16-06-2019, 00:42
|
Godzilla
|
|
Ślepy ma prawo mieć swoje zdanie o filmie, tylko niech nie kłamie o ilości scen z potworami:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 16-06-2019, 00:45 (15-06-2019, 23:12)OGPUEE napisał(a): Bo dał 6/10 Godzilli Edwardsa, to raz. No ale to nie jest przeciez przesadzona ocena. taki średni z plusem
welcome to prime time bitch!
Kenner, just in case we get killed, I wanted to tell you, you have the biggest dick I've ever seen on a man. 16-06-2019, 11:57
Cóż, w skali od 1 do 9, w której oceniasz, to w zasadzie "dobra" ocena, powiedziałbym nawet, że standardowa. :D
@OGPUEE Dzięki za rekomendację, może się przejdę, ale na pewno nie wcześniej niż 24 czerwca, bo mam za dużo spraw na najbliższy tydzień. 16-06-2019, 13:12 (16-06-2019, 00:28)slepy51 napisał(a): Panowie, przecież ten film jest słabiutki. Wy tak na poważnie? Sparafrazowałbym ironicznie słowa ojca-narratora z Wściekłych Pięści Węża, ale boję się, że ktoś bezczelnie wykorzysta je do siania lamentu o kolejnym zjawisku toksycznego fandomu :). 16-06-2019, 20:21 ![]() :) Ogólnie film do zapomnienia. Oprócz tego, że są tutaj wielkie stwory to z potworami ma to jeszcze tyle wspólnego, ze jest to potwornie nudny film. Postacie ludzkie nudne, pierwsza godzina to absolutna udręka. Później nieco lepiej, finałowe starcie nawet ok, ale po seansie czuję wielkie rozczarowanie bo obok Avengers był to najbardziej wyczekiwany przeze mnie blockbuster roku. Nawet efektami specjalnymi nie jestem jakoś powalony, chociaż było kilka ujęć nadających się na tapetę (pod względem efektów chyba Pokemony i na pewno Alitę cenię bardziej w tym roku). Na pewno obejrzę jeszcze raz na blu-rayu i wtedy może nieco lepiej wleci. Chyba zbyt wielki hajp zaważył. 5/10 Taka refleksja - wolałbym, żeby w tym filmie pojawiły się np. Kumonga, Rodan, Anguirus czy Mothra, a King Gidorah dopiero na końcu. Byłby to idealny motyw na zakończenie i zostawienie cliffhangera przed Kongiem, który mógłby się tłuc z Godzillą, a później razem stanęliby przeciwko Gidorahowi. Albo jeszcze lepiej, żeby Gidorah w ogóle sie tutaj nie pojawiał i był tylko w Kong vs Godzilla. Tak czy siak do tego dojdzie, że oba stwory zawalczą przeciwko innemu, więc no... Mój prywatny ranking: Kong 6/10 Godzilla 6/10 (tylko, że tutaj zaznaczam, że nie widziałem filmu od premiery - przy okazji wydania blu-ray sequelu nadrobię powtórzę wszystkie odsłony uniwersum) Godzilla II 5/10
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
19-06-2019, 14:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-06-2019, 14:36 przez Pelivaron.) (19-06-2019, 14:35)Pelivaron napisał(a):Krokodyle potrafią się wznosić nad wodę dzięki sile ogona. A nie bez powodu Godzilla ma tą swoją wielką kitę. W dodatku nie widać stóp Godzilli, więc pewnie nimi rusza w wodzie. Wyjaśnione :). Cytat:Taka refleksja - wolałbym, żeby w tym filmie pojawiły się np. Kumonga, Rodan, Anguirus czy Mothra, a King Gidorah dopiero na końcu. Byłby to idealny motyw na zakończenie i zostawienie cliffhangera przed Kongiem, który mógłby się tłuc z Godzillą, a później razem stanęliby przeciwko Gidorahowi. Albo jeszcze lepiej, żeby Gidorah w ogóle sie tutaj nie pojawiał i był tylko w Kong vs Godzilla. Tak czy siak do tego dojdzie, że oba stwory zawalczą przeciwko innemu, więc no...W ogóle Godzilla vs Kong po tym zaprezentowano w poprzedniku to teraz wygląda jak przejście z Hyperiona w Energylandii na jakąś dziecięcą karuzelę (ciebie to też dotyczy postendgame-MCU). 19-06-2019, 15:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-06-2019, 15:12 przez OGPUEE.) Cytat:W dodatku nie widać stóp Godzilli, więc pewnie nimi rusza w wodzie.Przy takim ujęciu musiałby napierdalać samymi stopami jak jakiś wirnik z Caracala na wzbogacanej koksem benzynie, żeby utrzymać się w takiej pozycji xD 19-06-2019, 15:22 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-06-2019, 15:32 przez Badus.) (19-06-2019, 15:12)OGPUEE napisał(a):(19-06-2019, 14:35)Pelivaron napisał(a):Krokodyle potrafią się wznosić nad wodę dzięki sile ogona. A nie bez powodu Godzilla ma tą swoją wielką kitę. W dodatku nie widać stóp Godzilli, więc pewnie nimi rusza w wodzie. Mhm, z pewnością :) Mogliby to w prosty sposób przedstawić. Jakaś wysepka albo góra, której szczyt nie wystaje poza poziom wody, a tak wyszło... Naprawdę durnie.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
19-06-2019, 16:04 (19-06-2019, 15:22)Badus napisał(a):Cytat:W dodatku nie widać stóp Godzilli, więc pewnie nimi rusza w wodzie.Przy takim ujęciu musiałby napierdalać samymi stopami jak jakiś wirnik z Caracala na wzbogacanej koksem benzynie, żeby utrzymać się w takiej pozycji xD I dlatego unosi ogon dla równowagi :). @Pelivaron Albo jest mielizna :). 19-06-2019, 16:41
Tam pewnie była mielizna, na screenie nie ma nic czego nie można by sensownie wytłumaczyć. Autor się po prostu czepia. No może oprócz tego, że tam nie ma okrętu klasy Ohio:)
Terminator | Aliens | Terminator 2: Judgment Day | True Lies | Titanic | Avatar
Directed by James "THE KING" Cameron 19-06-2019, 17:58
Obejrzane. Do filmu podchodziłem bardzo pozytywnie... no ale niestety, był za kiepski i za durny, żebym mógł się w pełni dobrze bawić. Jestem fanem rule of cool, ale tu było za mało cool. Na szczęście im dalej tym lepiej, może dlatego, że im dalej tym więcej walk potworów mniej DRAMATYCZNIE złych dialogów. Niesamowite, że mając tyle lat na dopieszczenie scenariusza, cały ten hajs i dobrą obsadę można zrobić tyle rzeczy tak miernie.
Oczywiście jest tam trochę fajnych scen, jak wspominałem im dalej tym lepiej, choć zawsze jest jakieś ale... Dostajemy dość satysfakcjonującą dawkę walk potworów. Dużo tu shaky cam, deszczu, czy perspektywy mrówki - ja to kupuję. Ale nie kupuję, że czasem wydaje się, że w ogóle nie mają masy. Scena szarżu Godzilli/Gidory - myślałem, że była przyspieszona na potrzeby trailera, a tu takie gówno. Ja nie wiem czy koleś w kostiumie by tak gnał a co dopiero 150 metrowe potwory. Tak samo larwa Mothry i gdy Gidorah owijała Godzillę - efekty rozświetlania od środka były okropne i wszystko wyglądało sztucznie. Reżyseria słaba, zmarnowano dobrych aktorów. Co ciekawie chyba tylko Trzynastka się broni aktorsko i jako postać ma coś do zrobienia. Ogólnie... może fajniej byłoby się naspawać przed seansem? 20-06-2019, 18:43
Nie spodziewałem się że po tylu latach polscy dziennikarze wciąż będą mieli kłopoty z identyfikacją płci Godzilli. Rozumiem że u nas niewielu oglądało te filmy ale..."król potworów" no litości. Aż mi się przypomniały czasy kaiju forum gdzie złorzeczenie na takie rzeczy były na porządku dziennym.
Film mi się podobał. Może ta beznadziejna trylogia anime tak mnie zmiękczyła, ale uwielbiam jak potwory zostały przedstawione, ich osobowości i jaką rolę pełnią w tym uniwersum. Większość z tego różni się od tego co było w starych filmach, ale jest wiele nawiązań i wyraźny szacunek do tradycji i chyba tak się powinno to robić. Wiele serii ma z tym problem za bardzo opierając się na znajomych widokach czy tekstach zamiast tworzyć nowe. Za to wprowadzenie Destruktora Tlenu kompletnie nieudane, widzowie mogą nie ogarnąć co się stało. Dougherty chciał pewnie tym i groźbą nuklearnej eksplozji Godzilli nawiązać do obu śmierci potwora z poprzednich filmów tyle że z twistem. Doceniam ale tylko jako fan i nie powinna to być wymówka dla braku dobrych postaci ludzkich, czy akcji (choć ta w filmie jest ok) a więc częściowy sukces tak się nie zdobędzie widowni niestety. 21-06-2019, 23:34
Co za durny film. Nie miałem wielkich oczekiwań, bo od tego typu kina oczekuje po prostu widowiskowej akcji z prostą pretekstową fabułą, a dostałem jakiś festiwal cringu, którego praktycznie nie da się oglądać. Film ratują wyłącznie walki potworów, których jest całkiem sporo i zrealizowane są naprawdę fajnie. Nie są chaotyczne, tzn. może poniekąd są, ale widz nie ma problemu z ogarnięciem tego, co się dzieje i wszystko jest czytelne, pomimo deszczu, pyłu itp. Całość jest też naprawdę ładna wizualnie, a większość kadrów można spokojnie wrzucać jako tapetę. I na tym plusy się kończą, bo fabuła i wszelkie wątki ludzkie ssą pałkę po całości. Już sam sposób, w jaki dochodzi do uwolnienia tytanów woła o pomstę do nieba - jakiś pseudo ekologiczny bełkot. Stężenie durnot w tym filmie przekracza jakiekolwiek granice dobrego smaku. Na domiar złego gdzieś w drugim akcie potwory na dość długo schodzą z ekranu i zaczyna dominować "fabuła", wtedy też całość zalicza potężny zjazd i dopiero w finale na nowo zaczyna się dziać coś ciekawego. Straszny zawód.
PS. Nie, Godzilla nie stoi na żadnej mieliźnie, to po prostu zwyczajny babol, jakich wiele w tym filmie. 22-06-2019, 00:05 Wszystko w temacie.
The height and weight of the victim can only be estimated from the partial remains. The torso has been severed in mid-thorax; there are no major organs remaining. Right arm has been severed above the elbow with massive tissue loss in the upper musculature... partially denuded bone remaining...
23-06-2019, 16:50
Mam z "Królem potworów" na odwrót niż wielu innych widzów. Bo z tego, co widzę, dominują opinie, że "walki potworów super, ale fabuła i wątki ludzkie są do bani". A ja mam właśnie odmienne wrażenie. Wątki ludzkie, postacie i ogólnie fabuła przypadły mi do gustu bardziej niż w "Godzilli" Edwardsa (choć o to akurat nietrudno). Film oglądało się po prostu ciekawie. Ale jego najsłabszym elementem jest niestety właśnie to, co powinno stanowić główną atrakcję, czyli walki potworów. Jest ich mało (chyba trzy w całym filmie, jeśli dobrze kojarzę) i wszystkie wyglądają jak walka z Doomsdayem w "Batman v Superman". Czyli ogólnie film jest spoko, ale jak tylko potwory zaczynają się napieprzać, robi się zły. Jest to po prostu nakręcone chaotycznie i brzydko wygląda.
15-08-2019, 14:45 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-08-2019, 14:47 przez al_jarid.) (14-06-2019, 20:51)OGPUEE napisał(a): Juby, możesz a nawet musisz iść na nowego Godzillę. Naprawia wszelkie błędy filmu Edwardsa i jest od niego lepszy pod każdym względem. I w końcu Amerykanom udało zrobić udany film z Godzillą! ![]() Dobrze, że cię nie posłuchałem. :P Po wczorajszym obejrzeniu daję jakieś 2-3/10 - to było jeszcze gorsze od Nudzilli Edwardsa z 2014 (jak oni to osiągnęli?!!). Krótko: - Otwarcie wyjęte z pierwszej strony podręcznika Najprostsze i najbardziej oczywiste ekspozycje filmowe do napisania. - Uśmiałem się całe dwa razy, ale dziś nie mogę już sobie przypomnieć z czego za drugim razem. : \ - Nuda, nuda i jeszcze więcej nudy, nie ważne czy na ekranie są ludzie, czy starcia potworów, bo... - ... o ile Edwards świetnie reżyserował sceny z potworami, idealnie przedstawiał perspektywę z punktu widzenia ludzi i czuć było ogrom MUTO oraz Godzilli, tak tutaj jest tyle kolorowych filtrów, potwory są tak szybkie i lekkie, a CGI miejscami tak sztuczne, że nie zgadłbym, czy King Gidorah ma 50, czy 150 metrów. A choćby miał i 300 metrów, nie czułem stwora, tylko komputerowe pudło bez osobowości, które nieciekawie tłucze się z innymi CGI-zabawkami w CGI-lokacjach. - Pył, itp. w scenach walk potworów bym zrozumiał, ale deszcze, błyskawice, śniegi, itd. - to wszystko zostało dodane ze względu na wybór lokacji i King Gidorę, a nie ze względu na wzmożony realizm, jak u Edwardsa. Jest czytelniej niż poprzednio, bo widniej, ale wciąż nie tak, jak bym chciał. - Wszystkie postacie ludzkie są ciekawe jak leżący przy drodze kamień. No Kyle Chandler i jego córka jeszcze są "jacyś" i przechodzą jakąś tam przemianę, ale reszta to dramat. Pierdolą głupoty, ciągle powtarzają swoje imiona, aby widz je zapamiętał, wielokrotnie dopytują o imiona tytanów, opowiadają ich historię, ekspozycja, ekspozycja, bla bla, część z nich odjebano w taki sposób, że nie mogłem w to uwierzyć, a to jak zmarnowano charyzmatycznego Charlesa Dance'a na tę pozbawioną charakteru, chodzącą postać jednej miny pozostawię bez komentarza. - Latajom po całej Ziemii, dostają się wszędzie w 5 minut, nawet bez tankowania. - Napchali w tą część praktycznie WSZYSTKO, co pojawiło się w Japońskich Godzillach z 1954 i serii Heisei. Równie wielki nadmiar atrakcji, ester eggów i niepotrzebnego szajsu co w BvS Snydera. - Zmarnowano nawet motyw przewodni Godzilli, co wydawało mi się zadaniem niemożliwym. Pojawił się dwa razy, ale zamiast powodować ciary, prawie przy nim przysnąłem. - Scena po napisach - ugh... Poziom najgorszych Transformers Bay'a, albo ubiegłorocznego Jurrasic World. Teraz gorzej już być nie może, prawda? 23-08-2019, 10:43
Ja Godzillę Edwardsa lubię, mimo, że Króla jest w niej tyle, że wszystkie sceny z nim zmiesciły by się w reklamie na youtube.
Natomiast druga część - ugh, oglądałem wczoraj i już nie pamiętam o czym był ten film. Nieczytelny, nieoglądany szajs, męcząca buła którą powinni torturować więźniów w Guantanamo. Straszne w chuj to było. -1/10. 23-08-2019, 10:51 |
|
|
| Użytkownicy przeglądający ten wątek: |
| 1 gości |
![[Obrazek: FqttgdN.jpg]](https://i.imgur.com/FqttgdN.jpg)


![[Obrazek: Reaction-GIF-Angry.gif]](http://gifsec.com/wp-content/uploads/GIF/2014/03/Reaction-GIF-Angry.gif)





