Expendables / Niezniszczalni
-69% w USA

całościowo na świecie $36,4 mln

Odpowiedz
Byłem, zobaczyłem i jestem zadowolony z seansu :)
Nie jest to tak złe jak wszyscy trąbią dookoła. Nastawiłem sie na prostego, nieskomplikowanego B klasowca, naszpikowanego akcją i właśnie to otrzymałem.
Ludzie narzekają na CGI, ale kto u licha idzie na tego typu film, żeby gapić się na średniej urody tła wrzucone na green screen? Prawda, efekty CGI sa slabe, ale mialem to w nosie. na ekranie działo się sporo i bylo to całkiem zgranbie nakręcone z ok choreografią. Szkoda, ze nie wykorzystali lepiej Mike'a Mollera bo koles to istna maszynka do spuszczania łomotu, a dostał mini rólke i to bardziej komediową.
Spokojnie dam 7/10
ChowYunFat, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Sep 2012.

Odpowiedz
Czwóreczka to uroczy film. Ma kijowe efekty, wygląda jakby cała ekipa kręciła go w studio, bo ktoś nagle przykręcił kurek z pieniędzmi, na dodatek scenarzysta nie miał weny nawet na dobre suchary (przoduje w tym 50cent), fabuła jest bo jest, ale z drugiej strony....

da się to obejrzeć! Serio. To taki rodzaj seansu, gdzie wiesz już po pierwszych scenach, jakiej jakości należy oczekiwać dalej i po prostu przyjmujesz to albo nie. Poza tym Statham jest tu zajebisty. Poza Wrath of Man to jego jeden z lepszych występów w ostatnich latach. Zrobienie z niego

dało bardzo pozytywny efekt. Zresztą, ten film niemal oldskulowo udowadnia, że bez prawdziwych facetów nie da się niczego sensownego zrobić :)

Daję 6/10 bo miałem wyobrażenie o potężnym kupsztalu, a to takie jajcarskie kino akcji które powinno być traktowane jako sensowne rozwinięcie idei z części pierwszej, natomiast z potężnym minusem za jakość efektów (tu nawet w scenach dialogowych tła są wklejone jak z tapety Windows XP). I w sumie aż strach to napisać, ale... chciałbym piątki. Przydałoby się jednak solidne wzmocnienie ekipy. Szkoda że scenarzyści udupili Scotta Adkinsa w dwójeczce (idioci to mało powiedziane), bo aż prosi się, żeby ktoś taki się pojawił.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
E4

Nie dam rady na raz. Po 1/3 mogę już stwierdzić, że to jakieś megagówno napisane przez jakiego durnia na kiblu i nakręcone za 1000 dolarów.
A podejrzewam, że dalej jest jeszcze gorzej.
Trojka przy tym koszmarze to arcydzielo.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Przypomnijmy - to jedyny udany sequel w tej serii, nie będący parodią lub PG-13 popierdółką.

Odpowiedz
Tak jak przewidywałem. Jeśli uważaliście najsłabszą trójkę za gniota to przy tym ona jest arcydzielem.
ŚCIERWO niewiarygodne, pod każdym, KAŻDYM, względem.
Nawet nie będę wymieniał osobno bo WSZYSTKO jest tu FATALNE.

2/10
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Po powtórce na Blu-ray urywam jeden punkt bo tragiczne efekty (ta wklejona w tle Tajlandia, dzizes) raziły mnie na TV zdecydowanie bardziej niż w kinie, no a w to jak bardzo są daremne chwilami aż trudno uwierzyć. W dodatku początek montażowo jest dziwnie zrobiony - w sensie sposób przeplatania początkowych scen, niezgrabnie zrobione i czasowo mi się jakoś to nie zgrywa, no ale wciąż oglądało mi się to całościowo lepiej niż 2 i 3, gdzie nie było choćby żadnych porównywalnie fajnych scen walk. No i mlody wannabe-Banderas świetnie dobrany.

7/10

PS. biedny Colin :)

Odpowiedz
Stwierdziłem, że czas na powtórkę serii - jedynkę tym razem łyknałem jako Dir Cut ale ta wersdja to pomyłka - w jednym miejscu montażowo coś chyba nie pykło, bo córkę generała zabierają z izby tortur ludzie jej ojca a chwilę potem ten się domaga żeby Eric Roberts mu ją oddał. WTF? no i piosenka wstawiona na końcowej rozwałce w ogóle nie pasuje i psuje cały flow sceny, nie wiem co ten Sly sobie myślał dając ją tam.

No ale wciąż oglądało się o niebo lepiej od arcydaremnej dwójki, w której spieprzone jest praktycznie wszystko co spieprzone być mogło i z każdą powtórką boli mnie to bardziej. Głupi film z beznadziejnie wprowadzanymi postaciami i tanimi zagrywkami w astylu "Patrzcie, macie lubić tego kolesia, bo przygarnął pieska i mu go zabili!" - żeby polubić postać Hemswortha, której nie ma czasu poznać bo koło 35 minuty zostaje odjebany w idiotycznie poprowadzonej scenie. To wszystko nawet nie jest tak głupie, że aż fajne, bo jest przede wszystkim cholernie nudne i wracam do tego tylko ze względu na obsadę (która i tak jest w większości zmarnowana). Dzisiaj pewnie wjedzie Ex3 ale tak naprawdę czekam tylko na powtórkę 4-ki.

Odpowiedz
Wszystkie te filmy mają daremny scenariusz ale 2 i 3 ma przynajmniej dobrych złoli. Szczegolnie dwojka.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Van Damme jest totalnie zmarnowany i dobrym złolem bym go nie nazwał (i Roberts był lepszy).
A scenariusz jedynki, jakkolwiek wiadomo, że nic specjalnego, przy absolutnie gównianym i bezsensownym scenariuszu dwójki to wręcz arcydzieło.

Ex2 to tylko seria nawiązań i cameos pozlepianycyh gównem + kilka źle rozmieszczonych scen akcji między tą otwierająca, a tą końcową jest dosłownie kilka (mniej niż 5) minut jakiejkolwiek akcji w całym filmie. No i nie zapominajmy że film jak gówno także wygląda. Wczoraj to bliżej analizowałem (na przykładzie nocnej pogawędki SLy'a z chińską laską) i wchodzi że w szeregu scen chyba zoomowali ujęcia (robiąc np zbliżenia twarzy z szerszych ujęć) tak, ze wyglądają jakby je kręcono jakąś wiekową komórką. Ten film w ogóle jest jednym z najpaskudniej wyglądajacych filmów jakie widziałem, a teraz na 65 calach bolało jeszcze bardziej niż zwykle.

Odpowiedz
No dobra, też nie jestem fanem dwójki, ale jeśli chodzi o źle wyglądające filmy, to czwórka jest trudna do pobicia - tam jest cała masa scen, które mają naprawdę dziwny, tani, mega sztuczny wygląd. Zwłaszcza sceny z łódką, ale nie tylko. Jakby aktorzy byli amatorsko wklejeni. Nie przypominam sobie innego filmu kinowego (bo z telewizyjnymi produkcjami to różnie bywało), w którym wizualna sztuczność aż tak waliła w oczy. Oglądając to, byłem pewien, że to ma dużo skromniejszy budżet niż pozostałe części (nie tylko ze względu na ten sztuczny wygląd filmu, ale też obsadę znacznie uszczuploną z gwiazd względem poprzednich części oraz
). A potem się dowiedziałem, że to film za sto milionów. Na co poszła ta kasa? Megan Fox (swoją droga, fatalny aktorski nabytek do tej serii) tyle bierze za rolę?

Odpowiedz
Czwórka źle wygląda ale to zupełnie co innego - wygląda po prostu tanio i biednie i ma daremne CGI. Ale dwójka to to naprawde nie wiem co to miało być i wygląda jak... cholera wie jak co to wygląda. Chodzi o fakturę obrazu, która w połaczeniu z taką, nie inną kolorystyką przez większość filmu daje wrażenie oglądania zawartości miski rzygowin. Normalnie człowiek ma chwilami ochote wycierać ekran, żeby w końcu wyraxnie widzieć co tam jest.

Odpowiedz
(07-01-2026, 22:01)Gieferg napisał(a): Van Damme jest totalnie zmarnowany i dobrym złolem bym go nie nazwał (i Roberts był lepszy).

Van Damme przynajmniej coś robi. A Roberts to "złol zza biurka"
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
No i co z tego? Van Damme względem oczekiwań zawodzi totalnie, a Roberts jest tym czym miał być. Najlepiej w roli złego wypada i tak... Lundgren w jedynce.

Obejrzałem wczoraj Ex3 i w sumie oglądało się lepiej od dwójki, choć brak krwi przeszkadza. Gibson i Banderas są tu największymi plusami, cały wątek z młodą ekipą to jednak wciąż pomyłka, w dodatku w finałowej walce żaden z nich oprócz Rousey nie ma nic ciekawego do roboty. Największym minusem jest to, że mając taką obsadę stawia się ich wszystkich po jednej stronie barykady i nie mają z kim walczyć a przecież można było zrobić konkurencyjną ekipę Gibsona, coś co świetnie wyszło w Fast & Furious 6 i fun factor by wywaliło w kosmos, no ale nie, po co.

EDIT

No i obejrzałem czwórkę - w sumie niewiele się zmieniło w odbiorze ale tragiczne efekty specjalne na większym ekranie bolały bardziej. I są naprawdę TRAGICZNE, aż trudno uwierzyć jak bardzo. Ale mimo to i tak ze wszystkich sequeli ten najlepiej oddaje ducha oryginału, przede wszystkim nie zanudza i ogląda się go najlepiej.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Expendables II (reż. Simon West) 2012 Martinipl 639 141,948 07-10-2014, 16:20
Ostatni post: shamar
  The Expendables 2010 vast 335 69,024 11-01-2013, 01:57
Ostatni post: Gieferg



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości