Poza tym ten materiał to kolejne obok trailerów "oszustwo", bo pokazuje zupełnie inny, ładniejszy, jaśniejszy obraz od tej ciemni którą wypuszczono do kin i na BD.
25-11-2014, 20:52
|
Godzilla
|
|
Uwielbiam breakdowny, ale nie widzę niczego ciekawego w oglądaniu jak powstawały stuprocentowo CGI ujęcia :P
Poza tym ten materiał to kolejne obok trailerów "oszustwo", bo pokazuje zupełnie inny, ładniejszy, jaśniejszy obraz od tej ciemni którą wypuszczono do kin i na BD. 25-11-2014, 20:52
Gdybym nie miał tego filmu w dupie, pewnie bym to odpowiednio poprawił :) Sony Vegas załatwia sprawę. Oczywiście o ile detale nie są utopione w smole, a po prostu nikną w "zwyczajnych" ciemnościach i da się je odzyskać. Film jest ciemny mniej więcej jak TASM, a z nim sobie poradziłem :)
25-11-2014, 23:33 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 25-11-2014, 23:41 przez Gieferg.)
MUTO, ehm znaczy Godzilla 2014 - fuuuuuuck this movie. Co za syf.
1. zrób film o Godzilli i nie pokazuj Godzilli. Skup się na chujowych potworach nie dorastających do pięt nawet Cloverfieldowi. 2. zabij jedynego fajnego bohatera z poczuciem celu i energią do działania. Zostaw gościa o posturze kciuka, z karkiem szerszym od głowy. 3. na drugim planie pokazuj raz na kwadrans jego żonę, która zostawia dziecko same sobie żeby zostać w pracy, gdzie nikomu nie pomaga, niczego nie osiąga, zostaje zapomniana przez reżysera aż do końcówki. 4. poszarp narrację jak to możliwe i pokazuj wszystko w miarę możliwości bez emocji. Tutaj scenka na statku, tutaj na moście, tu kawałek z żonką, tu znowu coś innego - bez ładu, składu, celu do którego by to zmierzało, płynności ani rytmu. 5. zrób z Godzilli Anakina Skywalkera który ma przywrócić balans mocy. Nie wyjaśniaj, skąd taka teoria przyszła do łba Japońcowi. It's what he choose to believe. 6. zamień dobre ujęcia z trailera na gorsze ujęcia z trailera. Pogorsz kolorystykę (świetnie to wróży Jurassic World). 7. dodaj muzykę przypominającą trochę Elfmana z filmów Burtona. Wywal w pizdu pamiętny Marsz Godzilli i zastąp go generycznym plumkaniem. 8. postaraj się, żebym miał gdzieś niszczenie miast, poświęcenie bohaterów, zagrożenie ich życia. Ogólnie: bądź Garretem Edwardsem. 1+/10, przy czym plus z wielkiej łaski - za scenę z zamykaniem drzwi w elektrowni (jedyna ze śladami emocji) i bazę zbudowaną wokół kokonu MUTO (dziwny, niepokojący, świetny design). Ogólnie: nieoglądalne. 27-11-2014, 21:36 (27-11-2014, 21:36)military napisał(a): MUTO, ehm znaczy Godzilla 2014 - fuuuuuuck this movie. Co za syf. Janusze filmowznawstwa w natarciu. 27-11-2014, 22:14
Ale to najprawdziwsza prawda. Chociaż za sceny w których widać Godzillę film ma u mnie 4/10.
27-11-2014, 22:19 Cytat:Janusze filmowznawstwa w natarciu.KMF trolls strike back. I na cholerę cytujesz w całości post pod którym odpisujesz? U mnie 3/10 - punkt za Cranstona, punkt za Godzillę, a jeden punkt za darmo, bo skala mi się zaczyna od 1/10. 27-11-2014, 22:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-11-2014, 22:54 przez Gieferg.) Huntersky napisał(a):Ale to najprawdziwsza prawda. Dla ciebie oczywiście. Gieferg napisał(a):U mnie 3/10 Wiadomo, a nowy "Hobbit" to film roku już teraz nawet bez oglądania ;)
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
27-11-2014, 22:28
Na razie Miasto 44. Hobbit pewnie już wkrótce.
Ale Godzilla też już nie jest dnem roku, odkąd obejrzałem Herkulesa z Rockiem, wciąż pozostaje jednak najdenniejszym seansem kinowym mojego życia :) 27-11-2014, 22:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 27-11-2014, 22:52 przez Gieferg.)
A jak to jest, że Muty pochłaniają radioaktywność... to znaczy żrą paszczą bomby (a co żarły milion lat temu?) or whatever, i Dżapo się boi, że bomba atomowa nic im nie zrobi lub wręcz pomoże, ale już radioaktywny oddech Godzilli je zabija? Że niby zapachem?
I skąd Muto wiedział, że to ludzie, a dokładniej człowiek-kciuk zabił jego dzieci? Człowiek miałby trudności z wydedukowaniem, że pożar w środku walącego się miasta, przy przewróconej cysternie, mógł zostać wywołany celowo - jak inteligentny musiał być potwór, żeby nie tylko obwinić ludzi (których przez większość filmu ignorował), ale obwinić tego właściwego człowieka? Fajna też była scena, w której ten główny bohater (Jimmy? Joe?) pada na ziemię żeby nie zostać zauważony przez Muto, a potem celuje w niego latarką. Prawie tak fajna jak "odzyskanie danych" z 15-letnich, zalanych, przegniłych dyskietek 3,5". Albo ten totalny brak konsekwencji w budowaniu relacji ojca z synem. Na początku foreshadowing: "tato, będziesz tu jutro rano?" - "tak, synu" - oczywiście, że go nie ma, ale ten wątek został olany i do niczego nie doprowadził, bo bardziej niż na synu kolesiowi zależało na przypadkowym dzieciaku z pociągu. Powoli dochodzę do wniosku, że scenariusz tego filmu był trochę niedopracowany. 27-11-2014, 23:17 military napisał(a):Dżapo się boi, że bomba atomowa nic im nie zrobi lub wręcz pomoże, ale już radioaktywny oddech Godzilli je zabija? Że niby zapachem? Radioaktywny oddech nie zabija MUTO od razu, większego uwala na glebę na jakiś czas po prostu. Zabija go dopiero "wystrzał" prosto w paszczę ;) Wiadomo, wnętrzności są ciut mniej odporne na chociażby wysoką temperaturę niż pancerzyk pokrywający resztę cielska, zresztą widać, że robal się "topi" od środka, po czym Gadzilla urywa mu łeb.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
27-11-2014, 23:26 (27-11-2014, 21:36)military napisał(a): Skup się na chujowych potworach nie dorastających do pięt nawet Cloverfieldowi. Cloverfieldowi? Te podróbki nie dorastają do piet nawet trzecioligowym potworom z wytwórni Toho! Naprawdę, nie mogli postarać się wykupienie do dodatkowego potwora z Toho, np. Anguirusa? Zrobić walkę o tytuł drapieżnika na szczycie łańcucha pokarmowego, miast blubrów o ekologicznej równowadze i arogancji ludzia wobec Mamy Natury. I dlaczego w filmie mówią "alpha predator"? Ja spotkałem się z stwierdzeniem "apex predator" Cytat:Powoli dochodzę do wniosku, że scenariusz tego filmu był trochę niedopracowany. Trochę? W sumie czułem, że military słusznie zjedzie ten film. 28-11-2014, 00:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-11-2014, 19:42 przez OGPUEE.)
Jeszcze jedna rzecz która mi się podobała: ujęcia w którym muty latały w poziomie - ich ruch był ewidentnie stylizowany na ruch latających stworów ze starych filmów z serii: prosty, bez machania skrzydłami, powolny, cichy. Świetnie to wyglądało. No i najklimatyczniejszą sceną był oczywiście skok - gdyby cały film miał taki klimat, byłoby świetnie nawet pomimo cienkich bohaterów.
Aż mnie naszło na powtórkę Cloverfielda, który jest lepszą Godzillą niż Godzilla. 28-11-2014, 09:45
Ladies and Gentlemen, Oficjalnie ogłaszam koniec hejtu.
Powtórzyłem sobie Godzillę (uprzednio podkręciwszy odpowiednio jasność, kolory i kontrast tak, żeby wszystko było widać i jakoś się to prezentowało). W żadnym wypadku nie jest to dobry film ALE... ponieważ wizualnie przedstawiał się dobrze i nie było dziwnego efektu, który wkurzał mnie podczas seansu w kinie (przypominający oglądanie filmu 3D bez 3D), ponadto byłem już przygotowany na to, że poza końcówką wszystkie potencjalne sceny akcji skończą się zanim się zaczną, zamiast ubolewać nad tym, czego w filmie nie ma, cieszyłem się tym, co w nim jest. I choć główny bohater i jego żona to dalej kompletnie nieciekawe postacie, których los nijak mnie nie obchodzi, a Ken Watanabe to w tym filmie gośc, który przez cały czas stoi w szoku z otwartą japą, to jednak wszystkie sceny z udziałem potworów (i kilka innych) robią całkiem niezły klimat, a Cranston w pierwszych 40 minutach pozwala się jakoś w to wszystko zaangażować. Tym samym ocena leci w górę z 3 na 6/10 i bez najmniejszych wątpliwości mogę stwierdzić, że jednak Skyfall jest głupszy i bardziej wkurzający niż film Edwardsa :) (min dlatego, że kolejnymi seansami w sumie nic nie zyskuje i dalej tak samo wkurza). 04-12-2014, 12:02 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-12-2014, 12:06 przez Gieferg.)
http://variety.com/2014/film/news/japans-toho-to-produce-new-godzilla-movie-1201373457/
Nowy Godzilla od Japończyków w 2016. Jaram się, ale nie brak u mnie zmartwień efekt końcowy. Toho to nigdy nie była wysokobudżetowa wytwórnia, a teraz jest z nimi jeszcze gorzej. Ten film to może być akt desperacji który im nieco pomoże (bo z dołka ich raczej nie wyciągnie) albo całkowicie pogrąży. No i efekty specjalne... wiadomo że wyglądać to dobrze nie będzie, więc przynajmniej liczę na całkowity, nieco campowy oldschool. Jakiekolwiek zabawy z CGI wypadną fatalnie, przez co już ucierpiała mocno seria Shinsei. Nie chcę kolejnego kupsztala pokroju "Final Wars", liczę raczej na klimaty GMK. 08-12-2014, 12:19 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-12-2014, 12:21 przez Grievous.) A na Blu w dodatkach dali jakieś ochłapy...
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
31-12-2014, 02:07
Nawet jeśli to tak słabe jak wygląda, to i tak lepsze niż wszystkie japońskie filmy z tej serii (i ostatni amerykański przy okazji).
16-04-2015, 18:05 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |