Gladiator (2000) & Gladiator II (2024)
To było oczywiste, że coś wyleciało. To nawet w montażu niektórych scen było widać bo wygladaly jak ucięte.
Choćby to jak Denzelus przychodzi do domu Lucilli.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Przede wszystkim widać to w scenach walk, gdzie one nie mają końca. To jest taka reżyserska i montażowa padaka, że głowa mała. Doskonałym przykładem jest ta scena morska, gdzie jest urwana w absurdalnym momencie. W ogóle jak przypomne sobie walki z Gladiatora to miały one poczatek i koniec, a tutaj? Kończą się w momencie, gdy Lucjusz pokonuje swojego rywala, np. walka z małpą. Co z resztą? W pierwszej części Scotta to interesowało, tutaj nie.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.

Odpowiedz
Dokladnie, pisalem zreszta juz o tym, jak fatalnie wyrezyserowane sa sceny walki, a takze jak bardzo Scott olewa tlo/reszte postaci podczas owych scen. Kamera na bohaterze, reszta sie nie liczy - zero emocji, zero dynamiki, poziom jakiegos bieda wyrobnika kina akcji straight to koszyk w Walmarcie.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Te walki nie mają w ogóle odpowiedniej podbudowy. Każda bitka w pierwszej części była ważna, bo zmieniała i przesuwała ewolucję bohatera. Tutaj wygląda to jak kolejna odsłona Mortal Kombat - walczymy, wygrywamy, następny.

Najbardziej widać to w ostatniej walce grupowej na arenie. 2 minuty buntu w klatkach, wybiegnięcie 50 chłopa na arene, wszyscy zdziwienie, a na koniec i tak wszyscy mają wszystko w dupie, bo bohaterowie lecą sobie na koniach poza miasto xD
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz
tak jak pisałem wcześniej, wybiegło ich na arenę kilku ale tylko siedzieli, zbijali bąki i patrzyli na Lucjusza jak się z nosorożcem napierdala

Odpowiedz
Bo mieli wiarę w swojego dowódcę, w swojego herosa, w swojego brata. Wróć.... oni go nie znali i nie było żadnej podbudowy, żeby mieli uważać go za mocarnego lidera.

Zresztą jak wszystkie inne postaci w tym filmie dla których jakiś zjeb Hanno w ciągu sekundy staje się najbardziej znanym bohaterem Rzymu. Circus Maximus. SIC! .
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(23-11-2024, 11:38)Bucho napisał(a): Tu sie moze zaraz okazac, ze jest tu duzo lepszy film do obejrzenia (nie mowie, ze od razu dobry/bardzo dobry)

Przyjmuję zakłady, że skończy się dokładnie tak samo, jak w przypadku Napoleona. Jedno i drugie pachniało kupą już po zwiastunach, okazało się kupą w kinach, więc będzie kupą nawet jak dodać do tego 10 godzin materiału. A Scott to powinien się już wziąć za czytanie książek i robienie wina, a nie filmy, bo osiągnął poziom już nawet nie upadku, ale autoparodii.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
100 ma ze świata. Przez ponad tydzień. A przewidują otwarcie w USA - 60 milionów. Czyli będzie wtopa i nie powstanie trójka Smutny
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
(23-11-2024, 11:40)Pelivaron napisał(a): Tylko śmiesznie to brzmi, bo Scott jeszcze przed premierą mówił, że ma taką pozycję w Hollywood, że wypuszcza już absolutnie gotowy film do kin i to on jest wersją reżyserską. I nie będzie żadnej wersji rozszerzonej. Okazało się, że do kin wleciała wielka kupa, która nie do końca się podoba i PRAWDZIWA wersja reżyserska nagle się znalazła Duży uśmiech

Wcześniej coś tam mówiono, że jest dłuższa wersja GII i być może ją zobaczymy, ale potem to też ucichło. 

Jak dla mnie po finansowej wtopie Napoleona zabroniono RS, aby przed premierą, kłapał dziobem, że za jakiś czas dirCut/extendedCut trafi na streaming, bo to obniża zainteresowanie wersją kinową...
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
LOL, dziadek znowu snuje jakieś bajki o zajebistej wersji reżyserskiej jak widzę.
Mógłby już sobie dać spokój i karmić gołębie na werandzie.
Zabili Pana Jezusa i wyłączyli komentarze...

Odpowiedz
Zajebistosci sie moze nie spodziewam, ale spokojnie mozna tego zrobic nizsze stany srednie (zakladajac, ze jest z czego), bo teraz to jest jeden z najgorszych filmow Scotta.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Kapitalna nitka o postaci granej przez Washingtona:



Odpowiedz
Oh, Denzel…za duzo True Romance, zdecydowanie:

I started heading down that hole, but I’ve done enough biopics, and I’m sure people are already saying, 'Macrinus wasn’t black!' They’ll say, 'Well, there were no black people in Rome.' Oh, really? Well, how did they get so dark-skinned? You know, somebody rolled through there. Go call up Hannibal. Maybe he did.

https://s2.dmcdn.net/v/Cxhwd1MZlXpBryP4F/x1080

https://screenrant.com/gladiator-2-macrinus-historical-inaccuracy-denzel-washington-response/
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.

Odpowiedz
Kolejny staje się kretynem na starość.

A tak, w ogóle, lewaki nawet nie potrafią zagrać kartą, że to zupełnie inna postać. Więc z 1 strony calkowicie zmieniają historię a z 2 utrzymują, że to postać... historyczna?
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Najlepsze w tym wszystkim jest zawsze tłumaczenie, że "to nie jest film historyczny, tylko inspirowany historią". No OK, czekam na czarnego Stalina i białego Luthera Kinga w filmach tylko inspirowanych historią.
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
Przecież Denzel też jest biały. Granie czarnego zawsze wychodziło mu najwyżej średnio.
Captain Obvious

Odpowiedz
Ten film przez 90% był nawet znośny, fabuła hollywoodzka do bólu, ale dało się to oglądać - głównie przez Mescala, Washingtona i Pedro Pascala (+ muzyka, kostiumy, część CGI).

Końcówka to jedna z najgłupszych rzeczy jakie widziałem w życiu. Nie pamiętam kiedy ostatnio tak śmiałem się w kinie, dosłownie nie mogłem uwierzyć w to co się dzieje na ekranie. Wyglądało jakby cały ten segment był pisany przez Tommy'ego Wiseau.

Odpowiedz
A nie śmiałeś się już na szpiegującej Consueli? Przecie ten film to kreskówka od początku. Brakowalo tylko strusia pędziwiatr* na arenie.
* tyle, że to błędny przeklad polski
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Tego typu naciąganych akcji było mnóstwo, ale miało to jeszcze jakieś (bardzo luźne) oparcie w logice i wydarzeniach historycznych.

Ale finał... W T F


Odpowiedz
(25-11-2024, 16:49)Capt. Nascimento napisał(a): Ten film przez 90% był nawet znośny, fabuła hollywoodzka do bólu, ale dało się to oglądać - głównie przez Mescala, Washingtona i Pedro Pascala (+ muzyka, kostiumy, część CGI).

Postać grana przez Pascala to jest jakieś kuriozum. Jego story arc:

Koniec Uśmiech Ten koleś nic nie prezentuje, nic nie zmienia, nie doprowadza do żadnego zwrotu akcji. Gra też na zatwardzeniu.
Oświadczenie: The Wire jest najlepszym serialem jaki widziałem. Six Feet Under jest na drugim miejscu.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości