Ankieta: Jak oceniasz "Godzilla: King of the Monsters"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Godzilla
tym gorzej. skoro und3r wie, ze atomowka nic nie da, to czemu wojsko tego nie wie :(

Odpowiedz
Świetny zwiastun. Jeden tylko zgrzyt, mam niemiłe wrażenie, że Juliette Binoche i jej współpracownicy będą robili dosłownie wszystko aby nie dobiec na czas do wyjścia ewakuacyjnego :)

Odpowiedz
Ma już dobrych kilka dni ale jakoś ten fajny oficjalny plakat został niewklejony w tym wątku:

[Obrazek: 1511994_737256732971400_1811085519_o.jpg]

Odpowiedz
Wszystkie ujęcia MUTO ze zwiastuna:

The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
(06-04-2014, 13:38)raven.second napisał(a): Nie, nie obudziły. Jest przecież wyraźnie powiedziane, że próby nuklearne miały na celu zniszczenie Godzilli i nic z tego nie wyszło.
Bardzo ciekawe jest twierdzenie, że to nie one były przyczyną przebudzenia wcześniej nie oglądając filmu. Masz do niego wcześniejszy dostęp, czy prekognicja? Próby zabicia Godzilli ładunkami jądrowymi zakamuflowanymi na testy nie wcale tego wyklucza. Jak Amerykanie posiadali już takie ładunki, to oczywiste jest, że musieli je wcześniej przetestować i tym wybudzając go przy okazji. Wstępnie lepszego sposobu nie widzę. Samoistne przebudzenie się Godzilli to bardzo słaba opcja. Przebudzenie w wyniku podwodnych badań znalezionej anomalii też jest lipne - zbyt małe zaawansowanie technologiczne w tamtym okresie czasu. Inny potwór, to też słabizna - było by to samo co w filmie, tylko pół? wieku wcześniej. Ma ktoś jakąś inną, ale w miarę sensowną propozycję?

(06-04-2014, 13:58)und3r napisał(a): (...) podobnie jak ma się sprawa z myśliwcami atakującymi na kontakt wzrokowy we mgle, zamiast z 2 km.
No i mamy drugą głupotę, a Mierzwiak nie mógł się doszukać żadnej (chyba wiem dlaczego - bo by to zepsuło mu wyidealizowane wyobrażenie o tym filmie i po wpisach widzę, że nie tylko jemu). W PR też to było - F-22 specjalnie podlatywały za blisko by potwory mogły je strącić.

(06-04-2014, 13:58)und3r napisał(a): Nie zgadzam się zupełnie. To raczej Ty przeceniasz w tym momencie siłę rażenia broni nuklearnej, zwłaszcza w wodzie. Nawet detonując głowicę strategiczną (w filmie mowa raczej o czymś takim, nie o Tsar Bombie) nad lądem, czyli tak jak się to robi normalnie, nie masz gwarancji zabicia ludzi w bezpośrednim (powiedzmy kilkaset metrów) sąsiedztwie eksplozji, jeśli mają oni jakąś osłonę, bunkier, transporter opancerzony. Fala uderzeniowa przejdzie i tyle, im nowsza technologia głowicy tym mniejsze zostaje też promieniowanie później. Ile pancerza może mieć taka Godzilla? Z pół metra? Spokojnie wystarczy aby skończyło się na poparzeniach, nie na "spopieleniu" gada. Spopielić to mogą się drzewa od fali termicznej, nie Godzilla. A już na pewno nie Godzilla pod wodą.

1. Bez obrazy, ale z tego co napisałeś o broni atomowej wynika, że nie wiesz o czym piszesz:
a) poczytaj sobie o skutkach ataku na Hiroshimę/Nagasaki - na jakich odległościach ginęli ludzie;
b) co do spopielenia
"Z tego powodu przy temperaturze typowej dla wybuchów jądrowych 60-100 milionów stopni C, która jest około 10 000 razy większa od temperatury panującej na powierzchni Słońca"
http://www.atominfo.pl/atom7.html#7.3.1
Trzeba naprawdę, ale to naprawdę się postarać, żeby uwierzyć, że Godzilla mógłby przetrwać wystawienie się na tak wysoką temperaturę. Oczywiście w filmie takie założenie jest możliwe, ale jest to całkowitym odlotem i dowodzi tylko tego, że brała się za niego tak bardzo niekompetentna osoba, że trzeba było się ratować taką fikcją (poziom daleko poniżej akceptowalnego);
c) fala uderzeniowa w takiej odległości powoduje, że osłona ciebie nie ochroni, tylko zabije (jej fragmenty poszatkują Twoje ciało na tak drobne kawałeczki, że gdyby je znaleziono, to nie dałoby się rozpoznać z którego miejsca one są)
2. Nie strategiczną, a taktyczną jeżeli mowa jest o mocy ładunku.
3. Zwiastun pokazuje eksplozję nawodną/gruntową, nie wiem więc po co piszesz o jej skuteczności pod wodą (na Godzillę).

(06-04-2014, 13:58)und3r napisał(a): Bazy wojskowe i teksty z trailera sugerują jakieś eksperymenty genetyczne, MUTOS mogłoby wręcz być wojskowym akronimem na nową broń biologiczną - napuszczasz na terytorium wroga takiego potwora i robi roz&@?dol. Mogłoby też być tak, że wojsko wzięło się za robienie własnych potworów, przygotowując się na powrót Godzilli właśnie.
Niestety to tylko atrakcyjnie wygląda. Jeżeli okaże się to prawdą będziemy mieli kolejną głupotę. Już tłumaczę dlaczego - zbyt duże koszty i zbyt duże ryzyko, że coś pójdzie nie tak oraz trudność ukrycia czegoś tak dużego. Taniej i o wiele bezpieczniej będzie opracować jaką konwencjonalną broń nowego rodzaju (działo elektromagnetyczne, rakiety hipersoniczne). Prościej było by też opracowanie jakiegoś zabójczego wirusa. Jeżeli MUTO będą bronią wojska, to Godzilla wyczuje je telepatycznie(?), czy może czeka nas klasyka gatunku - coś idzie nie tak & uciekają z tajnej bazy i dopiero wtedy swoim destrukcyjnym działaniem przebudzają ponownie Godzillę?
firo, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Mar 2014.

Odpowiedz
Cytat:Bardzo ciekawe jest twierdzenie, że to nie one były przyczyną przebudzenia wcześniej nie oglądając filmu. Masz do niego wcześniejszy dostęp, czy prekognicja?
Oglądałem zwiastun, na którym jest powiedziane wprost - w 1954 obudzili coś (nie jest powiedziane w jaki sposób), a testy nie były testami, tylko próbami ubicia tego czegoś.

Około pierwszej minuty i kilku sekund.

Odpowiedz
Widmilla.
/www.filmmusic.pl - me recki 
#istandbydaenerys






Odpowiedz
Godzilla kontra widmodora

Odpowiedz
(06-04-2014, 11:16)Mierzwiak napisał(a): PO CO żołnierzom w tym filmie karabiny?

BO TO żołnierze. Mundury też byś im pewnie zabrał i wzorem papy Spielberga dał wszystkim krótkofalówki, żeby mogli Godzillę zagadać na śmierć. :)

Cytat:I po co z nich strzelają do 120-metrowego stworzenia?

Ty tak na serio?
Don't play with fire, play with Mefisto...
http://www.imdb.com/user/ur10533416/ratings

Odpowiedz
(06-04-2014, 16:00)firo napisał(a): 1. Bez obrazy, ale z tego co napisałeś o broni atomowej wynika, że nie wiesz o czym piszesz:
Sam nie wiesz:P

(06-04-2014, 16:00)firo napisał(a): a) poczytaj sobie o skutkach ataku na Hiroshimę/Nagasaki - na jakich odległościach ginęli ludzie;
b) co do spopielenia
"Z tego powodu przy temperaturze typowej dla wybuchów jądrowych 60-100 milionów stopni C, która jest około 10 000 razy większa od temperatury panującej na powierzchni Słońca"
http://www.atominfo.pl/atom7.html#7.3.1
Trzeba naprawdę, ale to naprawdę się postarać, żeby uwierzyć, że Godzilla mógłby przetrwać wystawienie się na tak wysoką temperaturę. Oczywiście w filmie takie założenie jest możliwe, ale jest to całkowitym odlotem i dowodzi tylko tego, że brała się za niego tak bardzo niekompetentna osoba, że trzeba było się ratować taką fikcją (poziom daleko poniżej akceptowalnego);
c) fala uderzeniowa w takiej odległości powoduje, że osłona ciebie nie ochroni, tylko zabije (jej fragmenty poszatkują Twoje ciało na tak drobne kawałeczki, że gdyby je znaleziono, to nie dałoby się rozpoznać z którego miejsca one są)
a) skoro już sięgasz po tło historyczne, to wiedz, że w Hiroshimie i Nagasaki zginęło znacznie mniej osób niż w nie-atomowych bombardowaniach Tokio, zresztą i tak nie ma to nic wspólnego z tematem, ponieważ ja pisałem o ludziach za stosowną osłoną, czyli np. (co też napisałem) w bunkrze/transporterze opancerzonym (btw, była nawet taka scena w Dniu Niepodległości, jak walnęli atomówką w talerz obcych i czekali na potwierdzenie zwiadu w transporterze, będącego w kontakcie wzrokowym ze statkiem - co jak co, ale nie było w tej scenie nic nierealistycznego, nic by się tym żołnierzom nie stało po takim wybuchu), co jest jeszcze jako-taką analogią do Godzilli, która ma potężny pancerz;

b) temperatury jakie podajesz nie mają nic wspólnego z falą uderzeniową, to są wartości charakterystyczne dla samej reakcji i występują jedynie w ścisłym hipocentrum wybuchu, gdyby Godzilla dostałą głowicą bezpośrednio to tak, powinna jej odparować czaszka, ale w przypadku tak ciężko opancerzonego gada wystarczyłoby kilkaset metrów dystansu (przyjąć należy, że Godzilla porusza się bardzo szybko) aby efekt był znikomy - przykładowo w Hiroshimie ludzie ginęli w promieniu około 3000 metrów (przy czym tylko niewielki procent z powodu temperatury, która bardzo gwałtowanie spada wraz z odległością od hipocentrum), a czym jest człowiek w porównaniu z Godzillą?

c) o jakiej konkretnie odległości mówisz? Bo kilkaset metrów spokojnie wystarczy aby solidna osłona uratowała Ci życie, mówię o konkretnym opancerzeniu, nie zwykłym budynku, bo Godzilli z założenia nie należy traktować jako łatwego w ubiciu.

(06-04-2014, 16:00)firo napisał(a): 2. Nie strategiczną, a taktyczną jeżeli mowa jest o mocy ładunku.
3. Zwiastun pokazuje eksplozję nawodną/gruntową, nie wiem więc po co piszesz o jej skuteczności pod wodą (na Godzillę).
2. To akurat prawda - moje przejęzyczenie, zdarza się najlepszym:P
3. Bo Godzilla może czmychnąć pod wodę? Była jakaś scena w zwiastunie wskazujące na uderzenie atomówką w Godzillę na lądzie?

(06-04-2014, 16:00)firo napisał(a): Niestety to tylko atrakcyjnie wygląda. Jeżeli okaże się to prawdą będziemy mieli kolejną głupotę. Już tłumaczę dlaczego - zbyt duże koszty i zbyt duże ryzyko, że coś pójdzie nie tak oraz trudność ukrycia czegoś tak dużego. Taniej i o wiele bezpieczniej będzie opracować jaką konwencjonalną broń nowego rodzaju (działo elektromagnetyczne, rakiety hipersoniczne). Prościej było by też opracowanie jakiegoś zabójczego wirusa. Jeżeli MUTO będą bronią wojska, to Godzilla wyczuje je telepatycznie(?), czy może czeka nas klasyka gatunku - coś idzie nie tak & uciekają z tajnej bazy i dopiero wtedy swoim destrukcyjnym działaniem przebudzają ponownie Godzillę?
1) Trudność ukrycia jest wręcz "premise" całego filmu, więc argument bez sensu
2) Koszty dla tajnych operacji militarnych nigdy nie są za duże:P Bywają tylko niedostatecznie kreatywnie księgowane...
3) Badania nad nowymi zabawkami dla wojska są prowadzone na bardzo wielu płaszczyznach równolegle, praca nad MUTO nie musi wcale wykluczać prac nad bronią elektromagnetyczną czy jakąkolwiek inną
4) Skoro film zakłada, że Godzilla jest pozostałością jakiejś prehistorycznej rasy i zostają znalezione szczątki, to badanie ich (DNA i te sprawy) jest oczywistością, a od tego tylko krok do rozpatrywania potencjalnych zastosowań militarnych

Odpowiedz
Że tak się wtrącę, czy tą osłoną może być lodówka? :)

Odpowiedz
(06-04-2014, 22:35)Szaman napisał(a): Że tak się wtrącę, czy tą osłoną może być lodówka? :)

http://www.cinemablend.com/new/Indiana-Jones-Actually-Could-Have-Survived-Nuke-Fridge-35710.html

Odpowiedz
A niech to! :)

Odpowiedz
Chociaż wg:

http://www.discovery.ca/Article.aspx?aid=13515

Had Indy been further away, the force from the explosion would have had time to dissipate, and the fridge would have protected him from harmful gamma rays.

But at such close range, Professor Jones would definitely not have survived.


Jones był za blisko.
Ja nie widziałem tego filmu, więc ciężko mi się wypowiadać:P
Jednak zaryzykuję, że pancerz Godzilli daje nieco lepszą ochronę niż ołowiana lodówka..,

Odpowiedz
Jakby ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości:

[Obrazek: M8TwmGs.png]
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...

Odpowiedz
The Return of Godzilla [1984], czyli początek ery Heisei i pierwsza wprawka do seansu filmu Edwardsa :)

Fajna bzdura, głupia niemiłosiernie, ale fajna. To jeszcze nie ten design Gojiry, który najbardziej mi się podoba, ale już blisko. Monstrum świetnie się prezentuje, a wszelkie ujęcia z makietami wymiatają. Mogli sobie tylko darować wmontowywanie faceta w kostiumie w prawdziwe ujęcia miasta i uciekających tłumów, bo zawsze zaczynają się problemy ze skalą i Godzilla skacze z 50 na jakieś 200 metrów między ujęciami. No ale OK.

Ludzcy bohaterowie są absolutnie beznadziejni i zastanawiam się czy to z filmem jest coś nie tak, czy może ze mną? Czy "śmierć" Godzilli w finale powinna mnie smucić? Z drugiej strony dialog Ludzie stworzyli potwora. To ludzie są potworami zdaje się jakby wskazywać na to, że to jednak Godzilli powinno się kibicować, nawet jeśli sieje śmierć i zniszczenie.

Wisienką na torcie jest potężna dawka kiczu w postaci sielsko-romantycznego motywu muzycznego, który atakuje ilekroć na ekranie pojawia się (śliczna, ale niepełniąca żadnej roli) kobieca bohaterka i facepalmowy epizod z bezdomnym. Hihi.

6/10

Odpowiedz
Wyżej od oryginału? Tego się nie spodziewałem.

Design potwora oczywiście jeszcze nie jest doskonały (zezowate, nieruchome oczy lalki) ale to ogromna poprawa względem wcześniejszych filmów.

Główna wada wersji z 1984 roku to - zaledwie dwie sekwencje z tytułowym potworem. A bez niego jest nudno.

W maju też sobie powtórzę Godzille, od 1989 do 1999 roku.

Odpowiedz
Też się nie spodziewałem. OK, film mi się podoba, ale pierwszy Gojira wydawał mi się lepszy, poważniejszy, lepiej wykonany no i fabuła lepsza.

Cytat:Ludzcy bohaterowie są absolutnie beznadziejni i zastanawiam się czy to z filmem jest coś nie tak, czy może ze mną?
Przecież wiadomo, że w tego typu filmach i slasherach (szczególnie u Godzilli) bohaterowie są do dupy i właściwie ogląda się to dla potwora, któremu się skrycie kibicuje :).

Odpowiedz
(06-04-2014, 16:57)raven.second napisał(a): Oglądałem zwiastun, na którym jest powiedziane wprost - w 1954 obudzili coś (nie jest powiedziane w jaki sposób), a testy nie były testami, tylko próbami ubicia tego czegoś.
Nie jest opowiedziane w jaki sposób, ale pomimo tego twierdzisz (a nie przypuszczasz), że próby nie były przyczyną przebudzenia - naprawdę nie widzisz w tym nic niewłaściwego? Napisałem już wcześniej dlaczego taka opcja jest możliwa, ale specjalnie dla Ciebie napiszę to jeszcze raz, mam nadzieję, że jaśniej niż poprzednio. Jeżeli Amerykanie posiadali ładunki jądrowe, z których jeden z nich został użyty przeciw Godzilli w 1954, to musieliby je przetestować przed tym rokiem. Chyba nie myślisz, że mogliby zastosować bombę, której nie przetestowano wcześniej (jej model, zakładając, że była ona czymś lepszym niż pierwsze, prymitywne bomby atomowe - rozwój technologiczny, poszukiwanie czegoś lepszego w skutkach i wspomniany rok w pełni uzasadniają takie założenie) i mogącej zawieść. Właśnie podczas nich mogli go obudzić. Testy po tym momencie, a za które mylnie bierzesz te, które ja mam na myśli, to odmienna kategoria niż wcześniejsze, właśnie z tego powodu, że były przykrywką - miały odmienny cel. Widzisz już różnicę i łapiesz, które testy mogły przebudzić Godzillę?

und3r napisał(a):a) skoro już sięgasz po tło historyczne, to wiedz, że w Hiroshimie i Nagasaki zginęło znacznie mniej osób niż w nie-atomowych bombardowaniach Tokio, zresztą i tak nie ma to nic wspólnego z tematem, ponieważ ja pisałem o ludziach za stosowną osłoną, czyli np. (co też napisałem) w bunkrze/transporterze opancerzonym (btw, była nawet taka scena w Dniu Niepodległości, jak walnęli atomówką w talerz obcych i czekali na potwierdzenie zwiadu w transporterze, będącego w kontakcie wzrokowym ze statkiem - co jak co, ale nie było w tej scenie nic nierealistycznego, nic by się tym żołnierzom nie stało po takim wybuchu), co jest jeszcze jako-taką analogią do Godzilli, która ma potężny pancerz;
A mówiłem, żebyś zapoznał się z skutkami ataku na Hiroshimę/Nagasaki. Gdybyś to zrobił, to byś takich rzeczy nie pisał. W tych miastach były też budynki z betonu i w podanej przez Ciebie odległości od centrum wybuchu te Twoje "stosowne osłony" przestały istnieć razem z ludźmi we właściwym momencie, ludźmi, którymi wg Ciebie miały ocalić. Czynniki rażenia broni atomowej są znacznie potężniejsze niż Ci się wydaje.

und3r napisał(a):b) temperatury jakie podajesz nie mają nic wspólnego z falą uderzeniową,
A miały mieć?

und3r napisał(a):to są wartości charakterystyczne dla samej reakcji i występują jedynie w ścisłym hipocentrum wybuchu, gdyby Godzilla dostałą głowicą bezpośrednio to tak, powinna jej odparować czaszka, ale w przypadku tak ciężko opancerzonego gada wystarczyłoby kilkaset metrów dystansu (przyjąć należy, że Godzilla porusza się bardzo szybko) aby efekt był znikomy - przykładowo w Hiroshimie ludzie ginęli w promieniu około 3000 metrów (przy czym tylko niewielki procent z powodu temperatury, która bardzo gwałtowanie spada wraz z odległością od hipocentrum), a czym jest człowiek w porównaniu z Godzillą?
Nie wiem jak mogłeś tego nie zauważyć, ale na zwiastunie Godzilla znajduje się bardzo blisko bomby atomowej w momencie jej wybuchu (przekładając na Twoje - prawie bezpośrednio) - dużo mniej niż wspomniane 3 km. Temperatura owszem spada gwałtownie wraz z powiększaniem się kuli ognia, ale Godzilla znajduje się wystarczająco blisko, żeby znaleźć się w jej zasięgu. Niech na takiej odległości ma temperaturę 6000 stopni C, to i tak spokojnie wystarczy to na jej spopielenie (temperatura powierzchni Słońca to 5500 stopni C).

und3r napisał(a):c) o jakiej konkretnie odległości mówisz? Bo kilkaset metrów spokojnie wystarczy aby solidna osłona uratowała Ci życie, mówię o konkretnym opancerzeniu, nie zwykłym budynku, bo Godzilli z założenia nie należy traktować jako łatwego w ubiciu.
Tak - tylko w przypadku takich "popierdółek" wśród atomówek jak M-29 Davy Crockett.

und3r napisał(a):3. Bo Godzilla może czmychnąć pod wodę? Była jakaś scena w zwiastunie wskazujące na uderzenie atomówką w Godzillę na lądzie?
Ty chyba jednak zwiastuna nie widziałeś.

und3r napisał(a):1) Trudność ukrycia jest wręcz "premise" całego filmu, więc argument bez sensu
Dla Ciebie bez sensu, ponieważ ja mówię o realizmie, a Ty myślisz, że o filmie.

und3r napisał(a):3) Badania nad nowymi zabawkami dla wojska są prowadzone na bardzo wielu płaszczyznach równolegle, praca nad MUTO nie musi wcale wykluczać prac nad bronią elektromagnetyczną czy jakąkolwiek inną
Nie widzę sensu w wydawanie pieniędzy na opcję wielokrotnie droższą i z wielokrotnie większym ryzykiem niepowodzenia, gdy dostępna jest korzystniejsza alternatywa. Nawet jako opcja zapasowa/na ewentualność niezadziałania pierwszej - konwencjonalny oręż stanowi wiele rodzajów broni, jest więc w czym wybierać w zapewnieniu sobie takiej opcji.

und3r napisał(a):4) Skoro film zakłada, że Godzilla jest pozostałością jakiejś prehistorycznej rasy i zostają znalezione szczątki, to badanie ich (DNA i te sprawy) jest oczywistością, a od tego tylko krok do rozpatrywania potencjalnych zastosowań militarnych
Przy tak ogromnym poziomie zmian, których trzeba by było dokonać nie będzie wiele droższe i bardziej czasochłonne stworzenie czegoś od początku. Poza tym o wiele łatwiej było by stworzenie klona Godzilli i zastosowanie w nim jakiejś formy sterowania nim.
firo, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Mar 2014.

Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
2 gości