19-06-2015, 12:15
|
Fallout 1, 2 (i reszta)
|
(19-06-2015, 09:48)military napisał(a): Co do fabuły, settingu itp., jest dobrze, o niebo lepiej niż w przedebilnym F3, ale dialogi to wciąż nie to samo, co F1 i F2. Mają swoje momenty i są generalnie lepsze niż te od Bethesdy, ale brak im tej lekkości i naturalności oryginału. Poza tym są zbyt grzeczne.Czy ja wiem? Mysle, ze mogą być mniej złożone niż w oryginałach, ale nie powiedziałbym, że są gorsze pod względem pisarstwa. Lekkości czy niegrzeczności też bym im nie odmówił, bo choć w sumie mało pamiętam dialogi w F2 to różnicę może być rzeczywiście czuć, bo tam przemierzało się zupełnie inne miejsca. Nie ma na przykład żadnego miejsca, które można by było porównać do The Den. Świat w New Vegas jest nieco bardziej cywilizowany i/albo zorganizowany, zeby mógł być bardziej niegrzeczny. A od dialogów Bethesdy każde dialogi są lepsze. ;) 19-06-2015, 15:16
Większość dialogów w F1 i F2 się czytało, dlatego na pewien czas wyłączyłem głos w FNW. I wtedy dopiero zauważyłem, jak cienkie w porównaniu z poprzednikami są dialogi. Bardzo, ale to bardzo sztywne, sama ekspozycja bez charakteru w większości przypadków. Taki Easy Pete miał fajną, charakterną gadkę, ale mi go zajebali na początku.:)
19-06-2015, 16:42
FNV po 17 godzinach na hardcore - 9+/10. WCIĄŻ ZA ŁATWO, arghh.
Swoją drogą, obejrzałem znów ten długi gameplay z F4. Jest tam fragment, kiedy gracz otwiera drzwi przedstawicielowi Vault-Tecu i wybiera opcję dialogowa "co to ten Vault-Tec?". Czuć tu rękę Bethesdy. "Co to ten Vault-Tec?" - pyta osoba żyjąca w świecie zagrożonym wojną nuklearną, w którym jedyną szansą na przetrwanie ludzkości są schrony budowane przez tę firmę. To tak jakby do moich drzwi zapukał gość i powiedział "sprzedaję wodę", a ja na to: "co to jest woda?". Ta gra będzie koszmarna. 24-06-2015, 09:16
Jedyny plus F4 to to, że może spłodzi kolejną poboczną grę na wzór New Vegas od Obsidian.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 24-06-2015, 09:24 (24-06-2015, 09:16)military napisał(a): FNV po 17 godzinach na hardcore - 9+/10. WCIĄŻ ZA ŁATWO, arghh.Może siegnij jednak po wersje na PC i poinstaluj mody? Ja nie wiem jak bez modów mozna w to grac - nawet w New Vegas. Mod dodajacy mozliwosc sadzenia headshotów to najwazniejsza zmiana, jaką wprowadzono w Europie Wschodniej w ciagu ostatnich 25 lat. :) 24-06-2015, 13:57
Można. Ale na PCcie mozesz sprawic, ze to bedzie realistyczne i w przeważającej wiekszosci przypadków człowiek trafiony w głowe padnie (bo zdazaja sie wyjatki).
25-06-2015, 10:49
I nie rozwala to mechaniki walki? Przecież już teraz jest łatwo, a skoro jeden headshot załatwia sprawę, wystarczy podbiec go dościa, 95% szans na trafienie, bum.
Swoją drogą, fajna rzecz z sieci:
25-06-2015, 11:13
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi 25-06-2015, 11:32 (25-06-2015, 11:13)military napisał(a): I nie rozwala to mechaniki walki? Przecież już teraz jest łatwo, a skoro jeden headshot załatwia sprawę, wystarczy podbiec go dościa, 95% szans na trafienie, bum.Nie wiem, ja bawilem sie bardzo dobrze. Generalnie są mody, które robia jeszcze wiekszy hardkor jeżeli chodzi o poziom trudności także spokojnie możesz to wyrównać. :) Cytat:Swoją drogą, fajna rzecz z sieci:Najlepsze o Falloucie 3 to recenzja z NMA: "Every aspect of the game should have choice and consequence. Even choices like picking your character's stats." Gavin Carter, a practical joker "Dialogue wasn't a battle we wanted to pick. There were other things that were more important for us to spend time and energy on - we just don't have unlimited monkeys and typewriters." Pete Hines, a spokesperson for the Reading Foundation. http://www.nma-fallout.com/article.php?id=47347 :) 25-06-2015, 11:43 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-06-2015, 11:44 przez Gal Anonim.)
Pękło 40 godzin w Fallout New Vegas. Najważniejsze decyzje już podjęte. Co zrobiliście z Bennym i Housem? Ja chyba z 20 minut siedziałem przy otwartym oknie dialogowym i zastanawiałem się, czy pomóc House'owi, czy nie. Starałem się wybrać zgodnie z przekonaniami, ale w tym przypadku to trudna sprawa. Genialnie napisana gra, w tej chwili to mój nr 2 w serii.
17-07-2015, 10:21
A zrobiles juz historie poboczne towarzyszy? One sa fajne, no i daja bonusy.
Co do zakonczenia to ja przejalem te armie i zrobilem porzadek. 17-07-2015, 10:50 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-07-2015, 10:50 przez Gal Anonim.)
Zrobiłem tylko tego cyber-psa i Cass, reszta średnio mnie interesowała, poza tym wolę być samotnym wędrowcem zamiast ciągnąć za sobą kogoś, kto i tak jest kulą u nogi i mimo że każę mu nie atakować, często wyskakuje i sam zaczyna rozwałkę (ED-E najgorszy pod tym względem).
17-07-2015, 10:52
No ja je zrobilem, bo lubie postacie, a nie tyle, ze sa super jako mechanika gry. Boone jest fajny, jego historia też spoko.
17-07-2015, 11:00
Boone mnie wkurzał, straszny emo buc, zabrałem mu beret i powiedziałem żeby spadał.:)
17-07-2015, 11:10
Przeszedłem. O mój Boże, jaki smutek, że to już koniec. Wielka, wspaniała gra, i chyba... najlepszy Fallout. Fabularnie of kors. Zakończenie bardzo satysfakcjonujące, zwłaszcza że tu naprawdę da się grać "zgodnie z sumieniem". Legion i NCR przepędzone, Mojave jest wolne, i choć to oznacza ataki bandytów, to taka cena za brak bata nad głową. Trzeba kupić dobrego szotgana u Gunrunnersów i wyznaczyć granice posesji.:)
11/10, 45 godzin z życiorysu poszłooo.... 18-07-2015, 21:56 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |

Spoiler![[Obrazek: 6NkW2Jc.jpg]](http://i.imgur.com/6NkW2Jc.jpg)





