![[Obrazek: z15270093Q,Kim_Gordon_w_serialu__Girls_.jpg]](http://bi.gazeta.pl/im/cd/00/e9/z15270093Q,Kim_Gordon_w_serialu__Girls_.jpg)
![[Obrazek: Girls-S3E02-RichardE-Grant-1.jpg]](http://www.asset1.net/tv/pictures/show/girls/Girls-S3E02-RichardE-Grant-1.jpg)
Ciekawe co dalej, bo to dopiero dwa odcinki. Plus w zeszłym sezonie FANTASTYCZNY (jak zwykle) Ben Mendelsohn i Rosanna Arquette..
24-01-2014, 16:30
|
Girls [HBO] [2012- ]
|
|
Coby nie mówić o Lenie, gościnne występy to konkretne na sezon 3 dowaliła..
![]() ![]() Ciekawe co dalej, bo to dopiero dwa odcinki. Plus w zeszłym sezonie FANTASTYCZNY (jak zwykle) Ben Mendelsohn i Rosanna Arquette.. 24-01-2014, 16:30
Wow. To jest Kim Gordon z Sonic Youth? Ale nawet takie gościnne występy nie są w stanie mnie zachęcić do oglądania.
24-01-2014, 17:10
Yep yep. Nawet Withnail? :(
Tak na serio - jak komuś nie spodobał się pilot, niech dalej nie ogląda. Ja oglądam tylko ze względu na Adama, który jest kompletnym zaprzeczeniem wszystkich wartości jakim te hipsterki hołdują... sam paradoksalnie będąc z nich największym hipsterem, zapewne będąc tego nieświadomym, bo koleś zwyczajnie żyje inaczej niż wszyscy i ma w dupie to jak powinien się zachowywać/wpasowywać w społeczeństwo. Fajna rola. Paradoksalnie to faceci (RAY!) są w Girls najfajniejsi. 24-01-2014, 19:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-01-2014, 19:48 przez Snuffer.)
Lena go;) slowo hipster powinno byc ocenzurowane tak jak kurwa, tyle lat pieprzy sie o hipsterstwie, ja juz nie wiem co to w ogole znaczy dzisiaj:) I nie wydaje mi sie, zeby te dziewczyny mialy wszystkie takie same wartosci. Lubie Adama, odstawial jakies cyrki, ale byla w tym autentycznosc, nie bawi sie wszystkim I wszystkimi jak taka Jessa. Ale mysle, ze byloby z nim zle bez tych -hipsterek-:p najfajniejsza jest wlasnie ta mikstura postaci, bo kazdy z osobna chyba nie jest wystarczajaco fajny. Nawet Ray:)
Ogolnie, trzeci sezon daje rade. 25-01-2014, 18:16
I po czecim sezonie. Dwa mistrzowskie odcinki (Dead Inside, Free Snacks), wiec przymykam oko na wszystko co bylo srednie. Ciesze sie, ze rozwineli watek Marnie. Bardziej niz na czwarty sezon czekam na ksiazke Leny chyba.
21-04-2014, 00:30 (29-03-2013, 21:50)teufelsbrut napisał(a): Persona non grata,Toć motyw jej bycia grubą pojawia się co i rusz - czy to jej typ sie bawi jej sadełkiem zwracajac na to uwage, czy sugestie schudnięcia, czy ona sama mowiaca o tym. Koleżanki nawet jej wspominają małe piersi. (24-01-2014, 19:45)Snuffer napisał(a): Paradoksalnie to faceci (RAY!) są w Girls najfajniejsi.O tak. Choć wydaje się, jakby to trochę było sensem serialu i dlatego jego bohaterki są tak głupie. Ja wiecej napisze jak skoncze pierwszy sezon. (A pewnie i drugi zaczne, bo wracam polskim busem, a tam nic do roboty nie ma :P) 19-06-2014, 18:31 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-06-2014, 18:34 przez Gal Anonim.)
Okej, to takie krótkie podsumowanie.
Z dedykacją dla Snuffera <3 Serial ogląda się nieźle. To jest, jadąc Polskim Busem oglądałem go i spoko zabijał czas, ale gdybym oglądal ten serial specjalnie, w domu, to czułbym, że czas marnuje. Jest w nim wiele prawdziwości - wlaściwie każdą z bohaterek z serialu znam albo znałem, z trzema z nich się nawet spotykałem. Marnie oraz Shoshanna są najfajniejsze, bo jasne jest, o co im chodzi i jaki mają problem. Ich relacje są zrozumiałe. Nawet, kiedy Marnie zrywała z chłopakiem i do niego wracała to było jasne o co chodzi i, że nie robi tego tylko dlatego, że ma takie widzimisie. Shoshanna to już w ogóle - jest przesłodzoną pierdołą, ale w całej tej swojej naiwności jest całkiem szczera i urocza. Potem jest Jessa, która jest pretensjonalna i potwornie wkurzająca w tej swojej wyniosłości. Nie tylko trudno z nią sympatyzować, ale trudno w ogóle zainteresować się jej losami, gdy chodzi tylko o to, że sie nudzi, a tak naprawdę boi sie dorosnąć czy zatrzymać. Ble, ble. Super. Jej problem w ogóle mnie nie angażuje, ale to pewnie też dlatego, że zraziła mnie swoją szczeniacką przemądrzałością. Spóźniona hipisówa, która do tego raczej leje na koleżanki. No i jest zazwyczaj niemiła dla moich ulubionych postaci, Marnie i Sho. No i wreszcie Hannah. Ja pierdziele. Ktoś tam napisał, że jakby to była ósemeczka to byłoby super i wszyscy by sie cieszyli, ze seksi się. I, że w ogole kontrowersja jest, bo się gruba rozbiera. Mnie bardziej ciekawi, jakim cudem ona znajduje calkiem ogarniętych facetów do bzykania? Okej, Adam to dziwak, wiec jest to zrozumiałe. Ale Donald Glover w drugiej serii? Patrick Wilson? SERIO? I nie chodzi nawet o to, że ona jest gruba i brzydka - ma ładne oczy, a to co w niej mnie odpycha w jej wyglądzie to wcale nie jej waga, a zęby. Brrr. Ona jest po prostu zajebiście głupia i egocentryczna. Nie mam pojęcia co pozytywnego można w niej dostrzec. Ani seksapilu, ani uroku, ani błsykotliwości. Hannah jest prawdziwa? Jest, takie idiotki też znałem (aczkolwiek nie bzykały chyba tyle) i od takich się ucieka po rzuceniu paru sarkastycznych komentarzy. Ale jest taką wersją postaci, które gra Danny McBride zazwyczaj - egocentrycznych debili, którzy są przeświadczeni o własnej wartości. A mnie te postacie nie bawią, tylko irytują. To nie mój typ humoru ("Jej chłopak popełnił samobójstwo. Jest taką szczęściarą!"). Odcinek u Patricka Wilsona był fajny, ale moment w którym Hannnah zaczyna płakać i przeżywać to moment, w którym parsknąłem śmiechem. Robi z siebie po raz kolejny tragiczną męczenniczkę. Odniosłem wrażenie, że Lena Dunham jako twórczyni serialu chciała, żebym się przejął tym momentem, a nie odebrał go jako kolejny żart z tej niedorozwiniętej głównej bohaterki. Mam nadzieje, że w finale serialu Hannah popełni samobójstwo udręczona tym wielkim bagażem, który nosi. ALE, tak jak zauważył Snuffer, najfajniejsi są tutaj faceci. BARDZO lubię Adama. Dlaczego? To świr i dziwak, zachowuje sie czasem jak ćwok, ale zawsze wypunktuje pierdy, które sadzi Hannah. W tych momentach czuje, że ten gość mówi moim głosem, gdy przypomina jak idiotycznie zachowuje sie główna bohaterka. Za to go uwielbiam. No i Adam Driver to jest dopiero ciekawie wyglądający typ - jest brzydki bez dwóch zdan, ale w cholernie interesujący sposób. Zwłaszcza, że jest przypakowany i to dopiero daje dziwny kontrast (w sumie podobnie Shoshanna, która ma ładne ciało, ale strasznie osobliwą twarz). Ray jest spoko, jest bardzo spoko. Też wypunktowuje bullshity Hanny, a do tego podoba mi się jego relacja z Sho. Yo. Elijah był nawet spoko, Charlie to pipka, artystyczny Tony Stark z Lonely Island jest interesujący, bo jestem ciekaw jak rozwinie się jego relacja z Marnie (nieskończyłem jeszcze drugiej serii). No i George był dobry, bo ich wszystkich zjechał i wyśmiał. :P Ogolnie takie w kit. Moze dokoncze druga serie, ale nie wiem czy dalej bedzie mi sie chcialo oglądać poki co. Jak bede gdzieś jechał to może. 21-06-2014, 18:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 31-08-2018, 05:04 przez Gal Anonim.)
O boże, idealna satyra. Nie cierpię Dunham ;)
http://www.cracked.com/video_18556_the-lena-dunham-method-acting.html 30-09-2014, 02:35
lolena dunham
http://chicksontheright.com/posts/item/26669-ben-shapiro-responds-to-lena-dunham-s-lawsuit-threat-and-it-s-beautiful 05-11-2014, 01:38
Mam pytanie do oglądających - czy w tym serialu w ogóle będzie jakaś, no nie wiem, treść? Obejrzałem bez większego przekonania kilka odcinków i niby nieźle się to ogląda i nawet dmuchnąłem nosem na niektórych scenach, ale kurde, ten serial jest o niczym. Czy później zostanie wzbogacony o jakąś fabułę czy nie ma na co liczyć? Bo sam "realistyczny seks" to dla mnie zdecydowanie za mało żeby czas poświęcać, tj. marnować. Wolę chyba mieć realistyczny seks na żywo...
16-01-2015, 02:26
A jakiej treści oczekujesz od serialu który opowiada o perypetiach wchodzących w życie kobiet? Nie ma tu rozkmin o życiu i śmierci, są tylko zwykłe dziewczyny które mógłbyś spotkać w Nowym Jorku, brak celów w życiu, realizm aż tu bije po oczach, co można łatwo wywnioskować po częstotliwości pojawiania się nagiej Dunham na ekranie.
slack_err, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jan 2015.
18-01-2015, 17:04
No właśnie nie jestem przekonany, czy częstotliwość pojawiania się nagiej Dunham na ekranie = realizm. Jej postać jest słaba i przerysowana. Obejrzałem dwa sezony (tylko dlatego, że odcinki są krótkie, a i tak przewijałem) i o ile jeszcze w pierwszym scenarzyści mieli litość, to w drugim poszli w kuriozalną stronę Hannah = "realistyczny" Hank Moody, czyli postać starająca się tworzyć sztukę i dzięki swojej "artystycznej duszy" i byciu "cute" zaliczająca kolejnych partnerów. Tyle tylko, że w przypadku Hanka byłem w to w stanie uwierzyć, bo a) od początku serialu gość już odniósł sukces, ma kasę i jest rozpoznawalnym autorem, z ekranizacją na koncie; b) bardzo dobrze wygląda c) nie jest głupi. Tymczasem Hannah nie ma żadnej z tych cech, a mimo to jakimś cudem (z realizmem to nie ma wiele wspólnego) nie ma problemu z zaciągnięciem do łóżka przystojnego lekarza, mieszkającego w nowojorskiej willi. Jak to robi, ktoś zapyta? Idzie do jego chaty (do obcego dla niej gościa, nadmieniam), wprasza się i (uwaga!) informuje go, że wyrzucała do jego kontenerów na śmieci odpady z restauracji, w której pracuje jako kelnerka, ponieważ zgubiła klucz od śmietnika, a że było jej niezręcznie przyznać się do tego faktu szefowi, to znosiła odpady do niego. Wow, normalnie na miejscu typa też nie mógłbym się oprzeć o_0 Mówimy tu o hot lekarzu z zajebistym domem w NY - naprawdę, ktoś taki nawet jak mu śmiałości brakuje, nie narzeka na brak seksu, jeśli chce (nawet z dziewczynami 9/10, dla których taki gość jest księciem z nowojorskiej bajki). Realistycznie byłoby, jakby kulturalnie kazał Hannie opuścić jego dom i na przyszłość nie zawalać mu kontenerów, ale nieeeee, któż by przepuścił okazję do wydymania naszej uroczej, spasłej pseudo-pisareczki:P Poza tym to jest, kurde, lekarz - chorób się nie boi? Odwróćmy może sytuację - wyobraźcie sobie, że do samotnej lekarki 9/10 przychodzi kelner z lekką nadwagą i mówi, że zawalał jej kontenery ze śmieciami ale chce się niezobowiązująca podymać. Gdyby pod "kelner" podstawić Hank Moody, a pod tekst o śmieciach jakiś typowy dla Moodego chwytliwy one-liner, to tak, mogę kupić, że znudzona Pani doktor by go wpuściła, ale to i tak byłoby zawieszenie niewiary z uwagi na konwencję Californication. W Girls natomiast nawet nie ma usprawiedliwiającej takie akcje konwencji i największą wadą tego serialu jest to, że główną bohaterką jest Hannah. Nie polecam.
Pierwszy sezon - 6/10 Drugi sezon - 4/10 Trzeciego nie oglądam. 21-01-2015, 19:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-01-2015, 19:05 przez und3r.)
Realizm odnosił się do jej wyglądu. Ale jak Ty rozkminiasz ten serial na płaszczyźnie prawdopodobieństwa zaliczenia Hanny to raczej się nie dogadamy. To serial człowieku, to że Ciebie dziwi że w serialu który jest FIKCYJNY ktoś ma ochotę z nią współżyć nie znaczy że ten serial jest słaby. W ogóle co to jest kurwa za pomysł, ja np. nie wierzę że Hank tyle lasek ogarnął więc to implikuje to że ten serial jest słaby?
slack_err, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jan 2015.
21-01-2015, 23:39
Realizm odnosił się do wyglądu? Co to w ogóle znaczy? W sensie, że zaletą serialu ma być fakt, że jego współtwórczyni obsadziła się w roli głównej, a że jest niezbyt atrakcyjna to z jakiegoś powodu ma to podnosić "wartość artystyczną" projektu? Sorry ale nie. W ogóle to mam przeczucie, że intencją przyświecającą nakręceniu tego (poza $) było dowartościowanie tej części żeńskiej widowni, która mogłaby się z Hannah utożsamić - niestety w prawdziwym życiu może później takie dziewczyny czekać bolesne zderzenie z rzeczywistością, którą właśnie Girls mocno wypaczają, co normalnie by mi nie przeszkadzało, jednak w tym przypadku przeszkadza, ponieważ brakuje w produkcji HBO innych czynników, dzięki którym seria byłaby warta oglądania. A najbardziej realistyczna wydaje się postać z gifa wyżej, co udowadnia, że realistyczne postacie wcale nie muszą być nieatrakcyjne fizycznie:P Jej rozterki w pierwszych dwóch sezonach najbardziej kupowałem, z całym tym szczeniacko-romantycznym związkiem itp. Dobra scena w galerii w bodajże trzecim czy czwartym odcinku S1.
22-01-2015, 03:14
Albo ja źle wyłożyłem albo Ty nie chcesz zrozumieć. Jednym z aspektów tego serialu jest realizm, takie życie może wieść każda przeciętna dziewczyna, realizm ten też ma formę odwzorowania w tym, że jak pojawia się Dunham na ekranie, to jest to normalna kobieta, a nie twór setki charakteryzatorów. Abstrahuję już od częstotliwości pojawianie się jej nagiej, bo wydaję mi się że jest to specjalny zabieg mający ukazać rzeczywistość, a nie ten świat seriali w którym każda kobieta to efekt operacji plastycznej plus makijażu. I tak, według mnie podnosi to wartość filmu, bo dzięki takim niuansom większość osób może z tym się utożsamiać.
slack_err, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Jan 2015.
22-01-2015, 09:22
Najpierw piszesz, że czegoś nie zrozumiałem, a potem powtarzasz dokładnie to co napisałem. Please. Różnimy się tylko tym, że dla Ciebie ten "zabieg artystyczny" jest zaletą i wartością samą w sobie, a dla mnie jest... niczym. Postać Hannah jest właśnie najbardziej nierealistyczna (a właściwie nawet nie sama postać, co jej interakcje z innymi) i jej wygląd nie ma tu nic do rzeczy. Po prostu serial jakich bardzo wiele, z wyróżnikiem w postaci nieatrakcyjnej protagonistki, tylko co z tego? No i dochodzi problem, od którego zacząłem tu pisać, czyli fakt, że jest to wszystko pozbawione jakiejś sensownej fabuły.
22-01-2015, 21:02
Nie bardzo, myśle ze nie warto się męczyć dla kilku dobrych/ciekawych odcinków z ta papką która wypełniała resztę. Jeśli chodzi o luźna dramedie w środowisku artystycznym NY, znacznie bardziej warto sięgnąć po Mozart in The Jungle - tam do tego dochodzi inteligentny scenariusz i sieć zależności między postaciami, której realistyczne stworzenie nie udało się Dunham.
21-01-2019, 07:48 |
|
|
| Podobne wątki | |||||
| Wątek: | Autor | Odpowiedzi: | Wyświetleń: | Ostatni post | |
| Line of Duty (2012-) | patyczak | 27 | 6,729 |
16-05-2021, 13:34 Ostatni post: michax |
|
| Missing: Zaginiony (2012) | mateusz_axn | 10 | 6,221 |
13-04-2012, 10:14 Ostatni post: mateusz_axn |
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |