W dobie powstających jeden po drugim debilnych i żenujących "strasznych filmów" od których człowiek ma wrażenie że zaraz zwróci ostatni posiłek regularnie i z chęcią powracam do tego filmu.
Tak jest głupi, chwilami nawet głupszy, czego się można spodziewać po samym tytule, ale jest głupi na zdecydowanie inny sposób niż to co się teraz kręci.
Zdecydowanie najlepsza komedia Carreya bijąca na głowę wszystkei Maski i inne Ace Ventury. Do tego nie tylko Carrey jest tu śmieszny bo Daniels mu jakoś bardzo nie ustępuje.
Ten film śmieszy mnie za każdym razem, zwłaszcza niektóre teksty:
- Łepek mu odpadł.
- Jak to łepek mu odpadł?
- Był już dość stary...
Humor chwilami niesmaczny (scena kiblowa), chwilami żenujący, ale ogólnie jednak przede wszystkim śmieszny, do tego trochę takiego kina drogi i fajne piosenki w tle. Jedna z trzech komedii do których regularnie wracam (obok Hot Shots:Part Deux i Groundhog Day).
Kupiłem sobie właśnie dvd, na którym jest trochę wyciętych scen, większosć za ciekawa nie jest choć na pewno warto zobaczyć gdzie trzymano porwanego Bobby'ego :)
29-03-2007, 12:14
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Obok "Dark Star", "Wielkiej draki" i "Oni żyją" - najlepsza komedia, jaką kiedykolwiek widziałem.
29-03-2007, 12:16
A tak wczoraj zastanawiałem się własnie oglądając Dumb & Dumber czy skądś nie znam ksywki tego gazownika :roll:
29-03-2007, 12:19
Banned
Liczba postów: 34,153
Liczba wątków: 77
Jakiś czas temu oglądałem GiG dwa razy w odstępie bodaj dwóch tygodni i za każdym razem było tak samo śmiesznie. Film się nic a nic nie zestarzał i wciąz ma swój urok.
29-03-2007, 13:14
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
ten film jest po prostu głupi w sposób totalny - i w tym tkwi jego geniusz:)
29-03-2007, 13:16
Nowy
Liczba postów: 90
Liczba wątków: 0
Mental napisał(a):Obok "Dark Star", "Wielkiej draki" i "Oni żyją" - najlepsza komedia, jaką kiedykolwiek widziałem.
Wow. Nie wiedziałem, że "Oni żyją" to komedia jest. Myśle, że Carpenter nie miał zamiaru nakręcić komedi.
29-03-2007, 16:19
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
Osoba głównego bohatera (jego wygląd, zachowanie), dialogi, bijatyka w zaułku, końcowe sceny w - no właśnie - gdzie? w tajnej bazie obcych :) wymieniać dalej? ok. specjalny zegarek, robiący dziurę w ziemi, do której można później wskoczyć, flirt głównego bohatera z niezbyt urodziwą członkinią ruchu oporu, "napad" na bank :) Będę jednak obstawał przy swoim. Wszystkie trzy wymienione filmy łączy jedno: absurdalno-luzacki stosunek Caprentera do tematu :)
29-03-2007, 16:42
Nowy
Liczba postów: 90
Liczba wątków: 0
Z "absurdalno-luzackim stosunkiem Caprentera do tematu" zgodze się całkowicie, ale wciąż uważam że nazywanie tego filmu komedią jest sporą przesadą.
29-03-2007, 17:25
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
nazywanie horroem czy broń panie boże sci-fi wydaje się być przesadą wcale nie mniejszą :) ale spoko. dla mnie miernikiem są moje reakcje podczas oglądania. a oglądaniu "They Live" towarzyszyło mi nieodparte poczucie śmieszności wszystkiego, co wyprawiają bohaterowie.
29-03-2007, 17:29
Nowy
Liczba postów: 403
Liczba wątków: 4
Ja też oceniam film bardzo pozytywnie; śmiałem się na nim b. dużo - nawet z niemieckim dubbingiem zrywałem boki. Właśnie dlatego mam z braćmi Farrelly spory kłopot, bo nie zawsze trzymają poziom:
D&D, Stuck on You i There's Something About Mary są świetne;
Shalow Hall jedynie przeciętny, a reszta słabiutka. Zobaczymy, co pokażą dalej.
I'm smart and I want respect!
29-03-2007, 18:05
Nowy
Liczba postów: 343
Liczba wątków: 1
Jeden z niewielu filmow o ktorym moge powiedziec, ze jest pozytywnie durny. Swietna zabawa, przy obecnym poziomie komedii w stylu "Epic Movie" teskni sie za takimi bzdurkami. Humor choc czesto oblesny i durny ma swoisty urok i nadal powoduje niekontrolowane wybuchy smiechu :) Jak bylem w Polsce w swieta, lecial na TVNie i mimo, ze znam go na pamiec, polowe tekstow potrafie zacytowac z pamieci, ubawilem sie :)
29-03-2007, 18:22
Dużo pisze
Liczba postów: 399
Liczba wątków: 24
Pozostaje mi tylko przyłączyć się do chóru wielbicieli D&D :D
fb.com/bart.poznaniak
29-03-2007, 19:29
Dużo pisze
Liczba postów: 284
Liczba wątków: 0
Świetny film.
Miałem go na VHS więc widziałem go ze 100 razy :)
Za każdym razem mnie śmieszy :)
01-04-2007, 15:28
thug life
Liczba postów: 839
Liczba wątków: 8
Głupi i Głupszy to chyba jedna z najlepszych komedii w historii... W ogóle połowa lat 90-tych to czas kiedy powstawały ostatnie dobre, pozbawione tandetnego humoru (Straszny film, American Pie) komedie...
A widział ktoś 2 część D&D? O ich młodości w liceum?
Straszna profanacja tego kultowego filmu, zaczynając od innych nie śmiesznych aktorów, poprzez beznadziejny scenariusz, kończąc na słabych i odgrzewanych gagach i grach słownych, które chyba nawet amerykanów nie śmieszyły.
05-06-2007, 21:57
悟
Liczba postów: 11,556
Liczba wątków: 37
W Dumbb &Dumber 2 jest tylko jeden (średnio) śmieszny tekst:
Zobacz na jej włosy, musi mieć dużo dziur w głowie... ;)
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
-- Laozi
05-06-2007, 22:20
Nowy
Liczba postów: 432
Liczba wątków: 12
D&D2 to Dungeons and dragons 2 (swoją drogą straszna padaka), a nie Głupi i Głupszy 2. ;)
06-06-2007, 00:26
Ambasador białej rasy
Liczba postów: 37,533
Liczba wątków: 375
ok, dwa słowa o tym, dlaczego D&D to najlepsza komedia lat '90 i jedna z najlepszych w ogóle. otóż:
w każdej innej tego typu komedii, w której bohaterami są dwaj nieudacznicy (albo nieudacznik jeden), głupota/pech/cokolwiek sa przejściowe. mniej więcej do połowy filmu udajemy debili, a potem nagle odnosimy sukces, wszystko się odmienia na lepsze, poznajemy super dziewczynę, zakładamy zespół rockowy, koledzy, którzy wcześniej nami pogardzali, teraz albo zaczynają nas szanować, albo sami doświadczają nieprzyjemności i tak dalej. generalnie piekielnie nieciekawy, nieżyciowy schemat. w D&D inaczej: tutaj głupota jest genetyczna, nieudacznikiem się rodzisz i jako nieudacznik umrzesz bez szans na poprawę. D&D to chyba jedyna komedia głupoty - mowie to z duża dozą ostrożności, bo nie jestem jakoś specjalnie otrzaskany w temacie - w której debilizm i bycie nieudacznikiem wysysa się z mlekiem matki i nie ma od nich ucieczki. dlatego D&D jest filmem genialnym, mega śmiesznym i mega smutnym zarazem, podczas gdy inne komedie oparte na identycznym szablonie są nieśmieszne, naiwne i do dupy:)
scena do wywalenia? tylko jedna - srający jeff daniels. reszta prima sort:)
08-07-2009, 16:08
Captain Skullet
Liczba postów: 20,430
Liczba wątków: 128
O filmie się nie wypowiadam bo zrobiłem to już zakładając ten temat i nie zmieniłem zdania od tamtego czasu.
Natomiast mamy takiego newsa:
http://www.filmweb.pl/news/Carrey+i+Daniels+ponownie+jako+%22G%C5%82upi+i+g%C5%82upszy%22-83931
Czemu tak późno?
btw, co sądzicie o wersji unrated? Bo jak dla mnie jest ona dowodem na to, że niektórych filmów poprawiać w ten sposób nie należy.
03-04-2012, 11:34
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 03-04-2012, 11:46 przez Gieferg.)
Miszczu AVTAKa 2014/18/22
Liczba postów: 30,598
Liczba wątków: 67
Późno? Czemu w ogóle?
03-04-2012, 14:35
Stały bywalec
Liczba postów: 779
Liczba wątków: 1
Jestem ciekaw co może z tego wyjść. Z jednej strony chciał bym coś a la te stare komedie z Jim'em z drugiej strony wątpię aby to się udało.
03-04-2012, 15:00
|