Fallout 1, 2 (i reszta)
Mam wersję konsolową.:)

Odpowiedz
No to tyle w temacie :)
 

Odpowiedz
(19-06-2015, 09:48)military napisał(a): Co do fabuły, settingu itp., jest dobrze, o niebo lepiej niż w przedebilnym F3, ale dialogi to wciąż nie to samo, co F1 i F2. Mają swoje momenty i są generalnie lepsze niż te od Bethesdy, ale brak im tej lekkości i naturalności oryginału. Poza tym są zbyt grzeczne.
Czy ja wiem? Mysle, ze mogą być mniej złożone niż w oryginałach, ale nie powiedziałbym, że są gorsze pod względem pisarstwa. Lekkości czy niegrzeczności też bym im nie odmówił, bo choć w sumie mało pamiętam dialogi w F2 to różnicę może być rzeczywiście czuć, bo tam przemierzało się zupełnie inne miejsca. Nie ma na przykład żadnego miejsca, które można by było porównać do The Den. Świat w New Vegas jest nieco bardziej cywilizowany i/albo zorganizowany, zeby mógł być bardziej niegrzeczny.

A od dialogów Bethesdy każde dialogi są lepsze. ;)

Odpowiedz
Większość dialogów w F1 i F2 się czytało, dlatego na pewien czas wyłączyłem głos w FNW. I wtedy dopiero zauważyłem, jak cienkie w porównaniu z poprzednikami są dialogi. Bardzo, ale to bardzo sztywne, sama ekspozycja bez charakteru w większości przypadków. Taki Easy Pete miał fajną, charakterną gadkę, ale mi go zajebali na początku.:)

Odpowiedz
FNV po 17 godzinach na hardcore - 9+/10. WCIĄŻ ZA ŁATWO, arghh.

Swoją drogą, obejrzałem znów ten długi gameplay z F4. Jest tam fragment, kiedy gracz otwiera drzwi przedstawicielowi Vault-Tecu i wybiera opcję dialogowa "co to ten Vault-Tec?". Czuć tu rękę Bethesdy. "Co to ten Vault-Tec?" - pyta osoba żyjąca w świecie zagrożonym wojną nuklearną, w którym jedyną szansą na przetrwanie ludzkości są schrony budowane przez tę firmę. To tak jakby do moich drzwi zapukał gość i powiedział "sprzedaję wodę", a ja na to: "co to jest woda?".

Ta gra będzie koszmarna.

Odpowiedz
Jedyny plus F4 to to, że może spłodzi kolejną poboczną grę na wzór New Vegas od Obsidian.
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
(24-06-2015, 09:16)military napisał(a): FNV po 17 godzinach na hardcore - 9+/10. WCIĄŻ ZA ŁATWO, arghh.
Może siegnij jednak po wersje na PC i poinstaluj mody? Ja nie wiem jak bez modów mozna w to grac - nawet w New Vegas. Mod dodajacy mozliwosc sadzenia headshotów to najwazniejsza zmiana, jaką wprowadzono w Europie Wschodniej w ciagu ostatnich 25 lat. :)

Odpowiedz
Przecież możesz celować w głowę i możesz trafić critical hit.

Odpowiedz
Można. Ale na PCcie mozesz sprawic, ze to bedzie realistyczne i w przeważającej wiekszosci przypadków człowiek trafiony w głowe padnie (bo zdazaja sie wyjatki).

Odpowiedz
I nie rozwala to mechaniki walki? Przecież już teraz jest łatwo, a skoro jeden headshot załatwia sprawę, wystarczy podbiec go dościa, 95% szans na trafienie, bum.

Swoją drogą, fajna rzecz z sieci:

[Obrazek: 1335227074966.png]

Odpowiedz


Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
(25-06-2015, 11:13)military napisał(a): I nie rozwala to mechaniki walki? Przecież już teraz jest łatwo, a skoro jeden headshot załatwia sprawę, wystarczy podbiec go dościa, 95% szans na trafienie, bum.
Nie wiem, ja bawilem sie bardzo dobrze. Generalnie są mody, które robia jeszcze wiekszy hardkor jeżeli chodzi o poziom trudności także spokojnie możesz to wyrównać. :)

Cytat:Swoją drogą, fajna rzecz z sieci:

http://local-static4.forum-files.fobby.net/forum_attachments/0030/1964/1335227074966.png
Najlepsze o Falloucie 3 to recenzja z NMA:

"Every aspect of the game should have choice and consequence. Even choices like picking your character's stats."
Gavin Carter, a practical joker


"Dialogue wasn't a battle we wanted to pick. There were other things that were more important for us to spend time and energy on - we just don't have unlimited monkeys and typewriters."
Pete Hines, a spokesperson for the Reading Foundation.


http://www.nma-fallout.com/article.php?id=47347

:)

Odpowiedz
Pękło 40 godzin w Fallout New Vegas. Najważniejsze decyzje już podjęte. Co zrobiliście z Bennym i Housem? Ja chyba z 20 minut siedziałem przy otwartym oknie dialogowym i zastanawiałem się, czy pomóc House'owi, czy nie. Starałem się wybrać zgodnie z przekonaniami, ale w tym przypadku to trudna sprawa. Genialnie napisana gra, w tej chwili to mój nr 2 w serii.


Odpowiedz
A zrobiles juz historie poboczne towarzyszy? One sa fajne, no i daja bonusy.

Co do zakonczenia to ja przejalem te armie i zrobilem porzadek.

Odpowiedz
Zrobiłem tylko tego cyber-psa i Cass, reszta średnio mnie interesowała, poza tym wolę być samotnym wędrowcem zamiast ciągnąć za sobą kogoś, kto i tak jest kulą u nogi i mimo że każę mu nie atakować, często wyskakuje i sam zaczyna rozwałkę (ED-E najgorszy pod tym względem).

Odpowiedz
No ja je zrobilem, bo lubie postacie, a nie tyle, ze sa super jako mechanika gry. Boone jest fajny, jego historia też spoko.

Odpowiedz
Boone mnie wkurzał, straszny emo buc, zabrałem mu beret i powiedziałem żeby spadał.:)

Odpowiedz
Przeszedłem. O mój Boże, jaki smutek, że to już koniec. Wielka, wspaniała gra, i chyba... najlepszy Fallout. Fabularnie of kors. Zakończenie bardzo satysfakcjonujące, zwłaszcza że tu naprawdę da się grać "zgodnie z sumieniem". Legion i NCR przepędzone, Mojave jest wolne, i choć to oznacza ataki bandytów, to taka cena za brak bata nad głową. Trzeba kupić dobrego szotgana u Gunrunnersów i wyznaczyć granice posesji.:)

11/10, 45 godzin z życiorysu poszłooo....

Odpowiedz
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz
Max Landis był na światowej premierze Fallouta 4 :)

[Obrazek: 6NkW2Jc.jpg]
[Obrazek: yYhmy6N.png]
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości