Gladiator (2000) & Gladiator II (2024)
#21
Maximus miał być przedstawiony jako ktoś wielki, mężny - bohater pełną gębą. Więc jak by to brzmiało tytułowanie go "centurionem"? Nieco śmiesznie.

W dzisiejszych czasach prawie nikt nie wie kto to "centurion", a wielu pewnie by się ten tytuł skojarzył z hersztem jakiejś bandy rzezimieszków. Stąd zapewne ten "generał". Choć bez historycznego uzasadnienia, to brzmi o wiele lepiej i poważniej. Tytuł, który zdecydowanie bardziej przystoi bohaterowi. Stąd się zapewne to wzięło.

A co do ścieżki dźwiękowej - dla mnie jest to druga najlepsza ścieżka dźwiękowa jaką słyszałem (po "Blade Runner"). Choć jeśli chodzi o samą muzykę (bez obrazu), to niektóre utwory brzmią słabo i nie robią wrażenia, to jednak w filmie wydaje się, że wszystko jest idealnie wkomponowane. A nawet te "słabsze" utwory wsparte obrazem nabierają mocy. Ja żałuję, że w filmie nie znalazł się np. "Rome is the light" z wokalem Lisy Gerrard.

Martinipl napisał(a):albo jesteś mięczakiem bez charakteru i zawiśniesz na gałęzi, zdechniesz w lochu czy w rowie zapomniany (Ciccero- tak się to pisze?).
Cicero, mięczak bez charakteru? No, chyba coś pomyliłeś. Na pewno bym tak nie określił tej postaci. Raczej wierny sługa, lojalny, który za to zapłacił wysoką cenę. Jeśli przez fakt, że Cicero nie pomógł Maximusowi przy jego pojmaniu (na wyraźny znak, rozkaz Maximusa, zresztą był i tak bez szans) odbierasz go jako mięczaka bez charakteru, to chyba za dużo sobie dopowiadasz Uśmiech

Już zdecydowanie bardziej zasługuje na takie określenie Commodus. Cesarz, który nigdy nie wykazał się odwagą na polu bitwy. By realizować swoje wydumane ambicje i niejasne wizje jest gotów do wielu niegodziwości, a jednocześnie wciąż się po prostu boi.
A to, co zrobił przed walką z Maximusem to najlepsza oznaka braku charakteru u niego, za co spotkał go zasłużony los. Nie mam na myśli samej śmierci, lecz fakt, że nikogo ona nie obeszła. Został zapomniany już chwilę po śmierci, choć pragnął być pamiętanym po wsze czasy.

Odpowiedz
#22
Spirit napisał(a):Wszystko byłoby idealnie gdyby nie te niedbałe błędy typu:butla z tlenem albo dwóch germanów gawędzących sobie beztrosko w samym środku bitewnej zawieruchy, facet w jeansach rany jak można było tego nie zauważyć :? .

Ja nie zauważyłam niczego takiego. Uśmiech Byłam zbyt pochłonięta bitwą, czy co tam się działo na ekranie. A nawet, gdybym zauważyła, to bym udawała, że nie widzę.

Mental - tak, początek filmu, ten spokój, ten ptaszek na gałęzi, ta ręka gładząca zboże, a za chwilę... łups! To jest to! Brrr. Lepsze niż niejeden głupkowaty horror.
Connie Nielsen - wiem, wiem, chciałam sprawdzić, czy ci się gust nie wypaczył w ostatnim czasie. Uśmiech

Odpowiedz
#23
kurcze, nie spodziewałem sie aż tylu pozytywnych opinii na temat Gladiatora. serio. oceny nie schodzą poniżej 9. to bardzo dobrze. naprawdę dobrze:)

Odpowiedz
#24
Gladiatora widziałem parę lat temu i ciężko mi wystawić coś innego niż 2/10. Russel Crowe (nomen omen) w roli głównej jest nieogolony i nie dzisiejszo ubrany, co mnie osobiście odpycha i sprawia, że nia mam ochoty oglądać takiego bohatera na ekranie. Fajne walki, za to jeden punkt w górę, ale mało strzelania i wybuchów. Na soundtracku też za mało Linkin Park i Evanescene.

No i nie przeklinają?! Przecież to film o dorosłych ludziach, a nie przeklinają!!

2/10

Jestem zdegustowany.

Odpowiedz
#25
Znakomity film, co tu dużo mówić. Oj, było się w kinie, oglądało się, wzruszało na końcu, a potem oglądało na wideo, a potem na dvd Uśmiech

Świetni Crowe, Phoenix i Nielsen, no i ogólnie wszyscy. Pięknie uchwycony Rzym, niezapomniane ujęcie gdy miasto ukazane jest z bardzo dużej wysokości.

Ocena: 9/10 gladiatorków

Odpowiedz
#26
Crov, zapomniales dodac, ze strasznie tam brudno, wszyscy sie poca, krawia i przerwacaja po piachu. Kurz nie jest elo-jazzy :(
Postępować należy tak, aby niczego nie robić, a wtedy panować będzie ład.
--
Laozi

Odpowiedz
#27
Pierwszy raz oglądałem w TV, ale i tak zrobił wielkie wrażenie - 9,5/10
A Nielsen, cóż, Mental ma rację, jedna z najpiękniejszych aktorek i najbardziej uzdolnionych. Phoenix też był świetny, choć słyszałem opinie że zagrał tam beznadziejnie, WTF? Pewnie od ludzi którzy w tej roli woleliby The Rocka, już nie pamiętam Uśmiech Bardzo, bardzo dobry film choć do arcydzieła mu brakuje.

Odpowiedz
#28
niby brakuje, ale to kwestia raptem kilku kosmetycznych poprawek: wymiana końcówki, usunięcie paru łopatologicznych linijek dialogowych, wypieprzenie w trzy dupy sceny pocałunku Crowe'a i Nielsen i mamy dzieło skończone:)

wiecie, na co umarł Maximus w końcówce? bo chyba nie z przemęczenia? może dostał wylewu?

Odpowiedz
#29
Pewnie na zapalenie pluc po tym, co zrobil Commodus. :p

Odpowiedz
#30
albo zakażenie - czarna kreska doszła do serca i Maximus umarł:)

poza tym Commodus dźgnął go w okolice łopatki, żeby unieruchomić rękę.

Odpowiedz
#31
świetny film, który cholernie mnie rozczarował za pierwszym razem i idealnie wpasowuje się z tego powodu w temat o "drugim wrażeniu" 8) po pierwsze, jakiś czas temu nie znosiłem kina sandałowego bez względu na jego klasę (casus "Kleopatry" i innych upudrowanych widowisk jankeskich), a po drugie, w związku z pierwszym, mierziły mnie swego czasu te wszelkie przekłamania historyczne (to chyba był początek studiów, miałem jakiś przedmiot związany z historią, a że historię lubiłem, to i pognoić niewinne filmy można było dość bezkarnie, no bez sensu...). ta scena na samym początku - potęga. kilka lat temu obejrzałem po raz drugi i właśnie ona mnie zachwyciła - spokój, cisza, ptaszek, drzewko - i nagle trach, chaos wojenny, mordercza surowizna. niesamowita realizacja, doskonały Crowe, Phoenix (przegrał z del Toro z "Traffic", a o kim się pamięta po 7 latach, hę?). No i muzyka - jedna z najgenialniejszych ścieżek dźwiękowych w historii kina.
Mental, nie ma co się dziwić - "Gladiator" zasługuj wyłącznie na najwyższe oceny 8)

Odpowiedz
#32
tak lubie, Des:) wypijmy wiec za Gladiatora:)

Odpowiedz
#33
właśnie opróżniam butelkę wina. włoskiego! więc blisko Rzymu, na zdrowie! 8)

Odpowiedz
#34
A oglądaliście "Upadek Cesarstwa Rzymskiego"? Jest tam Marek Antoniusz, Kommodus, i finałowa walka z żołnierzami tworzącymi "ring" z tarcz wokół Kommodusa i jego przeciwnika... Bardzo dobry film.

Odpowiedz
#35
Desjudi napisał(a):świetny film, który cholernie mnie rozczarował za pierwszym razem

ja za pierwszym razem nie moglem wysiedzieć taki bylem podniecony. później entuzjazm zelżał i dopiero po latach odkryłem na nowo piękno filmu Scotta.

Odpowiedz
#36
no właśnie. to nie jest film na pierwszy zachwyt - najbardziej się go docenia za 2,3 razem, tak na serio, z większością smaczków umykających uwadze za pierwszym razem.

niezła liczba, M - 4444 postów 8)

Odpowiedz
#37
A co ty gadasz, Des. ;) Dla mnie Gladiator byl tak samo znakomitym kinem po pierwszym i po piatym seansie.

Odpowiedz
#38
długo trzymałeś mnie w niepewności:) dla świętego spokoju wystaw ocenkę i wszyscy będą happy:)

Odpowiedz
#39
Moja skala rozni sie od twojej, wiec lepiej poprzestanmy na cieplych slowach. :) Poza tym stosunkowo dawno nie ogladalem tego filmu.

Odpowiedz
#40
Oglądałam Upader Cesarstwa Rzymskiego, dosyć dawno dziwnie się go oglądało po Gladiatorze, przypuszczam, że Scott trochę bazował na tym filmie bo są analogie. 8)A propo walki Maximusa z Commodusem i tym, co przed nią; nie wiem czemu ale zawsze mi się wydawało, że ten sztylet,był zatruty 8) .A ciekawe czy ktoś zauważył scenkę w środku filmu gdy widać Maximusa przywiązanego łańcuchami przez chwilę, dokładnie tę samą co pod koniec filmu 8) .

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości