Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Prosto z mostu: film ma cienkie jak dupa węża dialogi, i aktorstwo, które w najlepszym wypadku jest przeciętne, a w najgorszym koszmarnie drewniane. I jest zajebisty. Bo:
- opowiada prostą historię w ciekawy sposób (wsiowy drwal zostaje porwany przez UFO, całe miasto go szuka)
- jest opary "na faktach" (uwielbiam takie filmy)
- jest zrealizowany FENOMENALNIE
Nie spodziewałem się, że obejrzę jeden z najładniejszych filmów, jakie kiedykolwiek widziałem. Klimat wylewa się z każdego ujęcia. Oświetlenie, kolory, często także ruch kamery - to wszystko wygląda tutaj niesamowicie. Esencja kina amerykańskiego (oczywiście w jak najlepszym znaczeniu). Co więcej...
EFEKTY SPECJALNE WYMIATAJĄ! Będę absolutnie poważny: nigdy wcześniej ani nigdy później nie pokazano człowieka przebywającego w stanie nieważkości w tak realistyczny sposób. Opad szczęki gwarantowany - w niektórych ujęciach trudno uwierzyć, że zrobili to wszystko bez wycieczki w kosmos. Na dodatek scenografia, modele animatroniczne - to po prostu najwyższa możliwa półka. Ten film pokazuje, dlaczego animatronika jest lepsza niż CGI. Choć efektów jest w nim mało (i jeden - sam statek kosmiczny - jest, przyznajmy to, nieudany) - końcowe wrażenie powala.
Mimo wad chłonąłem ten film, głównie ze względu na wykonanie i towarzyszący mu klimat. Scenariuszowo nie powala, ale to balsam na oczy zmęczone nowoczesnym, pozbawionym jakiejkolwiek unikalnej atmosfery dziadostwem.
8/10
P.S. Rewelacyjny patent ze stereotypowym wyglądem kosmitów:
Czarne oczy, szara skóra - to kombinezon, w który znacznie ciekawsze i mocno nietypowe ufoludy wbijają się podczas wycieczek na ziemię.:)
P.S.2
Mental - jeśli to czytasz, a nie widziałeś tego filmu, założę się że chwycone kadry cię kupiły.:)
27-10-2010, 21:54
Agent Mossadu
Liczba postów: 32,068
Liczba wątków: 4
military napisał(a):Będę absolutnie poważny: nigdy wcześniej ani nigdy później nie pokazano człowieka przebywającego w stanie nieważkości w tak realistyczny sposób.
Masz oczywiscie na mysli Apollo 13 ;)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
28-10-2010, 00:04
Nowy
Liczba postów: 2,012
Liczba wątków: 4
Film jest wyśmienity i jeśli ktoś nie oglądał jeszcze tego klasyka to nie wiem na co czeka. Ja oglądałem co najmniej 10 lat temu i jak zobaczyłem topic to od razu nabrałem ochoty na powtórkę seansu. Super klimat i realizacja czynią go chyba najlepszym filmem o tematyce porwania jaki widziałem.
28-10-2010, 00:23
Banned
Liczba postów: 3,333
Liczba wątków: 35
oglądałem tylko RAZ i powiem że otoczka fabularna jest naszkicowana bardzo słabiutko - można było wykrzesać o wiele więcej z tej historii. w zamian film nadrabia klimatem, szczególnie sekwencje w lasach są zajebiste. a końcówka trochę mnie zniesmaczyła bo z raczej realistycznego filmu "down to earth" film przeradza się w abstrakcyjne s-f. ale zgodzę się że technicznie i realizacyjnie końcowe sceny są w chuj dobre.
28-10-2010, 08:22
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Czemu w abstrakcyjne s-f? W s-f jak najbardziej klasyczne. Zresztą inaczej być nie mogło - film to ekranizacja "wspomnień" uprowadzonego, więc pokazuje wszystko, tak, jak gość to opisal.
W ogóle podoba mi się, że
reżyser zawsze utrzymuje tę otoczkę niepewności, że to jednak może być ściema. Już na początku goście uzgadniają między sobą, że "trzymamy się tej historii", jakby ją wymyslili, a kiedy Travisa wiozą do szpitala, wydaje mu się że lekarze to kosmici - po tym, jak został zmolestowany dziwnymi pytaniami przez ludzi badającymi UFO. Fajne podejście, do tego zrealizowane bardzo subtelnie.
28-10-2010, 08:27
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Widziałem film tylko raz, na VHS, w wieku jakichś 13 lat (sic!) a że od zawsze fascynowali mnie obcy film mi się podobał. Trudno mi napisać po tak długim czasie coś więcej, powiem tylko że w pamięci pozostały mi dwie sekwencje - spotkanie ze statkiem obcych w lesie i mega klimatyczna retrospekcja z samego porwania.
28-10-2010, 15:22
Chrissie Watkins' arm
Liczba postów: 6,214
Liczba wątków: 71
Kapitalny film. Zapuściłem go sobie wczoraj jako odtrutkę po kompletnie bezjajecznym CGI rzygu pt. "Prince of Persia" i lekarstwo okazało się nad wyraz skuteczne ;-) Historia bardzo prosta, ale to, co cechuje "Fire in the Sky" to niesamowity klimat wylewający się z ekranu praktycznie przez cały seans, osiagający swe apogeum w końcówce podczas wiadomych scen, które na mnie osobiście wywarły piorunujące wrażenie. Dawno nie czułem podczas oglądania jakiegokolwiek filmu takiego niepokoju jak podczas "wizyty" Travisa u ufoków - może strach to zbyt duże słowo, ale czułem się troche nieswojo, co mi się szczerze mówiąc często nie zdarza.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
28-10-2010, 19:21
Stały bywalec
Liczba postów: 5,651
Liczba wątków: 9
Tak patrzę, co to za film. Myślę, że nie znam, ale sobie jednak przypomniałem:)
Oglądałem kiedyś i mam dobre wspomnienie, choć niejasne. Fascynują mnie obcy, poza tym wcześniej czytałem o historii tego drwala, więc film zrobił na mnie wrażenie:)
28-10-2010, 20:19
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Kapitalny film. Military narzekał coś na miernotę fabularną, aktorstwo? Ja nic nie zauważyłem bo chłonąłem ten ociekający niesamowitym klimatem obraz. Od samego początku czujemy coś w powietrzu, niepokój, strach przed czymś nieznanym wisi w powietrzu.
Uwielbiam filmy o UFO, a ten jest jak miód na moje serce. Kiedyś wiele czytałem o tym przypadku i chyba do tej pory nikt nie potrafił wyjaśnić co tam się naprawdę stało(przynajmniej nikt nie potrafił obalić historii Travisa), do dziś cała siódemka w uparte nie zmienia swoich zeznań.
Efekty wymiatają, zwłaszcza te pokazujące Travisa "zwiedzającego" statek kosmiczny".
9/10
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
31-10-2010, 21:22
II Wicemiss Avatara 2010
Liczba postów: 3,195
Liczba wątków: 18
Znałem skądś wcześniej tę historię, ale nie mogłem sobie przypomnieć skąd. Pomogło mi wpisanie nazwiska tego "porwanego" kolesia w google. Widziałem go a amerykańskiej wersji tego teleturnieju, gdzie podpinają ludzi do wykrywacza kłamstw (leci na Polsat Cafe chyba, nie pamiętam jak to to się nazywa). Oczywiście padło w końcu pytanie, czy został porwany przez UFO na co koleś odpowiedział, że tak. Chyba nie muszę pisać co na to wariograf? :) Chociaż ciekawe jest to, że z wcześniejszych pytań (nie pamiętam jak one brzmiały, ale tak wywnioskowałem po programie) wynika, że gościu naprawdę wierzy w to, że był uprowadzony. Ot, taka mała dygresja. A film mam zamiar w najbliższym czasie zobaczyć.
31-10-2010, 21:48
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Danus napisał(a):Military narzekał coś na miernotę fabularną, aktorstwo?
Dialogi i aktorstwo. Pisałem że fabuła jest prosta, ale to nie zarzut, tylko stwierdzenie faktu. Proste fabuły są fajne.:)
01-11-2010, 14:00
TermiGifiernator
Liczba postów: 11,119
Liczba wątków: 57
Ok, żle zrozumiałem twoją wypowiedź, niemniej uważam, że nawet dialogi i aktorstwo tak nie przeszkadzało. Powtórzę jeszcze raz- film jest kapitalnie klimatycznym opisem zdarzeń.
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron
01-11-2010, 14:42
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
No, temu nigdy nie zaprzeczałem.
01-11-2010, 19:22
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Odświeżone po latach. Nie pozostaje mi nic innego jak podpisać się pod słowami szanownych kolegów i określić Fire in the Sky mianem bardzo dobrego, klimatycznego filmu. No, nie całego, bo KLIMAT posiada dopiero genialna retrospekcja z uprowadzenia, ale jednak. Swoją drogą szkoda, że kino w zasadzie ignoruje tematykę porwań, zamiast tego serwując nam w kółko tę samą inwazyjną papkę.
Autorem zdjęć jest Bill Pope, ten sam który dowalił do pieca trylogią Matrix. Trzy czadowe kadry:
02-11-2010, 00:41
Dużo pisze
Liczba postów: 549
Liczba wątków: 9
No to po latach wreszcie się dowiedziałem jaki tytuł ma ten film. Widziałem na tyle dawno, że nawet aktorów nie kojarzyłem. Odświeżę koniecznie bo przy pierwszym podejściu wgniotło mnie w fotel.
I was always criticized for style and content, but I enjoy trying to tell stories a different way - Tony Scott
10-11-2010, 21:20
Stały bywalec
Liczba postów: 13,332
Liczba wątków: 77
W dechę jest ten film, nie wiedziałem nic o nim wcześniej, ale jak zobaczyłem w napisach początkowych "based on book by Travis Walton" to na mej twarzy pojawił się banan. Walton to jeden z ciekawszych przypadków uprowadzenia, albo raczej podejrzanego uprowadzenia. Facet z dokładnością co do detala opisuje ten motyw - polecam również stronę na jego temat http://www.travis-walton.com/
Walton albo jest mitomanem, albo ma bujną wyobraźnię, albo faktycznie spotkał się z ufokami. Mniejsza z tym, film klimatycznie trzyma super poziom. Kapitalne zdjęcia Pope'a (zwróćcie uwagę na ujęcie z początku jak pickup dojeżdża do tego baru, kamera unosi się i pokazuje maskę oraz dwójkę rozchlanych rednecków), niezłe aktorstwo Patricka no i wspomniane przez military'ego scenki ze statku kosmicznego. Cool realizacja.
8/10
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
16-11-2010, 10:29
Nowy
Liczba postów: 2,012
Liczba wątków: 4
Ten film został w Polsce wydany na DVD?
17-11-2010, 08:57
Stały bywalec
Liczba postów: 3,856
Liczba wątków: 26
Tak, ale nakład chyba wyczerpany :P
17-11-2010, 12:52
pernikovy tatko
Liczba postów: 3,370
Liczba wątków: 30
Mnie rozwalił jeden patent na samym początku - szeryf jedzie samochodem, przez krótkofalówkę dowiaduje się, że stało się coś dziwnego, kończy rozmowę, a po szybie prześlizguje się rząd czerwonych świateł. Tak szeryf jak i widzowie są skonsternowani... Światłami okazuje się sygnalizacja przed torami.
Dalej? Powtórzę się po was: scenariusz mógł być lepszy, postaci i dialogi można było dopracować, za to muzyka+zdjęcia+klimat w tzw. pytkę. Również 8/10
Ps. Zna ktoś godne uwagi produkcje w podobnych klimatach? Nie licząc takich oczywistości jak Znaki, X-Files, czy "Bliskie spotkania III stopnia" od Stefana?
27-12-2010, 13:28
Talking Head
Liczba postów: 16,007
Liczba wątków: 264
Kolejny seans, tym razem z własnego DVD - kto się pochwali takim rodzynem w kolekcji, no kto?:) Film przekapitalny, rewelacyjny pod każdym względem. Zdjęcia znów zwaliły mnie z nóg, tak samo jak efekty - ale teraz nie dziwię się, że zrobiły takie wrażenie, bo okazuje się, że to dzieło ILM. Myślałem, że to był niszowy, mały filmik, ale najwyraźniej miał spore wsparcie. Szkoda, że nigdzie nie mogę znaleźć informacji o budżecie.
Anyway - 10/10 jak dla mnie, najlepszy film o porwaniu o UFO, świetnie robiący to, co robi: z jednej strony pokazujący reakcje ludzi na opowieść, a z drugiej wizualizujący samo porwanie.
11-07-2013, 20:52
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 11-07-2013, 20:52 przez military.)
|