Ankieta: Jak oceniasz "Godzilla: King of the Monsters"?
10/10
9/10
8/10
7/10
6/10
5/10
4/10
3/10
2/10
1/10
[Wyniki ankiety]
 
Uwaga: To jest publiczna ankieta, więc każdy może zobaczyć na co zagłosowano.





Godzilla
Cytat:Będzie jakieś 6/10

I knew it!


Odpowiedz
Może "Ju knew it", może nie. Dla mnie ten film nie zasługuje na pełne 7 ale też nie na 5.
Więc... uważaj, będzie zaskoczenie, daje mu coś pośrodku, czyli 6.

Zamiast spamu napisałbyś coś sensownego.
welcome to prime time bitch!

Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man.

Odpowiedz
Cytat:Dla mnie ten film nie zasługuje na pełne 7 ale też nie na 5.

Zgadzam się. Na 5 na pewno nie zasługuje.

Zastanawiam się też czy moje 3/10 to nie za dużo dla tego filmowego ścierwa, które usiłowało udawać Spielberga zapominając o tym jak istotny był u niego taki drobny szczegół jak... ciekawie zarysowane postacie ludzkie.

Odpowiedz
(14-08-2014, 20:18)Juby napisał(a): Sequel Godzilli Edwardsa będzie miała premierę 8 czerwca 2018 !

Długo przyjdzie czekać, ale może zatrudnią jakiegoś lepszego scenarzystę do pisania tekstu, bo Edwards na stołku reżysera, aż taką porażką nie jest. W sumie z wszystkich zapowiadanych 'monster movie' Godzilla zapowiada się chyba najlepiej - głównie dlatego, że nie ma jeszcze scenarzysty i nie wiadomo co nas czeka :P

"Pacific-Rim 2" ma Zaka "beztalencie" Penna i nawet Del Toro tu nie pomoże... a tekst do "Skull Island" napisał, z tego co widzę na IMDB, Max Borenstein, czyli gość od "Godzilli" :)))

No i mam nadzieje, że po sukcesie "A:AoU" nie przyjdzie im do głowy ponownie angażować Kick-assa i Scarlet Witch...
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.




Odpowiedz
Cytat:ciekawie zarysowane postacie ludzkie

Była taka, cała jedna (albo inaczej - zarysowana w ogóle), szkoda tylko że pozbyto się jej po pół godziny filmu. Nie mogę przeboleć że mając aktora z takim talentem i charyzmą zdecydowano się na podobny krok. Taylor-Johnson jest NUDNY.

Odpowiedz
Dokładnie. Cranston to jedna z całych dwóch zalet tego film i z nim mogłoby coś z tego być. Moje zainteresowanie filmem umarło wraz z jego postacią.

Odpowiedz


Takiego wrednego jaszczura chcemy w sequelu :).

Odpowiedz
Powtórka zaliczona. Po frustrujących, postkinowych przemyśleniach ocena spadła z 6 na 3, ale teraz wraca na raczej stabilne 5/10, bo jednak nie chciałbym, by (liczne) wady przyćmiły niezaprzeczalne plusy tej produkcji, ale o tych, jak o minusach, już się naprodukowałem, więc tylko dwa nowe przemyślenia, które nasunęły mi się po potwórce (buahaha):

1) Kolejny gwóźdź do trumny tego, jak nieciekawie napisani są bohaterowie tego filmu i relacje między nimi: czy tylko mi wydało się dziwne, jak sztywna, oficjalna jest relacja Watanabe-Hawkins? Widzimy ich jako naukowców na początku filmu, a później 15 lat później. Czy pracując przez tyle lat ludzie nie zbliżają się jakoś ze sobą? Nie powinni sobie mówić po imieniu zamiast zwracać się do siebie per "doktor"? Dziwne.

2) Jak działa w tym filmie impuls elektromagnetyczny emitowany przez MUTO? Z jednej strony widać rozchodzącą się falę, które jest efektem pojedynczego impulsu, a z drugiej okazuje się, że prąd wraca w momencie śmierci stworzenia tak jakby impuls emitowany był "w locie". Wiem że to fantastyka, ale wypadałoby to dopracować. Wreszcie po co żyjącemu miliony lat temu stworzeniu taka zdolność?

Odpowiedz
Co do drugiego punktu, miał to być mechanizm obronny przeciwko atomowemu oddechowi Godzilli. Niebieski promień miał pochodzić z przemian elektromagnetycznych w jego kolcach, więc impuls pozbawiał go tego powerupa:). Tyle że info o tym wyleciało z finalnej wersji filmu, więc lipa.
Red, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since Aug 2012.

Odpowiedz




Crysenberg :P

Odpowiedz
Gigantyczne spadki w box office (w międzynarodowym rekordowe!), oceny widzów, wynik sond na najgorsze filmy roku póki co wskazują, że Godzilla się nie podobała (fuck rottentomatoes) ale jak widać media dalej w zaparte będą utrzymywać, że wersja Emmericha była jeszcze gorsza.

Odpowiedz
(25-08-2014, 15:36)Gieferg napisał(a): Dokładnie. Cranston to jedna z całych dwóch zalet tego film i z nim mogłoby coś z tego być. Moje zainteresowanie filmem umarło wraz z jego postacią.

Cranston jest doskonale obojętny jeśli nie oglądało się Breaking Bad.

Film jest beznadziejny. Jedyne, co w nim było fajne, to moment zrzutu z samolotu. Tak jakby ktoś wymyślił dobrą scenę na początku, a potem dobudował do niej film.
HillbillyBoy, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since May 2014.

Odpowiedz
Cytat:Tak jakby ktoś wymyślił dobrą scenę na początku, a potem dobudował do niej film.
Błąd, dobre sceny to praktycznie cały początek oraz koniec (gdy Godzilla napieprza się z dwoma MUTO i coś w końcu naprawdę widać). Do tego dobudowano resztę w której jest tylko parę fajnych elementów, czyli wygląd Olsenki oraz Godzilla śmigający na szybernastym planie, daleko daleko w tle.

Odpowiedz
(09-09-2014, 23:31)raven.second napisał(a): Błąd, dobre sceny to praktycznie cały początek oraz koniec (gdy Godzilla napieprza się z dwoma MUTO i coś w końcu naprawdę widać). Do tego dobudowano resztę w której jest tylko parę fajnych elementów, czyli wygląd Olsenki oraz Godzilla śmigający na szybernastym planie, daleko daleko w tle.

Sry, źle się wyraziłem. Miałem na myśli, że na początku wymyślono scenę zrzutu z samolotu, a potem całą resztę dorobiono wokół tej sceny.

Scena z początku filmu nie robi na mnie najmniejszego wrażenia. Gdyby chciało mi się fundować nagrody, rozpisałbym konkurs, kto znajdzie najwięcej filmów ze sceną, w której bohater/ka bezradnie patrzy przez szybę (czy inną przeszkodę np. kratę jak w Casino Royale :P) , jak jego/jej ukochane umiera.

Od razu rzucę 2 tytuły: Ekwilibrium, Prestiż.
HillbillyBoy, proud to be a member of Forum KMF Film.org.pl since May 2014.

Odpowiedz
Cytat:Cranston jest doskonale obojętny jeśli nie oglądało się Breaking Bad.

Nie oglądałem ani jednego odcinka, a Cranstona widziałem wcześniej chyba tylko w dennym rimejku Total Recall (i w Johnie Carterze gdzie nawet nie wiem kogo grał)

Cytat:Gigantyczne spadki w box office (w międzynarodowym rekordowe!), oceny widzów, wynik sond na najgorsze filmy roku póki co wskazują, że Godzilla się nie podobała (fuck rottentomatoes) ale jak widać media dalej w zaparte będą utrzymywać, że wersja Emmericha była jeszcze gorsza.

Widać tak wypada. Każdy się boi zawołać że "król jest nagi!" :)



Odpowiedz
Całkiem zabawnie to wygląda jak przez 3 minuty jedzie się po filmie by na końcu stwierdzić "Godzilla: The Good One" :)

(09-09-2014, 22:00)Juby napisał(a): Gigantyczne spadki w box office (w międzynarodowym rekordowe!), oceny widzów, wynik sond na najgorsze filmy roku póki co wskazują, że Godzilla się nie podobała (fuck rottentomatoes) ale jak widać media dalej w zaparte będą utrzymywać, że wersja Emmericha była jeszcze gorsza.

Była gorsza. Diluj z tym. Emmerich może lepiej sobie poradził z dawkowaniem ilości scen z potworem, chociaż jedyną tak naprawdę dobrą sekwencją jest pierwszy atak na Manhattan.

A i tak najlepszym filmem serii jest "Godzilla, Mothra, King Ghidorah". Serek, bo serek, ale za to jaki smaczny :)






Odpowiedz
W japońskiej serii najlepszy = puka w dno od spodu ;)

Chyba jedyne w czym Godzilla Emmericha była gorsza to efekty, tylko że, no właśnie - jak na 1998 rok wcale złe nie były.

Odpowiedz
Jak na 1998 rok złe nie są, ale i w swoim czasie też nie były czołówką. Rok wcześniej miał premierę przecież "The Lost World: Jurassic Park", który wygląda nieporównywalnie lepiej niż film Emmericha.

I co jest lepszego w tej wersji, prócz tego rozmieszczenia scen z potworem? Postacie? To ja już wolę 15 minutowy występ Cranstona. Ogólnie największym grzechem postaci w wersji 2014, jest to że mam na nie wyjebane. W przypadku 1998, poza Reno, nie mogę ich zwyczajnie zdzierżyć. Fabuła? W nowszej wersji przynajmniej zachowuje pozory jakiegoś sensu. Można mocno się spierać o muzykę, ale osobiście preferuję kompozycję Desplate.

Nie chcę wyjść na jakiegoś specjalnie zawistnego hejtera, bo ja na swój sposób całkiem lubię ten film (sprawa trochę podobna co prequele "Star Wars"), ale w jaki sposób może on się podobać bardziej od filmu Edwardsa? Nie wiem, nie ogarniam :) Ale chętnie poznam ten odmienny punkt widzenia.

Nowa wersja głównie zawiodła mnie tym że to nie jest film o Godzilli, a film z cameo Godzilli które robi pewnie za teaser "Avengers 3". Ale jak już się przełknie ten fakt to pozostaje bardzo dobry Monster Movie.

Odpowiedz
(10-09-2014, 02:56)Grievous napisał(a): I co jest lepszego w tej wersji, prócz tego rozmieszczenia scen z potworem?

Tempo i fakt, że fabuła opiera się głownie na Godzilli to najważniejszy element widowiskowego filmu o Godzilli! Jeśli wersja 98 jest pod tym względem lepsza to reszta ma małe znaczenie.

(10-09-2014, 02:56)Grievous napisał(a): Postacie? To ja już wolę 15 minutowy występ Cranstona. Ogólnie największym grzechem postaci w wersji 2014, jest to że mam na nie wyjebane. W przypadku 1998, poza Reno, nie mogę ich zwyczajnie zdzierżyć.

No widzisz, a dla mnie postacie w wersji z 1998 roku był JAKIEŚ i choć w większości to comic-reliefy to chociaż im się kibicowało i było się z czego pośmiać. Tutaj "jakiś" był tylko Carston przez swoje 15 minut i zapamiętałem, że główny bohater chyba miał na imię Ford. Resztę szkoda komentować.

(10-09-2014, 02:56)Grievous napisał(a): Fabuła? W nowszej wersji przynajmniej zachowuje pozory jakiegoś sensu.

Niby w większym stopniu niż wersja Emmericha? To ciągłe przypadkowe natrafiania głównego bohatera na potwory i silenie się na realistyczną konwencję, która im dalej w las tym słabiej wypada (zero pokazania ofiar, "ewakuacja" San Francisco, finałowe wyczyny z bombą)?

(10-09-2014, 02:56)Grievous napisał(a): Można mocno się spierać o muzykę, ale osobiście preferuję kompozycję Desplate.

Desplate'a usłyszałem w kinie, było bardzo fajne i tyle. Muzyki Arnolda mogę słuchać codziennie. Dobry soundtrack kontra świetny soundtrack, oba dizeli przepaść na korzyść filmu Emmericha.

Odpowiedz
Cytat:Tempo i fakt, że fabuła opiera się głownie na Godzilli to najważniejszy element widowiskowego filmu o Godzilli! Jeśli wersja 98 jest pod tym względem lepsza to reszta ma małe znaczenie.

Ale w wersji Edwardsa mam przynajmniej Godzillę, w filmie Emmericha się go nie dopatrzyłem :P Jedynie jakaś przerośnięta iguana biega.

Ale tak na serio. Ja się zgadzam z tym że film z 2014 to nie jest film o Godzilli, co mnie bardzo zawiodło. Ale jako film o Muto z Godzillą w tle, to jest dla mnie świetny Monster Movie.

Cytat:No widzisz, a dla mnie postacie w wersji z 1998 roku był JAKIEŚ i choć w większości to comic-reliefy to chociaż im się kibicowało i było się z czego pośmiać. Tutaj "jakiś" był tylko Carston przez swoje 15 minut i zapamiętałem, że główny bohater chyba miał na imię Ford. Resztę szkoda komentować.

Kwestia preferencji. Ja wolę już kompletnie obojętne mi postacie, niż takie które wkurwiają mnie przez cały film.

Cytat:Niby w większym stopniu niż wersja Emmericha? To ciągłe przypadkowe natrafiania głównego bohatera na potwory i silenie się na realistyczną konwencję, która im dalej w las tym słabiej wypada (zero pokazania ofiar, "ewakuacja" San Francisco, finałowe wyczyny z bombą)?

Jak dla mnie film Edwardsa nawet nieźle maskuje te problemy (nie mówię że ich nie ma!), wersja Emmericha napieprza takowymi po ryju. Serio? Jaszczur przepływa z Polinezji francuskiej aż na Manhattan by złożyć jaja? Następnie nikt tego olbrzymiego zwierzęcia na tym Manhattanie nie może znaleźć? Nie wspominając o tym że ucieczka przed śmigłowcami, pogoń za taksówką, zaplątanie się na moście oraz rozwalenie przez kilka odrzutowców, zabiera jakąkolwiek godność i fajność potwora. A przecież to jest większość scen z jego udziałem.

Cytat:Desplate'a usłyszałem w kinie, było bardzo fajne i tyle. Muzyki Arnolda mogę słuchać codziennie. Dobry soundtrack kontra świetny soundtrack, oba dizeli przepaść na korzyść filmu Emmericha.

Kompletnie na odwrót ;)

O filmie są mocno podzielone opinie wśród widzów, a nie że "wszyscy mówią że gówno, a media wkręcają mi że jest inaczej".




Odpowiedz

Digg   Delicious   Reddit   Facebook   Twitter   StumbleUpon  








Użytkownicy przeglądający ten wątek:
1 gości