19-11-2024, 20:42
|
Gladiator (2000) & Gladiator II (2024)
|
|
Mentor Zakolakisa - Paweł Zarzeczny - mówił, że ulubionym filmem Krzysia jest "Mr. & Mrs. Smith", więc...
19-11-2024, 20:42
Stanowski dementuje te informacje, w wymiance pod Twittem.
To oficjalne konto Raczka, w tych komentarzach?! 7/10?! Niezle ![]() Niech on juz lepiej da se siana z tym medytowaniem, bo zle wplywa na jego postrzeganie kina. 19-11-2024, 20:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-11-2024, 20:45 przez Wyatt Earp.)
Bucho dostal od Talmudystow bana i bilet w jedna strone do Gulagu. Konczy sie pewna epoka, na szczescie jest jeszcze jego brat blizniak, Wyatt Fuckin’ Earp
19-11-2024, 21:33
JASNY CHUY, co za beznadziejny film. Przyzwyczaiłem się, że w ostatniej dekadzie Scott obraził mnie już 2 razy (Prometeusz i Przymierze mają u mnie łącznie 4/10), teraz zalicza hattricka.
I jak się okazało, wątek "zemsty" to jest mikroproblem w odniesieniu do niespójnej, miejscami niezamierzenie śmiesznej i jałowej pod kątem widowiskowości całości. To jest wręcz niewiarygodne, że nakręcił to gość od BHD czy pierwszego Gladiatora. GII jest średni na tej płaszczyźnie, na której miał właśnie dostarczać przy niedomagającym scenariuszu, ale wygląda jak dzieło twórców seriali telewizyjnych, którzy dostali nagle 50 mln dolarów więcej na realizację - może i stroje ładne, a scenografia oskarowa, ale pokazać to tak nieciekawie? Bez szerokich kadrów? Bez dynamiki i interesującej inscenizacji? Ten bunt cywilów w Rzymie wygląda jak lutowanie się po ryjach przed barem między kibicami Wisły i Cracovii. Wjazd Acaciusa po bitwie to całe 3 ujęcia po 2 sekundy, gdy widać nieco więcej Rzymu. Poza tym okrutna bieda. Tu był kurva taki potencjał na pokazanie tej kultury i zwyczajów, a Scott karmi nawet nie rimejkowaniem, co jakimiś okruszkami po starożytności. Denzel? Spoko rola, ale żadna tam nominacja. Ot typowy manipulator, któremu scenariusz pomaga w dojściu do władzy. Mescal? Do połowy filmu miałem wrażenie, że gość albo milczy, albo ma problem z dykcją. Później jest nieco lepiej, ale nie oznacza że to dobry bohater. Pascal? Na co on w tym filmie? Dramaturgia związana z jego postacią położona koncertowo. Bracia imperatorowie - gdzie im tam do napięcia i grozy jakie tworzył Phoenix. A sam motyw z Dondusem to tylko dowód, że Scott nie ma szacunku do własnych filmów. Stary dziad nasrał na climax, powagę i klimat pierwszej części. Zabawił się jak Wachowska(i) w nowym Matrixie. Zakończenie staram się wyprzeć z głowy jak najszybciej. W finale G1 ryczę jak bóbr, w GII poczułem się martwy w środku i zażenowany. I jeszcze to ostatnie ujęcie. NO LUDZIE. CGI małp i rekinów nie bolało. 3/10 i nie wiem co myśleć o tym filmie dalej. Powtórka za parę miesięcy, czy definitywnie dam se siana. Bo tu wbrew pozorom był fajny fundament na zupełnie nową historię z areną, jako miejscem gdzie krew przelewa się nie w imię wolności, a w imię polityki. Co byłoby ciekawym motywem dla ciekawszej postaci niż Hanna Barbera. BTW. A wystarczyło zrobić prosty myk scenariuszowy, gdzie Karakala wyżyna 20 tysięcy Rzymian (jak to mawiają - historically accurate), aby dojść do władzy, w tym ubija spiskującą matkę Lucjusza. Byłby rimejk, ale przynajmniej bardziej logiczny i ciekawszy niż ten wysryw. EDIT Ach zapomniałem o walkach na arenie. Te całe 5-6 minut nie jest warte wizyty w kinie. Pierwsza akcyjka Maximusa z przywiązanym Jubą na łańcuchu w GI > wszystko co się dzieje w Koloseum w GII.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
19-11-2024, 22:23 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-11-2024, 22:32 przez Snappik.)
Pisałem jedynie, że wiarygodnosc krytypów jak Raczek jest zerową.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 19-11-2024, 22:35
Przyłączam się do głosu krytyków.
Postać Hanno/Luciusa - totalnie bez ikry. Gość niby chce się mścić, no ok. Coś tam bąknął o zemście, Denzel gadał że widzi u niego gniew, ja tam żadnego gniewu nie widziałem. Ot podstawiali mu wrogów na arenie to ich wyrzynał (sceny z tymi krzyżówkami pawianów i obcego oraz rekinami słabe). Generałowi darował gdy ten wspomniał, że kochał jego ojca. A to spoko. Matkę nienawidził, po czym naglę zmienił zdanie. A jak mu ją Denzel ustrzelił na jego oczach to nic, zero reakcji. W finałowej walce nawet o tym nie wspomniał, tyle go to obeszło. Kompletnie nie kupiłem jego motywacji, które były niezbyt wiarygodne i nie widziałem ich na ekranie. Tylko usłyszałem o nich w paru drętwych dialogach. Cesarze to kompletna żenada. Dwa klauny, które robią tam tylko za tło. Jeszcze ten debil z małpką pod koniec... jakiś kabaret. Senatorzy nie wiadomo po co byli, skoro byli tylko kukłami i potakiwaczami. W ogóle to jak Denzel rozgrywał to całe papierowe towarzystwo to dno i metr mułu. Intryga pisana na kolanie. To mógłby być dobry film oparty na relacjach trójkąta Lucius / Lucilla / Acacius , ale zostało to położone po całości. Bieda scenariusz, zbytnie kopiowanie oryginału i marnie rozpisane role bohaterów.
Quite an experience to live in fear, isn't it?
That's what it is to be a slave. 19-11-2024, 22:59
Czytam teraz te komentarze pod postem Stanowskiego i... tłuszczom też się podobało.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 20-11-2024, 00:47
Taka sytuacja - wczoraj wieczorem zadzwonił do mnie ojciec. Zapytał się czy w drugiej części jest ładna muzyka bo chce iść do kina.
No i co miałem odpowiedzieć? Powiedziałem, że do Zimmera nie ma to nawet startu, nie pamiętam nic poza odbębnionym "Now We Are Free" na koniec. Taki to był fantastyczny film. Taki gladiatoropodobny.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
20-11-2024, 09:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-11-2024, 09:37 przez Snappik.)
Czekam wiec na dir cut:
Nie ma co sie dziwic, bo myslenie o starozytnym Rzymie to wyte pipo szit, zwlaszcza u tych zachodnich: Natomiast ta mina stanie sie memento ![]() Kurcze, postarzal nam sie Denzel, a teraz tak patrze, ze juz prawie 70 lat na karku. 20-11-2024, 10:27 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-11-2024, 11:18 przez Wyatt Earp.)
Polski historyk analizuje GII
W skrócie: to film fantasy, niemający z historią Rzymu NIC wspólnego. 20-11-2024, 14:38
Tu jest jednak więcej niezgodności.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 20-11-2024, 22:34
Niezgodności to jest naprawdę żaden problem. Przy świetnym scenariuszu i realizacji nawet nie zwróciłbym uwagi, że posągi nie są pomalowane, a niektóre postacie historyczne potraktowane lekką ręką. W GI cała postać Kommodusa została poświęcona na ołtarzu zajebistej, filmowej zemsty.
W GII po prostu wszystko prezentuje poziom hollywoodzkiej sraki, napisanej przez upośledzonego scenarzystę i wyreżyserowanego przez starego dziada, któremu wydaje się że jeszcze umie. Otóż już nie umie.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.
20-11-2024, 22:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 20-11-2024, 22:40 przez Snappik.)
Mnie tam, powtórzę się, SPOILEREM, rozbawiła ta intryga i podsluchujący szpieg. To jak w tych telenowelach, gdzie drą japy na pół pokoju a za drzwiami podsluchuje Lucinda dela Cruz.
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 20-11-2024, 22:48
Mi tam rzecz jasna fantazje w jedynce nie przeszkadzają. Może kiedyś mnie trochę drażniły, ale już mi przeszło. Wystarcza, że film dostarcza godnej rozrywki, nie musi być freskiem historycznym 1:1.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...
20-11-2024, 23:23
Świezo po seansie: Gladiator II dorównuje poprzedniemu filmowi Scotta, o ile jednak Napoleona oglądałem z ciekawości co tam oni jeszcze spierniczą, tak tutaj po prostu było nudno. Scenariusz był chyba tworzony przez ChatGpt czy inne AI, ktoś chyba wpisał: napisz scenariusz filmu o starożytnym Rzymie na podstawie WSZYSTKICH dotychczasowych filmów na ten temat.
21-11-2024, 00:42
Scott zrobił gniota i jednak jest chęny na DC -> https://www.worldofreel.com/blog/2024/11/22/ridley-scott-says-4-hour-gladiator-ii-extended-cut-might-get-released
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
23-11-2024, 11:24
4h?! WTF?!
Tu sie moze zaraz okazac, ze jest tu duzo lepszy film do obejrzenia (nie mowie, ze od razu dobry/bardzo dobry), bo watpie, ze wylecialy kolejne, nudne sceny walk, a raczej polityka i nadworne gierki. Oczywiscie dialogi oraz poziom tych scen wcale nie musi byc lepszy od tego, co widzielismy w kinie, ale oczywiscie, ze chcialbym, aby dir cut dal nam lepszy film.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
23-11-2024, 11:38
Tylko śmiesznie to brzmi, bo Scott jeszcze przed premierą mówił, że ma taką pozycję w Hollywood, że wypuszcza już absolutnie gotowy film do kin i to on jest wersją reżyserską. I nie będzie żadnej wersji rozszerzonej. Okazało się, że do kin wleciała wielka kupa, która nie do końca się podoba i PRAWDZIWA wersja reżyserska nagle się znalazła
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
23-11-2024, 11:40 |
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |