Fargo (FX, 2014-)
Oh yeah, aż nawet czekam. Choć 4 nie widziałem.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
No w końcu :)


Napisane dla was na moim RMX3363 przy użyciu Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan

Odpowiedz
To wygląda jak niezła parodia Fargo, a nie Fargo z filmu i trzech pierwszych sezonów. 
I Juno Temple tak odmienna, że jej nie poznałem, nie tylko schudła, ale zatraciła przy tym ten dziewczęcy urok. 

Odpowiedz
Ona już w Tedzie Lasso wyglądała jak chodząca kukła, do tego jej irytujący angielski akcent... Ugh
que sera sera
Leżę i robię pod siebie
Oozy nine millameedah.

Odpowiedz
Wpis z 01-15-2024, 07:36 PM
---

Piąty sezon "powrócił" do korzeni. W pewnym sensie można go uznać za zwierciadlane odbicie filmowego pierwowzoru, przy czym mowa tu o zniekształceniu rodem z gabinetu luster. Liczne nawiązania nie sprowadzają się wszakże do żartobliwego mrugania okiem; przeważnie wynika z nich zabawny motyw, zgrabnie "polemizujący" z oryginałem. Całość opiera się zresztą na pogrywaniu z przyzwyczajeniami widza, osiągając apogeum przewrotności w finałowej scenie (parsknąłem śmiechem, rewelacja). Historia jest prosta i bez większych dłużyzn prowadzi do celu, a (w zasadzie) każda z postaci odgrywa w niej mniej lub bardziej istotną rolę. Jasne, fabułkę dałoby się skondensować w 8 czy nawet 6 odcinkach, mimo to nie "miałem" poczucia zmarnowanego czasu. Prostota najnowszego sezonu odświeżyła powietrze po smrodku spowodowanym pierdolnikiem narracyjnym poprzedniego. Nie uświadczycie w nim (piątym) wymiatacza pokroju Vargi czy Malvo, niemniej gdybym pod bohaterów podstawił wartośći liczbowe określające zajebistość danej persony i "wyciągnął średnią", to wyszłaby najrówniejsza paczka w historii serialu. Lepszego protagonisty (w tym przypadku babki) w każdym razie nie było - Juno Temple daje czadu, walczy o przetrwanie niczym dzikie zwierzę, regularnie przechytrza i zawstydza mężczyzn, słowem: chce się jej kibicować. Na przeciwnym biegunie moralności pręży się charyzmatyczny szeryf (super Jon Hamm) - czarny charakter, niebędący tym razem nieuchwytnym ucieleśnieniem szatana. Wpisuje się w ogólne założenie Hawleya, prezentowane na wielu przykładach - faceci są do dupy; pod tym względem króluje murzyński policjant, niekompetencją bijący na głowę inspektora Clouseau.

"Piątki" nie polecam. Zdecydowanie nie podejdzie większości forumowej braci, a niektórych "prawaków" (nie "piję" do żadnego użytkownika) mógłby doprowadzić do szewskiej pasji (odsyłam do podsumowania w ukrytym poście powyżej). Normalnie trudniej byłoby mi przełknąć lewicowe ideologizowanie twórcy (feminizm, jazda po uzbrojonych wolnościowcach itepe), niemniej w przypadku Fargo przymykam oko na polityczne odchyły, bo... to Fargo właśnie, z całą swoją absurdalną umownością. Nie wiem, może czułem się wyposzczony po sezonie z Rockiem, albo akurat trafił mi się idealny humor pod tego typu konwencję, tak czy siak po seansie s05e10 miałem banana na ryju. 7-8/10, 1>5=3>2>>>4.

Odpowiedz
A ja zacząłem Fargo 5 Sezon i jest..inaczej trochę niż w porównaniu do poprzednich sezonów. Klimat to taka mieszanina sezonów 2 i 3. Jon Hamm najjaśniej póki co świeci aktorsko.

Enviado desde mi RMX3363 mediante Tapatalk
"Rząd nie jest dla nas rozwiązaniem, jest dla nas problemem." Ronald Reagan

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  






Podobne wątki
Wątek: Autor Odpowiedzi: Wyświetleń: Ostatni post
  Gomorra (2014) joozeek 133 45,361 07-05-2026, 18:30
Ostatni post: Nemo
  Wataha (HBO, 2014-) Pelivaron 32 10,749 27-12-2025, 19:02
Ostatni post: Snappik
  Sons of Anarchy (FX, 2008-2014) dillinger 681 139,044 14-02-2023, 08:26
Ostatni post: Bucho



Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości