystko się komplikuje.
Generalnie za same widoki tego parku, kadry i ogólne piękno miejscówki jest ogromny plus. Plusem też jest sama intryga, bo nie skręca w jakieś porypane rejony tylko jest mocno przyziemna z małym twistem na końcu. Aktorko świetnie bo Sam Neil, Eric Bana dają radę. Jest dwa razy dziwny przypadek i zbieg okoliczności ale generalnie to mała wada no i do tego wiele tropów prowadzi donikąd, także miałem wrażenie pewnej naturalności. Jest trochę akcji ale to mocny slowburner, więc można rozkoszować się parkiem ile dusza zapragnie. Jest też świetna sekwencja w jaskini, dobrze zrealizowana i zagrana i czułem mocny dyskomfort gdy babka utknęła, jest też dobry wjazd FEDów z klamkami do starej kopani.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
20-07-2025, 18:01
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,267
Liczba wątków: 67
Lepsze od Siedem? :>
20-07-2025, 19:28
Stały bywalec
Liczba postów: 4,926
Liczba wątków: 4
(20-07-2025, 18:01)Debryk napisał(a): UNTAMED / Netflix 2025 Miniserial, 6 odcinków
Babka o imieniu Lucy spada w parku Yosemite i zalicza zgona. Zaczyna się śledztwo, które prowadzi niejaki Kyle (Eric Bana). Wraz z odkrywaniem faktów, intryga robi się bardziej mętna i wszystko się komplikuje.
Generalnie za same widoki tego parku, kadry i ogólne piękno miejscówki jest ogromny plus. Plusem też jest sama intryga, bo nie skręca w jakieś porypane rejony tylko jest mocno przyziemna z małym twistem na końcu. Aktorko świetnie bo Sam Neil, Eric Bana dają radę. Jest dwa razy dziwny przypadek i zbieg okoliczności ale generalnie to mała wada no i do tego wiele tropów prowadzi donikąd, także miałem wrażenie pewnej naturalności. Jest trochę akcji ale to mocny slowburner, więc można rozkoszować się parkiem ile dusza zapragnie. Jest też świetna sekwencja w jaskini, dobrze zrealizowana i zagrana i czułem mocny dyskomfort gdy babka utknęła, jest też dobry wjazd FEDów z klamkami do starej kopani.
Właśnie miałem pisać, ale kolega mnie wyręczył. Eric Bana świetnie zagrał starego wygę z problemami.
Enviado desde mi RMX3363 mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
20-07-2025, 23:07
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,496
Liczba wątków: 5
(20-07-2025, 23:07)Nemo napisał(a): Właśnie miałem pisać, ale kolega mnie wyręczył. Eric Bana świetnie zagrał starego wygę z problemami.
A mi już serdecznie obrzydł schemat "doświadczony glina z problemami/traumami, burkliwy i chamski, lubi sobie golnąć, ale w gruncie rzeczy człowiek o złotym sercu moi kochani". No ileż można.
Tęsknię za jakimś porucznikiem Columbo, który nie ma traum i po prostu rozwiązuje zagadki kryminalne.
No ale obejrzałem 1 odcinek i zobaczymy co dalej będzie.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
23-07-2025, 22:49
Stały bywalec
Liczba postów: 2,181
Liczba wątków: 14
Cytat:A mi już serdecznie obrzydł schemat "doświadczony glina z problemami/traumami, burkliwy i chamski, lubi sobie golnąć, ale w gruncie rzeczy człowiek o złotym sercu moi kochani". No ileż można.
Tęsknię za jakimś porucznikiem Columbo, który nie ma traum i po prostu rozwiązuje zagadki kryminalne.
Schemat zdarty do bólu, wiadomo, ale akurat w UNTAMED z tym jest niezły twist, więc trauma kolesia który za wszelką cenę chce rozwiązać zagadkę Jane Doe ma mocne fundamenty i wydaje się legitna
Kyle stracił syna, gdy młody miał 4 lata. Odjebał go zbok-biznesman. A Zboka odjebała żonka za pomocą znajomego Kyle'a. I gość nie tylko załamał się po stracie syna, ale też został zdradzony przez żonę w pokrętny sposób. Poza tym, od lat planuje samobója tylko się dyga albo chce rozwikłać zagadkę tej Lucy, co koniec końców mu się udaje. I chyba tylko to go trzymało przy życiu.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
24-07-2025, 09:02
Miss Avatara 2016
Liczba postów: 18,496
Liczba wątków: 5
No więc skończyłem.
Kurde dziwny serial. Dziwny w tym pozytywnym tego słowa znaczeniu. Jest tutaj naprawdę wiele rzeczy, które normalnie bym zjechał od początku do końca wystawiając jakąś lichą ocenę, ale to wszystko w jakiś trochę niezrozumiały dla mnie sposób działa. Jak ktoś wymieni listę wad to nie będę nawet próbował bronić bo sam się z tym dziwnie czuję :D
Całość ma sporo różnych twistów więc nie będę się silił na jakąś większą analizę, całość jest nazbyt skomplikowana, są tu rzeczy które bym wyciął i takie, które wymagają innego przedstawienia a mimo to jest to naprawdę kawał solidnego kina.
Plus Eric Bana, który ma tę naturalną, wrodzoną charyzmę i nawet nie musi wspinać się na żadne wyżyny aktorstwa, żeby całość uwiarygodnić.
Porządne i zasłużone 7/10, może nawet 8/10.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
24-07-2025, 22:14
Stały bywalec
Liczba postów: 2,181
Liczba wątków: 14
(24-07-2025, 22:14)Dr Strangelove napisał(a): Całość ma sporo różnych twistów więc nie będę się silił na jakąś większą analizę, całość jest nazbyt skomplikowana, są tu rzeczy które bym wyciął i takie, które wymagają innego przedstawienia a mimo to jest to naprawdę kawał solidnego kina.
Myślałem o tym serialu, potem przeczytałem Twoj post i w sumie twisty są dwa, takie realne. Bo co prawda serial hintuje okultyzm, co jest fajnie i mądrze wyjaśnione (ślepa uliczka), sugeruje też sektę (co też jest ślepą uliczką, też fajnie wyjaśnione), sugeruję udział wielkiej mafii (też ślepa uliczka, wyjaśnione pięknie), to reasumując, otrzymujemy dwie wywrotki.
lecę w spoilery:
Twist Nr1:
Lucy odjebał jej własny ojciec. I to w sumie nie bezpośrednio, bo chciał i próbował, biorąc naturę Yosemite jako coś "naturalnego" ale koniec końców typka sama zrobiła samobója, on ją tylko postrzelił w nogę. Twist polega na tym, że dobry ojczulek ruchał babkę na boku. Ta zrodziła dziecko, umarła, i córka została oddana do domu opieki, w którym źle się działo. Więc babka, ta Lucy, była totalnie na straconej pozycji. Wróciła do parku, do ojca, a ten ją odrzucił, a jak sprawy zaczęły się dziać z dilerką jej gaha, to wzięła górę, i szantażowała swojego ojca.
Tutaj to się fajnie spina, bo Lucy widniała jako zaginiona, a sprawy nie załatwił Kyle, co potem rzutowało na akcję z jego własnym dzieckiem. Taki PTSD w pigułce.
Twirt Nr2 to to, że Kyle doszedł do tego, kto porwał jego dzieciaka i zachciało mu się być prawym, czyli postawić bankiera przed sądem. Jego żonka wzięła sprawy w swoje ręce i tyoa odjebała przy użyciu byłego partnera Kyle'a z wojska. Co poskutkowało rozstaniem. I to też się fajnie spina.
“A man holds sacred only 3 things. His home, his children, and his mother. He who dares to harm any of these, whomever god he serve, pray to them for mercy. You will receive none from the man.”
25-07-2025, 21:38
Stały bywalec
Liczba postów: 18,514
Liczba wątków: 148
(20-07-2025, 19:28)Mefisto napisał(a): Lepsze od Siedem? :>
Generalnie większość thrillerów jest lepsza od Se7en. Tzn forum nadal czeka na listę jakichś przykładów :)
A ten serial, który właśnie skończyłem, jest do bólu przeciętny i pewnie Doktor już nie pamięta, że to oglądał. Netflix/10.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
27-07-2025, 00:36
Stały bywalec
Liczba postów: 18,514
Liczba wątków: 148
Zbrodnie po sąsiedzku / Only Murders in the Building - sezon 1
Wczoraj skończyłem pierwszy sezon "Only Murders in the Building" na Disney+ i muszę przyznać, że jestem bardzo zadowolony po seansie. W skrócie - historia kryminalna osadzona w eleganckiej Arconii (fikcyjny budynek apartamentowy, za który robi budynek Belnord w Nowym Jorku), która opowiada o trójce sąsiadów, którzy łączą siły w amatorskim śledztwie po tajemniczej śmierci mieszkańca. Cała trójka jest mocno zafiksowana na kryminalne podcasty, więc przy okazji własnego śledztwa postanawia założyć swój podcast, gdzie relacjonują postępy śledztwa.
Lekkie, zabawne, świadome i bawiące się formą, zrobione z wielkim sercem do tego typu produkcji. Twórcy ewidentnie kochają Hitchocka i gatunek whodunit. I chwała im za to, bo właśnie takiego czegoś szukałem. No, ale motorem napędowym jest nieoczywista obsada aktorska, która tworzy zgrane trio - Martin Short, Steve Martin i Selena Gomez, która jest świetna i najbardziej zaskakująca.
Jest oczywiście na siłę wepchnięty wątek woke w 1. sezonie, ale jest on tak bardzo skitrany, że chyba wrzucono go tylko po to, aby nikt się nie dowalił (mamy dwie grube czarne lesbijki, które spodziewają się dziecka i jedna z nich jest pani detektyw, która tak naprawdę nic nie umie i to główni bohaterowie rozwiązują za nią śledztwo).
Nie mniej, jak ktoś szuka czegoś lekkiego, zabawnego, ale przy okazji niegłupiego z nieco zapomnianymi aktorami, którzy czują się jak ryby w wodzie (nie wiem, który zabawniejszy - na przestrzeni całego sezonu chyba Short, ale Martin ma w finale moment, którym po prostu rozjebał), bo dostali fajny materiał do grania, to niech sobie sprawdzi. Odcinki trwają około 30 minut, pierwszy sezon to 10 epizodów.
Dam na razie 8/10, bo dawno nie widziałem czegoś tak uroczego.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
31-07-2025, 10:20
There Can Be Only One!
Liczba postów: 10,912
Liczba wątków: 15
Serial niestety wywala się na pysk bo jest sztucznie przeciągany. Drugi sezon jeszcze naturalnie nadbudowuje się na pierwszym, ale trzeci to już jest nieśmieszny przeciągany żart, gdzie bohaterowie zamieniają się w swoje karykatury. Odpadłem w połowie.
31-07-2025, 10:29
Stały bywalec
Liczba postów: 18,514
Liczba wątków: 148
No ok - ja na razie obejrzałem pierwszy sezon. Było miło i przyjemnie.
Generalnie chyba twórcy sami nie spodziewali się takiego sukcesu, więc może pierwotnie planowali tylko dwie serie. Nie wiem, więc sie wypowiadam. Tak czy srak, oglądam dalej. Najwyżej porzucę.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
31-07-2025, 10:58
Stały bywalec
Liczba postów: 4,926
Liczba wątków: 4
Zacząłem oglądać "Smoke". Taron Egertonw roli inspektora, która bada przyczyny pożarów. Jest ogólnie średnio, ale może być. Nie jest to jakieś wybitne kino. Odpaliłem trochę jako zapchaj dziurę. BTW: chyba zhakowałem subskrypcję na AppleTV poprzez Amazon Prime. Nie płacę za AppleTV a mam dostęp przez Prime.
Enviado desde mi RMX3363 mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan
31-07-2025, 13:43
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-07-2025, 14:04 przez Nemo.)
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,231
Liczba wątków: 72
I tak też jest do 6 odcinka - średnio i to mocno średnio. Na serialowej ktoś to porównał do "True Detective" i jest to kolejny powód, żeby recenzje tamtejszych autorów przestać traktować na poważnie. No chyba, że chodziło o ostatni sezon tego serialu. "Smoke" aż tak tragiczny nie jest ale też daleko mu do bycia czymś wartym uwagi. Kompletnie nie mam pojęcia co musiałoby się wydarzyć w 3 ostatnich odcinkach żeby było tak jak pisał autor tej recenzji.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
31-07-2025, 13:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-07-2025, 13:56 przez slepy51.)
|