Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam.
23-01-2006, 21:42
|
Filmowe ciekawostki
|
|
nie w Paryżu tylko w Londynie. "Martwe" członki to po prostu sztuczne elementy animatroniczne Ricka Bakera. Czasami łączono je z aktorem przy pomocy montażu, a czasami za pomocą starej jak świat techniki "człowieka w dziurze", czyli głowa albo tułów należały do Naughtona, a reszta była poruszana od spodu przez sztab animatorów. Genialna scena, rozegrana do wesołej pioseneczki z radia - tylko Landis mógł wpaść na tak karkołomne połączenie
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam. 23-01-2006, 21:42
Tak samo jak tylko Landis mógł wpaść na pomysł nakręcenia innej karkołomnej sceny. Która stała się największą wpadką w historii, bo przez głupotę Landisa śmigłowiec na planie zgilotynował Vica Morrowa i poszatkował grające w filmie azjatyckie dzieci. Co to za film? Spielbergowe "Niesamowite opowieści".
23-01-2006, 22:15
I tu się mylisz. To "Strefa Mroku" (Twilight Zone). Oglądałem ją na początku stycznia (dzięki Adi) a później czytałem trochę o tej strasznej katastrofie na planie. Strasznie przykra sprawa
23-01-2006, 22:57
błąd - to "Twilight Zone The Movie" segment numer 1, a nie serial TV "Amazing Stosies"
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam. 23-01-2006, 22:58
Racja, w ogóle to zdaje się że "Amazing stories" inspirowało się Strefą? I czy nie było też pełnometrażowych, kilkusegmentowych "Niesamowitych opowieści"? No ale w sumie nieważne - kiedy natknąłem się jakiś rok temu na wzmiankę o tym wypadku, odnalazłem sporo treściwych stron o nim, i od tamtej pory zupełnie nie trawię Landisa, bo wiem na jak głupie niebezpieczeństwo naraża(ł) aktorów (podobno to nie był pierwszy raz). W dodatku jego zachowanie po śmierci Morrowa, chęć wypromowania tym filmu (nawet na pogrzebie, kiedy studio chciało przerwać produkcję, Landis wspomniał że Morrow cieszyłby się, gdyby mogli dokończyć film...) wydają się... No po prostu brak mi na to słów.
24-01-2006, 07:48
Efekt nienaturalnego chodu Sadako w japońskim "The Ring" został uzyskany poprzez nakręcenie Rie Inou idącej do tyłu i puszczenie nagrania od tyłu.
Obszerne i dobrze napisane Recenzje filmów znajdziesz na Filmowo.net
O filmie na poziomie - Forum filmowe - komentuj i oceniaj filmy! 28-01-2006, 17:05
Ciekawostka dotyczy filmu AMERICAN PIE. Wśród widzów oglądających Jim'a i Nadię w internecie jest facet z małpką, a wraz z nim rockowy zespoł Blink 182.
29-01-2006, 20:23 Lennon napisał(a):Jim'a co tu robi ten apostrof?
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam. 29-01-2006, 22:22
Ja ten apostrof tam postawiłem i jak się domyślam to pewnie błąd. Niestety nigdy nie uczyłem się języka angielskiego.
30-01-2006, 10:44 Lennon napisał(a):Ja ten apostrof tam postawiłem i jak się domyślam to pewnie błąd. Niestety nigdy nie uczyłem się języka angielskiego.To nie ma nic wspólnego z językiem angielskim, ponieważ my odmieniamy te nazwiska po polsku - apostrofu po spółgłosce nie stawie się i tyle. No ej, jak to wygląda? Chuck'a Norris'a Pisze się: Chucka Norrisa Apostrof stawiamy np. po "e", kiedy "e" występuje po spółgłosce (nie recytuję teraz formułki, ale chyba się zagadza). Więc: Freddiego Highmore'a, nie Freddie'ego Highmora ![]() A Adi jest naszym klubowym strażnikiem ortografii, ze szczegolnym akcentem położonym na apostrofy
Martwi Ludzie Poszli Nad Jezioro
30-01-2006, 12:28
Krótko - apostrof stawiamy przy odmianie wyrazów, zakończonych samogłoską bezdźwięczną, czyli taką której nie słychać przy wymawianiu, np George - George'a.
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam. 30-01-2006, 13:13
to tyle na dziś - za tydzień zdania podrzędnie złożone
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings 30-01-2006, 15:35
nie ma czegoś takiego jak samogłoska bezdźwięczna, Adi
to o czym mówisz, to samogłoska niema.
It has been said that time heals all wounds. I do not agree. The wounds remain. In time, the mind, protecting its sanity, covers them with scar tissue, and the pain lessens, but it is never gone.
30-01-2006, 16:39
Pam Grier w pewnym momencie filmu "Duchy Marsa" wykrzykuje zdanie "Who goes there?". Jest to tytuł opowiadania które zainspirowało Carpentera do nakręcenia "The Thing".
Obszerne i dobrze napisane Recenzje filmów znajdziesz na Filmowo.net
O filmie na poziomie - Forum filmowe - komentuj i oceniaj filmy! 30-01-2006, 18:30
Czy to znaczy, że jeśli w jakimkolwiek filmie Carpentera padnie to zdanie, to zawsze będzie ono świadomym hołdem dla The Thing?
30-01-2006, 22:06
jeszcze tylko raz o apostrofach w tym miejscu
![]() deina napisał(a):nie ma czegoś takiego jak samogłoska bezdźwięczna, Adi kurde, i dopiero teraz mi to mówisz? Po tylu dyskusjach w sieci i na żywo, kiedy zawsze używałem przy Tobie błędnej nazwy, dopiero teraz mnie poprawiasz?
Jan Himilsbach: Intelektualiści wypierdalać!
Gustaw Holoubek: Nie wiem jak panowie, ale ja wypierdalam. 30-01-2006, 22:28 |
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Wpadki filmowe | Anonymous | 186 | 85,606 |
11-07-2025, 00:51 Ostatni post: Bucho |
|
| Ciekawostki dotyczące Bonda | Q | 22 | 12,338 |
08-05-2009, 21:34 Ostatni post: Karaluch |
|
| Moje Znalezione Ciekawostki i wpadki | Pablo1989 | 1 | 3,307 |
07-09-2008, 13:57 Ostatni post: Pablo1989 |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |